Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość 123

Nabyte kompleksy

Rekomendowane odpowiedzi

Gość 123

Czesc, odkąd zobaczyłam, ze moj chlopak czasami intensywnie patrzy się na inne, ładne kobiety zaczęłam mieć jakieś kompleksy... Jestem z nim 2 lata, na początku zupełnie nie byłam zazdrośnica, a od tego czasu po prostu to mnie jakoś niszczy... Powiedziałam mu o tym ostatnio, sam trochę się zdziwił (mówił, ze nie wiedział, ze tak się wlepia w inne i że nie będzie w takim razie i ze tylko mnie kocha), zobaczymy jaki będzie efekt rozmowy. Ale no jest to coś co mnie męczy, straciłam pewność siebie, trochę zaufania do niego... Wiem, że to głupie, ale naprawdę ubodło mnie to, nie wiem co z tym zrobić. Z jednej strony wiem, że mnie kocha, bo czuję to, ale z drugiej strony no stracił trochę w moich oczach i teraz myślę tylko o tym czy na tą dziewczynę co ją mijamy się jopi, czy nie. Co mam z tym zrobić? Pomocy... Nie chcę być zazdrośnicą, bo tak poza tym to nie daje mi powodów do zazdrości, wcześniej nie odczuwałam tak zazdrości, a teraz jak przechodzi jakaś ładna dziewczyna to we mnie trochę się buzuje... I mam chęć jakoś niekorzystnie komentować te wymalowane i skąpo ubrane, mimo iż wcześniej nie miałam takich uczuć :/ pomocy!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość 123

Nigdy nie miałam problemów z akceptacją własnego ciała, lubię je i nawet chyba nie w tym problem. Po prostu trochę mnie hmm, może obrzydza fakt, ze on tak jopil się na te inne i ze może coś sobie wyobrażał...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość 123

Też się zastanawiam czy to nie jest kwestia tego, że trochę się boję czy tak naprawdę dla niego ważniejszy jest mój charakter, czy ciało

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Gość 123 napisał:

Co mam z tym zrobić?

Z tym nic, że sobą owszem. Mężczyzna jest wzrokowcem i jest to możliwe, że patrzał się nieświadomy, że sprawia tym przykrość. Zwłaszcza, że często patrzą się bo lubią taki widok, ale bez podtekstów seksualnych. Po prostu lubią patrzeć i tyle. Więcej dystansu. Moim zdaniem za bardzo się nakręcasz.

Godzinę temu, Gość 123 napisał:

czy to nie jest kwestia tego, że trochę się boję czy tak naprawdę dla niego ważniejszy jest mój charakter, czy ciało

A co ma być ważniejsze? Ciało się zmienia z wiekiem, a charakter zwykle jest taki sam do końca życia (poza kilkoma zmianami związanymi z doświadczeniami życiowymi). Jeśli będzie się kierował ciałem to długo w Tobą nie będzie 😉 , bo już po porodzie zmieni się ciało. Jeśli natomiast główną wartością jest charakter to zostanie dopóki go nie zmienisz na gorszy 😉 a ciało i tak będzie akceptował mimo zmian. To co wolisz 😉 ?


"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chyba zdajesz sobie sprawę, że nie pozbędziesz się ze swojego otoczenia (miejscowość, sąsiedzi, praca, ulica itd) młodych, atrakcyjnych dziewczyn. Mało tego, będzie przybywać Ci lat, będzie zmieniał się Twój wygląd (z wiekiem raczej się nie pięknieje), a dopływ młodych i ładnych będzie bezustanny.

I co zamierzasz z tym zrobić? Wymordować wszystkie atrakcyjne panienki, oślepić swojego faceta, czy może lepiej pogodzić się z rzeczywistością? O wygląd można dbać zawsze, ale jest mnóstwo inny fajnych rzeczy w życiu, którymi można się zająć. Robisz problem z niczego. Wiele osób zawiesza wzrok na atrakcyjnych ludziach, a Ty wpadasz w panikę, bo Twój sobie popatrzył i do tego chciałabyś mu czytać w myślach.

Ogarnij się, no chyba, że Twój facet robi to notorycznie, zapomina o Twoim towarzystwie, wykręca głowę o 180 stopni itd, zawsze można porozmawiać, ewentualnie rozstać się jeśli to powoduje takie cierpienie. Podejrzewam jednak, że przesadzasz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość 123
24 minuty temu, Yonka1717 napisał:

 

Ogarnij się, no chyba, że Twój facet robi to notorycznie, zapomina o Twoim towarzystwie, wykręca głowę o 180 stopni itd, zawsze można porozmawiać, ewentualnie rozstać się jeśli to powoduje takie cierpienie. Podejrzewam jednak, że przesadzasz.

No właśnie to się zdarza całkiem często, zdarzyło mu się też ze 2x obrócić się. No nie jest to miłe, ja tak nie robię, już zwłaszcza przy nim, więc oczekuje tego samego :/ 

Pewnie faktycznie przesadzam+no totalnie jest to prawda z tym, że charakter zostaje, a uroda przemija. Ja o tym wiem, tylko hmm, chyba się boję, ze właśnie on nie :/ 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość 123

A jak przestać się tym przejmować? Bo uwierzcie mi, że naprawdę ja nie chcę o tym myśleć i tak jak mówię-nie myślałam kiedyś. Teraz zaczęło mnie to męczyć, bo no będąc z kolegami nie zauważyłam, żeby któryś tak się wlampiał (bo tego nawet patrzeniem nie nazwę) w inne dziewczyny w mojej obecności. Też patrzyłam na jego kolegów jak byliśmy na wyjeździe i naprawde tak nie robią, mimo iż 2 nie ma dziewczyny... Tylko u niego widzę to wlampianie się. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość 123
3 godziny temu, Javiolla napisał:

Jeśli będzie się kierował ciałem to długo w Tobą nie będzie 😉 , bo już po porodzie zmieni się ciało. Jeśli natomiast główną wartością jest charakter to zostanie dopóki go nie zmienisz na gorszy 😉 a ciało i tak będzie akceptował mimo zmian. To co wolisz 😉 ?

Ja to wiem, ale właśnie chyba po prostu zasiała się we mnie wątpliwość czy on nie jest tak zbyt mocno nastawiony na ciało... A myślę, że nawet nie ma jak tego "wybadać" teraz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że więcej zyskasz, jeśli przede wszystkim docenisz sama siebie. To, że on obejrzy się za inną, nie oznacza, że Ty jesteś kiepska. Większość facetów gapi się na inne kobiety, czy to w realu, na ekranie, czy na ich zdjęcia, jednak jeśli któryś robi to ostentacyjnie, w obecności swojej partnerki, to świadczy po prostu o braku taktu. Mam na myśli takie wgapianie się, zawieszanie, wykręcanie głowy itp.

Co możesz zrobić? Najczęściej odpuścić, lub raz na jakiś czas zwrócić uwagę, ale krótko i bez większych emocji np "twoje zachowanie jest nietaktowne", lub " czuję się upokorzona, gdy tak wlepiasz wzrok w inne dziewczyny". 

8 godzin temu, Gość 123 napisał:

Powiedziałam mu o tym ostatnio, sam trochę się zdziwił (mówił, ze nie wiedział, ze tak się wlepia w inne i że nie będzie w takim razie i ze tylko mnie kocha

Myślę, że on to robi odruchowo, bezmyślnie. Nie wiem, czy jest sens kruszyć kopie?

3 godziny temu, Gość 123 napisał:

No właśnie to się zdarza całkiem często, zdarzyło mu się też ze 2x obrócić się. No nie jest to miłe

Możesz też z niego zakpić, choć nie wiem, czy to dobry sposób. Jak się ogląda, to zatrzymaj się, odwróć w stronę tamtej dziewczyny i powiedz mu obojętnym tonem, że możesz poczekać, jeśli on chce sobie jeszcze popatrzeć. Ewentualnie zaproponuj, że może pobiegnie za nią i się zapozna, jeśli tak ujęła go swoim wyglądem. Jeśli gdzieś idziecie, albo gdzieś jesteście np w sklepie, a on nagle całą swoją uwagę koncentruje na jakiejś dziewczynie, zniknij mu z oczu, odejdź w inną stronę, zniknij w jakiejś alejce w sklepie, niech Cię szuka, albo biegnie za Tobą, wtedy nic nie komentuj, powinien domyślić się, że dał plamę.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kornel
9 minut temu, Yonka1717 napisał:

albo gdzieś jesteście np w sklepie, a on nagle całą swoją uwagę koncentruje na jakiejś dziewczynie, zniknij mu z oczu, odejdź w inną stronę, zniknij w jakiejś alejce w sklepie, niech Cię szuka, albo biegnie za Tobą, wtedy nic nie komentuj, powinien domyślić się, że dał plamę.

Podoba mi się to rozwiązanie, ale napisałaś co Ty byś zrobiła, a "123" powinna wymyślić swoje rozwiązanie zamiast pytać o coś takiego na forum. W końcu z takimi błahymi problemami większość ludzi rozprawia się praktycznie codziennie i to bez pytania kogokolwiek co by zrobił na ich miejscu. Zgodzisz się ze mną?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Gość Kornel napisał:

Podoba mi się to rozwiązanie, ale napisałaś co Ty byś zrobiła, a "123" powinna wymyślić swoje rozwiązanie zamiast pytać o coś takiego na forum. W końcu z takimi błahymi problemami większość ludzi rozprawia się praktycznie codziennie i to bez pytania kogokolwiek co by zrobił na ich miejscu. Zgodzisz się ze mną?

Nie bardzo mogę się z Tobą zgodzić, dlatego, że są to dość trudne sytuacje. Trudne do oceny, dlatego, że odbiór przez osobę "pokrzywdzoną" jest  na ogół bardzo subiektywny. Tak naprawdę nie wiadomo, czy autorka przesadza, czy jest nadwrażliwa, czy przesadnie zazdrosna, czy może rzeczywiście jej facet przesadza, nie panuje nad sobą, czy jest totalnym prostakiem???

Jeżeli ktoś czuje się upokorzony takim zachowaniem, cierpi, a nawet popada w kompleksy, to nie jest błaha sprawa. Gdyby dziewczyna potrafiła poradzić sobie sama, to nie pisałaby tutaj. 

Edytowane przez Yonka1717

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Gość Kornel napisał:

ale napisałaś co Ty byś zrobiła

Nie napisałam, że ja bym tak zrobiła...chociaż może i zrobiłabym??? 😉 To była tylko propozycja, wszystko zależy od okoliczności.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, Yonka1717 napisał:

powinien domyślić się, że dał plamę.

Mężczyzna i domysły 😉 ? Nie liczyłabym na to.

Można też powiedzieć: "ładna-prawda? " ale bez ironii, bez żalu, bez pretensji czy złości... tak normalnie, wgapiając się razem z nim. Nie sądzę, że będzie aż tak bezmyślny, aby przyznać rację. A jeśli tak by było... tzn, że jest bezrefleksyjny i nietaktowny i tyle.


"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość 123

Dzieki bardzo dziewczyny :) liczę, ze po tym jak już z nim rozmawiałam o tym bedzie lepiej. Po prostu jestem zła, że nabyłam jakichś kompleksów przez taką głupotę i naprawdę mnie to męczy... Sama uważam, ze to głupie i bezsensowne, ale nie umiem zapanować nad tym, ze jest to dla mnie dosyć przykre

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość 123

I właśnie uważam, że jest to prostackie i przez to zniechęca mnie też częściowo do niego...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, Gość 123 napisał:

nie umiem zapanować nad tym

Sądzę, że mimo wszystko miałaś wcześniej jakieś ukryte kompleksy, które teraz po prostu wylazły. Będziesz umiała jeśli się z nimi zmierzysz. Nie chodzi o zapanowanie nad nimi, ale o polubienie swoich ewentualnych wad. Wtenczas nie będzie Ci to gapienie przeszkadzać, bo i tak znasz swoją wartość. Tak więc wg mnie nie skupiaj się nad tym, że nie umiesz (bo umiesz), tylko skupiaj się na mocnych stronach i akceptacją siebie taką jaka jesteś.

A chłopak pewnie bywa tez nietaktowny w innych sytuacjach, sama to zaobserwujesz z czasem 😉


"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem jak długo jesteście razem, ale...

19 godzin temu, Gość 123 napisał:

No właśnie to się zdarza całkiem często, zdarzyło mu się też ze 2x obrócić się.

Hmmm, 2 razy? w ciągu jakiego czasu? To jednak nie jest jakaś tragedia, choć zgadzam się, że takie zachowanie w obecności swojej kobiety jest pozbawione taktu. Postaraj się jednak panować nad sobą i mimo, że te sytuacje bardzo Cię denerwują, to nie rób mu awantur tylko zwracaj uwagę na to, jak się z tym czujesz. Nie reaguj też za każdym razem, gdy on spojrzy na jakąś babę. Reaguj w sytuacjach naprawdę żenujących.

Nie odnoś jego zachowania do siebie, nie porównuj się z obiektami jego chwilowego  zainteresowania. Naprawdę, postaraj się odnaleźć poczucie własnej wartości. Nie uzależniaj go od oceny i zachowania chłopaka. Tylko do tego potrzeba Ci, mówiąc ogólnie, radości życia; zadowolenia z siebie, własnych dokonań, radości z małych i dużych rzeczy, realizowania swoich pasji, no i fajnego towarzystwa. Nie zawieszaj się tylko na tym faceciku. Miłość miłością, ale nie ograniczaj sama siebie. Wiem, że to niełatwe, ale zacznij już teraz, nie upatruj jedynego szczęścia w tym człowieku.

2 godziny temu, Gość 123 napisał:

I właśnie uważam, że jest to prostackie i przez to zniechęca mnie też częściowo do niego...

Pamiętaj, że to nie jest jedyny facet na świecie. Zastanów się jednak, czy nie przesadzasz, w ostateczności zawstydź go, tak jak Ci podpowiedziałam, a przede wszystkim panuj nad emocjami. Niczego siłą nie uzyskasz. Zawsze możesz odejść, gdy uznasz, że męczysz się w tym układzie.

Napisz, jak on zachowuje się, gdy jesteście w większym towarzystwie, np na jakiejś imprezie. Czy oprócz tego, że się "wlampia" 😁, czy próbuje zbliżyć się do "obiektu", zagadywać, czy także flirtuje z innymi dziewczynami?

Edytowane przez Yonka1717

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kornel
15 godzin temu, Yonka1717 napisał:

Nie bardzo mogę się z Tobą zgodzić, dlatego, że są to dość trudne sytuacje. Trudne do oceny, dlatego, że odbiór przez osobę "pokrzywdzoną" jest  na ogół bardzo subiektywny. Tak naprawdę nie wiadomo, czy autorka przesadza, czy jest nadwrażliwa, czy przesadnie zazdrosna, czy może rzeczywiście jej facet przesadza, nie panuje nad sobą, czy jest totalnym prostakiem???

Jeżeli ktoś czuje się upokorzony takim zachowaniem, cierpi, a nawet popada w kompleksy, to nie jest błaha sprawa. Gdyby dziewczyna potrafiła poradzić sobie sama, to nie pisałaby tutaj. 

Życie składa się z wielu trudnych sytuacji. Nasze indywidualne sposoby radzenia sobie z nimi składają się na osobowość. Odnoszę wrażenie, że jej problemem jest nieumiejętność podejmowania takich decyzji albo to chorobliwa zazdrość wynikająca z pierwotnych kompleksów.

W dniu 6.10.2020 o 21:59, Gość 123 napisał:

Ja to wiem, ale właśnie chyba po prostu zasiała się we mnie wątpliwość czy on nie jest tak zbyt mocno nastawiony na ciało... A myślę, że nawet nie ma jak tego "wybadać" teraz

Co to znaczy, że jest zbyt mocno nastawiony na ciało? To brzmi jak feministyczny bełkot.

7 godzin temu, Gość 123 napisał:

I właśnie uważam, że jest to prostackie i przez to zniechęca mnie też częściowo do niego...

A ja uważam, że Twój chłopak ma testosteron na odpowiednim poziomie w przeciwieństwie do jego zniewieściałych kolegów w rurkach. Znak czasów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
20 godzin temu, Gość Kornel napisał:

Co to znaczy, że jest zbyt mocno nastawiony na ciało? To brzmi jak feministyczny bełkot.

Co prawda pytanie nie do mnie, ale co w tym niezrozumiałego? Autorka podejrzewa, że jej facet zbyt dużo uwagi przykłada do wyglądu zewnętrznego.

20 godzin temu, Gość Kornel napisał:

A ja uważam, że Twój chłopak ma testosteron na odpowiednim poziomie w przeciwieństwie do jego zniewieściałych kolegów w rurkach. Znak czasów.

Może i ma testosteron na odpowiednim poziomie, ale kulturę osobistą, znacznie poniżej poziomu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość 123
W dniu 7.10.2020 o 17:43, Yonka1717 napisał:

Napisz, jak on zachowuje się, gdy jesteście w większym towarzystwie, np na jakiejś imprezie. Czy oprócz tego, że się "wlampia" 😁, czy próbuje zbliżyć się do "obiektu", zagadywać, czy także flirtuje z innymi dziewczynami?

Hmm, o takie coś bym go nie posądzała 😜 az tak źle nie jest. Ma coś takiego, że lubi uwagę dziewczyn w sumie, bo na swój sposób go to podbudowuje, ale jest to niegroźne, bo prostu tak "zaczepia" np. dziewczynę swojego kolegi albo moją jakaś koleżankę czy coś takiego. On ogólnie przed tym jak był ze mną to miał mała styczność z dziewczynami, jakkolwiek to brzmi, wiec mam poczucie, że trochę z tego wynika to "zaczepianie". Ale no podryw to na pewno nie jest 😉

Bardzo dziękuje za to co mi napisalyscie generalnie 🙂 no generalnie nie ukrywam, że jestem młoda i czasami mam taką myśl, że no może poznam kogoś lepszego itd (może to trochę okrutne, nie wiem) i no widząc i myśląc o takich sytuacjach jak opisałam mam tę myśl. Ogólnie czasem mam poczucie, że tak jest super, to ten jedyny. A czasami się zastanawiam czy ja nie tkwię w czymś totalnie bez sensu. Ale no to chyba normalne 🙂

W dniu 7.10.2020 o 17:43, Yonka1717 napisał:

Nie wiem jak długo jesteście razem, ale...

zaraz 2 lata razem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość 123
W dniu 7.10.2020 o 22:31, Gość Kornel napisał:

A ja uważam, że Twój chłopak ma testosteron na odpowiednim poziomie w przeciwieństwie do jego zniewieściałych kolegów w rurkach. Znak czasów.

Ciekawy masz miernik "zniewieściałości", nie powiem. Ale skoro taką skalę uznajesz to akurat powiem ci, że rurek nie noszą, więc przykro mi, ale nie trafiłeś xP

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość 123

Poza tym tak jak mówię-naprawde wśród moich i jego kolegów nie spotkałam się z czymś takim w mojej obecności, więc tym bardziej jest mi przykro, że robi to akurat mój chłopak...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...