Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość Trzy-nasto-latek

Dostałem w pysk. Zasłużenie?

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Trzy-nasto-latek

Wiem, że ludzie mają poważniejsze problemy, ale i tak postanowiłem napisac. 

Znalazłem podobny wątek, ale jednak moja sytuacja jest trochę inne i prosiłbym o opinię. Mam 13 lat, brata 5 letniego. Moja mama jest po rozwodzie, trzy lata temu poznała nowego gościa. Z czasem zaczął mieszkać z nami. Ja miałem z nim relacje nawet niezłe, brat traktuje go nawet bardziej jak ojca. Problem w tym, że brat jest bardzo męczącym dzieciakiem, lubi podsłuchiwac jak są u mnie kumple, siedziałbym najchętniej z nami, jest taki, że mam go dość. Przylepia się jak rzep psiego ogona, za nic w świecie nie idzie się go pozbyć, nawet jak mu się wynajdzie jakieś zajęcie, puści coś w tv czy da tablet w łapy. Trochę posiedzi, a zaraz znowu przyłazi. Ostatnio miała miejsca mało miła sytuacja, takiej reakcji się nie spodziewałem. Zdaje sobie sprawę, że JA też przesadziłem, a mianowicie chodziło o moja odzywkę do brata. Jak zwykle brat za wszelką cenę chciał być ze mną, po raz pierwszy w życiu powiedziałem do niego, żeby dał mi spokój i się odpierd....., bo nie jestem nianką. Kłopot w tym, że słyszał to partner matki, który mi strzelił w pysk z liścia, z tekstem, że jeszcze raz się tak odezwę do małego, a to powtórzy. Od razu dodam, że to pierwsza taka jego reakcja, w życiu mnie nie uderzył, ale też ja pierwszy raz powiedziałem tak do brata. Matce nie mówiłem nic. Nie ukrywam, że w szoku jestem, no bo takiej reakcji nie spodziewałem się. Wiem, zw ja też nie powinienem tak mówić do małego, zresztą raczej wulgaryzmów przy nim nie używam, ale wyszedłem z siebie. I teraz do sedna przejde: nie chciałbym się skarżyć mamusi jak mały chłopiec, ale czy taka reakcja partnera matki nie jest przesadzona? Tzn sam nie wiem, pewnie się wkurzył, że tak powiedziałem do brata, ale.. Nie wiem, on chyba uważa, że dobrze zrobił, o czym by te słowa świadczyły jakie powiedział. Mowic mamie czy olać i zachowywać się tak, jakby nigdy nic?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość ka-wa
54 minuty temu, Gość Trzy-nasto-latek napisał:

ale czy taka reakcja partnera matki nie jest przesadzona?

I to bardzo, nie mamy prawa nikogo tak poniżać, to jest przemoc, która powinna być piętnowana. 

Rozumiem, że się wkurzył, ale powinien zareagować słownie.

Ja bym radziła powiedzieć mamie, co ona z tym zrobi, to już jej sprawa. 

Musisz się pogodzić z tym, że brat będzie się do Ciebie przylepiał, tak ma młodsze rodzeństwo, z czasem wyrośnie z tego, musisz uzbroić się w cierpliwość, taka różnica wieku pogłębia Twoje negatywne odczucia. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Loraine

Powiedz o całej sytuacji mamie. O tym że ojczym czy kim ten facet jest dla was, ze cie uderzyl i jezeli jeszcze raz tak zrobi to zadzwonisz na 112 po policje i go zglosisz. Nie boj sie. Bo jak facet podnosi lapy to juz widac cos z nim nie tak. Jak na ciebie podniosl reke to moze to zrobic i w stosunku do mmy i brata.Ty i brat dorosniecie, jak rodzenstwo jest starsze wtedy lepie sie rozumie.Wazne żebyś mimo wszystko trzymał się z bratem blisko i nie wyzywal bo to twoja rodzina. W przyszłości nie musisz mieć kontaktów z ojczymem ale brat to brat. Niech matka wie że ten facet czy ojczym nie ma prawa ciebie dotknac. Pzdr.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Dobra rada

Nie miał prawa Cię uderzyć. Powinien z Tobą porozmawiać. Trochę porywczy z niego gość. Nawet rodzic nie powinien tak reagować.  Myślę, że powinienieś powiedzieć mamie o całym zajściu na spokojnie tak jak nam napisałeś. To nie jest skarżenie. Powiedz mamie, że bardzo jej ufasz i dlatego chciałbyś jej coś powiedzieć. Pamietaj,że jeżeli ktoś raz uderzy to taka sytuacja może się niestety powtórzyć. Oby tak nie było w Twoim przypadku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Trzy-nasto-latek

On brata traktuje prawie jak swoje dziecko, mały miał dwa lata, jak mama go poznała, więc i brat jego traktuje jak ojca, nasze biologicznego nawet w ogóle nie pamięta, a i ten nas po rozwodzie równo olal, niestety.

Ja go  traktuje po prostu jako partnera mamy i tyle. Ale zawsze mieliśmy normalne relacje, rozmawialiśmy, nie było większych zgrzytow. Do teraz ani mnie ani tym bardziej brata czy mamy  nie uderzył. Ale właśnie dlatego tym bardziej byłem w szoku, zwłaszcza że strzelił mnie w pysk mocno, widać było, że jest na maksa zły. Pogadanke też mi zrobił, że nie mam prawa tak mówić do nikogo, tym bardziej do małego, no i właśnie zapowiedział, że jeszcze raz taki tekst usłyszy, a jak powiedział ,,dostane w gębę znowu, bo on nie będzie tolerował takich slow". Tak, ja sobie zdaje sprawę, że nie powinienem tak mówić, ale czasem chce mieć spokój od młodego. Przesadziłem, ale reakcja partnera matki mnie wbiła w ziemię. Jak napisałem nie wspominałem jej o niczym, więc ona bladego pojęcia nie ma, że taka akcja miała miejsce. Ale właśnie gryzie mnie to, stąd ten wątek. Czyli powiedzieć jak było? Rzecz jasna nie mam zamiaru siebie wybielać czy coś. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość ka-wa
6 minut temu, Gość Trzy-nasto-latek napisał:

Pogadanke też mi zrobił, że nie mam prawa tak mówić do nikogo

I na tym powinien poprzestać, nie radzi sobie stresem, skoro reaguje tak agresywnie, do tego grozi, więc coś innego mu się nie spodoba, też będzie się na Tobie wyżywał, bo nie jest powiedziane, że był zły, a Ty dolałeś tylko oliwy do ognia. 

Dlatego musisz powiedzieć prawdę  mamie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Matka

Napewno mamie powiedziec,ale spokojnie

Zeby sie nie zapetlic w nienawisci i zalu

Obydwoje sie zagalopowaliscie..kazdy popelnia bledy..powinien przeprosic Ciebie..a Ty brata..pórozwawiac z nim

Rozumiem go...siostra mnie tez olewala(w tym  samym wieku)i dzisiaj jako osoba dorosla tego zaluje

Wiec czasem go dopusc do swojego zycia...i rozmawiaj z nim...ok,bylo super ale teraz daj mi czas ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Trzy-nasto-latek

To nie chodzi nawet o to, że olewam małego, ale też chce mieć spokój, zwłaszcza jak ktoś jest u mnie. Jakoś  nie widzi mi się, żeby się wsłuchiwał o czym gadamy. Między nami jest jednak duża różnica wieku, szybko się nie zatrze, narazie to nawet nie mamy wspólnych tematów, bo i niby jakie? A on jest taki przylepiasty,  ma jakąś,,obsesje" na moim punkcie, czego nie rozumiem. I właśnie wiem, że przegialem i nie powinienem tak do niego mówić, żeby się go pozbyć, ale było, minęlo, czasu nie cofnę. Ale wolałbym jednak nie dostawać więcej w pysk od partnera matki. I krzywda mi nie stała, ale czułem się niefajnie bardzo. To, co mnie zaskoczylo, poza tym uderzeniem, to właśnie to grożenie, że jeszcze raz, a powtórzy to. On jest za mlodym, traktuje go w sumie jak syna, o czym wspomnialem wczoraj, więc pewnie stąd ten wkurw na mnie. Chyba go po raz pierwszy w takim stanie widziałem, bo wcześniej nigdy takich akcji nie było. 

Dziękuję za odpowiedzi. Powiem mamie, jak napisałem, siebie nie zamierzam wybielać, bo nie o to mi chodzi, ale jednak wolałbym, żeby się nie powtórzyło coś takiego. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość ka-wa
42 minuty temu, Gość Trzy-nasto-latek napisał:

więc pewnie stąd ten wkurw na mnie.

Nic go nie usprawiedliwia, bo nie ma usprawiedliwienia dla takiej agresji ojca czy ojczyma, nie ma to znaczenia. 

Poza tym, jaki on Ci daje przykład, jak należy rozwiązywać konflikty😫

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Margo

Jak już będziesz rozmawiał z mamą, to porusz też kwestię namolnego brata, bo chyba od tego wziął się ten cały problem. Ty również masz prawo do swojego życia i nie masz obowiązku caly czas mieć go na głowie. To rodzice mają obowiązek zajmować się dzieckiem, a nie obciążać nim rodzeństwo. W czasie gdy masz gościa, czy chcesz zająć się swoimi sprawami, to taktownie z ich strony powinno być zajęcie młodego czymś, żeby tobie nie przeszkadzał. Powinni tez mu tłumaczyć co mu wolno, a co nie. Oni go faworyzują, bo jest jeszcze mały, a od ciebie wymaga się przesadnej dojrzałości, chociaż masz dopiero 13 lat. Nie jest łatwo byc starszym bratem, ale pamiętaj, że oprócz obowiązków, masz też swoje prawa .Ojczym posunął się za daleko ,a ty nie zrobiłeś nic aż tak strasznego, żeby on cie uderzył. Skoro traktuje  Małego jak syna, to niech go wychowuje, poświęca mu czas i uwagę ,a nie sceduje wszystko na ciebie. Wtedy nie będzie powodu do konfliktów. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Trzy-nasto-latek

Tak mu pierwszy raz odbiło. Ale jak chodzi o brata to on jest przewrażliwiony. Moze to kiepskie określenie, teraz mi nic innego do głowy nie przychodzi, ale właśnie o to chodzi, że on chce dla niego jak najlepiej, wszystko naj, no traktuje go jak własne dziecko. Mnie też normalnie traktuje, ale jak zaczęliśmy życie pod jednym dachem, to jednak ja mialem już dziesięć lat, a to jednak sporo zmienia. To tak samo jak ja nie uważam go za ojca.

Mały jest okropny z tą swoją namolnoscią, podsłuchiwaniem i wtrącaniem się w moje sprawy. Dziwaczny dzieciak. Bo można mu niby wynaleźć zajęcie, coś wcisnąć w łapy w stylu tabletu, ale zajmie się trochę i próbuje do mnie znowu. Kiedyś wspominałem mamie o tym, że mnie to drażni, ale ona skwitowała to tak, że muszę przeżyć, że jak pojdzie do szkoły to swoje towarzystwo będzie mial, a takie dzieciaki lubią starsze rodzeństwo, bo dzieci takie są i tyle. Spróbuje jeszcze raz o tym też zagadać, bo faktycznie czasem wytrzymać nie idzie, a też nie wszystkie tematy są dobre dla piecioletnich uszu. No niestety, dużo młodsze rodzeństwo to nic dobrego, a zanim będzie między nami ta przepaść mniejsza i brat będzie bardziej kumaty,  to masę lat jeszcze minie.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Loraine

Weź pod uwagę jedno że brat będzie brał przykład z Ciebie. Bo jesteś starszy i jesteś też chłopakiem. Wiem że młodszy jest i to że też chce żebyś mu poświęcał czas może być wkurzajace.Ale mama ma częściowo rację że jak młody pójdzie do szkoły to będzie miał towarzystwo i będzie miał zajęcia. Mimo wszystko to Ty jesteś dla niego najbliższy nie ojczym. Ojczym go pewnie traktuję jak swoje dziecko bo on przyszedł do waszej rodziny,życia kiedy brat był malutki a Ty już większy i odchowany. Więc Ty znaleźć waszego ojca,a brat zna tylko ojczym. Nawet jak brat podrośnie a jest między wami sporą różnicą wieku to i tak uważam że z bratem dobrze abyście trzymali się razem. On zawsze będzie brał z Ciebie przykład.Pzdr

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...