Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość BógJestZły

Dlaczego jak Polak zarabia powyżej 3000 to już się czuje jakby Boga za nogi złapał?

Rekomendowane odpowiedzi

Gość BógJestZły

Dlaczego tak jest, że Polacy kompletnie nie zdają sobie sprawy jak mało zarabiają, wydaje im się, że jak mają powyżej 3000 miesięcznie to już Boga za nogi złapali, a jak powyżej 4000 to już zaczyna czuć się królem świata? Przecież przy tych kosztach życia jakie są w Polsce to minimalna powinna wynosić 7000 na rękę do najprostszych prac bez żadnych kwalifikacji, bo mamy 115 procent cen niemieckich, a tam minimalna to 6000 PLN netto. 

Dlaczego jest taka nasza mentalność, że jak dają nam gófno i wmawiają, że mamy super to my w to wierzymy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
48 minut temu, Gość BógJestZły napisał:

Dlaczego jest taka nasza mentalność, że..

Niestety polskie realia =/niemieckie realia.

Tak jest i już. Można ubolewać, można wyklinać ale tak będzie i koniec.

Ja już skończyłam z tym porównywaniem się. To bez sensu. Ani bez sensu jest myśleć że będzie tak u nas jak u nich za 20 lat. To naiwne. 

Ludzie myślą że wyjazd zagranicę jest trudna decyzja. Nie jest. Trzeba odwagi i przygotowania na "trudne momenty" i właściwie to  tyle. Myślę że krótki wyjazd zarobkowy ma sens. I tak już się zarobi konkretny pieniądz. I to czasem ma naprawdę nie wymagającej niewiadomo jakich kwalifikacji. 

Przerażające dla mnie jest to że pomimo ustalonej odgórnie minimalnej pracodawcy i tak nie chcą jej dawać. To o czym tu mówić więcej?

Już pisałam z innym wątku że takie nasze realia i trzeba to dzierżyć.

Odpowiadając na pytanie. Myślę że część ludzi widzi że 80% pracy ma najniższą i jeżeli mają więcej lub znacznie więcej to się cieszą że mogło być gorzej. Zwłaszcza że teraz jest jak jest.


L'amore non ha un senso, L'amore non ha un nome
L'amore bagna gli occhi, L'amore riscalda il cuore
L'amore batte i denti, L'amore non ha ragione
L'amore esiste...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość BógJestZły

Tak, ale dopóki Polak myśli, że 3000-4000 tysiące to jest fortuna i żyła złota to nie ma nawet punktu wyjścia do tego, żeby się coś zmieniło. Bo jak się ma coś zmienić. 

Jak ci pracodawcy, zarządy firm, czy rząd skutecznie wmawiają ludziom, że to są super pieniądze, a Polak się cieszy to oni to widzą i chętnie żerują na jego błędnym przekonaniu, nie wyprowadzają go z błędu. Zarobki w Polsce są niejawne, bo jakby Polak wiedział ile zarabia jego menedżer, szef, dyrektor to by się wkurfił, bo np. w krajach Skandynawskich dyrektor może zarobić max 6 krotność pensji sprzątaczki, a u nas jest to pewnie nie raz kilkunasto, albo kilkudziesięciokrotność. 

Janusze biznesu, albo menedżerowie dorabiają się na prawie darmowej polskiej sile roboczej i śmieją się z Polaków. 

W mojej firmie dyrektor zarabia 60 tysięcy miesięcznie plus dodatkowe benefity, a sprzątaczka zarabia 2100 złotych. To sobie podziel. 

Wykorzystuje się tych ludzi, którzy wykonują najgorsze, ale najbardziej potrzebne pracy. 

Nie wspominając już o chorym opodatkowaniu. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niestety. Masz rację. Ja to wszystko wiem. Jest jakiś procent zarabiających bardzo dobrze i godnie. Cała reszta niestety ma zdecydowanie za mało. Ale gdyby przysłowiowy Polak jak piszesz to zrozumiał i sobie uświadomił to i tak do żadnej rewolucji by nie doszło. Są w naszym kraju pewne hmm jak to nazwać, takie martwe punkty jak np kwestia zarobkowania i to nie ulegnie zmianie. Pewna grupa na to nie pozwoli. A za mała jest tych którzy chcą zmiany lub /i nie mają takiej mocy żeby coś tu zmienić.


L'amore non ha un senso, L'amore non ha un nome
L'amore bagna gli occhi, L'amore riscalda il cuore
L'amore batte i denti, L'amore non ha ragione
L'amore esiste...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, Gość BógJestZły napisał:

 

Wykorzystuje się tych ludzi, którzy wykonują najgorsze, ale najbardziej potrzebne pracy. 

To pokazała między innymi pandemia koronawirusa.


L'amore non ha un senso, L'amore non ha un nome
L'amore bagna gli occhi, L'amore riscalda il cuore
L'amore batte i denti, L'amore non ha ragione
L'amore esiste...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość BógJestZły
8 minut temu, laurette napisał:

Niestety. Masz rację. Ja to wszystko wiem. Jest jakiś procent zarabiających bardzo dobrze i godnie. Cała reszta niestety ma zdecydowanie za mało. Ale gdyby przysłowiowy Polak jak piszesz to zrozumiał i sobie uświadomił to i tak do żadnej rewolucji by nie doszło. Są w naszym kraju pewne hmm jak to nazwać, takie martwe punkty jak np kwestia zarobkowania i to nie ulegnie zmianie. Pewna grupa na to nie pozwoli. A za mała jest tych którzy chcą zmiany lub /i nie mają takiej mocy żeby coś tu zmienić.

Dobrze, że ktoś jeszcze to rozumie. Zazwyczaj jak to mówię to następuje wielkie oburzenie o roszczeniowości i wtedy mogę tylko machnąć ręką z rezygnacją, bo ludzie chyba są zbyt przyzwyczajeni do niskich standardów i słabej sytuacji. Nie widzą jakie są chore ceny i wierzą, że za granicą kosztuje wszystko bóg wie ile drożej. "Łatwiej oszukać ludzi, niż przekonać, że zostali oszukani"

Przecież twarde fakty i liczby mówią same za siebie

W prawie każdym kraju europejskim jeśli zarabiasz minimalną to możesz spokojnie pokryć koszty życia i jeszcze ci troszkę zostanie.

U nas z minimalnej nie ma szans tego zrobić. 

Niestety ty już jesteś całkowicie pewna faktu, że ta rzecz nie ulegnie zmianie. Ja nie mogę się pozbyć jeszcze resztek nadziei, choć rozum wie, że masz rację to emocje mi mówią, że struna przecież jest tak bardzo przeciągnięta, zarabia się tak źle, a płacimy tak drogo, że coś się musi zmienić, bo to aż niemożliwe.

No, ale to jest Polska, wszystko jest możliwe. Moi znajomi już pozbyli się złudzeń i zrobili ten krok. Wyjechali i tylko ja zostałem ze strachu, że sobie nie poradzę i żywię się nadzieją, że sytuacja tutaj mi się tak poprawi, że będę mógł tu godnie zarabiać i tak tą nadzieją żyję sobie już od kilku lat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Gość BógJestZły napisał:

Dobrze, że ktoś jeszcze to rozumie.

Tak btw to mam nick tu na forum😄😄 

 


L'amore non ha un senso, L'amore non ha un nome
L'amore bagna gli occhi, L'amore riscalda il cuore
L'amore batte i denti, L'amore non ha ragione
L'amore esiste...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Gość BógJestZły napisał:

 

Niestety ty już jesteś całkowicie pewna faktu, że ta rzecz nie ulegnie zmianie. Ja nie mogę się pozbyć jeszcze resztek nadziei, choć rozum wie, że masz rację to emocje mi mówią, że struna przecież jest tak bardzo przeciągnięta, zarabia się tak źle, a płacimy tak drogo, że coś się musi zmienić, bo to aż niemożliwe.

No i podobno zmieni sie od 2021 r minimalna krajowa wyniesie 2800 b. 😄 😄


L'amore non ha un senso, L'amore non ha un nome
L'amore bagna gli occhi, L'amore riscalda il cuore
L'amore batte i denti, L'amore non ha ragione
L'amore esiste...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Karola

Wielu ludzi obraża pracowników IT czy innych co zarabiają do ręki te 6k+ zł netto, ale prawda jest taka, że Ci co są obrażani zarabiają tyle co przeciętny Polak powinien zarabiać by móc normalnie żyć i funkcjonować (czyli nie musieć się martwić czy mu starczy na jedzenie czy inne produkty pierwszej potrzeby, by mógł odkładać pieniądze na jakieś większe wydatki jak mieszkanie czy samochód, oraz by kilka krótkich urlopów i jeden dłuższy w Polsce lub za granicą nie był tylko marzeniem a rzeczywistością).

Uważam, że ludzie co mało zarabiają po prostu są zestresowani swoją sytuacją i swoje frustracje wyrażają obrażając tych, którzy nie muszą codziennie żyć w trybie przetrwania. Chciałabym, by w Polsce było jak np. w Finlandii gdzie ludzie walczący o przetrwanie to tylko jakiś margines społeczny ludzi którym nie chce się pracować, ale nie umiem tego zmienić 😞 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
21 godzin temu, Gość BógJestZły napisał:

Dobrze, że ktoś jeszcze to rozumie

Z pewnością jeśli nie każdy to na pewno większość to rozumie. Tylko po prostu odpuszczają w obawie że stracą to co już mają.

 

21 godzin temu, laurette napisał:

Pewna grupa na to nie pozwoli.

I dlatego ludzie wolą odpuścić bo jak spróbują zawalczyć to nie dość że nic nie uzyskają to jeszcze stracą. A wielokroć ludzie mają rodziny do wyżywienia więc się zgodzą na to co oferują. 

 

21 godzin temu, Gość BógJestZły napisał:

tylko ja zostałem ze strachu, że sobie nie poradzę

Człowieku, z tego co pisałeś to dość dobrze znasz angielski, jesteś bystry a takie teksty piszesz. Są osoby z dużą gorszą sytuacją niż Ty a jednak stawiają ten krok.

Chociażby ja. Wyjechałam sama, totalnie w ciemno. Sama, tak naprawdę bez jakiegokolwiek wsparcia (mam rodzeństwo, jednak tak czasami bywa że z obcymi osobami lepiej się układają relacje), bez języka. Serio- znałam może kilka słów. A jednak dawałam radę i nadal daję. Najgorzej jest emocjonalnie, lecz i z tym coraz bardziej do przodu. Dla polepszenia bytu warto postawić kolejny krok, tym bardziej że masz większe możliwości niż inni. Jak to zwykło się mówić: kto nie ryzykuje ten nie pije szampana. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 22.09.2020 o 15:02, laurette napisał:

Ale gdyby przysłowiowy Polak jak piszesz to zrozumiał i sobie uświadomił to i tak do żadnej rewolucji by nie doszło.

I to jest kluczowe. Pracodawca nie da więcej, choćby miał zatrudnić obcokrajowca. A ten będzie się cieszył z 2 tys netto, bo u niego to jest bogactwo. Dlatego ci co sobie uświadamiają i uparcie nie zgadzają się na niższe warunki, szukają pracy za granicą. Jak ci obcokrajowcy przyjeżdżający do nas  😉  Biznes się kręci, samonapędzające koło działa.

Inna rzecz jaką zauważyłam: znam osobę, która w kraju nie chciała pracować jako sprzedawca, bo to nie dla niej 😉 ale za granicą myła gary lub zmieniała pościel. Czasem pieniądz powoduje, że człowiek upada, a myśli, że ma lepiej bo więcej zarabia heh. Tymczasem poniża się dla kasy.

Edytowane przez Javiolla

"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To, że większość Polaków zarabia marnie jest faktem, jak i to, że w związku z tym koszty życia w naszym kraju są wysokie. Co za tym idzie, życie w Polsce nie jest usłane różami i większość Polaków żyje skromnie.

Śmieszy mnie jednak stanowcze twierdzenie BJZ, że wszyscy się z tego cieszą. Nawet nie spytam na jakiej podstawie autor bierze tę pewność, bo od dawna wiem, że dyskusja z tą osobą jest bez sensu.

W dniu 22.09.2020 o 13:51, Gość BógJestZły napisał:

Dlaczego tak jest, że Polacy kompletnie nie zdają sobie sprawy jak mało zarabiają, wydaje im się, że jak mają powyżej 3000 miesięcznie to już Boga za nogi złapali, a jak powyżej 4000 to już zaczyna czuć się królem świata?

Wow! w/g powyższej teorii wszyscy jesteśmy debilami.

W dniu 22.09.2020 o 14:57, Gość BógJestZły napisał:

Tak, ale dopóki Polak myśli, że 3000-4000 tysiące to jest fortuna i żyła złota to nie ma nawet punktu wyjścia do tego, żeby się coś zmieniło.

...i tu dochodzimy do sedna. BJZ zna myśli wszystkich Polaków 😯. Do tej pory sądziłam, że tylko wszystkich kobiet, o czym systematycznie i ze stanowczością stwierdza. Tymczasem okazuje się, że BJZ cierpi za miliony i raczej to cierpienie nie pozostaje bez skutku na jego stan psychiczny. Miewa co prawda jakieś przebłyski, ale generalnie, to biedny człowiek, zniszczony przez kompleksy, nieszczęśliwy w każdym aspekcie swojego życia, zakotwiczony w nieciekawym środowisku z którego nie było mu dane wyrwać się, a jednocześnie ograniczony przez nie, a ostatnią szansą ulżenia swojej ciężkiej doli jest rozładowanie napięcia po przez wypisywanie niedorzecznych teorii, a nawet szczucie i obrażanie (to akurat w wątkach dotyczących kobiet). 

Edytowane przez Yonka1717

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość HansHans11

Powiem od siebie... Pracuje kontraktowo w Niemczech od 8 lat i pracuje tam tylko dlatego, że wiem, że wyjadę na np. 3 miesiące i zjadę potem do Polski na np. 2 miesiące. Taki tryb pracy ratuje mnie przed zbzikowaniem. Inna mentalność, zero spontaniczności w ludziach, straszna, że tak to ujmę... formalistyczność tych ludzi. Jeśli ktoś nie ma rodziny to odradzam nawet myślenie o samotnym wyjechaniu tam na stałe. Zabije tam taką osobę (nawet znającą bardzo dobrze niemiecki) samotność i wyobcowanie. Wśród Niemców przyjaciela nie znajdziesz, zapomnij.  Co z tego, że lepsza kasa jak w Polsce skoro człowiek wpadnie w beznadzieję i będzie żył w smutku? Spędzenie większości czasu w Niemczech przez ostatnie 8 lat życia uświadomiło mi jedno... Najważniejsza nie jest kasa, wielki dom, dobra fura, itd. Najważniejsze jest otaczanie się i spędzanie czasu z ludźmi których cenimy i czujemy się z nimi dobrze. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość BógJestZły

W Polsce być może dojdzie niedługo do tego, że Państwo i rząd będzie nam konfiskować oszczędności i wszystko co zarabiamy ponad stan i będą zostawiać nam tylko tyle, żeby na miskę ryżu starczyło i abonament na TVP. Ja drżę o swoje środki finansowe. Część swoich środków mam ulokowanych w aktywach, które mogę spieniężyć dopiero za kilka lat i boję się, że do tego czasu rząd tak odpłynie, że moje środki natychmiast po spieniężeniu ulegną konfiskacie i momentalnie zostanę bankrutem bez grosza na koncie. 

Wystarczy jedna ustawa i mogę im naskoczyć. Ogólnie dąży się na świecie do tego, żeby gotówka zniknęła i została zastąpiona całkowicie środkami wirtualnymi, a to wszystko w celu całkowitej kontroli nad naszymi środkami. Sorry, ale pieniędzy w banku możesz być pewny tylko dopóki środki na koncie nie przekroczą 0 złotych.

W dniu 23.09.2020 o 19:44, Yonka1717 napisał:

BJZ zna myśli wszystkich Polaków 😯. Do tej pory sądziłam, że tylko wszystkich kobiet, o czym systematycznie i ze stanowczością stwierdza. Tymczasem okazuje się, że BJZ cierpi za miliony i raczej to cierpienie nie pozostaje bez skutku na jego stan psychiczny. Miewa co prawda jakieś przebłyski, ale generalnie, to biedny człowiek, zniszczony przez kompleksy, nieszczęśliwy w każdym aspekcie

Yhm...tak tak, teraz mi wskaż gdzie użyłem słowa wszyscy, sama mi implikujesz coś czego nie stwierdziłem. Zabolało cię, że obnażyłem w innym temacie twoje zezwierzęcenie i czysto eugeniczną, samiczą pogardę dla wszelkiej słabości i niezaradności męskiej. Upadł obraz, który ci nawmawiano o tobe za dzieciaka, że kobiety to istoty wyższe, wrażliwe, szlachetne i uduchowione, gdy jesteście tak naprawdę eugenicznymi do bólu, sadystycznymi, nienawidzącymi słabszych mężczyzn i gardzącymi jakimkolwiek nieprzystosowaniem u mężczyzny. Dlatego teraz wbiłaś i zmieniasz temat z d...

Jak mogłem mieć na myśli wszystkich Polaków, skoro sam jestem Polakiem i uważam, że taka wypłata to śmiech na sali, a 7000 to powinno się zarabiać na stanowisku kasjerki, albo sprzątaczki, a na wyższych stanowiskach powyżej tej kwoty i to przy zachowaniu tych samych cen i kosztów życia w tym kraju, bo są już tak absurdalne, że adekwatna wypłata do obecnych realiów i drożyzny powinna przewyższać w Polsce minimalną niemiecką. to powinno się zarabiać na stanowisku kasjerki, albo sprzątaczki, a na wyższych stanowiskach powyżej tej kwoty i to przy zachowaniu tych samych cen i kosztów życia w tym kraju, bo są już tak absurdalne, że adekwatna wypłata do obecnych realiów i drożyzny powinna przewyższać w Polsce minimalną niemiecką. 

W dniu 23.09.2020 o 10:29, Gość Karola napisał:

Uważam, że ludzie co mało zarabiają po prostu są zestresowani swoją sytuacją i swoje frustracje wyrażają obrażając tych, którzy nie muszą codziennie żyć w trybie przetrwania.

Nie, jakbyś u mnie popytała ludzi w pracy to oni są już w euforii jak ich wypłata przekroczy 3000, a jakbyś zobaczyła jakie mają życie to zrobiłoby ci się smutno. Po prostu Polakom wmówiono, że to są dobre pieniądze. Większość Polaków niczym się nie interesuje, a zwłaszcza rynkami finansowymi, więc nie mają pojęcia w jak czarnej doopie jesteśmy.

Ale ja jestem ekspertem co siedzi w tym od lat i powiadam ci, że jesteśmy w czarnej doopie. Zobacz ile kosztuje teraz Euro, jak się zmienia siła nabywcza polskiej waluty. Jak non stop jesteśmy okradani i obciążani nowymi podatkami.

Najpierw państwo upieprza ci połowę pensji przy wypłacie na składki, podatek od dochodu, chorobowe

Potem w sklepie płacisz vat, cukrowy, akcyzę (jak tankujesz to też) i wszelkie podatki, które płaci sklep, czy jakikolwiek usługodawca są przerzucane na konsumenta.

Teraz jeszcze chcą opodatkować tych co pracują za granicą.

Kolejnym podatkiem, który zmniejsza wartość twoich środków jest inflacja, która jest zaniżana przez GUS, realna inflacja wynosi 8-10 procent, oczywiście dla każdego koszyk inflacyjny jest inny, ale statystyki są podawane takie, żeby nie denerwować ludzi. 

Żyjemy w tej chwili w najgorszym kraju, a ludzie się jeszcze z tego cieszą. Pokażę wam ciekawy fragment komentarza z YT, który dziś znalazłem:

". Tłumaczyłem koleżance sytuację na świecie. Mówiłem o tym, że jesteśmy świadkami tworzenia się bloków politycznych które poprzedzą wybuch kolejnej W. Światowej. Podawałem dowody na to. Wspominałem o sytuacji ekonomicznej o zbrodniczym dodruku pieniędzy i idącej fali biedy i upadku gospodarki. Czekałem na reakcję. Jakąkolwiek. Zaprzeczenie, przytaknięcie na cokolwiek. Zamiast tego, słyszałem jedynie śmiech, żarciki (delikatne) a po twarzy było widać, że ona nie próbuje nawet zrozumieć o czym ja mówię. Rozwaliło mnie to. Zero zmiany mimiki !!!!! Zero odbioru. Jedyne o co mnie zapytała to "a gdzie w tym szczypta optymizmu?" Kurwa!!!!!! To było gorsze niż splunięcie w twarz czy krótki węzłowaty komunikat bym się odczepił. ZERO REAKCJI !!! Totalna lobotomia. Dziewczyna, ba baba po czterdziestce, swój optymizm pomyliła z ubóstwem intelektualnym. Ludzie już nawet nie chcą czegoś odrzucić czy przyjąć. WIELU Z NICH JEST ZAIMPREGNOWANY NA JAKIKOLWIEK KOMUNIKAT PŁYNĄCY SPOZA OFICJALNEJ INFOSFERY. Nie przyjmuj tego co mówię ale ZAREAGUJ. Złóż swoją myśl i daj mi kontrę w postaci argumentów. Pomyśl. Kiedyś dyskusja była czymś normalnym. Ludzie się spierali dzisiaj nie chcą zadać sobie trudu by pomyśleć. Zaczyna się agonia społeczeństwa. Zezwierzęcenie weszło na wyższy poziom. Poziom wyparcia rozumu.. Tłumaczyłem koleżance sytuację na świecie. Mówiłem o tym, że jesteśmy świadkami tworzenia się bloków politycznych które poprzedzą wybuch kolejnej W. Światowej. Podawałem dowody na to. Wspominałem o sytuacji ekonomicznej o zbrodniczym dodruku pieniędzy i idącej fali biedy i upadku gospodarki. Czekałem na reakcję. Jakąkolwiek. Zaprzeczenie, przytaknięcie na cokolwiek. Zamiast tego, słyszałem jedynie śmiech, żarciki (delikatne) a po twarzy było widać, że ona nie próbuje nawet zrozumieć o czym ja mówię. Rozwaliło mnie to. Zero zmiany mimiki !!!!! Zero odbioru. Jedyne o co mnie zapytała to "a gdzie w tym szczypta optymizmu?" Kurwa!!!!!! To było gorsze niż splunięcie w twarz czy krótki węzłowaty komunikat bym się odczepił. ZERO REAKCJI !!! Totalna lobotomia. Dziewczyna, ba baba po czterdziestce, swój optymizm pomyliła z ubóstwem intelektualnym. Ludzie już nawet nie chcą czegoś odrzucić czy przyjąć. WIELU Z NICH JEST ZAIMPREGNOWANY NA JAKIKOLWIEK KOMUNIKAT PŁYNĄCY SPOZA OFICJALNEJ INFOSFERY. Nie przyjmuj tego co mówię ale ZAREAGUJ. Złóż swoją myśl i daj mi kontrę w postaci argumentów. Pomyśl. Kiedyś dyskusja była czymś normalnym. Ludzie się spierali dzisiaj nie chcą zadać sobie trudu by pomyśleć. Zaczyna się agonia społeczeństwa. Zezwierzęcenie weszło na wyższy poziom. Poziom wyparcia rozumu."

XXX

I dlatego jest tak jak jest. Wszyscy mają wszystko gdzieś i żyją wygodnie, mają kroplówkę do wygodnej minimalnej egzystencji to mają gdzieś własną godność i to co się dzieje, tylko zamiast zaprotestować, zamiast się czymś zainteresować to tylko: "myśl pozytywnie, hehe". Nawet tu non stop tego słucham. Nie, trza myśleć negatywnie o tym systemie i powywieszać tych, którzy dążą do naszego zniewolenia. Oglądnijcie ten filmik:

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość incell

do tego dochodzi jeszcze beznadziejne traktowanie mężczyzn przez kobiety(instrumentalne) a co do pieniędzy to można powiedzieć 3tys. to ogrom pieniędzy, ale dla singla mieszkającego z rodzicami, jednak prawdopodobnie gdybym pomieszkał w Niemczech, to bym mógł pomyśleć że Polska to totalna bieda.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość BógJestZły

Akurat męzczyzn hetero wszędzie na świecie  traktuje jak gófno, nawet w Europie bardziej niż tutaj, bo jak w innych krajach tylko spojrzysz na kobietę i się usmiechniesz to możesz być oskarżony o gwałt i molestowanie. 

Co ja natomiast chciałem powiedzieć to to, że jeśli będą mi chcieli wbić szczepionkę na COVID to będę się szarpał ze wszystkich sił i igła wbije się w kogoś innego, bo jestem starszy, silniejszy i mądrzejszy i nikt nie będzie mi mówił co mam robić i wstrzykiwał nieznanych substancji przeciwko NIEISTNIEJĄCYM chorobom. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
16 godzin temu, Gość BógJestZły napisał:

Yhm...tak tak, teraz mi wskaż gdzie użyłem słowa wszyscy, sama mi implikujesz coś czego nie stwierdziłem.

Wystarczy, że piszesz "Polak, czy Polacy", imputując tę cechę (radość z nędznych zarobków) ogółowi nędznie zarabiających. W żadnym ze swoich wywodów nie użyłeś określenia, że np niektórzy Polacy cieszą się, gdy zarabiają 3tyś zł. To byłoby już bliższe prawdy. Kochasz wylewać żółć, siać defetyzm, a tym samym wrzucasz wszystkich do jednego worka, bo tak łatwiej uzasadniać swoje chore, pokrętne teorie.

16 godzin temu, Gość BógJestZły napisał:

Zabolało cię, że obnażyłem w innym temacie twoje zezwierzęcenie i czysto eugeniczną, samiczą pogardę dla wszelkiej słabości i niezaradności męskiej.

O to, to! Doskonały dowód na to, co napisałam wcześniej. Innymi słowy masz totalnie zryty beret. "Zezwięrzęcenie", "eugeniczna, samicza pogarda". 😮

Tobie już nawet lekarz nie pomoże.

16 godzin temu, Gość BógJestZły napisał:

Upadł obraz, który ci nawmawiano o tobe za dzieciaka, że kobiety to istoty wyższe, wrażliwe, szlachetne i uduchowione, gdy jesteście tak naprawdę eugenicznymi do bólu, sadystycznymi, nienawidzącymi słabszych mężczyzn i gardzącymi jakimkolwiek nieprzystosowaniem u mężczyzny.

BJZ ma atak!!! Całe szczęście, że jest fizycznie odseparowany od normalnych ludzi. 

I znowu dowód na to, że ten oto psychopata wierzy, że czyta w myślach. On wie 😁 co "nawmawiano" (wpajano?) mi "za dzieciaka"...a dalej poszło już z górki. Wyrzyganie nienawiści do kobiet, bo mu się w życiu nie powiodło i żadna go nie chce...i całe szczęście dla kobiet.

16 godzin temu, Gość BógJestZły napisał:

Dlatego teraz wbiłaś i zmieniasz temat z d...

Gdybyś był przy zdrowych zmysłach zdałbyś sobie sprawę z tego, że to właśnie Ty zmieniłeś w tej wypowiedzi temat wątku, jaki założyłeś i "wbiłeś" się z tradycyjną nienawiścią do kobiet. 

Może gdybyś sformułował logiczny tytuł, nie wrzucając wszystkich do jednego worka, nie zaczynając, jak zwykle od krytyki i wylewania jadu, to dyskusja byłaby interesująca. Trudno jednak dyskutować z kimś, kto ma mózg przeżarty żółcią i wszystko widzi zero jedynkowo.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...