Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Kuba119

Dziewczyna przestala kochac

Rekomendowane odpowiedzi

Czesc, jest to moj pierwszy tego typu post, prosze o wyrozumialosc.
Bylismy razem 2.5roku. Zaczelo sie robic dziwnie okolo 1,5 miesiaca temu. Miesiac temu poleciala do Grecji na tydzien z kolezanka. Wszystko bylo w porzadku, pisala, ze teskni, dzwonila itd. 2 dni przed jej powrotem byla mini klotnia. Poszla do klubu z kolezanka i nie odpisywala prawie cala noc, tylko rano napisala, ze zyje i jest w porzadku wszystko, zebym sie nie martwil. Nastepnego dnia bylem zly, ze nie pisala nic, prosilem ja zeby pisala co jakis czas, wiadomo co sie dzieje w klubach. Odparla, ze sie poklocilismy i nie chciala pisac. Wrocila do Polski, odrazu po powrocie wieczorem przyjechala do mnie i wszystko bylo w normie. Przytulala sie, rozmawialismy itd. Przez nastepny tydzien czulem, ze jest cos nie tak, nie bylo tak duzo "uczucia" jak kiedys. Balem sie, ze cos sie w tej grecji stalo, ze zrobila jakies swinstwo. Przysiegala, ze nie, ufam jej, nigdy nie klamala przez 2 lata. Tydzien temu poleciala do Amsterdamu do znajomej na 6dni. Przez pierwsze 4 dni pisala jako tako co pol godziny czasem co 2 godziny, moze raz czy dwa zadzwonila i poopowiadala jak tam jest. Mowilem jej, ze jestem smutny, ze prawie w ogole uczuc nie okazuje, ostatni raz powiedziala ze mnie kocha prawie miesiac temu. Nie potrafila z siebie wydusic tego slowa. Przez ostatnie 2 dni pobytu nie pisala prawie wcale, co 3 godziny moze dostawalem w sms'ie jedno zdanie typu "nie chce wyciagac telefonu, bo jestem z kolezanka". Wczoraj wyszedlem ze znajomym do baru zeby nie myslec ciagle o niej. Oczywiscie po 2 piwach nie moglem wytrzymac jjuz tej ciszy i spytalem sie co sie dzieje wymagajac odpowiedzi innej niz "nie wiem". W jednej chwili zawalil mi sie caly swiat gdy przeczytalem, ze nie czuje juz tego samego co kiedys i powinnismy to skonczyc. Godzine pozniej zadzwonilem do niej zaplakany pytajac sie co sie stalo. Powiedziala, ze od okolo miesiaca nie czuje tego "czegos", ze nie wie czy jestem ta osoba z ktora by chciala byc do konca zycia. Bylem w strasznej panice, zawsze byla dla mnie priorytetem i nagle juz mialo jej nie byc. Poszedlem spac do znajomego i uswiadomilem sobie po dlugich godzinach myslenia i placzu, ze po czesci to moja wina, ze uczucie sie wypalilo. Pracuje w domu, chodze na uczelnie raz na 2 weekend, urwalem kontakt ze znajomymi ponad 2 lata temu, zaraz po poznaniu Jej, jedyne co robie to pracuje ucze sie i pocwicze raz na jakis czas, tez oczywiscie w domu... Zdalem sobie sprawe, ze tak naprawde nie wnosilem niczego ciekawego do zwiazku juz od dlugiego czasu i moglem jej sie po prostu znudzic. Zawsze bylem dla niej dostepny, jesli nie odebralem telefonu to oddwanialem zaraz po, odpisywalem tez dosyc szybko, juz od dlugiego czasu nie bylo tej nutki 'niepewnosci', ktora prawdopodonie jest potrzebna w zwiazku. Dzisiaj staralem sie do niej nie pisac, pisala czy wszystko jest w porzadku, napisalem ze tak, juz jestem w miare spokojny i jakos dam rade. nastepnie wieczorem pisala, ze nadal mnie bardzo kocha, ale to nie jest kochanie w sensie romantycznym, pisala, ze nie wie jak beze mnie da sobie rade, bylem caly czas w jej zyciu, teskni i bedzie bardzo tesknic, oczy ma cale opuchniete przez placz.
Napewno zamierzam zmienic siebie i swoje zycie, szkoda tylko, ze potrzebowalem tak silnego bodzca do tego...
Pytanie na, ktore chcialbym znac odpowiedz, to czy da sie zakochac po raz drugi w tej samej osobie, czesc mowi, ze tak czesc, ze nie. Gdybym zmienil swoj styl zycia, wykazywal sie inicjatywa jesli chodzi o spotkania i byl tak samo lub bardziej interesujacy jak na poczatku zwiazku, to czy jest w ogole sens proponowac jej zebysmy sprobowali jeszcze raz? Pisala dzisiaj, ze nie czuje ze da sie to naprawic, ale z drugiej strony nadal mnie kocha, teskni i sie martwi...
Ja 23, ona 22.
Z gory dziekuje za odpowiedz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najpierw odpowiem Ci na Twoje pytanie - nie, nie da się ponownie zakochać. Dlaczego? Bo zakochanie to proces chemiczny w mózgu wywołany przez pierwsze wrażenie i pogłębiany przez proces poznania drugiej osoby.
Zaczelo sie robic dziwnie okolo 1,5 miesiaca temu.
Tak naprawdę, to pewnie już od dłuższego czasu miała Ciebie zamienić na lepszy model, ale taki nie pojawiał się na horyzoncie. Pojawił się na wyjeździe do Grecji. Sprowokowała kłótnię, by mieć czas i pretekst do ciszy w eterze.
W 98% procentach scenariusz wygląda w ten sposób, że tam poznała "księciunia" i cała jej uwaga skierowana została na niego. Spodobał się jej seks z nim i umówili się w Amsterdamie na "kontynuowanie" znajomości.
Przez ostatnie 2 dni pobytu nie pisala prawie wcale, co 3 godziny moze dostawalem w sms'ie jedno zdanie typu "nie chce wyciagac telefonu, bo jestem z kolezanka".
No bo miałeś po prostu im nie przeszkadzać.
Popełniła tylko mały błąd logiczny - za wcześnie powiedziała Ci, że nie kocha. Nie spodziewała się, że "księciunio" chciał tylko pociupciać, bo jej się pewnie wmówił, że to wielka lof... Skończyło się pewnie tym, że dostała po wszystkim siarczystego kopa w cztery litery i została tym sprowadzona na ziemię.
A teraz stosuje wobec Ciebie szit testy ze łzami i pseudo filozofią...
Najlepsze co możesz teraz zrobić, to:
1. zająć się sobą - siłka, rower, bieganie, taniec... Wszystko co spowoduje zmęczenie fizyczne i zagłuszy myślenie o niej
2. Zablokować ją na wszystkich kanałach.
3.Schować przed sobą samym wszystko co się z nią kojarzy
4. Spakować wszystko co jest jej, a zalega u Ciebie w domu i wysłać kurierem na jej adres domowy. Do paczki dołącz wiadomość dla niej, że Twoje rzeczy, które są u niej tą samą drogą ma Ci zwrócić.
5. Nie rozpaczać za długo... Masz całe życie przed sobą. Jeszcze stanie na Twojej drodze ta, dla której nie będziesz opcją.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

×
×
  • Dodaj nową pozycję...