Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość m...m

Jak pomóc dziewczynie zmagającej się z depresją?

Rekomendowane odpowiedzi

Gość m...m

Dzień dobry, potrzebuję pomocy w zakresie psychologii, ponieważ moja dziewczyna najprawdopodobniej zmaga się z depresją. Ale zacznę od początku - poznaliśmy się pod koniec sierpnia na portalu randkowym. Pisaliśmy maile, później spotkaliśmy się w realu i po kilku spotkaniach doszliśmy do wniosku, że chcemy zostać parą. Na początku wszystko układało się idealnie, ale od jakichś 3 tygodni zacząłem czuć, jak gdyby próbowała się ode mnie zdystansować. We wrześniu podjęła pracę w hotelu. Pierwszego dnia nowej pracy powiedziała mi, że odejdzie z niej, bo chce pracować w swoim wyuczonym zawodzie. Po miesiącu odeszła. W nocy przed pierwszym dniem pracy miała ogromny atak paniki - musiała wziąć leki uspokajające. Potem było ok, ale zauważyłem, że coraz więcej sypia. Zmartwiło mnie to, ale zrzuciliśmy to na jesienną aurę. Niestety, jak wyżej napisałem, z czasem jest coraz gorzej. Mamy możliwość spotykać się tylko w weekendy, gdyż dzieli nas odległość ok 100 km, jednak ona szuka argumentów, by się ze mną nie widywać. Praktycznie widujemy się tylko w niedzielę na 3-4 godziny, bo nie chce, bym przyjeżdżał do niej już w sobotę. W tym tygodniu podczas niedzielnego spotkania w ogóle traktowała mnie chłodno - w ten weekend nie chce się ze mną zobaczyć w ogóle. Powiedziała, że nie ma ochoty widywać się z ludźmi. Dodam tylko, że mieszka w szczęśliwym domu, nie ma tam patologii. Jak sama mi kiedyś powiedziała, nie zamieniłaby swoich rodziców na innych. Pytałem ją, czy rodzice podejrzewają coś, ale ona mówi, że nie. I tutaj mam pytanie, jakie czynności powinienem przedsięwziąć, aby jej pomóc? Ona mi powiedziała, że nie wie, czy chce ze mną być. Rozumiem, że być może poznawszy mnie lepiej, nie chce tego związku, ale nie chcę zostawiać jej z takim problemem. Co mam w tej sytuacji zrobić? Mówiła, że w przyszłym tygodniu pójdzie na spotkanie z psychologiem, ale wiem, iż samej jej nie stać, by opłacać wizytę minimum raz w tygodniu. Podejrzewam, że ode mnie pomocy finansowej nie przyjmie. Rozważam rozmowę z jej mamą - wiem, że ta kobieta, jeśli dowie się, z czym zmaga się jej córka, to jej pomoże. Ona nie chce wtajemniczać we wszystko matkę. I tutaj moje pytanie do Państwa, czy mam mimo wszystko rozmawiać z jej mamą? Jak mogę jej pomóc? Odnoszę wrażenie, że mogę być jedną z przyczyn, przez który pojawiła się u niej depresja - choć nigdy się nie kłóciliśmy, ale zakłóciłem jej idealny świat, który stworzyła sobie w domu rodziców. Czy powinienem odejść? Nie chcę tego, ale w tej chwili przede wszystkim zależy mi na jej dobru. Ona miała stany depresyjne już wcześniej - zanim mnie poznała - i spowodowało to, że rozstała się ze swoim poprzednim chłopakiem i odeszła z pracy. Od sześciu miesięcy jest bezrobotna, nie licząc tego epizodu z pracą we wrześniu. Mieszkając z rodzicami, zaczęła odczuwać szczęście, ale potem pojawienie się pracy i mnie w jej życiu spowodowały nawrót tej choroby. Jak mogę jej pomóc. Proszę o pomoc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

×
×
  • Dodaj nową pozycję...