Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość Lazanka123

Nie umiem sie odnaleźć miedzy ludzmi

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Lazanka123

Mam problem spoleczny. Ogólnie ciezko mi sie zaadaptowac w nowym otoczeniu. Ciezko nawiazuje kontanty z ludzmi, ale jezeli juz trafie na te " bratnie dusze" to juz jest naprawdę fajnie.
Rodzice naciskaja na to zebym zaczela pracowac.

Kiedys pracowalam w kawiarni miesiac. Po dwoch latach stwierdzilam ze sprovuje znow ale w innej. Ostrzegano mnie przed ta kawiarnia, ze sa tam bardzo zgrani ludzie i ciezko sie z nimi zakolegowac.
Bylam dzisiaj pierwszy dzien i przypomnialam sobie dlwczego nie chcialam pracowac. Mlody zespol, traktowali mnie jak powietrze. Ewentualnie przynies wynies pozamiataj. Ciagle słyszałam " nie tak to robisz, dlaczego nie wynioslas nie wydalast ego ". No kurcze jestem pierwszy dzien nie jestem ombinusem ktory zapamietuje wszystko od razu. Juz na starcie sie zniechecilam. Dodatkowo dostalam 78 stron do nauki przepisow, bulek ktorych nawet nie robia... A ja mam tersz egzaminy, nie mam czasu na nauke tych rzeczy.
Zle sie tam czuje. Ale nie wiem czy odnajde sie w jakiejkolwiek pracy...
Nie mam jeszcze podpisanej umowy tam, nie wiem czy nie zrezygnowac. Jezeli mam sie psychicznie meczyc. Wole juz znalezc prace gdzie bede pracowac sama ( tzn nie bede mirc kontaktu z tyloma osobami ).

Dobrze mysle? Jeztem rozbita po dzisiejszym dniu...
Jestem mila, umiem swobodnie gadac, usmiecham sie ale tez nie podlizuje sie i co dostaje wzamian... Nic.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"Jestem mila, umiem swobodnie gadac, usmiecham sie ale tez nie podlizuje sie i co dostaje wzamian... Nic."
W zamian dostajesz pracę.

Może tam są takie obyczaje, ze nowy dostaje duzo poleceń, sprawdza się czy jest dośc sprytny, obrotny, czy dużo umie zapamiętać, czy od razu się nie poddaje.

Chyba sama do siebie nie będziesz miała szacunku, jak wypiszesz się po jednym dniu.

Popracuj ze 3 mies czy pól roku to juz będziesz miała zdanie i na temat tej kawiarni i na temat tam pracujących ludzi. A ewentualną inną pracę, ktora wiąze się z kontaktem z mniejsza grupą ludzi szukaj wtedy gdzy bedziesz tu pracowala. Najlepiej zmieniac pracę "w biegu". W tedy nie masz czasu w domu na deliberowanie czy to będzie dobrze jak tam pójdę, czy niedobrze. Ponadto czasem pracujemy tak, ze mamy kontakt tylko z jedną wspólpracowniczką i jesli sobie nie przypasujemy to jest tez ciągly stres, bo dzis było żle , ale jutro nie będzie lepiej, bo wspólpracujemy tylko z tą jedną osobą. A tu masz liczniejsze towarzystwo i jedni okaża się najprawdopodobniej mili a inni może mniej- jednak pracować bedziesz i z jednymi i z drugimi.

Nie poddawaj się od razu, bo to tak jakbyś walkowerem oddawala swoje życie zawodowe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja też jestem w takim miejscu, że pracuje miedzy dużą ilością ludzi i wręcz mam ochotę i uciekam od nich gdzie tylko mogę. Od pół roku już, ale czuję się jak powietrze, dziecko specjalnej troski... Przez podejście ludzi.. Albo może i mój brak podejścia do nich. Najlepiej czuje się sama albo w bardzo małej grupce i spokojnym miejscu. Nigdy nie umiałam się przystosować do otoczenia /grupy. Staram się kiedy wchodzę w nowe otoczenie... Kiedy już niestety muszę wejść. Ale nie umiem się dogadywać z ludźmi nie mówiąc o zawiązywaniu bliższych znajomości.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nowe miejsce pracy, nowi ludzie, nowe obowiązki - masz prawo czuć się nieswojo. Nie poddawaj się jednak i nie rezygnuj po pierwszym dniu. Przepracuj chociaż jakiś czas, by ocenić, czy rzeczywiście towarzystwo Ci nie pasuje i praca jest do kitu. Myślę, że po jednym dniu trudno obiektywnie ocenić sytuację. Powodzenia i pozdrawiam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a ja właśnie lubię tak od czasu do czasu sobie wyskoczyć do centrum handlowego, gdzie jest duży wybór restauracji i kawiarni, jak tutaj  https://www.milleniumhall.pl/marki/restauracje-i-kawiarnie.html  i nawet posiedzieć, poobserwować ludzi. Czasem jakieś ciacho zjeść, z koleżanką się spotkać. A czasem po prostu - wyrwać z domu na chwilę, bez dzieci i cieszyć się "ciszą".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...