Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Kamil17/2

Przepuklina rozworu przełykowego czy ktoś miał operację

Rekomendowane odpowiedzi

Gość chory89

Jeżeli ktoś ma wskaźnik Demester wyższy niż 50, a ciśnienie zwieracza resztkowe (niższe niż 10-12), to wtedy robiłbym Nissena albo Linxa, bo Endostim i Strett są dla tych którzy bedą mieć odpowiednie wyniki badań. Ja sam nie wiem jeszcze jakie mam swoje wyniki badań, ale jeżeli nie zakwalifikuje sie do Endostim + Stretta to wtedy próbowałbym LINX. Nie wiem natomiast co by wtedy trzymało mają ślizgającąsie przepukline. Dziure zszyją bedzie ok. Ale do czego przyszyć wtedy przełyk żeby nie migrował z góry na dół razem z LINXEm ? (tego nie wiem, może ktoś sie wypowie ?) bo żołądek wtedy pozostaje nietknięty. Nissen moim to ostateczność. Po linxie mogą być troche większe trudności z przełykaniem niż po Nissenie (śledze zagraniczne fora). Ja czekam, aż wymyślą opaske typu Linx, ale elektryczną, bateria była by pod skórą w brzuchu (ale taka mikro nieodczuwalna). Z czymś takim można byc pracować fizycznie\uprawiać sport (z Nissenem nie da rady), bo to sie nie ześlizgnie. Można by ją wtedy regulować guzikiem tak żeby nie dostać dysfagii (wiele osób to ma po zabiegu LINX i nie mogą normalnie przełykać). Taka opaska otwierała by sie sama pod wpływem ruchu zwieracza - poluzowywałaby sie (linx chcąc nie chcąc przez te magnesy zawsze bedzie dociskał zwieracz do środka i bedzie problem z przejściem pokarmu).

PISZCIE COŚ !!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość chory89

Przypominam też wszystkim chorym, że ciągły stan zapalny przełyku prowadzi do jego zwężenia, wówczas perystaltyka przełyku sie pogarsza (czas przejścia jedzenia do żołądka przez przełyk sie wydłuża). Niekiedy z upływem czasu taka osoba nie bedzie sie już kwalifikowała do jakiegokolwiek zabiegu typu NISSEN bo ściśnięcie fundoplikacją spowoduje afagię (niemożność przełknięcia czegokolwiek). Nadżerki przełyku również powodują upośledzenie przełykania pokarmu. Jeżeli ktoś ma problem z przełykaniem, to po zabiegu fundoplikacji bedzie tragedia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość chory89

Kamil !!! Bądź tu na tym forum bo ja też w piłke gram !!! i chce z tobą pogadać o tym Nissenie, ale najpierw zdaj raport jak sie to wszystko u Ciebie potoczyło. Ja mimo wszystko po Nissenie bym sie bał ćwiczyć na siłowni czy biegać za piłką, a też na tym mi zależy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość chory89

Kamil !!!

Oto pytania które mam do Ciebie:

1. Czy miałeś ciągłe odbijanie\bekanie przed poddaniem sie zabiegowi ?

2. Czy miałeś mdłości przed pierwszym zabiegiem lub po tym jak ci sie zepsuło ?

3. Co konkretnie u Ciebie nawaliło bo jakiś czas temu pisałeś że coś sie zepsuło ? Poszerzył sie zszyty otwór w przeponie ? Poluzował sie mankiet ? Zsunął sie ? Miałeś wogóle ślizgający sie przełyk ? (wślizgowa lub okołoprzełykowa) czy tylko słaby zwieracz bez koniecznosci szycia otworu w przeponie ?

4. Co powiedział Ci Dzielicki ? Że jak teraz po drugiej naprawie zepsuje Ci sie Nissen to co potem ? Da sie coś z tym zrobić ? Czy cierpienie już na zawsze ?

5. Czy czujesz "zszyte w środku" jak biegasz za piłką ? Bo nie wiem jakie to uczucie mieć takie sznury w sobie

6. Robiłeś brzuszki, martwe ciągi, siady ? że Ci sie coś zepsuło ?

7. Jak wypijesz gazowaną cole to możesz odbić powietrze jak normalny człowiek ? (teraz po poprawce którą najprawdopodobniej miałeś) czy Nissen trzyma wszystko ?

8. Masz jakąś siatke przymocowaną do przepony ?

9. Masz jakąś choćby minimalną dysfagię ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najpierw miałem Toupeta ale po roku jeden z szwów mi się poluzował i profesor poprawił to Nissenem. Ogólnie przed pierwszym zabiegiem ani nie mogłem jeść ani prawie że chodzić taki miałem atak duszności. Schudłem do pierwszej operacji z 83 kg do chyba 70 jakoś A potem w szpitalu leżałem tydzień i ostatecznie wazylem 73. Rok było dobrze wszystko fizycznie i psychicznie. Z tym ze pierwszą operację miałem w grudniu A w marcu złapał mnie wyrostek... potem pod koniec kwietnia wróciłem do grania w piłkę lecz w maju złamalem noge i się zalamalem kompletnie. Olalem dietę i zdrowy tryb życia. I jakoś w sierpniu na gastroskopii wyszło mi że mam nieszczelny wpust A dokładniej niewydolny. I wtedy właśnie tej jeden z szwów mi puścił. Na wizycie profesor doszedł do wniosku że trzeba zrobić nissena i to poprawić. Operacje miałem bodajże 1 września tamtego roku. Nie była tak długą i ciężka jak pierwsza. Szybciej doszedłem do siebie A w lutym na gastroskopii wpust był już wydolny. Wróciłem do pracy już w listopadzie czyli 2 miesiące po operacji. I to pracy na magazynie. W między czasie chodziłem na siłownię grudzień styczeń luty i w lutym ba badaniu wyszło wszystko dobrze. Od sierpnia pracowałem za granicą też ciężko silowoi nie widzę aby coś mi się urwalo zeslizgnelo ani nie boli mnie klatka piersiowa jak przed operacją. Waga to 78 kg czyli wróciłem prawie do swojej wagi. Z przelykaniem nie mam żadnych problemów i nie mailem tylko po operacji pierwszy miesiąc max. Pisałem też kiedyś z chłopakiemktóry dzwigal ciężary zawodowo i przez przepukline skończył na ponad rok A po operacji wrócił do sportu i do swojej wagi. Kupę kasy wydałem na leki które by mi i tak nie pomogły więc jedynym ratunkiem była operacja. A gadanie że po operacji nie mogę dźwigać biegać itd jest w ogóle nie na miejscu bo jakbym widział że tego nie będę mógł robić po operacji to po co miałbym się jej podejmować. Odnoszę wrażenie że za bardzo jesteś negatywnie nastawiony do tego A czekanie na jakąś opaskę na baterie brzmi jeszcze bardziej dziwnie niż jak podnoszenie ciężarów po operacji czy to metoda toupeta czy nissena. A co do profesora Dzielickiego polecam z całego serca bo to chirurg z powołania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Mustafa84

Ja jestem 5 lat po fundoplikacji Toupeta w Ozimku.3 miesiące po operacji wróciłem po malu na siłownię.Rok po już bylem w formie jak przed operacją co wcześniej cwiczylem kupe lat.Mase i siłę zrobiłem jeszcze większą niż przed operacją.Biore odżywki,jem mase jedzenia zdarza sie nawet o 22.Raz w tygodniu wypije piwko,czasem i coli się napije.W tamtym roku dostałem przepukliny pachwinowej od przysiadow ze sztanga bo cwiczylem bez pasa.Myślę że ten mankiet nadal trzyma choć napewno juz nie tak samo bo bekam normalnie i czasem po kebabie albo smażonym kotlecie lub jajecznicy potrafi kwaśno sie odbić ale typowej zgagi nie mam.Gastroskopie ostatni raz robiłem 3 lata temu.Pracę mam również fizyczną i ciężka.Myślę że nie ma co panikowac na zapas.Trzeba uważać na to ale to sprawa indywidualna.Kolega kamil ma farta że profesor zrobił mu nissena.Klasyczny pełny nissen jest bardziej skuteczniejszy niż toupet i luzny nissen więc myślę że teraz jest to fest zrobione.Ja od poczatku nie bylem zadowolony z tego toupeta gdyż czułem że jest trochę za luźno zrobiony bo 3 tyg po jadłem już bic maca i nie zatykalo mnie wcale wiec nie był dostatecznie ciasno zrobiony plus jakies powikłania typu plucie gęsta slina i wzdecia.Gastroskopia po operacji wyszla dobrze a teraz po nowym roku powtórzę ją bo juz kilka lat nie robiłem i nie wiem co tam sie dzieję obecnie wiec muszę to sprawdzić.Co do operacji to jestem zdania że dopóki da radę leczyć to trzeba leczyć.Ja zrobiłem to nie potrzebnie i za szybko i żałuję tego najbardziej w życiu.Pamiętajcie że to powazna operacja i trzeba zwlekać najdłużej jak sie da.To nie jest zabieg do końca życia.Max 10 lat i wróci refluks.Kolega kamil ma nissena klasycznego więc to może wystarczyć na dłużej ale toupet na bank nie wytrzyma tyle.Wiem po sobie bo teraz po 5 latach juz nie jest tak szczelnie.Bekam znowu jak przed operacją.Przemyslcie to bo na zabieg zawsze jest czas Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Toupeta można zawsze docisnąć (zmiana na Nissena), ale jak ktoś rozciągnie Nissena to pózniej już poprawki nie da sie zrobić, dlatego trzeba sie oszczędzać. Dobrą opcją jest ten Linx (on sie nie rozciągnie). Jednak ja w pierwszej kolejności bede chciał zrobić combo Strett + Endostim (w takiej kolejności, oba zabiegi na mój słaby zwieracz - LES). Natomiast jeśli to nie pomoże, to wtedy dopiero zakładam Linxa. Przegrzebałem cały zagraniczny internet i nie znalazlem ani jednej osoby której Nissen wytrzymał więcej niż 15 lat. To jest bardzo dobry zabieg, ale dla 60 latków i jeszcze starszych którym wystarczy on do końca życia. Kilka dni temu podczas noszenia siatki z zakupami poczułem jak mi żoładek przeciska sie przez otwór przeponie i czułem jak mi sie rozciąga ten otwór, od tego momentu nic nie podnosze (dopiero jak mi zwężą operacyjnie otwór). Obecnie żołądek już chyba spadł do dołu i jest troche lepiej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja zanim zdecyduję sie na zabieg bede chciał zbić wage z 89 kg do 64 kg (czyli jeszcze 25). Cały czas jestem na diecie i waga leci w dół. Teraz mam mikro-nadwage, ale jak bym ważył te 64 to brzuch bym miał wklęsły jak skoczkowie narciarscy (chucherka) i wtedy byc może refluks zmaleje (bedzie niższe ciśnienie w brzuchu) i uda sie opóznić zabieg. Chodzi też o kase, bo teraz jej nie mam, a za rok \półtorej powinna juz byc). Te wszystkie zabiegi Strity, Linxy i Endostimy kosztują kupe hajsu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Mustafa 84

Była mała przepuklina.Miałem zszyty otwór plus mankiet toupeta.Miałem mieć wszytą siatkę ze względu na sport i pracę fizyczną.Chirurg obiecał mi wszyć siatkę.Po operacji dowiedziałem się że nie zrobił tego.Czemu? Nie mam pojęcia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mustafo !!!

a miałeś mdłości przed zabiegiem oprócz refluksu ? (np z rana) bo ja je dość często mam, pod koniec dnia ustają, jak coś ciężkiego podnosze to sie pojawiają. To jest chyba wina tego że żołądek sie przemieszcza. Skoro ja mam mdłości to znaczy że przepuklina jest spora, wtedy Strit i Endostim odpadają.

no i Kamil !!!

u Ciebie były mdłości ? bo żołądek chyba Ci sie przemieścił do góry skoro były duszności

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja miałem bóle w klatce piersiowej aż dostałem takiej boleści że lekarze myśleli że to stan przed zawałowy. Po tym miesiąc leżałem w łóżku w ogóle bez sił itd waga szła w dół cały czas zrobiłem gastroskopie i gastrolog mówił że leki wystarcza. 3 miesiące brałem leki które nie były tanie. Nic nie pomagały dopiero profesor dzielicki powiedział wprost że leki nie pomogą bo to wada mechaniczna. I inaczej nie da się tego naprawić. Toupeta miałem ponad rok szew poszedł i profesor zrobił mi nissena i odpukac od tego czasu mam spokój. Ja miałem te cofanie jedzenia podczas scyhalnia i takie odruchy wymiotne. Ja głównie też zdecydowałem się na operacje z racji nie zgagi albo pieczenia tylko mial3m takie bóle w klatce piersiowej po tym ataku że przez miesiąc ponad leżałem jak po zawale. Wstałem przeszedłem 5 metrów i czułem się jak po maratonie. Każdy lekki wysilek był dla mnie tragiczny... A o bieganiu zapomnieć można ... dopiero Nissen do końca wszystko załatwił. A co do siatki to pytałem profesora czy zakłada to mówił że raz komuś założył i poluzowala mu się tak że musieli go ciąć w klatce piersiowej na głęboki otwór żeby wyciągnąć to bo pacjent miał bardzo ciężki stan zdrowia. Dlatego już nie zakłada siatki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Piotrsz1984

Kamil jak zdiagnozowano u Ciebie to że szew sie poluzował? Jakim badaniem to stwierdzili?Jakim cudem ten szew sie poluzował,może przepuklina wróciła znowu? Za słabo przyszł profesor czy dzwigneleś coś ciężkiego.Ja jestem też po zabiegu u profesora już ponad 4 lata.Powiem szczerze ze gastroskopia wychodziła zawsze ok po badaniu ale objawy refluksu odczuwam tzn zgagi nie mam ,ale kaszel mam i takie tam drobne epizody .Rok było super ,ale lubie dobrze zjeść,piwko wypić no i pracę mam bardzo ciężką.Powiedz jak on przerabia tego toupeta na nissena? Odwija mankiet i zaciąga od nowa czy to nie jest ogromne ryzyko przecież tam mogą być zrosty itp.Pytales może profesora jak to jest z dzwiganiem po tej operacji (siłownia,praca fizyczna ciężka?)mi profesor kiedyś mówił że to już starczy do końca zycia ale mam jakieś mieszane uczucie co do tego

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od roku mamy już ładowanie bezprzewodowe.

Skoro bezprzewodowo można już ładować telefony, słuchawki, piloty do telewizora, to lada moment bedzie też można ładować elektryczne opaski na zwieraczu przełyku bez żadnych kabli w ciele !!! Do klaty by sie przykładało ładowarke raz na jakiś czas (na moim profilu macie link do artykułu o bezprzewodowym ładowaniu). Podczas przełykania opaska by sie poluzowywała pod wpływem rozkurczu zwieracza (więc nie byłoby żadnej dysfagii !!!), natomiast gdy zwieracz by sie zamykał opaska by go minimalnie dociskała (mocniej niż LINX czy Nissen !!), więc żarcie i refluks by sie nie cofały, można by wtedy bez obaw jeść pod sam korek (do syta !!! bez ulewania) albo stawać sobie na głowie. To byłby koniec refluksu na zawsze !!! Przy Linxie jest dysfagia bo magnesy zawsze sie dociskają do siebie, niektórzy wogóle zdejmują Linxa bo nie mogą jeść albo muszą poszerzać im przełyk, a 20% ludzi wciąż musi brać leki, nie wspominając już o tych którzy mieli robione fundoplikacje (to sie rozsypuje po kilku latach i trzeba znowu leki brać).

Osobom po fundoplikacji radze olać prace fizyczną i przerzucić sie np na bycie kierowcą autobusu MPK.

Sam mam 29 lat i prowadzę ZAKŁAD POGRZEBOWY (właściciel), od momentu gdy mam tą przepukline do noszenia trupów zamotałem sobie ludzi.

Zastanawiam sie też nad Start-Upem związanym z tą opaską (w sensie że ja podrzucam ten pomysł jakiemuś biznesmenowi bądź biznesmenom z kasą). Inwestorów by sie łatwo zebrało na pierwszym lepszym zgromadzeniu bo 1\5 populacji ma refluks, a obecne metody są do dupy. Oczywiście to bedą ogromne koszta liczone w milionach.

Metoda z tą opaską elektryczną byłaby chyba jedyną bez żadnych komplikacji typu dysfagia czy poluzowanie się sznurka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na moim profilu macie też drugi link do strony internetowej tej wlaśnie firmy\spółki która zajmuje sie ładowaniem bezprzewodowym (bez jakiegokolwiek dotyku !).

W Niusach informują tam że ruszyli wlaśnie z produkcją aparatów słuchowych (dla głuchoniemych) które są ładowane na odległość. To jest info sprzed 4 dni !!! (27 grudzień 2018). Także NOWOŚĆ !!!

Więc nie widzę przeciwskazań żeby ładować w ten sam sposób opaske na zwieraczu.

Obstawiam, że żaden z akcjonariuszy (bo to jest spółka notowana na giełdzie - Energous) nie wpadł na to, że mogliby produkować opaski na zwieracz przełyku.

Kto napisze do nich w tej sprawie ? Może Mustafa :) ? Oczywiście przed napisaniem polecam kupić troche akcji tej spółki, bo gdy świat dowie sie że zaczynają produkować opaski na zwieracz to akcje firmy pójdy mocno w góre, wtedy bedzie można sprzedać swoje z zyskiem :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć Wszystkim ! Mam na imię Mateusz, i tez jestem refluksowcem tylko ze nie wiem czy GERD czy zaś posiadam przepuklinę rozworu przełykowego( bo jej nie mogę stwierdzić w różnych badaniach) ale na pewno mam niewydolny zwieracz przełyku ( podobno 5 mmHg) ale to nie jest pewne bo manometria wykonana 2 dni po gaskostropi wiec badanie podobno nie ważne, a do tego zwykła manometria a nie tak jak powinno być manometria wysokiej rozdzielczości.
OBJAWY: ogromny refluks (zwłaszcza rano), bule zamostkowe, odbijanie się pokarmu jeśli jest to jest dobrze jeśli nie to wypruznianie krwią, cofanie się tresci pokarmowej z żołądka do przełyku,
Byłem u prof., Dzielickiego i mnie zakwalfikowal do operacji na marzec, ale nie chce tego jeszcze robić mimo ze się źle czuje(wg. Mnie to tez jest ostateczność).
Zaczynam się interesować tym Linxem w uk to koszt 9 tys f, a w USA (KrzysiekJA) napisal ze 5 tys USD ? Jak bys mugl KrzysiekJA odezwij się proszę? Bo jeśli naprwde to kosztuje 5 tys USD to jestem zdeterminowany pojechać i to sobie tam zrobić!!!
Endostim tez wygląda ciekawie ( tylko te kabelki i bateria w ciele) no ale cuz! Cena w UK masakra wyczytałem w Southapton kosztuje to 14 tys f. , Czy ktos ma jakies informacje ile to może kosztować w innych krajach( np. w Niemczech i czy jest to tam refundowane, lub gdzie kol wiek).
Również zaczynam interesować się Japonią bo wg. Mnie tam są najlepsi chirurdzy, wyczytałem ze jakiś doktor robi tam jakaś operacje na zwieracz podobno Malo inwazyjna i dopiero w trakcie badn klinicznych to wykonuje i nie jest to wcale strasznie drogie ale nie chce się wypowiadać nt. bo musze wiecej poczytac o tym.
Chory 89 pisales o ruznych ciśnieniach zwieracza, jakie najmniejsze trzeba mieć do Linxa a jakie do endostim skąd masz takie informacje? Czy kontaktowałeś się już z jakimś konkretnym ośrodkiem i wiesz jakiemu zbiegowi chcesz się poddać? Proszę cie o kontakt może razem cos zorganizujemy!!
KrzsiekJA i Chory 89 proszę o kontakt , mój mail to : mateusz.sirowiec1@gmail.com, i wszystkich innych zainteresowanych Tym tematem tez proszę o kontakt na mail a puzniej wymienimy się nr Tel. Bo szkoda czasu na pisanie trzeba cos robić !!!, fajnie jak by się również ktos odezwal po zrobionej fundoplikacj . Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Matt !

Możemy gadać tu, może jeszcze ktoś sie dołączy do dyskusji. Ja tu zaglądam codziennie. Poza tym szybciej pisze niż mówie.

Najgorsze w tym wszystkim jest to, że lekarze w Polsce nie mają zielonego pojęcia o Metodach typu Linx czy Endostim. Wszystko trzeba szukać samemu. Gastrolog nie pomoże za wiele. Endostim w twoim przypadku może nie przynieść oczekiwanych efektów bo po prostu masz zwieracz za słabo trzymający (ale może sie nie znam, na karcie wyników jest wiele różnych wyników z jednostką mmhg, może pomyliłem jedno z drugim). Musisz pytać mailowo w klinikach których to robią (ja zresztą też to bede robił :) To samo tyczy sie Linxa. Ja pisać bede dopiero jak bede miał komplet badań.

Skoro u ciebie są krwawienia to znaczy że kwas ci parzy przełyk. Jak nie powstrzymasz tego to nadżerki bedą sie pogłębiały. W momencie gdy poczujesz promienujący ból (tkanka nerwowa) np do pleców to znaczy że nadżerka jest już głęboka (kwas doszedł do nerwów), a to już jest prawie pewny rak w przyszłości (ja już to czuje !). Dlatego przestałem jeść (im mniej żarcia tym mniej kwasu sie wytwarza), biore maksymalne dawki leków do czasu operacji i śpie w pozycji półsiedzącej. Na moim profilu masz link (punkt 3 na moim profilu). Oceń sam który masz stopień poparzeń przełyku. A pod koniec tekstu w linku masz napisane, że przy poparzeniach przełyku (my to mamy) prawdopodobieństwo raka po 10-30 latach jest 1000-3000 razy większe niż u zwykłych ludzi. Także pilnuj sie !!! Nadżerki nie mogą sie pogłębiać. Ja mam refluks 4 miesiąc i czuje już drażnienie nerwów, nie wiem czy to sie zagoi, bo skoro doszło do nerwów to znaczy, że błona śluzowa która normalnie ma kilka warstw (ta najniższa - komórki macierzyste, odtwarza uszkodzone komórki z wyższych warstw) została całkowicie uszkodzona i teraz nie ma z czego sie odbudować ta błona śluzowa (skoro już czuje podrażnienia nerwowe). Niektórzy ludzie po operacjach dalej skarżą sie że ich boli przełyk i jest to pewnie spowodowane tym, że refluks zbyt głęboko wypalił dziury (aż do nerwów) i tkanki macierzyste (główne) zostały wyżarte i nie ma sie to jak odbudować. Pilnuj sie bo jak pokrwawisz tak jeszcze z miesiąc to bedzie za późno. Też lubie jeść i spać na płasko, ale trzeba ten okres tak przetrzymać.
Ja tak naprawde mógłbym żreć i znosić ten ból (wole jeść i boleć niż nie jeść i nie boleć), ale po tym co sie naczytałem o rakach jadam już tylko lekkostrawne i mało do czasu operacji.

A może już masz bóle promienujące do pleców ? czy jeszcze nie ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Im głębsza bedzie nadżerka, tym większa bedzie dysplazja (nieprawidłowa odbudowa tkanki), a im większa dysplazja tym większe prawdopodobieńśtwo raka. Troche sie boje tego że bede czuł te promieniujące nerwobóle od nadżerki już zawsze, boje sie że nic sie nie odbuduje i będzie wklęsła dziura, która bedzie podrażniana przez pokarm do końca moich dni !!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem właśnie po gastroskopii kontrolnej. Zrobiłem ją też z racji iż robię co roku oraz pobolewal mnie brzuch. Jak będę w domu to wyśle Wam zdjęcia z lutego tamtego roku oraz z dziś. Wynik pod pewnym względem lepszy z racji iż nie ma stanu żołądka zapalnego dwunastnicy także gdzie wcześniej to było oraz co najważniejsze fundoplikacja działa idealnie wprost wyśmienicie jest to napisane oraz gastrolog o tym wspomniał po badaniu na konsultacji. Jedynie co to wyszła mi helicobacter ale to może być przez to iż jak byłem w Niemczech w pracy to mogłem się zarazić od domowników i stąd te bóle brzucha. Oraz na święta olałem dietę A nawet od pół roku w sumie jadłem co chciałem piłem alkohol też i to mogło mieć wpływ. Ale wracam do swojej diety o której mogę też napisać ale jak będę w domu na spokojnie bo jeszcze mnie znieczulenie trzyma trochę. Co do Pana chory89 według mnie za bardzo przeżywasz to wszystko jak to czytam to trochę odechciewa mi się wchodzić w ten temat ... odradzasz operacji wszystkim dookoła A sam jej nie miałeś ... przeżyłem to i wiem jak to wygląda bardzo dobrze :) oraz miałem kontakt z innymi osobami oferowanymi u profesora Dzielickiego. A jak przeczytałem post w którym napisałeś że po operacji mogę pracować tylko na ,,kasie'' w Żadnym przypadku fizycznie to ręce mi opadły ... Profesor wprost powiedział że po max 2 miesiącach wraca sprawność i można wrócić do każdej pracy. 2 operacje czyli Nissena miałem 1 września 2017 roku A od 1 listopada 2017 pracowałem pół roku na magazynie. W Niemczech pracowałem od sierpnia do połowy grudnia 2018 cały czas silowo przerzucajac tony ziemi łopatą, worki z cementem 40 kilowe cały czas podnosząc z ziemi czasem aż targajac/rwac i o dziwo nic mi nie puścilo oraz mi się nic nie zsunęło :) Dobra wieczorem wyślę zdjęcia z wynikami pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tutaj załączam zdjęcie z 27 lutego 2018 roku czyli z wcześniejszej gastroskopii na której fundoplikacja nissena cały czas trzyma z tym że jest stan zapalny. Zresztą wszystko pisze czarno na białym.

monthly_2019_01/przepuklina-rozworu-przelykowego-czy-ktos-mial-operacje_7843.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oraz dodaje z dziś wynik. Nie bierzcie pod uwagę tych kropek żółtych na zdjęciach bo to po prostu padał deszcz i kapało mi na kartkę tak samo widać że tusz czarny się rozmazał w niektórych miejscach. Po prostu nie potrzebnie będąc na dworze otwieralem teczkę z wynikami :) Reansumujac i tu i tu fundoplikacja trzyma idealnie nawet przy bardzo ciężkich pracach fizycznych. Teraz stan żołądka jest ogólnie lepszy z racji braku stanu zapalnego oraz braku refluksu z tym że mam helicobacter którym prawdopodobnie zarzilem się w Niemczech :) Odpowiem na każde pytanie. Oraz dla kolegi który pisał mi na email też odpowiem z racji iż będę mieć trochę więcej czasu teraz.

monthly_2019_01/przepuklina-rozworu-przelykowego-czy-ktos-mial-operacje_7844.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Mustafa 84

Kamil gastroskopie robisz na żywo czy w znieczuleniu ogólnym?Po nissenie na pierwszym gastro miałeś refluks a teraz sam zniknął?Dlaczego profesor nie zrobił Ci jeszcze raz toupeta? Pisałeś że szew Ci puścił.Jakim badaniem to stwierdzili?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kamil !

To dobrze, że wszystko działa !!! Ale ja bym olał prace fizyczną !!!

Dostałeś drugą szanse !

Pamiętaj, że pobiłeś rekord świata w szybkości "rozregulowania" fundoplikacji Toupeta !!! Nie ma w polskim internecie szybszych :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...