Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Kamil17/2

Przepuklina rozworu przełykowego czy ktoś miał operację

Rekomendowane odpowiedzi

Powiem Wam że byłem w tym roku w lutym u profesora bo jakoś w styczniu pracowałem przy paletach i po dwóch dniach przerzucania palet coś mi chyba albo strzeliło albo coś naderwalem z prawej strony klatki piersiowej przy przeponie ale bardziej prawa strona. I też miałem trudności z oddychaniem przez dwa dni i czułem się jak przed operacją. Więc od razu udalem się do profesora i zapewnił mnie że Nissen nie ma szans żeby puścił tak samo jak chirurg jeden który zakłada opaski bariatryczne powiedział że to nie możliwe. Prrofesor mówił abym wykonał rtg przełyku z kontrastem tak zwana skopie bodajże. I mówił że to pewnie mięśnie i jakby to było coś z miesniami to on mnie już skieruje w dobre ręce. Nigdzie nie mogłem załatwić tego badania bo dookoła tego nie robią z racji iż kiedyś się to wykonywalo A teraz jest gastorskopia. Ból sam minął i dyskomfort po dwóch tygodniach jakoś i do teraz nic nie boli tak więc wydaje mi się że coś musiałem naciągnąć raczej ... A reasumując i wracając do reoperacji. To od razu spytałem profesora co w sytuacji gdy miałem toupetta już i Nissena to odpowiedział że możemy spokojnie wykonać 3 operacje i ,, poprawić ''coś jeżeli faktycznie się zepsuło. A co do nauki innych lekarzy to bodajże w Ozimku jak kiedyś operowal to chyba podczas zabiegów pokazywał i szkolil innych młodszych chirurgów ale z jakim skutkiem to nie wiem niestety. Wiem tylko że jak pójdzie na emeryturę A Ja będę potrzebował reoperacji to nie wiem co w tym przypadku zrobię .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Wujek dobra rada

Kamil Ty masz nissena więc tak szybko tego nie zepsujesz jak sam profesor Ci mówił.Ja mam natomiast toupeta od 2013 r.Do tej pory jadłem co chciałem i było ok ale teraz nie wszystko mogę zjeść bez konsekwencji.Ogólnie ćwiczę na siłowni.Dzwigam ciężary jak przed operacją.Praca też fizyczna ale na początku pierwsze 3 lata był lepszy efekt niż obecnie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Aleks007

Proszę, napiszcie jakie mieliście zrobione badania do kwalifikacji do operacji? Mam gastroskopię, która potwierdza przepuklinę 4 stopnia, miałam również RTG z kontrastem, które nic nie wykazało, chirurg do którego chodzę, upiera się przy TK z kontrastem lodowym, problem w tym, że żadna pracownia nie chce mi wykonać badania przez zbyt niskie tej, za duże zagrożenie, endokrynolog również przy takim tsh nie wyda orzeczenia , że mogę mieć wykonane badanie, od 3 lat mecze się z prp, ostatni rok to tragedia, nie mogę normalnie funkcjonować, chcę jak najszybciej mieć możliwość operacji. Czy w Waszych przypadkach chirurg też upierał się przy wykonaniu TK z kontrastem?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mi wystarczyło samo gastro do kwalifikcji
w samym TK nic nie wyszło.
RTG z kontrastem nie dostałem skierowania lekarz powiedział ze to przeżytek.
A jaki chirurg w jakiej miejscowości ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie. Trafiłam na ten post przypadkowo, i postanowiłam opisać swoją historię. Otóż od marca tego roku mam stwierdzoną niewielką przepuklinę rozworu przylekowego,i niewydolność wpustu. Miałam też helicobacter ale został wyleczony za pierwszym razem antybiotykami. Od marca mam codziennie bóle żołądka. Od czerwca tego roku zaczęły mi się bóle klatki piersiowej, straszne uciski i nie możność wzięcia normalnego wdechu i wydechu (skrócony wydech) nie wspominając już o bólu gardła ( tak zwana gula w gardle) wcześniej była do przeżycia ale od 2 miesięcy ból gardła mi się pogorszył. Byłam już u laryngologa, alergologa, pulmonologa, gastrologa - i to nie jednego. Od lipca tego roku miałam wykonane testy skórne i wyszło że mam alergię na drzewa i pleśnie. Do tego astma. Potem miałam wykonaną próbę metacholiną - wyszła nadreaktywność oskrzeli. Leki biorę od lipca ale nic nie pomagają. Pani alergolog uważa że na 90% moje bóle klatki piersiowej są spowodowane właśnie moimi problemami żołądkowymi. Miałam już 4 gastroskopie. Miałam również manometrie przełyku. Gdzie potwierdziła się niewielka przepuklina przełyku, dyskineza przełyku, i niewydolność wpustu. Końcem czerwca natrafiłam na doktora Dzielickiego, przesłałam mu wszystkie niezbędne dokumenty. Doktor bardzo szybko mi odpisał i podjął się operacji. Doktor wszystko i dokładnie mi wyjaśnił. Zabieg mam wyznaczony na 7.11 więc już niedługo. Strasznie się boje tego zabiegu, nie będę ukrywać. Ale te codzienne bóle już mnie wykańczają. Funkcjonuję jakoś bo muszę. Mam 2 dzieci, i nie mogę sobie pozwolić na całodzienne leżenie w łóżku. Niecały miesiąc temu miałam też USG brzucha. Na USG też wyszło że mam ziejący wpust. Ostatnią gastroskopię miałam 1.07, i niewiem czy ta przepuklina mi się powiększyła że tak boli, czy o co chodzi. Podnieście jakoś na duchu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z doświadczenia wiem że jak już znasz diagnozę to sama siebie teraz niepotrzebne nakręcasz przez co też dolegliwości Twoje przez cały stres narastają. Wiem co mówię bo sam to przeżyłem. Też teraz od miesiąca miałem bóle w klatce lekkie brzucha itd. Zacząłem się nakręcac jak kiedyś ... ciśnienie zaczęło skakać do góry... Wczoraj miałem gastroskopie bo i tak musiałem kontrolną zrobić i fundoplikacja dalej szczelnie trzyma wpust jest wydolny czyli to co było dla mnie najważniejsze. Lecz mam duży stan zapalny żołądka i niestety ten helicobacter przez co występują bóle brzucha oraz ze stresu w klatce piersiowej. Na dniach wrzucę Wam ten wynik dla porównania tego ze stycznia tego roku chociaż różni się w sumie tylko tym że wtedy był stan zapalny A teraz jest troszkę większy. Noi refkuksu nie ma bo nie mam zgagi, odbijania itd... A pracuje cały czas fizycznie na załadunku i dużo dzwigam ogólnie. Gastrolodzy ogólnie wydaje mi się że lekko przesadzaja. Tzn u mnie w mieście znam takiego do którego chodzę kontrolnie na usg trzustki wątroby itd. To cały czas powtarza że po fundoplikacji omijać dźwignia ciężkich rzeczy pracy itd. Ale przecież ta operacją właśnie ma przywrócić nam sprawnośc fizyczna to po co miałbym się jej podejmowac skoro według nich najlepiej po niej iść do biura chyba i pracować jako jakiś księgowy ... Ale za tym raczej stoi biznes bo oni przypisują leki My wykupujemy recepty potem wracamy na kontrolę i tak w kółko. Jak powiedział profesor Dzielicki oni nie chcieli mnie wyleczyć tylko leczyć ... Dlatego też dużo gastrologow odradza operacji ... Tam gdzie zawsze robię gastorskopie to gastrolog powiedział że nie ma przepukliny leki wystarcza A po operacji jak poszedłem na kontrolną to od razu wychwalal profesora i mówił że idealna robota nie ma przepukliny już gdzie wcześniej jej niby w ogóle nie widział ... Dlatego musimy się otaczać ludźmi nie którzy nam nie wierzą w dolegliwości oraz nie Ci którzy nadmiernie jak współczuja bo to też nie pomaga .. Tylko przede wszystkim tacy którzy chociaż trochę są w stanie zrozumieć nasz problem. A nawet gastrolodzy z tego co wiem potrafią nam wręcz przeszkadzać w podjęciu decyzji która może nam zmienić życie tak jak zresztą u mnie było. Operacje masz za tydzień z tego co pisałaś A możesz napisać gdzie teraz profesor operuje ? Bo z tego co słyszałem to w Blachowni już nie A Ja byłem tam oferowany dwu krotnie przez niego. Nie możesz też po operacji się napalac że nagle wrócisz do pewnej sprawności A przede wszystkim na siłę niczego nie rób bo zaszkodzisz tylko sobie A nie pomożesz. I co najważniejsze uzbroić się w cierpliwość. Bo jej będziesz musiała mieć bardzo dużo :) Ja na każde pytanie chętnie odpowiem jeśli znajdę czas. A jak mówiłem na dniach wyśle zdjęcie z badania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Marcinn84

Kamil dobrze mówi,że większość gastrlogów nie ma pojęcia na temat fundoplikacji.Dziwi mnie aby te Twoje kontrolne gastroskopie co chwila.Myślę że te pchanie rury co chwila do przełyku i przy tym odruch wymioty to gorsze dla funfoiplikacji niż dzwiganie.Sam byłem operowany przez prof Dzielickiego w 2013 roku.Gastroskopie robiłem kontrolną tylko zalecaną 3 miesiące po operacji i do tej pory następnej nie zrobiłem choć czasami objawy mam.Odbija mi się kwasem i z rana nie smak choć jem wszystko na co mam ochotę.Duży wpływ ma na to stres bo gdy się nie stresuje to zero objawów.Profesor jak robił mi zabieg to bardzo chwalony był.Najlepszy specjalista od przepukliny w Polsce.Obecnie po tylu latach nie mam pojęcia jaka jest skuteczność jego zabiegów i czy on w ogóle jeszcze operuje ale robił to skutecznie i sam dźwigam dużo.Praca fizyczna plus siłownia .Myślę że jak on przestanie operować to będzie katastrofa pod względem leczenia refluksu.On robił to solidnie i skutecznie i jego toupet był skuteczniejszy a nie jak reszta jakieś lużne nisseny co bardziej psychice pomaga jak refluksowi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja akurat zawsze mam gastorskopie w znieczuleniu ogólnym. Więc o odruchu wymiotnym nie ma mowy.Mam trochę obawę przed tym jak profesor pójdzie na emeryturę bo jak odpukać będzie potrzebna pomoc to nie wiadomo do kogo się zgłosić ... tym bardziej że mieszka ode mnie tylko 100 km. Może dlatego robię też co około rok póki jest on jeszcze w zawodzie z po prostu obawy :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Marcinn84

To masz blisko bo ja jechałem 500 km w jedną stronę na wizytę i na zabieg tyle samo.Miałem operację w Ozimku.Profesor ma już swoje lata i dziwię się że on w ogóle jeszcze operuje.Widocznie dobrze się czuję.Zastanawiam się jak obecnie jest ze skutecznością jego zabiegów.Wiadomo czasu się nie oszuka ale wiedzę potężną ma.Myślę że długo nikt w Polsce nie będzie potrafił wykonać tak perfekcyjnie fundoplikacji jak robi to on.Ja mam toupeta i swoją robotę robił.Nie wiem jak obecnie bo 5 lat już gastroskopi nie robiłem ale jako takiej zgagi nie mam.Czasem kwaśno się odbije ale jem wszystko nawet wczoraj po pracy o 23 jadłem KFC pikantne i zgagi nie miałem.Ja nie myślę o żadnej poprawce.Jeżeli już bym musiał to próbował bym ipp ,siemie lniane brać i zwracać uwagę na to co jem.On to robił inaczej niż reszta chirurgów i ciekawe czy ktoś podjął by się reoperacji albo czy poradził by sobie z tym.Lepiej o tym nie myśleć.Co do dzwigania to nie zamartwiaj się znam chłopaka co prof Dzielicki robił mu toupeta pół roku przede mną .Jest mistrzem Polski w kulturystyce ,wielki i silny jak koń

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Marcinie o tym chłopaku gdzieś czytałem jakis temat właśnie. Pisał że schudł dużo przez ta przelukline ale operowal go profesor i wrócił z podwójną siłą do kulturystyki właśnie. Ja raz zadałem pytanie profesorowi co jakby Nissen nawalil to powiedział żebym się nie martwił bo najwyżej to się poprawi ale ciężko mi w to uwierzyć :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Marcinn84

On jest w mega formie.Jak startuje to ciągle wygrywa jakieś zawody.Duży jest bo to kategoria 100kg.Najwidoczniej u niego trzyma fundo bo inaczej nie był by w takiej formie z tą chorobą.Ja dzwigam normalnie na siłowni i w pracy ale nie mam już tak szczelnie jak na początku.Bekam normalnie a przez 5 lat nie mogłem ale na szczęście zgagi nie mam.Myślę że profesor tak mówi każdemu bo jak powiedział by że rozerwie się to od wysiłku czy ciężaru to po co to robić.Nie każdy ma możliwość pracować w biurze.Nie wierzę w te jego się poprawi jak piszesz.Raz owszem ale dwa razy poprawić to nikt się tego nie podejmie.Przecież tam zrosty się robią,blizny.To jest mega kłopot potem.Myślę że nie miał takich przypadków że poprawiał komuś dwa razy fundo.Raz tak jak u Ciebie to tak.Najpierw robi toupeta a potem przerabia na nissena ale jak mankiet luźny się zrobi w nissenie to lipa bo właśnie jak są zrosty to nie odwinie tego mankietu na nowo.Szczerze to sam nie wiem ale wydaje mi się że 3 razy to już ryzyko

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Widzisz on mi to mówił z takim spokojem jakby to było normalne. Poza tym zapytałem się czy miał takie przypadki stwierdził że miał ale strasznie rzadko ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kamil17/2
Z doświadczenia wiem że jak już znasz diagnozę to sama siebie teraz niepotrzebne nakręcasz przez co też dolegliwości Twoje przez cały stres narastają. Wiem co mówię bo sam to przeżyłem. Też teraz od miesiąca miałem bóle w klatce lekkie brzucha itd. Zacząłem się nakręcac jak kiedyś ... ciśnienie zaczęło skakać do góry... Wczoraj miałem gastroskopie bo i tak musiałem kontrolną zrobić i fundoplikacja dalej szczelnie trzyma wpust jest wydolny czyli to co było dla mnie najważniejsze. Lecz mam duży stan zapalny żołądka i niestety ten helicobacter przez co występują bóle brzucha oraz ze stresu w klatce piersiowej. Na dniach wrzucę Wam ten wynik dla porównania tego ze stycznia tego roku chociaż różni się w sumie tylko tym że wtedy był stan zapalny A teraz jest troszkę większy. Noi refkuksu nie ma bo nie mam zgagi, odbijania itd... A pracuje cały czas fizycznie na załadunku i dużo dzwigam ogólnie. Gastrolodzy ogólnie wydaje mi się że lekko przesadzaja. Tzn u mnie w mieście znam takiego do którego chodzę kontrolnie na usg trzustki wątroby itd. To cały czas powtarza że po fundoplikacji omijać dźwignia ciężkich rzeczy pracy itd. Ale przecież ta operacją właśnie ma przywrócić nam sprawnośc fizyczna to po co miałbym się jej podejmowac skoro według nich najlepiej po niej iść do biura chyba i pracować jako jakiś księgowy ... Ale za tym raczej stoi biznes bo oni przypisują leki My wykupujemy recepty potem wracamy na kontrolę i tak w kółko. Jak powiedział profesor Dzielicki oni nie chcieli mnie wyleczyć tylko leczyć ... Dlatego też dużo gastrologow odradza operacji ... Tam gdzie zawsze robię gastorskopie to gastrolog powiedział że nie ma przepukliny leki wystarcza A po operacji jak poszedłem na kontrolną to od razu wychwalal profesora i mówił że idealna robota nie ma przepukliny już gdzie wcześniej jej niby w ogóle nie widział ... Dlatego musimy się otaczać ludźmi nie którzy nam nie wierzą w dolegliwości oraz nie Ci którzy nadmiernie jak współczuja bo to też nie pomaga .. Tylko przede wszystkim tacy którzy chociaż trochę są w stanie zrozumieć nasz problem. A nawet gastrolodzy z tego co wiem potrafią nam wręcz przeszkadzać w podjęciu decyzji która może nam zmienić życie tak jak zresztą u mnie było. Operacje masz za tydzień z tego co pisałaś A możesz napisać gdzie teraz profesor operuje ? Bo z tego co słyszałem to w Blachowni już nie A Ja byłem tam oferowany dwu krotnie przez niego. Nie możesz też po operacji się napalac że nagle wrócisz do pewnej sprawności A przede wszystkim na siłę niczego nie rób bo zaszkodzisz tylko sobie A nie pomożesz. I co najważniejsze uzbroić się w cierpliwość. Bo jej będziesz musiała mieć bardzo dużo :) Ja na każde pytanie chętnie odpowiem jeśli znajdę czas. A jak mówiłem na dniach wyśle zdjęcie z badania.
Kamil a czy miałeś przed zabiegiem bóle klatki piersiowej? Ja ogólnie tak bardzo się nie stresuje, ale wiadomo im bliżej zabiegu to stres jest. W ogóle też jakby to powiedzieć - nie czuje swojego gardła. Tydzień temu odbiło mi się aż do gardła

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Katarzyna 1234

Cześć, mam do Was pytanie. Czy ktoś z was miał może operacje przepukliny rozworu przełykowego w Krakowie z pomocą robota Da Vinci albo słyszał coś na ten temat? Mam wskazania do zabiegu bezwzględne, ale obawiam się operacji, a czytałam, że przy użyciu robota powstają mniejsze rany i szybciej się wraca do zdrowia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pierwsze słyszę o takim robocie. Ja najchętniej bym zwlekała z operacją jak najdłużej się da. Ale ostatnie 5 miesięcy dla mnie to koszmar. Skrócony oddech, bóle i uciski klatki piersiowej. Upały były dla mnie koszmarem, a teraz zimne powietrze jak dostaje mi się do oskrzeli to oddech mam skrócony jeszcze bardziej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Marcinn84

Tu nie ma co zwlekać z operacją.Naprawią Cię i będzie wszystko ok.Ja to na codzień zapomniałem o tej operacji a tym bardziej po 6 latach.Ćwiczę na siłowni,jem na co mam ochotę i jest ok.Mogę na noc zjeść kebab albo czosnku się najeść i zgagi nie mam.Więc lepiej zrobić operację i żyć normalnie jak zwlekać i wegetować zamartwiając się każdego dnia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Marcinn84 napiszę Ci szczerze że trochę się boje po tym jak przeczytałam wszystkie wypowiedzi - haldensa, chyba dobrze napisałam ☺️ ale nie mam wyjścia. Do tego po próbie metacholiną wyszła mi nadreaktywność oskrzeli, leki niby na astmę nie działają. Więc Pani alergolog powiedziała że na 90% to od wpustu i przepukliny. Jutro już jadę do szpitala, i w piątek zabieg. Około 5 rano jadę, mam 3h drogi. Na 9 mam być.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Anula0987
Marcinn84 napiszę Ci szczerze że trochę się boje po tym jak przeczytałam wszystkie wypowiedzi - haldensa, chyba dobrze napisałam ☺️ ale nie mam wyjścia. Do tego po próbie metacholiną wyszła mi nadreaktywność oskrzeli, leki niby na astmę nie działają. Więc Pani alergolog powiedziała że na 90% to od wpustu i przepukliny. Jutro już jadę do szpitala, i w piątek zabieg. Około 5 rano jadę, mam 3h drogi. Na 9 mam być.

Wydaje mi się że innego wyjścia,nie ma przy takiej diagnozie...trzymam kciuki i trzymam na duchu trafiłaś do dobrego fachowca

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Marcinn84

Tak jestem juz przeszło 6 lat po operacji i czuję się ok.Wiadomo nie jest idealnie jak za małolata co byłem zdrowy ale leków nie biorę,jem na co mam ochotę i zgagi nie mam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...