Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość Hana21

Rodzice dzieci z zespołem Aspergera

Rekomendowane odpowiedzi

Gość ola_s

Witam,

ja mieszkam w Kielcach, mój siedmioletni syn ma zdiagnozowany ZA. Wiele sytuacji, objawów o których piszecie mam w domu na codzień. Dla mnie ostatnio najgorsze jest jego agresywne zachowanie, ciągłe uwagi w szkole (integracyjnej), no i fiksacje żywieniowe (od jakiegoś czasu wszystko poza plackami ziemniaczanymi i serem żółtym jest okropne i nie do zjedzenia).

Pozdrawiam :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj ~ola!!!
Taki jest świat wg Asów, czyli naszych dzieciaczków z Zespołem Aspergera. Monotonne jedzenie - to standard. U mnie ser żółty idzie kilogramami - 1,5kg na tydzień. Ale nie na kanapce - tylko pokrojony w kostkę + keczup + chleb osobno. Czasami jest wymiana na parówkę lub serek Almette. Na obiad - tylko ogórkowa lub pulpety w sosie. Nasze menu - to zaledwie kilka potraw. Ale Aspi tak mają. A co do agresjii - to reakcja z bezradności. Nauczyciele i inne dzieci muszą wiedzieć jak z nim postępować, aby go nie drażnić i nie stresować. To trudne, ale dobre szkoły sobie z tym radzą. Uwagi w dzienniczku tylko pogarszają sytuację. Dziecko sie zamyka - i potem wpada w depresję. Pogadaj z psychologiem - niech da wskazówki nauczycielce, no i ważne - TY ZAWSZE TRZYMAJ JEGO STRONĘ - znasz go najlepiej jako Mama. My mieliśmy podobnie - brak zrozumienia w szkole, nękanie, poniżanie. Pomogła zmiana szkoły. Ale wyryte wspomnienia pozostały... Nasze dzieci zazwyczaj źle znoszą szkołę - to ciężkie czas i dla nich i dla nas - rodziców. Ty dopiero zaczynasz - 7 lat . Powodzenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam,
Też jestem z Kielc i mam 6 - latka z ZA i jestem przerażona szkołą. Na szczęście to nastąpi dopiero za 1,5 roku, ale widzę że w przedszkolu nie mają do niego podejścia i nic z niego nie wynosi, więc muszę już go przygotowywać w domu. Niestety uczęszcza do przedszkola masowego:(, może od września uda nam się dostać do integracyjnego. Co do jedzenia, to dużo rzeczy nie lubi, ale też dużo je. U nas za to jest taki problem, że jak widzi coś co nie lubi np. pomidora czy surówkę, to od razu ma odruchy wymiotne. Próbuję go tego oduczyć, daje mu żeby dotykał, bawił się, nawet udaje mi się go namówić żeby spróbował i kiedy myślę, że już się przekonał do potrawy na drugi dzień znowu powtórka. I tak w kółko.
U nas zachowanie poprawiło się od kiedy synek zaczął brać Rispolept, nawet w przedszkolu panie zaczęły go chwalić, choć do zadań nie chce usiąść, ale to kwestia dyscypliny. Synek jest bardzo nadpobudliwy, nie usiedzi przez minutę w miejscu i cały czas zadaje pytania (buzia mu się nie zamyka - nawet teraz nie mogę się skupić na pisaniu, bo mimo, że synek maluje to cały czas gada i gada:) ). Prawdopodobnie to nadpobudliwość:(
Co do jedzenia, to spróbujcie trochę przemycać dzieciom jakieś warzywa lub owoce. Mój synek nie lubi jabłek i marchewki, więc blenderuję je na papkę i takie dodaje do racuchów, bo tarte na tarce od razu wyczuwał. Można też dodać do ciasta z naleśników, a nawet do placków ziemniaczanych. No cóż z naszymi Aspergerkami musimy nauczyć się dobrze kombinować:) Pozdrawiam wszystkie mamy i życzę powodzenia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

MMD
witam
czytam o zespole Aspergera wszystko co znalazłam w sieci z powodu mojego syna u którego jest podejrzenie tego zaburzenia i parę rzeczy nie daje mi spokoju.
Wiem, że niektóre rzeczy się zgadzają, ale moje dziecko ma poczucie humoru i wydaje mi się, że i z empatią jest nie najgorzej. Psycholog też mi za wiele nie wyjaśniła - jest jeszcze za wcześnie na diagnozę.
Jak jest u waszych dzieci?
I jak długo trwa to diagnozowanie i jak wygląda ten dalszy etap już u psychiatry?
pozdrawiam

Witam,
U nas diagnoza długo nie trwała, bo tylko godzinę i była przeprowadzona przez psycholog, psychiatrę i pedagoga - jednak była trafna. Minęło już ponad 1,5 roku od postawienia diagnozy i nie mamy wątpliwości, że to ZA. A co do poczucia humoru, to synek ma je bardzo duże, od rana do wieczora jest radosny (no chyba że się złości), ciągle się śmieje (od urodzenia), ciągle w głowie mu psoty i chęć rozśmieszania innych. Tak więc Aspergerki z poczuciem humoru się zdarzają:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A moj synek je wszystko, od najmłodszych lat. Aspergerki są różne :-))) Ja bym ze swojej strony zaproponowała, żeby z dzieckiem gotować, niech samo przygotowuje kolorowe kanapki, pasty, sałatki dla całej rodziny, zobaczycie, że chętnie samo to również zje, a przy tym poczuje się dowartościowane, jak wszyscy będą jedli ze smakiem to, co ono przygotowało.
W naszym przypadku poradnia psychologiczno-pedagogiczna zdiagnozowała tylko dysleksję, badania przeprowadzały panie psycholog i pedagog. Jak jest dobra poradnia, to badania (ich długość) dostosowują do wieku i wytrzymałości dziecka. A ZA u młodego zasugerowała nam właśnie jedna z pań psycholog i to już badaliśmy w poradni autyzmu. Tu badania były już długie i bardzo męczące, a panie dość nieprzyjemne. Najpierw trzeba było dostać skierowanie od psychiatry, potem umówiliśmy się na badania: psycholog, logopeda, psycholog, a na końcu psychiatra. Najbardziej wyczerpujące było to, że panie, które w zasadzie powinny być empatyczne i mieć wrodzoną dbałość i troskę o takie dzieci, miały gdzieś to, że są umówione z dziećmi na konkretną godzinę, więc wizyty się opóźniały i czasami po 1,5 godziny tkwiliśmy na korytarzu. Badania odbywały się w czasie godzin lekcyjnych, normalne jest, że Aspergerek ma trudności w nauce, więc to, czy ja go wybrałam z lekcji 1,5 godziny wcześniej po to, żeby tkwić na korytarzu, miało dla mnie ogromne znaczenie, bo później nie tylko musiałam odrobić z nim zadania, ale też nadrobić materiał z lekcji. Szczytem wszystkiego była ostatnia wizyta u psychiatry, kiedy pani doktor, spóźniona ponad godzinę, wyjrzała na korytarz, popatrzyła na nas, nie powiedziała ani słowa, zamknęła drzwi na klucz i sobie poszła. Zapamiętają nas tam na długo po tej awanturze, którą wtedy zrobiliśmy.
Niestety przy Aspergerkach o wszystko trzeba walczyć. Wielki plus dla szkoły, że dostosowała się do nas, po przekazaniu im wszystkich opinii. Ale rodzice też muszą wyjść szkole naprzeciw i naprawdę się interesować życiem szkolnym dziecka, chodzić, pytać, współpracować z nauczycielami. U nas to procentuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość ola_s

Witajcie,

my zmianę szkoły mamy za sobą, z ogólnodostępnej na integracyjną, ogólnie jestem zadowolona ale czasem jak Kuba wpadnie w histerię albo cos innego wywinie to wychowawczyni z takim wyrzutem mi o tym mówi jakbym ja mu co najmniej kazała tak robić. A ja tłumaczę tłumaczę że pani trzeba słuchać, że należy dbać o kontakty z kolegami z klasy itd. No ale nie ma mnie tam w czasie lekcji i nie wiem co go wprowadza w taki nastrój. Dodam że on dodatkowo choruje na cukrzycę typu 1, w tej chorobie też ma swoje stany, i jeszcze Hashimoto (mam i ja ;-) ) i tutaj wiem że jak za mała dawka hormonu tarczycy to naprawdę głupota może wyprowadzać z równowagi.

Wczoraj po rozmowie z wychowawcą zaczęłam zdołowana czytać, trafiłam "do Was", ale gdzieś po drodze spotkałam Rispolept, i mam pytanie: jakie macie doświadczenia? bo czytałam o omdleniach, o uzależnieniu, idę niedługo do psychiatry i nie wiem czy prosić. Bo narazie bierze tylko Melisę.

Aha mój Kuba chodzi również na terapię do Ośrodka dla dzieci z autyzmem, widzę dużą poprawę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem olu_s, czemu nie mogę Ci wysłać prywatnej wiadomości, więc odpisuję na forum. Mój synek Rispolept bierze od połowy września. Długo się nad tym zastanawialiśmy, ale kiedy trzeci psychiatra nam powiedział, że nie widzi przeciwwskazań, tylko same korzyści z brania Rispoleptu, zdecydowaliśmy się. I jesteśmy zadowoleni, synek się wyciszył, lepiej pracuje, lepiej się koncentruje i łatwiej mu cokolwiek wytłumaczyć. Jedyną wadą tego leku jest wielki apetyt, nie możemy synka odgonić od jedzenia, ciągle jest głodny (przytył 2,5 kilo). Z drugiej strony, jak wcześniej nie jadł owoców, to teraz je ze smakiem wszystkie :) Synek bierze niewielką dawkę leku, bo tylko 1ml na noc, a zaczynaliśmy od 0,25ml. Jak na razie dodatkowych skutków ubocznych nie widzimy, nie jest otumaniony, nie jest ospały, czego się obawialiśmy, jest sobą, tylko w spokojniejszej wersji. Wyniki badań krwi też ma świetne. Tak, więc z moich doświadczeń, jak najbardziej Rispolept polecam, choć wiadomo każdy inaczej reaguje na leki.
Co do szkoły, to mnie troszkę podłamałaś, bo mój synek też do niej będzie prawdopodobnie chodził, a z tego co piszesz to wcale nie jest idealnie, jeżeli osoby uczące w szkole integracyjnej, gdzie chodzą dzieci chore, z zaburzeniami itd. nie potrafią zrozumieć zachowań wynikających z choroby.
A na terapię chodzisz do ośrodka na ul. Mieszka?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość ola_s

Mada110, na terapię chodzimy na Słowik, ale będziemy szukać coś w centrum (prawdopodobnie Mieszka), bo jednak dojazd 2 - 3 razy w tygodniu te 12 km troche kosztuje, a w centrum to możemy jeździć sobie autobusem za darmo.

Z tą szkołą to jest tak, że jest główny wychowawca i nauczyciel wspomagający (któremu podlega Kuba). I to ta "główna" pani robi problemy, bo nauczyciel wspomagajacy naprawdę dużo rozumie, naprawdę wie jak postępować z nim, no i pomaga mi jak może w cukrzycy. Ale naprawdę jest o 100% lepiej niz było w szkole masowej.

Po Twoim opisie chyba poproszę o ten lek, bo ostatnio życie z Kubą to męczarnia ( wiem, matka nie powinna tak mówić, ale ciężko znieść od pierwszego do ostatniego słowa każdego dnia -ciągłe pretensje, pyskowanie).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Olu_s matka nie powinna tak mówić, ale każdy człowiek ma swoją wytrzymałość, a życie z Aspergerkami nie należy do najłatwiejszych. Mnie też synek czasem potrafi wyprowadzić z równowagi, mimo że jeszcze nie pyskuje. A później żałuję, że dałam się ponieść emocją. No, ale u nas jest tak, że Adi za nagrody nic nie zrobi, dopiero jak się go nastraszy jakąś karą, choć nieśmiało zauważam, że powoli to się zaczyna zmieniać.
My chodzimy raz w tygodniu na terapię na Mieszka i jesteśmy bardzo zadowoleni, więc jak masz możliwość się przenieść to śmiało:). Mam pytanko, co do jeżdżenia autobusem za darmo: czy to nie jest tak, że za darmo można jeździć do szkoły czy przedszkola i z powrotem? My jeździmy często na inne terapie i fajnie by było nie kasować biletu, bo to jednak nawet na miejscu duże koszty.
I co do nauczyciela wspomagającego w szkole integracyjnej: czy taki już odgórnie przysługuje dziecku czy trzeba gdzieś go załatwić? Co prawda, do Adiego do przedszkola przychodzi osoba wspomagająca, przyznali mi ją z MOPRu. No, ale jest to osoba bez żadnego wykształcenia pedagogicznego i tylko 10 godzin tygodniowo. Cieszę się, że udało mi się ją załatwić, ale niestety ona nie ma dobrego podejścia do synka, bo na wszystko mu pozwala, a z Adim trzeba krótko i konsekwentnie i pod żadnym pozorem nie wolno mu ustępować, bo inaczej wejdzie na głowę, a potrafi :)
Olu_s, Rispoleptu się nie bój, przecież jak będą jakieś skutki uboczne to go odstawisz i tyle. Choć mam nadzieję, że i Wam pomoże i tego Wam życzę:)!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość ola_s

Mam nadzieję, że nikt nie będzie miał za złe że ja i Mada110 prowadzimy prywatną dyskusje na forum :-) ale dotyczy tematu ogólnego.

Na dawanie kar i nagród uważajcie, gdy Kuba był mały wprowadzilismy plusy i minusy, nie powiem zdawało to egzamin, ale teraz gdy w szkole dostanie np. 5- to jest straszna histeria o ten minus własnie, bo on ciągle pamięta, ze minusy zabierają przywileje, woli dostać 4+ zamiast 5-, pani mu tłumaczy że taka 5 to wiecej punktów ale do niego to nie dociera. Najczęściej dostawia sobie kreseczke i robi poprostu plus, albo wyciera gumką robiąc dziurę w książce czy zeszycie.

Co do autobusu dzwoniłam do ZTM do windykacji i pytałam jak to z tym jest, pani powiedziała mi ze również na rehabilitacje, terapię, więc jeżdżę. Jak Adi pójdzie do szkoły to Ty również dostaniesz taką legitymacje dla siebie, ze jesteś opiekunem dziecka niepełnosprawnego i nawet wracajac sama ze szkoły będziesz jeździć za darmo.

Nauczyciel wspomagajacy jest w każdej klasie, tylko w czasie religi i basenu go nie ma, ale na basenie jest instruktor i ratownik. Klasa liczy nie więcej niż 20 osób, w tym nie więcej niz 5 niepełnosprawnych (u Kuby 4) i tymi osobami zajmuje się nauczyciel wspomagający.

Kuba właśnie trochę poczytał i pyta "co Ty tam za mądrości wylewasz?!" :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość MierzWyżej

Witam
Jestem ojcem 9-letniego chłopca z ZA. Nie siedzę z założonymi rękami tylko wszędzie gdzie mogę znajduję dla niego pomoc. Niestety w naszym kraju wygląda to tak, że jak samemu się nie "wywalczy", to dzieci nie dostają żadnej pomocy. Wręcz przeciwnie. są dyskryminowane, wyrzucane ze środowiska rówieśniczego, szkoły itd. Aby móc uczynić więcej trzeba silnego przedstawicielstwa. Możemy więcej, gdy będziemy razem podejmować różne działania. Chętnie podzielę się własnymi doświadczeniami. Zapraszam do kontaktu mailowego, bądź osobistego (numer telefonu podam po kontakcie mailowym). Pozdrawiam i zapraszam do kontaktu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

MierzWyżej,
Twój mail został usunięty, ponieważ podawanie prywatnych namiarów kontaktowych, w tym mail czy numer telefonu, jest niezgodne z regulaminem forum.
Pozdrawiam
moderator


pozdrawiam
moderator

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość ola_s

U nas dzisiaj super dzień w szkole. Rano podeszłam do "głównej" pani i powiedziałam że Kuba ostatnio ma spadek formy, jakieś gorsze dni i ja sobie poprostu z nim nie radzę, że idę wkrótce do psychiatry itd. Pani powiedziała że mi współczuje, ze musimy sobie jakoś poradzić. Gdy go odbierałam rozmawiałam z "naszą" panią, a ona mówi że Kuba dziś dostał 5- z wierszyka (to dla niego ogromny sukces że sobie poradził, ale ma wstawione do zeszytu 4+ bo sie uparł że on - nie chce), dostał uwagę pozytywną że był dzis bardzo grzeczny. Zapytałam o jego konflikt z jednym z kolegów z klasy, a pani na o zebym się wszystkim tak nie przejmowała bo Kuba ma orzeczenie i to zdrowe dziecko powinno się zachować jak należy, a poza tym to ten chłopiec też jest bardzo rogata dusza. Kuba w czwartek miał bardzo zły dzień histeryzował, wyzywał panie od głupich, rzucał książkami. I tak się to spodobało jego koledze (też z orzeczeniem) że on dziś rozrzucał książki po klasie.

Kuba sam powiedział ze dziś był bardzo fajny dzień w szkole, nawet mi opowiedział co było na religi ( a to sie zdarza bardzo rzadko).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam,
Jak miło słuchać, kiedy rodzice są zadowoleni ze swoich dzieci:) mój był dzisiaj niezbyt grzeczny w przedszkolu, ale wmawia nauczycielkom, że to nie on zrobił, tylko jego ulubiona lalka w przedszkolu :)
Co do formy nagradzania, to u nas były chmurki i błyskawice za złe zachowanie, a za dobre słoneczka i serduszka. No i oczywiście Adrianek starał się specjalnie zdobyć jak najwięcej błyskawic, bo lubi być niegrzeczny. Dlatego szybko ten sposób u nas upadł.
A u nas też dzisiaj dobre nowiny, bo Dyrektorka z przedszkola integracyjnego dzwoniła, że od września miejsce na Adiego czeka na 110% :) Ale się cieszę :)
Mam nadzieję, że nikt się nie denerwuje, że tyle piszemy, ale chyba na tym polega forum?
pozdrowionka dla wszystkich!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam wszystkich,
przeglądnęłam już całą masę artykułów w Internecie, oglądnęłam kilka ciekawych filmów, gdzie wypowiadają się nastoletni Aspie i widzę, że każdy przypadek jest inny. Po kilku wizytach u kilku różnych psychologów stwierdzam, że nasi "specjaliści" nie są w stanie dobrze zdiagnozować małych Aspie. Oczywiście zdarzają się wyjątki, ale natrafić na takiego specjalistę bardzo trudno. Tak naprawdę my jako rodzice możemy najbardziej pomóc naszym dzieciom i tego bym się trzymała. Niestety większość filmów na Youtube jest po angielsku, ale jeśli ktoś jest zainteresowany mogę zamieścić linki. Mam prośbę - jeśli ktoś zna konkretną dietę jaką stosuje się u dzieci z Aspergerem, to proszę o info na forum. Nigdzie nie mogę znaleźć konkretów nt diety a wiem, że niektóre produkty mogą pogarszać stan psychiczny naszych dzieci. Znalazłam tylko wzmianki o diecie bez kazeiny i bez glutenu, ale przy takich niejadkach jakimi są mali Aspie to wręcz rollercoaster:) Jest tak wiele rzeczy o czym można by było porozmawiać nt dzieciaków z Aspergerem, ale nie wiem od czego zaczynać..
Dzieci z zespołem Aspergera są cudowne, świat składający się tylko z takich ludzi jak oni byłby piękny - zero przemocy, wojen.. Powinniśmy się raczej od nich uczyć niż próbować ich "unormalniać". Ja osobiście myślę, że posiadanie dziecka z Aspergerem to dar - są inteligentne, wrażliwe....tylko nasz durny świat nie akceptuje nikogo kto jest choć odrobinę inny od większości.. Ale czy inny oznacza gorszy ?... nie sądzę:) Życzę dużo cierpliwości Rodzicom małych Aspie:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kilka ogólnych informacji, może się komuś przydadzą:
Zespół Aspergera - objawy
Najczęściej zespół Aspergera dotyczy dzieci, choć i dorośli mogą zmagać się z pewnymi jego objawami. Wśród powszechnie występujących objawów choroby Aspergera wymienić należy:
Problemy z dostosowaniem swoich reakcji i zachowań do określonych sytuacji oraz kontekstów społecznych,
Opór wobec zewnętrznych oddziaływań wychowawczych,
Brak poczucia potrzeby dzielenia się z innymi swoimi doświadczeniami, emocjami i informacjami,
Nietypowy język, przypominający mowę profesorską w krzywym zwierciadle, dzieci z zespołem Aspergera niewłaściwie intonują wyrazy, mają problemy z zaimkami, nadużywają niektórych zasłyszanych słów, nie do końca rozumiejąc ich znaczenie,
Jąkanie się, mówienie zbyt szybko, połykanie głosek,
Specyficzne zachowanie, odstające od normy,
Częste wybuchy gniewu, agresji i frustracji w odpowiedzi na brak zrozumienia ze strony otoczenia,
Odstawanie pod różnymi względami od rówieśników,
Naiwność,
Kłopoty z adaptacją w grupie,
Problemy z realizacją wytyczonych zadań i celów,
Hiperaktywność,
Trudności z koncentracją,
Zainteresowanie tylko jedną, wąską dziedziną nauki,
Ekscentryczność,
Kolekcjomania,
Fenomenalna pamięć,
Duże zdolności do nauki, w sensie mechanicznym, dziecko potrafi powtórzyć to, czego się nauczyło, ale niekoniecznie to rozumie,
Małe umiejętności w rozwiązywaniu problemów,
Niska samoocena,
Zła tolerancja porażek,
Krytyka wobec siebie,
Częste odczuwanie lęku, urazy i zdenerwowania,
Trudności w uświadamianiu sobie własnych emocji,
Trudności w wyrażaniu emocji,
Upośledzenia motoryczne,
Słaba koordynacja ruchowa,
Niskie umiejętności manualne,
Nadczynność psychoruchowe, tzw. ADHD,
Specyficzne reagowanie na bodźce zmysłowe,
Strach przed głośnymi, intensywnymi dźwiękami,
Nadwrażliwość,
Obniżony próg bólu,
Skłonności do popadania w konflikty.
Wraz z upływem czasu część objawów zespołu Aspergera zanika, ale na ich miejsce pojawiają się nowe. Młodzi ludzie chorzy na zespół Aspergera mogą być wykluczeni społecznie, a nawet dręczeni i szykanowani, co prowadzi moich frustracji i depresji.
Zespół Aspergera to zaburzenie rozwojowe ze spektrum autyzmu.
Dr M. Korendo zwraca uwagę na problem wynikający z dotychczasowej diagnozy zespołu Aspergra, w której podkreślano brak deficytów rozwoju mowy. Tymczasem jest dokładnie odwrotnie, ponieważ to właśnie opóźniony lub niespecyficzny rozwój mowy jest w tym wypadku podstawowym kryterium diagnozowania. Problemy związane z rozwojem mowy przejawiają się między innymi tym, że dziecko mimo dużego zasobu słów ma długo utrzymujące się problemy z gramatyką, a poza tym występują: echolalie, problemy z prozodią, schematyzmy, kłopoty z rozumieniem przeczytanego tekstu, żartów, metafor, brak rozumienia tekstu mimo dobrej techniki czytania, brak zadawania pytań i problemy z odpowiadaniem na nie, brak rozumienia relacji (czasowych, przestrzennych, przyczynowo-skutkowych) wyrażanych językowo oraz z linearnym uporządkowaniem języka.
Wśród pozostałych cech typowych dla tego zaburzenia wymienia:
- problemy ze skupianiem wzroku na materiale zadaniowym,
- unikanie kontaktu wzrokowego,
- brak gestu wskazywania palcem i pola wspólnej uwagi na wczesnym etapie rozwoju,
- zakłócenia w rozwoju motoryki dużej i małej
- problemy w zakresie kontaktów społecznych,
- schematyzmy w zakresie zachowania i języka,
- stereotypie,
- nietypowe zainteresowania, związane głównie z pamięcią,
- zdolność skupiania uwagi na szczegółach,
- problemy z zabawą tematyczna i symboliczną,
- problemy z mową ciała,
- problemy z rozumieniem i adekwatnym wyrażaniem emocji,
- trudności z percepcją wzrokową, słuchową i czuciową, co niekiedy oznacza nadwrażliwość lub niedowrażliwość na określone bodźce.

Kierując się zasadą, że im szybciej podjęta terapia tym lepsze jej rezultaty, nie należy bagatelizować objawów, które sygnalizują nieprawidłowy przebieg rozwoju dziecka. Co prawda w początkowym etapie trudno jest stwierdzić z całą pewnością czy mamy do czynienia z autyzmem czy zespołem Aspergera, ale nie tyle chodzi o nazwanie w tym momencie problemu, ile o pomoc dziecku. Pierwszymi niepokojącymi objawami są słabsze gaworzenie, nikły kontakt wzrokowy, brak wsłuchiwania się w wypowiedzi dorosłych, nadmierny spokój lub nadpobudliwość dziecka. W drugim roku życia nie rozwija się gest wskazywania palcem, dziecko słabo naśladuje, rzadziej uśmiecha się spontanicznie, popada w stereotypie w zachowaniach i upodobaniach (np. żąda stale tych samych zabawek, bajek, ubrań), wykazuje wybiórczość w jedzeniu, mimo uczenia się nowych słów, nie używa imion domowników. Istnienie chęci komunikacji odróżnia dzieci z zespołem Aspergera od autystycznych, lecz nawiązują one kontakt językowy najczęściej po to, by zaspokoić swoje potrzeby. Rozwój języka przebiega często z pozoru normalnie – dziecko przyswaja nowe wyrazy, lecz często okazuje się, że jego język jest bardzo specyficzny – pojawiają się trudne słowa, jednak są trudności w budowaniu dłuższych wypowiedzi, zwłaszcza spontanicznych. Brak tych umiejętności zastępowany jest zdolnością do zapamiętywania całych fraz zasłyszanych np. w telewizji. Dzieci te recytują fragmenty bajek, treść reklam (przez co często błędnie postrzegane są jako genialne), ale nie potrafią odpowiedzieć na proste pytanie.
Wyżej wymienione cechy bardzo jasno określają kierunek terapii, jaką powinno być objęte dziecko z zespołem Aspergera. Należy nie tylko budować system językowy dziecka, ale także poddać stymulacji zaburzone sfery: emocjonalną i społeczną. Trzeba kontrolować pole wspólnej uwagi podczas wykonywania zadań, budować prawidłowe konstrukcje zdaniowe, uczyć fleksji, linearnego porządkowania wypowiedzi, budować relacje czasowe, przestrzenne, przyczynowo-skutkowe, gradualne, zachęcać do werbalizacji reguł, budowania dłuższych wypowiedzi, wnioskowania, rozwijać myślenie symboliczne, uczyć rozumienia emocji.
Czy moje dziecko może mieć zespół Aspergera?
Najbardziej widoczną cechą zespołu Aspergera u dzieci są ponadprzeciętnie nasilone, czasami wręcz obsesyjne, zainteresowania. Tematyka fascynacji dziecka może być bardzo różna i obejmować: klucze i zamki, układy gwiezdne, dinozaury, zespoły muzyczne, gry komputerowe, budowę maszyn, filmy, mitologię, komiksy, zwierzęta i wiele, wiele innych, często odmiennych od powszechnych zainteresowań ich rówieśników. Przedmiotem wszelkich rozmów dziecka staje się jego pasja. Dzieci te potrafią bez przerwy mówić na jeden temat. Ich zabawy i działania w większości skupiają się wokół jednej, wybranej dziedziny. Zafascynowane danym zagadnieniem, potrafią zapamiętywać i gromadzić duże ilości informacji; czasem tworzą zbiory i tabele danych związanych z ulubionym tematem. Zachowania takie mogą wystąpić w każdym wieku; czasami temat jednej fascynacji zajmuje inny, u niektórych osób jedna pasja trwa przez całe życie.
Kolejną cechą charakterystyczną dla osób z zespołem Aspergera jest częściowy lub znaczny brak zdolności do nawiązywania kontaktów z innymi osobami. Już dzieci w wieku przedszkolnym wykazują cechy zachowań aspołecznych: odmawiają uczestnictwa w grupowych zabawach, niechętnie dołączają do zabawy rówieśników, nie dopuszczają kolegów do swoich działań. Jako uczniowie mają trudności z zaakceptowaniem i przystosowaniem się do ogólnych zasad funkcjonowania w szkole. Z trudnością przyswajają niepisane zasady życia społecznego i nie dopasowują swego zachowania do osoby, z którą rozmawiają (np. zarówno do rówieśników, jak i dorosłych zwracają się po imieniu).
Nastoletnim osobom z zespołem Aspergera trudno odnaleźć „wspólny język” z rówieśnikami. Jako osoby o odmiennych zainteresowaniach i odmiennym sposobie funkcjonowania, często zostają wyłączone z grupy, czasami padają ofiarą żartów lub agresji, a brak umiejętności społecznych nasila trudności w nawiązywaniu bliższych relacji interpersonalnych.
Inne trudności, jakie napotykają osoby z zespołem Aspergera w kontakcie z rówieśnikami i innymi osobami, to ograniczenia w opanowaniu funkcji języka. Dosłowne rozumienie znaczeń pewnych słów często doprowadza do dezorientacji i braku zrozumienia pytania. Nie rozumieją one żartów, ironii, przenośni, zwrotów idiomatycznych oraz pojęć abstrakcyjnych. Z kolei ich mowa oraz sposób wypowiedzi czasami określane są jako „profesorskie” (np. używają nadmiernie poprawnych struktur gramatycznych). Niektóre osoby z zespołem Aspergera mówią bardzo cicho, głos innych bywa donośny – często jednak o stałym, niezmiennym natężeniu.
Osoby z zespołem Aspergera wykazują nadmierne przywiązanie do pewnych działań/czynności rutynowych. Bardzo źle znoszą wszelkie nieoczekiwane zmiany planów, stają się drażliwe w nieprzewidzianych sytuacjach (np. niezapowiedziane odwiedziny cioci, zmiana planu lekcji). W skrajnych przypadkach może dochodzić do wybuchów płaczu lub agresji. Osoby z zespołem Aspergera preferują aktywności powtarzalne i niezmienne.
Pamiętajmy, że każda z osób z zespołem Aspergera jest inna i niektóre z cech mogą w ogóle nie występować. Osoby z zespołem Aspergera w inny sposób odbierają docierające do nich informacje, często też inaczej patrzą na świat. Mają także wiele mocnych stron, dzięki którym wspólnie udaje nam się pokonywać trudności.
Poniżej przedstawiamy kwestionariusz do diagnozy przesiewowej osób z zespołem Aspergera. Powstał on na podstawie Kryteriów diagnostycznych zespołu Aspergera wg Gillberga (Gillberg i Gillberg 1989, Gillberg 1991).
Proszę uważnie przeczytać poniższe opisy oraz zaznaczyć czy dane trudności/ zachowanie/ objawy występują u obserwowanej osoby*.
Dziwaczna mowa, przejawiająca się co najmniej na dwa sposoby spośród sześciu wymienionych poniżej:
• Anomalie w modulacji głosu
• Mówi zbyt dużo
• Mówi zbyt mało
• Brak związku z tokiem konwersacji
• Idiosynkratyczne użycie słów
• Powtarzalne wzorce mowy
Trudności z mową i językiem, przejawiające się co najmniej na trzy sposoby spośród pięciu wymienionych poniżej:
• Opóźniony rozwój języka
• Pozornie doskonały język ekspresyjny
• Formalność, pedantyzm językowy
• Dziwaczna prozodia, osobliwy głos
• Zaburzenie rozumienia, w tym niewłaściwa interpretacja znaczeń dosłownych /implikowanych (np.„urwę Ci głowę urwisie”)
Trudności w komunikacji niewerbalnej, przejawiające się co najmniej w jeden sposób spośród pięciu wymienionych poniżej:
• Ograniczone stosowanie gestykulacji
• Niezdarna/niezręczna mowa ciała
• Ograniczona ekspresja twarzy
• Nieodpowiednia ekspresja
• Dziwne, nieruchome świdrowanie wzrokiem lub unikanie kontaktu wzrokowego
• Niezdarność ruchowa potwierdzona słabymi wynikami w badaniu neurorozwojowym
Samotniczość, przejawiająca się co najmniej na dwa sposoby spośród czterech wymienionych poniżej:
• Żadnych bliskich przyjaciół
• Unikanie innych
• Brak zainteresowania nawiązywaniem przyjaźni
• Samotnik
Zaburzenia interakcji społecznych, przejawiające się co najmniej w jeden sposób spośród pięciu wymienionych poniżej:
• Zbliża się do innych tylko po to, żeby zaspokoić własne potrzeby
• Niezdarność w kontaktach społecznych
• Jednostronne reagowanie na rówieśników
• Trudności z rozumieniem uczuć innych ludzi
• Obojętność na uczucia innych
Ciężkie upośledzenie interakcji społecznych opartych na wzajemności, przejawiające się co najmniej na dwa sposoby spośród czterech wymienionych poniżej:
• Niezdolność do podejmowania normalnych interakcji z rówieśnikami na zasadach wzajemności
• Brak chęci do podejmowania interakcji z rówieśnikami
• Brak rozumienia sygnałów społecznych
• Przejawianie nieodpowiednich zachowań społecznych i emocjonalnych
W pełni absorbujące i wąskie zainteresowania, przejawiające się co najmniej w jeden sposób spośród trzech wymienionych poniżej:
• Wykluczenie innych aktywności
• Powtarzające się przywiązanie do aktywności
• Aktywności bardziej utarte niż sensowne
Narzucanie określonej rutyny i zainteresowań, przejawiające się co najmniej w jeden sposób spośród dwóch wymienionych poniżej:
• Narzucanie własnej woli w odniesieniu do spraw życiowych
• Narzucanie swojej woli innym

Cechy charakterystyczne zespołu Aspergera
O zespole Aspergera często mówi się, że to najgłodniejsza forma autyzmu. W kryteriach diagnostycznych ICD-10 i DSM-IV opisany został jako zaburzenie rozwojowe o podłożu neurologicznym, jednak nadal nie są znane jednoznaczne przyczyny jego występowania. Specyfika funkcjonowania osób z zespołem Aspergera przejawia się w różnych sferach, a trudności w funkcjonowaniu u takich osób mogą występować w różnym nasileniu (nie zawsze we wszystkich obszarach). Czasami trudności te nasilają się lub słabną, w zależności od wieku, środowiska, w jakim przebywa osoba z zespołem Aspergera, oraz rodzaju wsparcia, jakie otrzymuje.
Osoby z zespołem Aspergera przejawiają największe trudności w następujących sferach:
Interakcje społeczne – osoby z zespołem Aspergera przejawiają trudności w nawiązywaniu i podtrzymywaniu kontaktów z innymi ludźmi. Mają często kłopot z nawiązywaniem rozmowy i umiejętnym jej podtrzymywaniem; nie przejawiają zainteresowania tym, co opowiadają inni lub co ich interesuje, nie potrafią adekwatnie rozpoznawać uczuć innych. Reakcje emocjonalne osób z zespołem Aspergera są często nieadekwatne do sytuacji lub siły bodźca, jaki je wywołał (np. dzieci mogą nagle zacząć płakać z dość błahych przyczyn lub nadmiernie okazywać radość w sytuacjach, które nie są zabawne).

Komunikacja niewerbalna – osoby z zespołem Aspergera wykazują niewłaściwy (ograniczony lub nadmierny) kontakt wzrokowy. W rozmowie z innymi unikają patrzenia w oczy czy na twarz rozmówcy bądź nieustająco „świdrują” wzrokiem towarzysza zabawy lub rozmowy. Osoby z zespołem Aspergera przejawiają trudności również w sferze rozpoznawania mimiki i gestów innych; same też niewłaściwie ich używają lub nie używają w ogóle. W trakcie interakcji z innymi osobami zachowują niewłaściwy kontakt fizyczny i przyjmują nieodpowiednią postawę ciała – nazbyt blisko lub nazbyt daleko stają od rozmówcy, nie odwracają się w jego stronę.
Mowa – osoby z zespołem Aspergera mają trudności w rozumieniu zwrotów idiomatycznych, sarkazmu, ironii, przenośni i pojęć abstrakcyjnych. Często wypowiedzi i niektóre zwroty rozumieją dosłownie (np. zwroty „nie owijać w bawełnę” czy „zrób to na jednej nodze” używane są w sposób metaforyczny). Tembr głosu osób z zespołem Aspergera bywa specyficzny: monotonny, śpiewający, pozbawiony intonacji; często używają one zwrotów lub wyrazów w sposób powtarzalny i stereotypowy (może także występować echolalia). Sposób wypowiadania się przez dzieci młodsze niekiedy wydaje się bardziej „dorosły” niż można by się spodziewać z uwagi na ich wiek (mówią jak „mali profesorowie”).
Silne i ograniczone zainteresowania – często u osób z zespołem Aspergera występują specyficzne, ograniczone do jednej dziedziny zainteresowania, które pochłaniają je całkowicie. Obszary tych silnych zainteresowań mogą być bardzo różne i obejmować: rozkłady jazdy pociągów, wielkości geograficzne, matematykę, klocki, zespoły muzyczne, zwierzęta i wiele innych. Zainteresowania mogą się zmieniać w zależności od wieku dziecka, czasem panującej mody, jednak zawsze są niezwykle silne. Osoby z zespołem Aspergera potrafią bardzo długo rozmawiać, kierując rozmowę zawsze na tematy związane z ich pasją. Tak silne zainteresowania mogą dezorganizować czasem funkcjonowanie i realizację codziennych obowiązków i powinności.
Rytuały – czyli ciągi czynności, wielokrotnie powtarzane, często narzucane i wymuszane na innych. Czynności te są powtarzane i wykonywane zawsze w ten sam sposób, przejawiają się w tych samych miejscach lub sytuacjach. Rytuały mogą się zmieniać pod względem intensywności. Rytuałami bywają: poruszanie się zawsze tą samą drogą (np. do szkoły), zawsze taki sam sposób witania się lub żegnania z bliskimi (np. trzy pocałunki w policzek), sposób jedzenia (np. w stałej kolejności: najpierw mięso, potem ziemniaki). To przywiązanie do powtarzalnych schematów działania i postępowania ma silny wpływ na osoby z zespołem Aspergera w momencie, gdy występują nieplanowane wydarzenia lub nieoczekiwane zmiany planów. Takie nieprzewidywalne sytuacje negatywnie wpływają na samopoczucie osób z zespołem Aspergera, niekiedy mogą wywołać bardzo silny sprzeciw (płacz, krzyk, ucieczkę lub wycofanie).
Niezgrabność fizyczna – osoby z zespołem Aspergera wykazują często trudności w koordynacji ruchowej i nie potrafią wykonywać złożonych ćwiczeń fizycznych. Niezgrabność przejawiać się może również w czynnościach manualnych takich na przykład jak zawiązywanie butów, pisanie czy zapinanie guzików.
U niektórych osób z zespołem Aspergera występują również inne zaburzenia, mające wpływ na ich funkcjonowanie, są to m.in.: depresja, natręctwa, bezsenność, zaburzenia lękowe, fobie.

Osoby z zespołem Aspergera są wyjątkowe. Mają wiele mocnych stron, dzięki którym starają się z naszą pomocą przezwyciężać trudności. Pamiętajmy o tym!
Wskazówki wg Lorny Wing
Jak uczynić życie prostszym :-)
- Postaw sprawę jasno: są reguły, które obowiązują wszystkich
- Nie „gniewaj się”
- Unikaj bezpośrednich konfrontacji
- Negocjacje i kompromisy są lepsze od kary
- Nie daj się wciągać w „dyskusję” (przegrasz)
- Oni nie chcą nas „prowokować” ani nie chcą być „złośliwi”
- Unikaj dwuznacznych sformułowań
- Pomagaj im w wyrobieniu dobrego zdania o sobie (mają za sobą tak wiele porażek)
- Sukces jest istotny. Odwołuj się do ich mocnych stron
- Niektórzy z nich, pomimo wszystkich negatywnych odczuć na własny temat, nie znoszą pochwał słownych (myślą, że są traktowani protekcjonalne i inaczej od pozostałych osób). Wobec takich osób lepiej wyrażać uznanie w inny sposób
- Zwracaj się do nich indywidualnie (utrzymanie uwagi w grupie jest trudne)
- Dobór przedmiotów nauczania w szkole: wykorzystaj ich zainteresowania, odwołuj się do kompromisu, oprzyj się na ich mocnych stronach. Narzucając „zwyczajowe” przedmioty wbrew ich woli, przegrasz
- Pomoce wizualne (dobre zdolności wizualno-przestrzenne). Niewielka część z nich może mieć słabe zdolności wizualno-przestrzenne, a za to posługiwać się dobrym językiem ekspresyjnym pomimo trudności z rozumieniem. Stosuj podejście indywidualne
- Uszanuj ich problemy z koordynacją ruchową podczas zajęć grupowych, gimnastyki
- Przerwy i pora obiadowa mogą być dla nich dużym stresem. Czy nie dałoby się pomyśleć o alternatywnych zajęciach? (np. praca przy komputerze, czytanie)
- Potrzebują, aby ich chronić przed dokuczaniem
- Potrzebują pomocy w uczeniu się komunikowania swoich emocji
Lorna Wing (lekarz, psychiatra) jako pierwsza użyła pojęcia zespół Aspergera w roku 1981, określając tym mianem zaburzenia występujące u dzieci i dorosłych, których profil funkcjonowania, zachowania oraz zdolności był podobny do tych opisanych w latach czterdziestych przez Hansa Aspergera, wiedeńskiego pediatrę (który badał i stworzył termin: autystyczna psychopatia).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zamieszczone powyżej artykuły są autorstwa m.in P. Korendo, część artykułów z Internetu, jeśli ktoś sobie życzy mogę przesłać więcej info.Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry :)
Szukam kontaktu z rodzicami dzieci ze zdiagnozowanym Zespołem Aspergera (szczególnie z województwa śląskiego, ale nie tylko). Razem możemy więcej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witam,mam syna 13 lat i dopiero teraz zdiagnozowano u niego zespol aspergera.ale musial trafic do szpitala psychiatrycznego.niby rozwijal sie normalnie,jako 2-latek byl ruchliwy,ciekawski,nie mial problemow z jedzeniem bo uczylam go jesc wszystko i do dzisiaj nie wiem co to znaczy niejadek.problemy zaczely sie w przedszkolu,zaczepki,kuksance,wyzwiska,dzieci nie chcialy sie z nim bawic.ten problem zaczal sie poglebiac w szkole,nauczyciele twierdzili,ze jest niegrzeczny,niewychowany,ze rosnie z niego bandyta.nikt nigdy nie szukal przyczyny,zawsze zwalano wine na niego,a koledzy ktorzy mu dokuczali byli bezkarni.chodzil do psychologow,psychiatrow,wreszcie gdy sad zagrozil poprawczakiem znalazl sie na oddziale leczenia nerwic i zaburzen zachowania.ma specyficzne zainteresowania nie adekwatne do jego wieku,o ktorych potrafi "nawijac"godzinami,uwielbia klocki lego,z ktorych tworzy rozne rzeczy,ktorych czasami nie rozumiem,ale z nauka jest na bakier,niby inteligentny,ale wiedza ta wykracza poza jego wiek,a to co powinien sie uczyc go nudzi i zniecheca.ostatnio odkryl gre internetowa"main kraft" czyli wirtualne klocki,moze siedziec przy tym godzinami,bo czas u niego to abstrakcja,5minut czy 5 godzin to jedno i to samo ale nie daj boze mielibysmy pojsc gdzies i czekac na wizyte u lekarza,czy na autobus czy stac w kolejce to zaczyna byc nawet agresywny.do szkoly chodzi z checia,choc ostatnio narzeka;po co, dlaczego,nie ma przyjaciol,kolegow,dzieci nie chca go w swoim towarzystwie,a sam nie potrafi zblizyc sie do nikogo.u nas w miescie jest trudno znalezc fachowa pomoc,nie ma szkoly dla takich dzieci,zreszta szkola twierdzi,ze to dziecko ma sie dostosowac,ma sie stosowac do regul obowiazujacych.jestem" swieza" w temacie ZA i nie wiem co dalej,bylabym wdzieczna za wszelkie informacje dotyczace ewentualnych terapii,co moglaby zrobic szkola,co psychologowie i ja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość alicja 000

Witam.Mój 7 letni syn ma również AS. Niestety nasz kraj nie jest przystosowany również dla takich ludzi,mały chodzi do szkoły gdzie ponoć pedagodzy są przeszkoleni i przystosowani do współpracy z takimi dziećmi ale niestety tylko słownie.Borykam się z pogardą,brakiem akceptacji ,zrozumienia. Ciągle słyszę tylko wyrzuty na temat zachowania się mojego syna i nic więcej, żadnej pomocy i zrozumienia. Dostał nawet zakaz chodzenia na świetlicę szkolną.Masakra . Brakuje mi już siły i cierpliwości.Nie do mojego syna ale do ludzi z którymi mamy styczność i którzy mają nam pomagać.Wszystkim rodzicom aspargerków życzĘ POWODZENIA

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam wszystkich serdecznie!
Mam problem i z tego co tu wyczytałam można na Was liczyć więc proszę o pomoc. Mam syna, ma 5 lat. Od ponad 2 lat chodzi do przedszkola. Od samego początku nie lubił przedszkola, nie lubił rozstań, płakał. W drugim roku przedszkola przestał płakać, pogodził się z tym, że musi tam iśc i odsiedzieć swoje. W domu nic nie wzbudziło mojego niepokoju, po powrocie z przedszkola wszystko było ok. Nigdy nie miałam z nim problemu, zaczął mówić w prawidłowym wieku, szybko zaczął chodzić. Jest jedynakiem więc zauważałam , że jest zazdrosny o swoje zabawki o mnie czy tatę, zawsze lubił towarzystwo starszych od siebie. Jednak w kontaktach z dziećmi poza przedszkolem nie widziałam nic niepokojącego. Raz w życiu zrobił mi scenę w sklepie , owszem ma swoje "pomysły", ale jest dzieckiem któremu wszystko można wytłumaczyć, do wszystkiego przekonać. Interesuje się wszystkim co akurat jest na topie. Ma etapy - a to kosmos, a to klocki lego kopalnie, straż pożarna, a to świnki morskie itd. Przedszkole jest prywatne kiedy mówiłam , że coś jest nie tak, że syn nie czuje się dobrze w przedszkolu zapewniano mnie, że wszystko jest ok. Widząc, że nic nie robią aby moje dziecko polubiło pobyt w placówce postanowiłam zabrać syna do Zerówki poza przedszkolem. W lutym tego roku poinformowałam o tym wychowawczynie. I zaczął sie mój horror. Zaprosiły mnie na spotkanie i poinformowały, że syn ma Zespół Aspergera tz. dodały, że nie mają uprawnień do diagnozowania ale wszystko na to wskazuje. Nie słuchały kiedy mówiłam że poza przedszkolem jest ok. Wydały swoją opinię, że dziecko mówi do siebie, że nie jest elastyczny, że nie zwraca uwagi na obecność dzieci, że trzeba mu mówić jak ma się bawić, że mówi od rzeczy, że interesuje się rakietami, fajerwerkami i kosmosem. Wysłały mnie do diagnosty. pani psycholog rozmawiała najpierw ze mną a później dwa spotkania z synem. Powiedziałą, że nie widzi ZA , ale tylko jakieś delikatne "otarcia" o ZA - tak to nazwała, które według niej nic nie znaczą. Dodała, że może napisać mi diagnozę na piśmie, ale po tym jak zobaczy go w przedszkolu. Nie zgodziłąm się na to, ja wiem jak on się tam zachowuje. Jest wycofany i czeka tylko aż przyjdę po niego. Poza przedszkolem uwielbia takie dmuchane place zabaw w przedszkolu mają taki i nigdy w nim się nie bawi mówi , że sie boi. To tylko jeden z wielu przykładów. Według mnie w przedszkolu nie czuje sie bezpiecznie, całkowicie traci poczucie własnej wartości. Nie wiem co mam dalej robić. Czy to możliwe żeby dziecko w przedszkolu miało ZA a poza nie? Czy możliwe , że tego nie widzę? Od tego czasu każdego dnia staram się chodzić z nim do dzieci, zapraszać dzieci do domu nie widzę aby różnił się w zachowaniu od rówieśników, ale może nie chcę tego widzieć. W przedszkolu byłam u pani dyrektor, a wychowawczynie nie rozmawiają ze mną od kiedy powiedziałam, że psycholog nie potwierdził diagnozy. Co mogę jeszcze zrobić ? Czy coś przeoczyłam? Pomóżcie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy to Zespół Aspergera?

Witam wszystkich serdecznie!
Mam problem i z tego co tu wyczytałam można na Was liczyć więc proszę o pomoc. Mam syna, ma 5 lat. Od ponad 2 lat chodzi do przedszkola. Od samego początku nie lubił przedszkola, nie lubił rozstań, płakał. W drugim roku przedszkola przestał płakać, pogodził się z tym, że musi tam iśc i odsiedzieć swoje. W domu nic nie wzbudziło mojego niepokoju, po powrocie z przedszkola wszystko było ok. Nigdy nie miałam z nim problemu, zaczął mówić w prawidłowym wieku, szybko zaczął chodzić. Jest jedynakiem więc zauważałam , że jest zazdrosny o swoje zabawki o mnie czy tatę, zawsze lubił towarzystwo starszych od siebie. Jednak w kontaktach z dziećmi poza przedszkolem nie widziałam nic niepokojącego. Raz w życiu zrobił mi scenę w sklepie , owszem ma swoje "pomysły", ale jest dzieckiem któremu wszystko można wytłumaczyć, do wszystkiego przekonać. Interesuje się wszystkim co akurat jest na topie. Ma etapy - a to kosmos, a to klocki lego kopalnie, straż pożarna, a to świnki morskie itd. Przedszkole jest prywatne kiedy mówiłam , że coś jest nie tak, że syn nie czuje się dobrze w przedszkolu zapewniano mnie, że wszystko jest ok. Widząc, że nic nie robią aby moje dziecko polubiło pobyt w placówce postanowiłam zabrać syna do Zerówki poza przedszkolem. W lutym tego roku poinformowałam o tym wychowawczynie. I zaczął sie mój horror. Zaprosiły mnie na spotkanie i poinformowały, że syn ma Zespół Aspergera tz. dodały, że nie mają uprawnień do diagnozowania ale wszystko na to wskazuje. Nie słuchały kiedy mówiłam że poza przedszkolem jest ok. Wydały swoją opinię, że dziecko mówi do siebie, że nie jest elastyczny, że nie zwraca uwagi na obecność dzieci, że trzeba mu mówić jak ma się bawić, że mówi od rzeczy, że interesuje się rakietami, fajerwerkami i kosmosem. Wysłały mnie do diagnosty. pani psycholog rozmawiała najpierw ze mną a później dwa spotkania z synem. Powiedziałą, że nie widzi ZA , ale tylko jakieś delikatne "otarcia" o ZA - tak to nazwała, które według niej nic nie znaczą. Dodała, że może napisać mi diagnozę na piśmie, ale po tym jak zobaczy go w przedszkolu. Nie zgodziłąm się na to, ja wiem jak on się tam zachowuje. Jest wycofany i czeka tylko aż przyjdę po niego. Poza przedszkolem uwielbia takie dmuchane place zabaw w przedszkolu mają taki i nigdy w nim się nie bawi mówi , że sie boi. To tylko jeden z wielu przykładów. Według mnie w przedszkolu nie czuje sie bezpiecznie, całkowicie traci poczucie własnej wartości. Nie wiem co mam dalej robić. Czy to możliwe żeby dziecko w przedszkolu miało ZA a poza nie? Czy możliwe , że tego nie widzę? Od tego czasu każdego dnia staram się chodzić z nim do dzieci, zapraszać dzieci do domu nie widzę aby różnił się w zachowaniu od rówieśników, ale może nie chcę tego widzieć. W przedszkolu byłam u pani dyrektor, a wychowawczynie nie rozmawiają ze mną od kiedy powiedziałam, że psycholog nie potwierdził diagnozy. Co mogę jeszcze zrobić ? Czy coś przeoczyłam? Pomóżcie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Do "alicja 000".
Twój post jest strasznym świadectwem dla naszej oświaty. Cały czas myślę o tym. Wiem po części o czym piszesz bo u mnie w przedszkolu panie wychowawczynie atakują mnie za to, że chcę aby wzięły się do roboty. Myślałaś żeby iśc do Kuratorium pod które podlega szkoła Twojego synka? One tak nie mogą się zachowywać. Nie poddawaj się, nie daj się! Pamiętaj, że jest nadzór nad szkołami, a jak nie Kuratorium to jest jeszcze Ministerstwo Oświaty! Jest rzecznik Praw Dziecka! Pisz gdzie tylko się da! Nie jesteś sama. Trzymam kciuki, nie daj się. Walcz!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam :)
Mój syn w domu tez nie wzbudzał moich większych podejrzeń. ZA to nie wyrok. Trzeba wiedzieć jak pracować z dzieckiem, potrzebuje konkretów. Mój syn w maju skończy 7 lat. Od momentu pójścia do przedszkola w wieku 4 lat ma tiki, które zmieniają się co jakiś czas. Najbardziej widoczna jest teraz dosłowność, brak rozumienia przenośni, sarkazmów i żartów. Dzieci szybko podłapały i specjalnie "robią go w konia". Jest naiwny bardzo. Do tej pory nie lubi przedszkola. Od września zacznie naukę w 1klasie szkoły integracyjnej. Motoryka kiepska, niezgrabność ruchowa ( nie jeździ rowerem), za to czyta płynnie od 5 roku życia. Pyta tylko o błędy ortograficzne :) Zainteresowania podobne jak u Twojego synka, wszystko po kolei, ale jego ciekawość musi być zaspokojona do końca. Inne dzieci "jednym uchem wpuszczą, drugim wypuszczą" ale nie on. Wszystko musi wiedzieć....
Co do pedagogów...życzę siły i wytrwałości. U mojego syna nawet nie miały pojęcia co to ZA...
Najgorsze jest to, że czuję się otoczona zacofanymi ludźmi, jakbym żyła 200 lat temu, bez tolerancji...Mój syn nie jest zapraszany na urodziny innych dzieci, od czasu kiedy ma diagnozę jego role w przedstawieniach przedszkolnych skupiają się do stania z boku. ma 1 kolegę! Bardzo związany ze mną.
Od tego roku uczęszcza na religię. Nie mogąc sobie wyobrazić tego w życiu często Pyta "mamo, a jak Pan Bóg stworzył ten świat", a "dlaczego Pan Bóg stworzył przedszkole tak, że tam są dzieci bez mamy...".
na koniec problemów z pedagogami....Katechetka Bartka, powiedziała mi, ze mam jechać do innej miejscowości, bo TAM JEST KSIĄDZ I BARTKA UZDROWI ! Do tego zadała masę pytań, które zwaliły mnie z nóg...a czy dziecko poczęte na tabletkach antykoncepcyjnych, a może mąż mnie zostawił w ciąży....itd. Uwierzcie, że czekam końca roku szkolnego !
Ps. Bartek jest na etapie całkowitej nietolerancji nowości...nowa czapka musiała być ubrana wczoraj lub przedwczoraj, nowe buty czy ciuchy również. Bajke oglądalismy też wczoraj..zawsze je chlebek w domu i zawsze mama musi spróbować ;) Jest jedyny w swoim rodzaju ! Czasami jest ciężko, ale uczymy się śmiać z tych dziwactw ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

moj syn takze byl ok dla mnie,ale w domu,gdzie bylo bezpiecznie inaczej dziecko sie zachowuje.u obcych latal po calym domu, byl ciekawy,zagladal do szafek.nie lubi metek na szyi w bluzach,nie nawidzi spodni dzinsowych,a jak byl maly to nowe buty jak mial ubrac to zaraz sie przewracal i twierdzil,ze w tym sie nie da chodzic.w szkole nauczyciele bez przerwy mowili ze dziecko jest niegrzeczne,niezdyscyplinowane,ze zagraza swojemu zyciu i zyciu innych,ze jest agresywny,niewychowany.jezdzilam z nim po psychologach,psychiatrach,poradniach i tyle lat nikt nawet nie wspomnial,ze to moze byc asperger.nawet kiedy sama probowalam zwrocic uwage na to, to zostalam wysmiana,ze nie jestem lekarzem,ze mam nie wymyslac bzdur.byl za to ostatni miesiac w szpitalu w garwolinie i wreszcie ktos postawil diagnoze.teraz mam nadzieje,ze wreszcie nikt nie bedzie gnebil moje dziecko,ze wreszcie bedzie zrozumiane,dlaczego nie zachowuje sie inaczej,ze w koncu bedzie mialo spokoj.czego i wam wszystkim zycze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...