Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Natrętne myśli

Znaleziono 3 wyniki

  1. Dobry wieczór. Mam na imię Piotrek, mam 16 lat (27.04), jestem z Siedlec. Od 3 lat mam zdjagnozowany autyzm atypowy. Wcześniej byłem diagnozowany pod kątem zespołu Aspargera, potem pod kątem zaburzeń SI (Integracji Sensorycznej), a w końcu ostatecznie zdiagnozowano u mnie w Mazowieckim Centrum Neuropsychiatrii przy ul. Koszykowej w Warszawie autyzm atypowy. Od jakiegoś czasu mam problemy z przeżywaniem śmierci osób, któej w ogóle nie znałem. Np dzisiaj przypadkiem usłyszałem o tym, że 15 latek popełnił samobójstwo wczoraj i nie wiem czemu alesię tym przejmowałem jakby On byłz mojej rodziny a ja w ogóle go nie znałem. Podobna sytuacja była 2 lata temu, kiedy przypadkowo zauważyłem przez szybę w kiosku, że zginęłą trójka rodzeństwa. Też ich w ogóle nie znałem a się tak przejąłem, że miałem stany depresyjne i lękowe - które pojawiają się do dzisiaj a depresyjne już są małe. Mam też czasami natrętne myśli (ciężko mi o tym mówić) np jak się rozkłada ich ciało albo jak wyglądała ich śmierć czy jak będzie moja wyglądała. Ale np jak umrze starsza wiekiem osoba, to jakoś to przyjmuję, a jak umrze młoda osoba to nie potrafię tego przyjąć i to dla mnie nie pojęte, i "dziwne". Brałęm już na to leki (Kwentiax, Asentra, Meravil) ale miałęm działąnia nieporządane a po Asentrze były myśli samobójcze, które starałem się "usuwać" i czułem się tak dziwnie poważniej. Proszę o dobrą poradę i bardzo dziękuję. Chodzę do psychologa, psychiatry i neurologa i pedagoga ale chciałem się tu poradzić bo wydaje mi się że teterapie tak średnio mi pomagają.
  2. Witam, przychodzę tutaj z bardzo nietypową obsesją. Dotyczy ona pisania z ludźmi przez internetowe komunikatory. Polega to na tym, że jeśli napiszę coś komuś, a ten przeczyta i nie odpisze,, nawet jeśli są to powody gdy nie ma czasu czy inne logiczne wytłumaczenia to i tak mam wrażenie, że ten ktoś nie dopiął bo mnie olał albo, że zadałem głupie pytanie, czy też niestosowne i chcę się z tego wycofywać bo od razu myślę, że się zgłupiłem i dlatego nie odpisał. Jest to męczące dla i osób z którymi, piszę bo często im wypominam czemu nie odpisują i inne takie bo myślę , że się właśnie zgłupiłem czy coś nawet jeśli wiem, że ktoś nie odpisał bo nie miał czasu o i tak mam takie myśli i cały czas jest mi przykro jak ktoś mi nie odpisze i mam takie natrętne myśli. Przydało by się iść do psychologa? Tak nie za bardzo bo to dość błaha spraw aby iść do psychologa, tak mi się wydaje.
  3. Witam. Po 10 latach znajomości zerwałem kontakt z przyjacielem. Byliśmy bardzo zżyci jednak z czasem czułem coraz większy dyskomfort w relacji. Ciągle krytyczne uwagi oraz obsesja posiadania racji była nie do zniesienia. Nie widziałem szansy na zmianę, dlatego uciąłem znajomość od razu, bez dogłębnej rozmowy, którą z góry uznałem za konfrontacje. Miewałem już z nim rozmowy na inne tematy, które w większości kończyły się manipulacjami. Poza tym jego toksyczność przejawiała się częstym obrzucaniem winą i brakiem przyznawania się do błędu, stąd moja decyzja o uniknięciu "szczerej rozmowy". Minął rok, a sprawa dalej mnie męczy. Mam wrażenie, że nie zamknąłem tego rozdziału w swoim życiu. Obwiniam się, że zakończyłem to w taki sposób. Liczyłem na ulgę, której dalej nie ma. Czy to minie?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...