Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Bieganie

Znaleziono 19 wyników

  1. Dzień dobry, Mam 14 lat(jestem w 8 klasie) i wiem że, to dość młody wiek ale ten problem jest bardzo uciążliwy. Zaczęło się od tego, że 2 lata temu na kolonii miałam problemy z brzuchem i często musiałam biegać do toalety w różnych dalekich od hotelu miejscach. Po wakacjach często miałam sytuacje stresowe przy innych ludziach - gdy miałam z nimi styczność miałam natłoki myśli obsesyjnych (?) i nastąpiły lekcje zdalne. Do czerwca (w czerwcu były luźniejsze mniejstresowe lekcje) udawałam brak mikrofonu bo bałam się odzywać. Nastąpił nowy rok szkolny i zaczęliśmy lekcje konwersacyjne po angielsku - bardzo bałam się mówić i po powrocie na lekcje zdalne często wychodziłam z lekcji itp. Na innych lekcjach mniej ale dość podobnie. Pewnego dnia odważyłam się mówić i od tamtej pory było coraz lepiej również na innych lekcjach. Robię zawsze notatki i stresuje się gdy nie znam odpowiedzi bo czegoś np. nie rozumiem. W marcu zaczęły się problemy z załatwianiem się. Załatwiałam się przed każdym spotkaniem z kimś. Nastąpiły egzaminy próbne z których wyszłam (po ok. 10min) bo wiedziałam że nie wytrzymam bez skorzystania z toalety. Przez całe 1.5 miesiąca nie wychodziłam z domu. Teraz staram się chodzić na spacery itp. Zauważyłam, że mam rano naprawdę ogromne problemy z powstrzymywaniem zalatwania się. Dodatkowo weszłam w takie błędne koło ponieważ chciałam uregulować metabolizm i załatwiać się codziennie rano a gdy tego nie zrobię bo nie czuje potrzeby to wpadam w ogromna panikę i wywołuje to na siłę. Najgorszym faktem jest ze nie potrafię normalnie funkcjonować jak kiedyś - zawsze gdy wychodzę mam natłok myśli o tym, gdy widzę zdjęcia lub filmiki ludzi w ważnych uroczystościach mam myśli typu: jak oni normalnie chodza i nie boją się niczego, jakim cudem oni normalnie chodzą bądź przemawiają? Za 2 TYGODNIE mam egzaminy i gdy widzę piszące osoby maturę mam masę myśli jak oni normalnie siedzą. Czytałam, że to jakaś forma nerwicy - kiedyś też podejrzewałam, kiedy myłam telefon co 10 min, ręce itd. Chcę jak najszybciej wrócić do normalności bo nie potrafię normalnie funkcjonować, proszę o pomoc.
  2. Mam 15 lat i ostatnio (choć nie powiedziałabym że dzieje się to "tylko" ostatnio) mam dość sporo myśli dotyczących mojej przeszłości, albo innymi słowy - rzeczy które wiem że nigdy się nie wydarzą. Przybliżając dokładniej sytuację: mam problem z pogodzeniem się z 3 sytuacjami w moim życiu i zwykle to myślenie o nich jest powodem mojego smutnego samopoczucia. Pierwszym z nich jest moja niepełnosprawność. Mam mózgowe porażenie dziecięce i po operacji dokł. rizotomii. Umiem chodzić o kulach, choć prawdę powiedziawszy poruszam się zwykle na wózku inwalidzkim. Bardzo dołuje mnie myśl że nigdy nie będę mogła normalnie chodzić, biegać, jeździć na rowerze i moje życie zawsze będzie "pod górkę". Ale tak naprawdę tematem który częściej siedzi mi w głowie to tęsknota za moim ojcem, a właściwie to ojczymem. Otóż mojego ojca nigdy nie poznałam - po prostu zostawił mnie niedługo po tym jak się urodziłam. Jednak wychowywał mnie ktoś inny, nazwę go Mariusz. Kiedy miałam 3 lata ja i moja mama przeprowadziłyśmy się z nim do Warszawy. Mówiłam do niego "tato" wszak - dopiero jak miałam jakieś 6 lat dowiedziałam się że nim nie jest, jednak nic w mojej relacji z nim się nie zmieniło. Mam z nim i jego rodziną wiele pięknych wspomnień i mogę powiedzieć że to głównie on po operacji (miałam ją 7 lat temu gdy miałam 8 lat) mnie motywował do chodzenia, pływania, jazdy rowerze. Co prawda trójkołowym ale wtedy mnie to nie obchodziło. Jego rodzinę również od zawsze traktowałam jak własną, przez 2-3 lata mieszkałam u jego mamy do której mówiłam kiedyś "babciu" która zmarła kilka miesięcy temu. Jednak gdy miałam 9 lat postanowili się rozstać. Przez rok jeszcze z nami mieszkał a w nowy rok 2015 wyprowadził się. Jeszcze przez jakieś 8 miesięcy miałam kontakt z nim ale potem on go urwał i od tamtego czasu z nim nie rozmawiałam, zamieniłam z nim dosłownie jedno słowo podczas pogrzebu jego mamy. (Przepraszam za wyrażenie) Cholernie mi go brakuje. Szczerze to od tamtego czasu moja mama spotykała się z dwoma facetami, ale żadnego z nich nie akceptowałam. Pomijam już fakt że jeden z nich był chamski i wiele razy wyzywał mnie i moją rodzinę. Ale choćby nie wiem jakiego by moja mama spotkała na swojej drodze to i tak bym nie zaakceptowała żadnego. Niestety to nie jedyne rzeczy które mnie w życiu spotkały. Moja mama miała 4 braci z czego zostało tylko dwóch. Jeden z nich cierpiał na depresję i jak można się już domyślić - popełnił samobójstwo... w dzień mojej operacji. Operowali mnie i jego w tym samym czasie, jednak - przeżyłam tylko ja. Drugi odszedł 1.5 roku później c w hospicjum. Dokładnie nie wiem co mu było - bodajże wylew. Był alkoholikiem i miał bardzo wyniszczony organizm. Szczerze to bardzo często (zwykle wieczorami) przypominają mi się chwile z Mariuszem, operacja i cały pobyt w szpitalu czy inne wspomnienia. Ponoć nostalgia pomaga w walce z depresją (nie to że sama siebie diagnozuję) ale to właśnie wspomnienia powodują u mnie smutek. Bardzo często jest tak że pomyślę o tych chwilach i płaczę. Często siadam i oglądam stare zdjęcia, puszczam bajkę która kojarzy mi się z moją operacją (po której pobyt na oddziale wspominam miło nie licząc tego zdarzenia z moim śp. wujkiem) i... płaczę. Ostatnio zauważyłam że ten płacz coraz częściej występuje, nawet czasem i codziennie. Dodam tylko brak zaakceptowania mojej niepełnosprawności pojawiało się u mnie już wcześniej i z tego powodu miałam ciągły smutek który zwykle objawiał się w lato. Jednak ostatnio (dokł. od jakiegoś pół roku lub nawet i roku) doszły do tego te dwa inne powody. Dodam jeszczę że chodze do psychologa, pierwotnie od pogodzenia się z niepełnosprawnością ale ostatnio rozmawiałam z nią o braku ojca i ogółem o bardziej tych tematach. I szczerze mówiąc to nie czuję poprawy. Do innych symptomów poza smutkiem odczuwam niechęć do wykonywania obowiązków, takich jak szkoła, nauka, nawet prawdę mówiąc ostatnie dwa dni nie logowałam się na lekcje nie dlatego że jestem ciut przeziębiona a dlatego że nie miałam siły. Co prawda czasem rzeczywiście odczuwam radość i się śmieję, nawet żartuję jednak w środku nadal czuję źle i nie potrafię przestać myśleć o przeszłości.
  3. To moje wyniki. Rok 2016 Anty TPO 13.64 (0.0-5.61) TSH 1.35 Rok 2021 Anty TPO 6.50 (0.0-5.61) TSH 3.6466 (0.35-4.94) FT3 3.49 (1.71-3.71) FT4 0.95 (0.70-1.48) Wymiary tarczycy: 14x13x28cm 13x12x26cm, brak wola, brak guzków. Objawy: senność, zmeczenie, wypadanie włosów, przybranie na wadze mimo biegania 3x w tygodniu po ok 8-10 km oraz eliminacji pieczywa w diecie na rzecz warzyw. Czy na podstawie takich wyników można potwierdzić Hasimoto? Czy konieczne jest branie leków?
  4. Witam od 6 miesięcy przyjmuje tabletki antykoncepcyjne daylette, staram się przyjmowac mniej więcej o tej samej porze, czasem zdążyło się wziąć godzinę później ale nic się nie działo teraz przy 19 tabletce zaczęły się brązowe plamienie i trwają już 2 dzień. Nie wiem co dalej zrobić bo zaraz zaczną się tabletki placebo. Dodam jeszcze że nie biorę innych leków ale od 2 tygodni zaczęłam biegać i ćwiczyć nie wiem czy ma to znaczenie.
  5. Witam! Mam problem ze spóźniająca się miesiączką. W grudniu zaczęłam przyjmować antybiotyk na trądzik - Tetralysal. Do stosunku doszło 29 grudnia, okres spóźniał się 8 dni więc panikowałam,jednak ewentualne zmartwienia zrzuciłam na owy antybiotyk. Okresu dostałam 6 stycznia,ulga od tamtej pory nie doszło do stosunku. Po miesiączce zaczelam ćwiczyć, biegać aż do wycieńczenia jednak trwało to może tydzień. Moje BMI wynosi 17.04 (niedowaga). Teraz miesiączka spóźnia mi się już tydzień,jednak odczuwam objawy związane z miesiączką od paru dni - ból podbrzusza, nudnosci, ból piersi. Nie wiem co się dzieje z moim organizmem. Proszę o pomoc.
  6. Bez owodu nie zrobiłam 7 dniowej przerwy między blistrem tabletek Leios o składzie: 100μg levonorgestrel 20 μg etynyloestradiol, mimo to dostałam krwawienie, i przez cały czas bolał mnie brzuch jak przy normalnym krwawieniu czy jest to normalne, czy biorąc je nadal byłam zabespieczona? Po 5 dniach krwawienie się skończyło, trochę plamie,tak jak zazwyczaj, ale nadal bolą mnie jajniki, mam wrażenie jakby się przekrecaly, poza tym ciągle biegam do toalety na siku, i czasem odczuwam kłucie w dole brzucha, czy jest związane z niezrobieniem tej przerwy, czy może być to coś innego? Dodam że tydzień temu na badaniach i miałam podwyższone leukocyty i śladowe ilości krwi w moczu. Niestety wizytę u ginekologa mam dopiero za dwa tygodnie.
  7. Witam, Robiłem badania poziomu testosteronu, wynik jest następujący: wolny testosteron 5,82 (normy 5,7-3-,07) testosteron TST 13,60 (normy 8,54-29,00) Czuje spadek formy seksualnej tzn.brak ochoty na sex, wzwód nie jest pełny, brak koncetraci, słabsza pamięć. Mam 40 lat, jestem aktywny sportowo, siłownia, rower, bieganie. Nigdy nie uzywałem srodków dopingujących w postaci sterydów. Nie pije, nie pale. Czy powinienem rozwazyc terapie hormonalną? Jesli tak to jakie są skutki uboczne stosując pod kontrlą lekarza w minimalnych stawkach aby poprawić moją męskość? Dziękuję za odpowiedz.
  8. Witam. Jestem kobieta, wiek 34 lata, wzrost 1.72. Waga od roku bardzo wzrosla. Z 75kg( to jest moja srednia waga, pomiedzy 69- 75) na 92kg. W 2016 wykryto u mnie subkliniczna niedoczynnosc tarczycy. Dopiero, gdy TSH wyniosloponad4 lekarz zdecydowal sie na letrox. Zazywam od roku na dzien dzisiejszy 125 co wieczor. Obecne wyniki TSH 1.95 (0.27- 4.2), ft4 1, 45 (0.93- 1.71), ft3 3.03 (2.02- 4.43). Krzywa cukrowa 75g na czczo 85mg/dl, po 60min 68, a po 120min 65mg/dl. Otoz moj problem polega na tym, ze nie moge w ogole schudnac, ciagle jestem glodna, po obiedzie do godziny robie sie glodna. Ruszam sie, biegam, nie jem niepotrzebnych slodyczy, przestrzegam diety. I nic. Slyszalam, ze po letroxie troche powinno mi ubyc, ale mi nic nie ubywa. Bardzo mnie to martwi. Jakis miesiac temu wykupilam lek Mysimba, ale przestalam go brac, bo okropnie sie czulam. Mialam tez Siofor od endokrynolog, dawka 750, ale chcialo mi sie spac w koncu zemdlalam na ulicy. Nie wiem juz co mam robic. Pozdrawiam, Malgorzata.
  9. Gość

    Seks a ciąża

    Okres mam regularny Teraz spóźnił mi się dwa dni przyjmuje ze to normalne zajście :) Do Meritum ostatnie dwa miesiące mam dziwne ruchy w brzuchu tak jak by kopniaczka dziecka j bezuch mam jakiś taki większy zrobiłam dwa różne testy ciążowe bo wystraszyłam się ze może w niej jestem ale wyszły testy netywnie. Mam lekkie mdłości ale nie wymiotuje czasem jak się zmęcze np bieganiem to po prawej stronie wyskoczyła mi ostrożnie taka Piłka na brzuchu po lewej stronie obok pępka i odrazu mowie Boże ciąża nie wiem co mi jest już odchodzę od zmysłów
  10. witam mam pytanie w kwestii hormonów robiłem sobie badania tarczycy i wynik TSH miałem 0,5 czyli w dolnej granicy widełek co mam o tym myśle|? poziom t3 i t4 jest idealnie w połowie widełek. jestem osobą uprawiającą sport głownie siłownia i bieganie i mimo trzymania diety mam nadwyżkę tłuszczu moje mięśnie chwilami są twarde i nagle stają się miękkie zastanawiam sie czy poziom tsh=0,5 jest tego powodem. pozdrawiam
  11. Gość

    Seks a ciąża

    Witam Nie sądziłam że będę korzystać z takiej pomocy, ale warto wstępnie dopytać. Wizyta u ginekologa dopiero za 3 tygodnie - prywatnie. Jakiś czas temu miałam plamienia miedzymiesia zkowe z bólem brzucha, podejrzenie polipa, ale po miesiączce okazało się że to nie polip. Szukamy dalej, progesteron w 23 dniu cyklu idealny. Plamienia ustały więc nie poszłam już na wizytę. Minęło kilka miesięcy i teraz znowu miałam plamienie po wysiłku fizycznym (bieganie zawody) dosyć spore cały dzień brązowe plamienia do tego mały czerwony skrzep. Często mam wzdęty brzuch ostatnio pobolewa brzuch z różnych stron i plecy. Czy to może być powiązane? Trochę się wystraszyłam.. Wiem że to może być wszystko i nic, ale do wizyty jeszcze 3 tygodnie. Dziękuję za wskazówki. Pozdrawiam
  12. Jestem z chłopakiem od 4 lat i jest on moim pierwszym poważnym chłopakiem. Kiedyś biegał za mną i był bardzo dużym zazdrośnikiem, ale to się zmieniło. Może z tą zazdrością to po prostu dorósł, ale chodzi mi o zaangażowanie. Pół roku temu mieliśmy razem się wyprowadzić i przed samą wyprowadzką była pewna sytuacja. Chłopak poprosił mnie o rozmowę i powiedział mi o tym że mamy inne charaktery itd. i że CHYBA chcę się rozstać. Trochę mną to wstrząsnęło, ale on tez płakał i jak wyszłam to on miał jakiś napad paniki i chciał żebym wróciła i następnego dnia blagal żebym mu przebaczyła i ze chce ze mną mieszkać na 100 i ze bym głupi. Na początku nie chcialam, ale sie zgodziłam i zamieszkaliśmy razem. Mieszkaliśmy przez pół roku i ja myślałam że jest wszystko dobrze, nie klocilismy się. A kilka dni temu stworzyl prawie identyczna sytuacje co wtedy. Stalo sie to jak rano zapytałam go jak sie czuje bo wygladal na przygnębionego a on na początku nie chciał powiedzieć ale w końcu powiedział ze sie kiepsko czuje psychicznie i ze glownie przez związek ale nie przez mnie... No i powiedział ze moze przerwa nam dobrze zrobi, ale on sam nie bym pewny, bo nie wierzy w takie rozwiązania. Wróciłam do domu na noc. I znowu to samo. Wydzwanial, prosił żebym wróciła itd. itd Ale postanowiliśmy ze zrobimy ta przerwę, bo on sam nie wiedział czego chce. Jak go potem zapytałam czy mnie kocha to powiedział ze nie wie, ze moze zadawajmy sobie taki pytania po tej przerwie. I cały czas takie zmiany zdania.. Od kilki dni nie odzywamy się do siebie. on imprezował z przyjaciółmi i mam wrażenie ze teraz mu dobrze, a tamto to była chwilowa panika. Czekam az on sie odezwie, ale mam tam wszystkie ciuchy itp. a u rodziców niewiele. Nie ustalaliśmy na ile robimy ta przerwę. Nie wiem co mam o tym myśleć, boli mnie to ze ja myślałam ze jest okej a on z dnia na dzien robi takie akcje
  13. Gość

    Seks a ciąża

    Witam mam 19 lat piszę z taką sprawą Okres spóźnia mi się około 10 dni Zazwyczaj miałam regularne lub też opóźnione o 3/4/8 dni .Współżyłam ale z zabezpieczeniem i nie doszło do niczego Mam boleści pod brzuchem i wydzielinę kremowo żółtą lub biało żółtą.wydzielina jest lepka. Dodam że zmieniłam tryb na zdrowszy,ćwiczę, i zaczęłam więcej jeździć i biegać,oraz w tym miesiącu miałam ogromny stres z powodu egzaminów.
  14. Dzień dobry, Mam obawy co do wyniku niskiego poziomu żelaza u mojego 4,5 letniego syna. Wynosi zaledwie 38ug/ul. Morfologia krwi na pierwszy rzut oka wygląda dobrze. Zauważyłam jedynie niski poziom limfocytow na granicy normy. Synek obecnie jest zdrowy, nie ma żadnych objawów chorobowych. Jednak od długiego czasu (właściwie jak w wieku niespełna 3 lat poszedł do przedszkola) niepokoi mnie jednak jego zawieszanie się, opóźniony refleks (czasami coś się do niego mówi a słowa docieraja jakby z opoznieniem), w większej grupie z dziećmi blokuje się na zabawę, woli towarzystwo 1:1, ew. 1:2, synek już dawno nie ma popołudniowej drzemki i śpi mi w nocy po ponad 12godzin. Z rana budzi się często zmęczony. Ogólnie nie jest apetyczny i jest radosnym dzieckiem, ma ciagle ochotę na zabawę, chciałby coś bez przerwy robić nawet jak jest zmeczony, jednak obserwuje takie zachowania jak wyżej napisałam. Ponadto w ciągu dnia często ziewa, czasami mam wrażenie jakby brał dodatkowe głębokie wdechy ma wyrownywanie powietrza. Synek bardzo dużo jeździ na rowerze i jestem pod wrazeniem, że taki mały chłopiec potrafi przejechać nawet 6km, jednak jeśli chodzi o bieganie (np. zabawa w ganianego) bardzo szybko się meczy. Dodatkowo synek obgryza paznokcie i jego kondycja paznokci jest opłakanym stanie, ma mocno narastające skórki i rozdwajajace się płytki. Proszę o informację czy opisane objawy mogą mieć związek z niskim poziomem żelaza w krwi dziecka, czy szukać przyczyny gdzieś indziej. Jeszcze informacja, że synek od lutego br do teraz na przerwę od przedszkola i jest ze mną i swoją roczną siostra w domu. Poniżej podaje wyniki: Leukocyty 6.01 (5.5-15.5 tys/ul) Erytrocyty 4.74 (3.9-5 mln/ul) Hemoglobina 12,7 (11-13.8 g/dl) Hematokryt 38.3 (32-40%) MCV 80.8 (72-87 fl) MCH 26.8 (25.5-29.5 pg) MCHC 33.2 (32.2-36.2) Płytki krwi 383 (281-410) RDW-CV 12.8 (11.4-14.8) PDW 11.9 (9-17 fl) MPV 10.5 (9-13 fl) P-LCR 27.6 (19.1-46.6) Neutrofile 2,75 (1,5-7 tys/ul) Limfocyty 2,51 (2,5-8,5 tys/ul) Monocyty 0,55 (0.19-0,94 tys/ul) Eozynofile 0.18 (0.03-0.53 tys/ul) Bazofile 0.02 (0.01-0.06 tys/ul) Neutrofile 45,7 (25-60 tys/ul) Limfocyty 41.8 (25-50%) Monocyty 9.2 (4,2-12.2%) Eozynofile 3.0 (0-4.1%) Bazofile 0.3 (0-0.6%) ZELAZO 38 (65-175ug/dl)
  15. Może zacznę od początku. Cóż... ale jaki jest początek tego wszystkiego? W mojej szkole (kiedyś uczęszczałam do innej, teraz jestem w tej, o której opowiem) nie byłam zbyt lubiana. Byłam przezywana orką, kimś po prostu grubym i brzydkim. Na wf mówili mi, bym biegała, że może wtedy schudnę (te słowa były dla mnie jak cios w twarz). Nie byłam kimś lubianym. Byłam odrzucona. Ale sytuacja później się odmieniła - osoby, które wyrządziły mi taką krzywdę zmieniły szkołę, co było czymś dobrym. Wtedy moja (obecna) klasa zaakceptowała mnie. Może nawet polubili? Nie wiem, czy to wszystko było początkiem. Wiem tylko, że było kolejną cegiełką muru rozpaczy. Rodzice wspierali mnie na codzień. Ale rodzice wolą udawać, że z ich dziećmi jest w porządku. Nawet, gdy tak nie jest. Gdy opowiadałam im o wyśmiewaniu mnie w szkole nie reagowali jakoś szczególnie (dalej jestem często pośmiewiskiem, nie przez moją klasę. Raczej przez innych. Ale dalej jest ze mną w porządku *w oczach rodziców zapewne*). Wiem, że chyba zawsze czułam się jak dziwadło. Nie lubiłam siebie. Dalej siebie nienawidzę. Chciałabym kiedyś spojrzeć w lustro i zobaczyć coś mniej ohydnego. W tym świecie nie mam nikogo. Nikogo poza moją internetową przyjaciółką. I rodziną. Ale oni chyba nie zauważą mojego odejścia. Mam napisane dwa listy pożegnalne. Wątpię w swe samobójstwo. Jestem cholernym tchórzem. Chciałabym poczuć się chciana. Wiecie, samobójcy chyba nie chcą umrzeć. Chcą po prostu żyć w innym świecie. W świecie gdzie ich zaakceptują, pokochają i otoczą ich wsparciem. Nie będą mówić jak bardzo są beznadziejni, że przesadzają. Będą potraktowani poważnie. Wydaje mi się, że samobójstwo to temat tabu. Na tym kończę mój wywód. Nie wiem co dodać. Piszę prosto z serca (zapewne coś pominęłam, ale po prostu mam to w głowie jak rozmyty obraz).
  16. Dzień dobry, wykonałam ostatnio badania i wyszły mi podwyższone wskazniki PDW 18.7 MPV 14.0 P-LCR 58.2 do tego obniżone erytrocyty 3.84 żelazo wynosi 80 a płytki krwi 157. Jestem osobą aktywną trenuję bieganie. Zauważyłam spadek siły mimo trenowania. Senność i zmęczenie oraz wolne znikanie siniaków. Mam 25 lat. Proszę o poradę.
  17. Witam serdecznie, Mam podwyzone: leukocyty 13,04 tys / ul, neutrofile 8,60 tys / ul, limfocyty 3,18 tys / ul, Bardzo prosze o opinie wyniku badania. Wspomne tez ze od wielu tygodni mam bol calego ciala ktory sprawia mi trudnosci w wsrawaniu, schylaniu, podniszeniu rzeczy a bieganie nie wchodzi w gre. Czy to moze byc przyczyna jakiej infekcji? Pozdrawiam serdecznie Kobieta lat 42
  18. Czy potrzebuje pomocy ? Witam Mam na imie Natalia mam 15 lat, juz od dobrych 2 lat jest ze mna coraz gorzej. W 6 klasie bylo jeszcze do zniesienia i niezbyt sie tym przejmowalam ale obecnie jestem w 8 i czuje ze to juz wypada mi spod kontroli. A mianowicie jestem pod ciaglym stresem. Chodze po szkole i mam wrazenie ze wszyscy sie na mnie patrza, przez co sie stresuje i nie wiem jak mam sie zachowywac czasami musze zamknac sie w toalecie bo cala sie trzese , jednak nie jestem zdolna do placzu... Choruje od urodzenia na astme oskrzelowa, przez co nie moge biegac i na lekcjach wf jestem zwolniona tylko z biegow, jednak kiedy ćwiczę znow dopada mnie uczucie ze wszyscy sie patrza, siedze na lawce i gdy slysze odgłos odbitej pilki mam wrazenie ze leci ona w moja strone i odrazu cala sie spinam i nerwowo sie rozgladam. Zaczelo mnie to juz męczyć wiec czesto nie cwicze na wf przez co mam same jedynki. Jesli chodzi o wystąpienia na srodku klasy to nie jest lepiej. Jestem dosc niska mam 155cm wzrostu przez co siedze w pierwszej lawce i tutaj rownierz mam wrazenie ze wszyscy sie na mnie patrza, boje sie oddychac! Boje sie poruszyc ! Bo nam wrazenie ze to zle wyglada , dziwnie, jak mam wytrzec tablice to cala sie trzęse... Stalam sie strasznie rozdrazniona, gdy przychodze do domu i widze ze np. Siostra zabrala mi ksiazke to odrazu wpadam w szal! Jednak to nie koniec.... Mam wtazenie ze to wszystko sobie wymyslam , ze zycia nie ma... Ze nie istnieje... Nie ma mamy nie ma taty nie ma babci dziadka... Nie ma takiego czegos jak szkola, czy nawet mnie! Nie ma ! To tylko wyobraznia to nie istnieje ! Juz nie wiem co mam robic... Boje sie powiedziec to rodzicom poniewaz sprawie im tym klopot... Juz maja dosc na glowie zebym ja im jeszcze trula... A nawet jesli im powiem to moze to wszystko se wymyslam... Moze tak naprawde przesadzam .... Z gory przepraszam za wszystkie bledy...
  19. Gość

    Brak miesiączki

    Zmiana trybu życia, a brak miesiączki Mam 30 kg nadwagi, od ponad dwóch miesięcy jestem na diecie. Zmieniłam całkowicie swój tryb życia, odstawiłam alkohol, przeszłam na dietę i zaczęłam ćwiczyć. Dietę mam ułożoną przez dietetyka, jem codziennie ok. 1500 kcal, do tego codziennie ćwiczę. Biegam ok. godzinę dziennie (choć to wiele powiedziane, potrzebuje wiele przerw w trakcie itp, więc tak na prawdę może połowa z tego czasu to faktycznie bieg) do tego ćwiczę w domu siłowo. Waga zatrzymała mi się już trzy tygodnie temu, mimo pilnowania diety i ciągłych ćwiczeń. Nie mam pojęcia dlaczego tak jest, ale nie to mnie martwi najbardziej. Dwa tygodnie temu powinnam dostać okres, raczej nigdy mi się nie spóźniał, partnera nie mam więc to nie ciąża, ale niestety miesiączki dalej nie ma. Czy może to mieć bezpośredni związek ze zmianą stylu życia? Czy organizm musi się po prostu przestawić, czy coś robię źle?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...