Forum Żywienie i fitness

Żywność ekologiczna

~stara-baśń

~stara-baśń

Co sądzicie na temat żywności ekologicznej? Czy kupujecie takie produkty? Na co zwracacie uwage? Czy ta dieta jest zdrowa? Chciałabym jeść ekologicznie ale nie wiem jakie kryteria muszą spełniać produkty i skąd mam wiedzieć, że dany produkt jest ekologiczny? Czy ta żywność dobrze wpłynie na organizm czy to kolejna reklama?

Odpowiedzi znajdują się poniżej

~Gwieździsta

~Gwieździsta

ja moze bym i takie produkty kupowała tylko że one są strasznie drogie.

pink elephant

pink elephant

no drogie sa i jak juz to w hipermarketach je dostaniesz w takim zwyklym sklepiku osiedlowym nie bardzo niestety...

84373 pink-elephant Kobieta, 32 lata, Złocieniec
~Malinka1803

~Malinka1803

Ja kupowałam dla synka niektóre produkty w sklepie ze zdrową żywnością i niektóre rzeczy są drogie jak np jakieś ciastka dla alergików itp ale można kupic też i tańsze zwłaszcza kiedy nie ma się alergii ja kupowałam Jarzynke taką przyprawe zamiast wegety nie zawierała tych wszystkich szkodliwych substancji które zawiera zwykła wegeta.

Pomocna

Pomocna

ja bym kupowała ale to wszystko drogie jest niestety. Czasami kupuje jakiś miód albo makaron albo ciecierzyce. Ale to rzadko. A i dość często soki, bez cukru i konserwantów

--

Okropne jest to, że nie można ani żyć z kobietami, ani bez nich. George Gordon Byron

241 pomocna Kobieta, 35 lat, Kielce
~Gwieździsta

~Gwieździsta

ja tam różnie, najbardziej ufam własnym warzywom i owocom bo wiem że nie są pryskane ani nic po za tym... bo ta żywność ekologiczna to budzi moje obawy, kiedyś pracowałam w wakacje na plantacji jabłek ekologicznych w Niemczech. I nie bło by w tym nic dziwnego gdyby koło naszego sadu nie było kolejnego gdzie facet używał oprysków. wiadomo nie zahamujesz ich więc leciały też i na te jabłonki graniczne. Nasz pracodawca sprzedawał te jabka z tych ,,spryskanych" jabłoni jako jabłka pierwszej klasy - czyli najlepsze. Oczywiście psrzedawał je jako ekologiczne.

Królowa Pomidorów

Królowa Pomidorów

Ja marzę o tym żeby mieć własny ogródek i codziennie zrywać z drzewa wiśnie oraz śliwki, wykopywać własne ziemniaki i rozkoszować się kolorem i kształtem własnej marchewki.
Niestety jako mieszczuch w żyjący w wynajmowanym mieszkaniu przypominającym puszkę po śledziach nie mogę sobie pozwolić na taką prywatną sielankę.
Żywność ekologiczną owszem kupuję, kiedy widzę te lśniące sztucznością i nabłyszczane warzywa w supermarketach, to jeść mi się odechciewa. Zamawiam często przez internet, czasem przy większych zakupach przesyłka jest za darmo.
Najczęściej kupuję właśnie owoce, ale też dżemy i np. mąkę orkiszową. Bardzo lubię wypieki np. muffiny ze składnikami eko, przy zmasowanym ataku organicznej żywności naprawdę smak jest intensywniejszy i jakość odczuwalna. Jeśli macie ochotę, chętnie podzielę się przepisami.
A tak w ogóle, to jako śnieżynka na forum witam wszystkim.

85370 krolowa-pomidorow Kobieta, 31 lat, Kraków
~Mała__MI

~Mała__MI

:) Ja co do żywności ekologicznej to jest jakoś dziwnie ustosunkowana. Może jakby to było tańsze to owszem a tak sorry ale nie wydam 6 zł czy 9 za mleko czy 15 zł za małe opakowanie dżemu. PO prostu szkoda mi kasy.

~Ninoczka85

~Ninoczka85

Mała_MI zobacz sobie ofertę w sklepie www.wiecejnizeko.pl. Teraz maja promocje na żywność i wychodzi dość tanio jak za produkty organiczne. Cena to dosłownie kilka złotych za dżemy czy sosy do makaronów.

Królowa Pomidorów

Królowa Pomidorów

Mała_Mi - też miałam ten problem, żywność eko wydawała mi się za droga. Proces "przekwalifikowywania się" na organiczne produkty to niemal zmiana światopoglądowa. Prawda jest taka, że przy określonej kwocie na produkty kupowałam taniej i więcej, ale była to żywność dużo gorszej jakości, bez produktów odżywczych. Teraz moje myślenie wygląda tak:
- po co mam kupować warzywa w supermarkecie, skoro i tak są sztuczne i nawet nie smakują? Inwestycja jest naprawdę inwestycją w zdrowie
- po co mam np. "odkładać" kasę na nową bluzkę = pragnąć wyglądać dobrze, jeśli przez śmieciową żywność pogarsza się moja cera = i tak wyglądam źle?
- po co mam kupować tańsze musli, skoro mają one znikomą zawartość błonnika = jestem głodna znowu w przeciągu jednej godziny i i tak jem ich więcej, a są bezwartościowe?

No ale to tych wniosków dorastałam sama. Wystarczy iść do sklepów z ekologiczną żywnością (polecam sieć Organic, znajdują się w galeriach handlowych we większych miastach), żeby zobaczyć jak bardzo tamta żywość różni się od zwykłej... Może na początku zamień tylko jeden, tańszy produkt na żywność eko, żeby poczuć jakość np. mąkę orkiszową do wypieków?

85370 krolowa-pomidorow Kobieta, 31 lat, Kraków
~Mała__MI

~Mała__MI

wiesz ... jak do mnie to nie przemawia... W supermarkecie można kupić naprawdę wartościowe produkty które nie są drogi i nie maja nalepki Eko która podbija cenę o kilka zł . wystarczy czytać składy ... owoce i warzywa z supermarketu? Osobiście wolę kupować te z targu, tańsze, lepsze i przynajmniej widzę że daję zarobić ludziom a nie instytucji, musli robie sama też wychodzi taniej a wiem co jem. Moim zdaniem nalepka Eko to chwyt marketingowy bazujący w większości na niewiedzy klientów...

~Mała__MI

~Mała__MI

mąką orkiszową można kupić w zwykłym sklepie i nie trzeba biegać do sklepów Eko... albo jak ktoś ma blisko jakiś młyn to można kupić w młynie///

Królowa Pomidorów

Królowa Pomidorów

Masz rację, co do tego, że nalepka eko to tylko chwyt marketingowy, który winduje ceny i pozwala pozyskiwać żywnościowo nieświadomych klientów. Sama łaka "EKO" nie wystarczy, należy owszem, czytać etykiety, ale pod kątem posiadanych przez produkty certyfikatów, które przyznawane są przez organizacje zajmujące się jakością żywności.
Tego nie ma "zwykła" żywność, a gwarancja jakości udzielona przez bezstronne instytucje mnie przekonuje.

85370 krolowa-pomidorow Kobieta, 31 lat, Kraków
~Mała__MI

~Mała__MI

przecież zwykła żywność też jest objęta certyfikatami... i tez jest monitorowana przez dyrektywy unijne, przez systemy bezpieczeństwa żywności ( chociażby HACCP) . I naprawdę jest wiele ograniczeń, które producent musi przestrzegać.
A oto certyfikaty i znaki nadawane na podstawie tych certyfikatów:
1. Certyfikat jakości Q
2. Certyfikat zgodności z Polską Normą ( Polskie normy moga być przestrzegane przez producenta ale nie muszą)
3. Gwarantowana Tradycyjna Specjalność
4. Znak żywności atestowanej
5. Znak Poznaj Dobrą Żywność
Systemy zarządzania jakością produktów:
1. GHP - Dobra Praktyka Higieniczna
2. GMP - Dobra Praktyka Produkcyjna
3. HACCP- System analizy zagrożeń i krytycznych punktów kontroli)
Dyretywy i akty prawde:
1. Codex alimentarius - kodeks żywnościowy - tyczy się każdej żywności
2. dyrektywa 93/43/EEc ( 14 czerwca 1993) - okresla wymogi higieniczne artykułów spożywczych
3. Normy
Jest naprawdę wiele systemów, przepisów prawnych, instytucji które sprawdzają żywność( nie tylko ekologiczną) i naprawdę można im zaufać.

Królowa Pomidorów

Królowa Pomidorów

Przepraszam za dłuższą nieobecność - spontaniczne krótkie wakacje. Co do tematu. Podpytałam znajomą dietetyczkę o te certyfikaty, jak to rozgryźć na "chłopski rozum" i oto informacje, które otrzymałam:
Jesli chodzi o ekologiczne produkty spożywcze to jedynym ważnym certyfikatem mówiacym o ekopochodzeniu jest zielony listek.
Bardzo ważnym znaczkiem jest znak "demeter" mówiący o biodynamicznej uprawie (ale nalezy pamietać, że taki produkt nie musi mieć certyfikatu ekologicznego a jeśli ma to jest własnie dodatkowo zielony listek).
Jest jeszcze tzw. heksagonalne BIO - bardzo charakterystyczny znaczek stworzony w Niemczech(jest zauważany przez klientów) sam jako taki nic nie znaczy, musi producent mieć udokumentowane prawo do zielonego listka i wtedy prosi pisemnie o możliwość umieszczania na produkcie takiego znaczka heksagonalnego BIO i umieszcza na ekologicznym produkcie.

85370 krolowa-pomidorow Kobieta, 31 lat, Kraków
~Mała__MI

~Mała__MI

no tak oba typy żywności mają certyfikaty im nadawane dlatego warto je sprawdzać. Bo często jest tak, że producenci sami nakleją jakieś znaki które nie sa żadnymi certyfikatami i bazują na niewiedzy klienta. To jest oczywiście niezgodne z prawem ale czasami producenci na to nie patrzą. Jeśli wybierasz żywność z certyfikatami, czytasz skład ( co należy robić zarówno w przypadku żywności ekologicznej, jak i zwykłej) to uważam że nie można powiedzieć że żywność ekologiczna jest gorszej jakości/

Królowa Pomidorów

Królowa Pomidorów

żywność ekologiczna jest na 100% zdrowsza ;) wystarczy porównać etykiety, to już widzi każdy laik. Niestety, nie wszyscy mają na to czas... Będąc w przysłowiowym Tesco i tak już godzinę (kolejka do kas, ogromna przestrzeń i 60 min wyjęte z życia) naprawdę nie mam sił na kolejne marnotrawstw czasu i trudno mi czytać skrupulatnie etykiety. Co prawda supermarkety mają swoje linie "żywności eko", ale nie wierzyłabym im bez certyfikatów... Chyba polega to na tym, że opakowania produktów są "stylizowane" na ekologiczne - mniej intensywne kolory, szary papier...
Nie boję się jedynie kupować żywności eko w Organiku, tam większośc produktów jest certyfikowana

85370 krolowa-pomidorow Kobieta, 31 lat, Kraków
Deszczowa Piosenka

Deszczowa Piosenka

ja tam nie jest żywności ekologicznej i jakoś nie narzekam.... czuje się dobrze, jem zdrowo a to że nie uległam modzie na takie jedzenie to moja sprawa. Jakoś ludzie do tej pory odżywiali się normalnie i jakoś nie było w tym problemu.

85289 deszczowa-piosenka Kobieta, 30 lat, Dobczyce
Mono

Mono

Witam, napewno kazdy zadawal sobie pytanie, czy zywnosc ekologiczna to naprawde zywnosc ekologiczna, probowalem znalezc jakis sposob by to sprawdzic i nie znalazlem. Ostatnio wpadl sie mi pewien opis dzialania jonizatora wody w ktorym znalazlem parametry wody i jak mozna sprawdzic czy dana woda jest utleniaczem czy antyutleniaczem(bardzo ciekawy temat), bardzo latwo mozna zmierzyc ten parametr uzywajac miernika ORP Redox. W opisie sa przedstawione rowniez wartosci ORP roznych wod min. sprzedawanych w sklepach, sokow, warzyw, itp. Autor przedstawia rownierz przyklad z sokiem z marchwi wychodowanej ekologicznie lub przemyslowo. Okazyje sie,ze sok z marchwi ekologicznej posiada potencjal ujemny(ORP ujemne), a z uprawy przemyslowej dodatni. Ciekawy jestem czy ktos interesowal sie tym zagadnieniem lub robil podobne doswiadczenia?

86944 mono Mężczyzna, 43 lata, Krakow
~Mała__MI

~Mała__MI

a skąd w tym opisie takie dane na temat produktów sprzedawanych w sklepach? Przecież one są objęte tajemnicą receptury...Z tego co wiem to takie badania ( albo podobne) robiła UP w Lublinie aczkolwiek tyczyło się to tylko owoców i warzyw z sadu bez porównania z produktami w sklepach