Forum Zdrowie

ADHD czy AADD?

~wo...in

~wo...in

Wiele się mówi o leczeniu ADHD u dzieci, ale nie wiele mówi się o AADD, czyli jak rozumiem zespole zachowań u dorosłych. Jak radzić sobie z tą "chorobą”, gdy ma się 22 - 32 lata, czy terapia przebiega tak samo jak u dzieci? Na czym polegają ewentualne różnice?

Odpowiedzi znajdują się poniżej

~gosc

~gosc

U mojej dorosłej córki pozostało nieprawdopodobne fantazjowanie i z nadpobudliwości ruchowej stała się flegmatyczką. Ale niestety, jest też dziwna obojętność, jakieś lenistwo - np.wychowana w wierze katolickiej i praktykująca ją - stara oazowiczka - nagle przestała chodzić do kościoła i nie prowadzi do niego dziecka, które za rok idzie do Komunii Świętej. Oczywiście go pośle, dziecko chodzi na religię, nad drzwiami jest kredą wypisane K+M+B, a na moje pytanie skąd nagle taka hipokryzja, po prostu nie ma odpowiedzi. Albo - dziecko miało pierwsze ząbki czarne, wszystkim wmawiała że to wada szkliwa, a okazało się, że mimo kilku szczoteczek - w tym i elektrycznej - nie myło zębów. Nagle pojawił się też duży problem zdrowotny dziecka, który trzeba było natychmiast zdiagnozować, a ona nawet mnie kłamała że dzwoniła do lekarza ale... i tak zwlekała, że dopiero ja zabrałam się za sprawę. A bardzo kocha dziecko, jest mnie bardzo oddana - zresztą jest adoptowanym moim dzieckiem, o czym wie, ale - no właśnie, jest coś silniejszego w niej, co niestety prowadzi do takich dziwnych, nieodpowiedzialnych zachowań.
mama i babcia
~gosc

~gosc

Poznałam miłego Pana w wieku 39 (wygląda na 32 lata). Jest pięknym blondynem o morskich oczach. Nigdy nie odmawia pomocy, jest pracowity, nie ma nałogów. Niestety, ale ma wszystkie cechy ADHD, sepleni, czasem jakby jego język robi się w rurkę, jest niedojrzały, jak dziecko się gniewa, gdy mu się o coś zwróci uwagę, to wychodzi bez słowa w chwili, gdy nikt jego ucieczki nie zauważy. Siedzi, siedzi, po chwili go nie ma. Potem ja już nie wytrzymuję i piszę mu sms-a by zniknął na zawsze, to raptownie jest jak dziecko. Zwala winę na mnie, kłamie, że miał pilny telefon i musiał wyjść. Karnisz przymocuje w trzy minuty, w kolejne trzy ten karnisz się oderwie, niestety to wina producentów i całego świata i.t.p. Męka Pańska. Moja siedmioletnia córka jest od niego dojrzalsza, co dziwne albo i normalne, często krytykuje córkę. Nazwałabym te zachowanie, jako dowartościowanie samego siebie. Porównuje się do dzieci, bo tylko one są mniejsze wzrostem i koślawsze, co za tym idzie ON jest wspaniały. Kogucik do potęgi :-/ Gdy zarobi kasiorkę, chodzi napuszony jak Paw, gdy nie cuchnie (przepraszam za wyrażenie) groszem, to siedzi cicho jak mysz pod miotłą. Nigdy na dłużej nie zagrzał miejsca w jakieś pracy. Ciągle ją zmienia. Ma 39 lat, nie ma auta, mieszkania, skutera, roweru. A od 15 lat jeździ po różnych krajach (z sześć ich było) co zarobi wydaje na odzież, kosmetyki, dobre jedzenie itd. wymieniać mogę bez liku, ile pierdułek kupił i wywalił, jak zużyte zabawki. Był w czterech związkach, każda go zostawiała, ja jestem piąta. Też nerwowo tego nie wytrzymuję, tym bardziej, że sama jestem po przejściach. Go to nie obchodzi, on naprawdę widzi tylko czubek swojego nosa. I tak błąka się po tym globie, bezdzietny, bez żony, ciepła domowego (ma pokoik u rodziców). Niestety jego ojciec ma też ADHD i starsza siorka (ma narzeczonego, ale na dzieci nie ma czasu, też pracuje na saksach). Oni mają życie rodzinne, bo mają partnerów nierobów, leserów i im pasuje jak mogą wszystko SAMI. Starałam się mu delikatnie dać do zrozumienia, że możemy iść do jakiegoś psychologa, dałam mu do zrozumienia, że ma ADD (adhd), pomogę mu. Nie, on jest normalny, a ja kopnięta :-( Nie da sobie pomóc, woli dalej narzekać, że to cały świat go wykorzystuje i jego kobiety i.t.d. Zależy mi na nim, bo uwielbiam się kimś opiekować i żal mi jego, aczkolwiek widzę w nim ciepłego i delikatnego partnera, ale niech ktoś go zatrzyma, bo już nie jedną stację kolejową w swoim życiu przegapił... Przykre i współczuję takim nieboraczką :(
Zastanawiam się, z czego będzie żył na starość?, bo ma zaledwie parę lat składkowych w Polsce, za granicą robi na czarno. Jak mu pomóc? Uparty jak osioł !!
~gosc

~gosc

Z Toba cos jest nie tak. Po pierwszych zdaniach odrazu widać że zaleze Ci na jego wyglądzie ( ze taki młody i ma piekne oczy) . Ściemniasz że niby lubisz się opiekować. To dlaczego ( bądzmy przy karnmiszu który wymieniasz ) on go wymienia w 3 min a nie z twoja pomoca porzadnie w godz? Ja mam sm stwierdzone adhd do tego jestem deslektykiem ale sie staram wyrazy pisze po 2 razy i jest ok. Przeczytaj Swój tekst sama zobacz że wymienilaś (poza jego wygladem )naście jego złych cech. Żadnej dobrej. Walnij ty sie w pusta główke. Bo tu z kolei to on taki niedobry a ty taka wspaniała . Albo kłamiesz w tekscie albo jestes taka głupia że szok
~gosc

~gosc

Kimkolwiek jesteś uważam, że jesteś bardzo mało inteligentną osobą. Osądzasz tę kobietę, w taki sposób jakbyś szukał usprawiedliwienia dla wszystkich ludzi z ADHD. Są różne formy ADHD - możne jej partner ma tą bardziej zaawansowaną. Spójrz lepiej człowieku jakim Ty posługujesz się słownictwem, piszesz niezrozumiale i niedbale. Znam ludzi z ADHD ale jeszcze nie widziałam, aby któryś miał taki tok myślenia jak Ty. Pozdrawiam
~Imię

~Imię

czytam i się zastanawiam dlaczego ludzie zamiast odpowiadać na pytania, zamiast wskazać możliwą pomoc w przypadku gdy podejrzewamy ze ktoś ma AADD, - wolą skupiać się na przekazach wyciągniętych z kontekstu i krytykować się nawzajem...
sam podejrzewam u siebie AADD i wszedłem na tą stronkę z nadzieją znalezienia konkretnej porady. Jeśli jest jakaś kompetentna osoba to proszę o wskazanie jakiegoś dobrego lekarza bądź poradni z Poznania bądź okolic, który jest godny polecenia i nie bagatelizuje problemu ADHD u dorosłych, do którego mógłbym się udać. Z góry dziękuję za odpowiedz. pozdrawiam wszystkich :)