Forum Zdrowie

Kłucie twarzy, oczu, uszu

~Paula00

~Paula00

Mam 17 lat, od pewnego czasu mam dziwne objawy. Mam również nerwicę, która daje przeróżne objawy, ale nie wiem, czy tym razem.
Od kilku miesięcy w różnym nasileniu pojawiają się u mnie bóle głowy, głównie czoła i skroni. Na początku był to typowy ból napięciowy - obręcz, ścisk w głowie. Trwał przez kilka dni, nie cały czas, ale raz na kilkadziesiąt minut i znikał po kilku dniach lub był gdzieś "w tle" i tak ciągle. Potem po przeziębieniu zaczęły boleć mnie zatoki i szczęka w okolicy uszu. Poszłam do laryngologa, stwierdził zapalenie gardła - zatoki i uszy zdrowe. Gdy mnie przewieje lub jestem przeziębiona nawet lekko to pod uszami na wysokości żuchwy w zagłębieniu pojawiają mi się takie gulki wielkości ok. 2 cm. Nie są widoczne, ale gdy przejadę palcem to czuć. Dopóki ich mocno nie macam to nie bolą, potem stają się wrażliwe i co jakiś czas czuć taki ucisk. Są twarde i nie przesuwają się. Mam to również pod brodą, ale znacznie mniejsze. Kilka dni temu byłam przeziębiona - kiepska pogoda i mnie przewiało. Na początku bóle mięśni i było mi zimno, potem pieczenie gardła. Obyło się bez gorączki, lekarza i antybiotyków. 2-3 dni i już jest lepiej, jednak pewne objawy nie dają mi spokoju. Co jakiś czas pobolewa mnie głowa. Głównie na czole, ale też z tyłu, przy uchu, przy szyi - w przeróżnych miejscach. Czasami jest to takie ukłucie, które idzie od żuchwy, przez policzek, nos i dochodzi do oczodołu i łuku brwiowego. Czasami jest to ukłucie od brwi do ucha. Dosłownie za każdym razem inaczej, ale ciągle w obrębie twarzy. Gdy patrzę na światło to od razu boli mnie lekko nad oczami. Miałam to zawsze, ale teraz nasilone. Czasami to uczucie jest takie jakby od środka, pod skórą, gdzieś w żyłach. Nie wiem jak to określić. Zazwyczaj to ukłucie pojawia się podczas zmiany położenia głowy, zmiany pozycji, podczas wysiłku raczej się nie nasila. Zaburzeń wzroku nie mam, jedynie czasami pojawiają się mroczki i światełka, ale mam to od początków nerwicy. Dodam jeszcze, że czasami po całym dniu jak już zasypiam to pojawia się takie ukłucie gdzieś w środku oka. Nie mocne, jak potrę oko to po 3 sekundach przechodzi. Podejrzewam jeszcze u siebie jakieś skrzywienie kręgosłupa w szyi. Mam skrzywienie boczne, ale siedzę dosyć krzywo, zawsze się podpieram ręką, siedzę skulona, ściśnięta. Po spaniu czasami mam duży ból i pieczenie w ramieniu i szyi. Czasem odczuwam drganie w okolicy pleców i przeróżne uczucia - mrowienie, pieczenie, drżenie mięśni. Może to ma jakiś związek z tymi kłuciami głowy? O i jeszcze dodam, że badania krwi wykonywałam 4 miesiące temu, podczas gdy niektóre objawy już były - wszystko w normie. Stanu zapalnego nigdzie nie ma - OB=2. Tak poza tym - tarczyca i serce zdrowe. Mierzę również czasami ciśnienie. Na codzień mam dosyć niskie, ale w normie od 100/60 do 120/75. Podczas napięcia nerwowego wzrasta do około 130/80, a jak jest duży stres to raczej do max 160 (takie odnotowane najwyższe u lekarza). Łatwo wzrasta mi ciśnienie, podczas każdego stresu od razu jestem czerwona na twarzy. Boję się, że mogą te skoki powodować jakieś zakrzepy i wylew. No ale dobra, od czego są te moje objawy, tj. kłucia w głowie i twarzy? Czy to coś poważnego? Pytam tylko orientacyjnie, nie oczekuję diagnoz, ale może ktoś spotkał się z tym i mi pomoże. Proszę, jeśli wiesz lub chociaż masz jakiś pomysł, to nie ignoruj, bo to bardzo dla mnie ważne. :)

Odpowiedzi znajdują się poniżej

~Paula00

~Paula00

Diagnozę otrzymałam tylko od kardiologa i rodzinnego - dystonia neurowegetatywna (nerwica uogólniona/serca). U neurologa nie byłam, bo objawy nigdy nie były na tyle poważne, żeby przeszkadzały w życiu codziennym. Dzisiaj np. miałam ciężki dzień i boli mnie cała głowa (stres, siedzenie w szkole 8h w bezruchu i zmęczenie), a tych kłuć już nie czuję.

dzwoneczekk

dzwoneczekk

Wiesz co mi to wygląda na powiększone przyusznice, miałam tak kiedyś od zapalenia zatok. Często też miałam zapalenie uszu kiedy byłam w Twoim wieku i chodziłam na basen. Potem się okazało, ze miałam wodę w uszach i nagromadziły się tam bakterie i doprowadzały do zapalenia. Niestety wiadomo, ze bakterie są dla naszego organizmu bardzo niebezpieczne. W Twoim wypadku nie można wszystkiego tłumaczyć nerwami. Może zrób jakieś badania?

147462 dzwoneczekk Kobieta, 39 lat, łódź
kingak2

kingak2

W tym przypadku objawy jakie podajesz mogą być spowodowane wieloma czynnikami. Być może dzwoneczekk ma rację . W Twoim przypadku powiększone węzły chłonne mogą się pojawiać , zwłaszcza , że często masz stany zapalne. Prawdopodobnie masz obniżoną odporność organizmu. Drugą kwestią jest Twoja nerwica , która prawdopodobnie prowadzi do znacznych wahań ciśnienia. Nie obawiaj się , wylewu raczej nie dostaniesz. Jesteś na to za młoda. Niemniej jednak trzeba leczyć nerwicę. Możliwe również ,że masz niedobory witamin i mikroelementów. Niewiele osób wie jak takie niedobory potrafią utrudnić życie. Radziłabym Ci skonsultować się z neurologiem. Jak twierdzisz , masz napięciowe bole głowy. Na tego rodzaju bóle stosuje się leki takie jak przy migrenach. Trzeba się też wyciszyć łagodnymi środkami uspokajającymi , do czasu uzyskania prawidłowej diagnozy. Lekarze są od tego , by Ci pomogli.

186107 kingak2 Kobieta, 59 lat, Kraków
~Paula00

~Paula00

Tak jak już pisałam, byłam u laryngologa, wiele razy u rodzinnego, robiłam różne badania krwi i nigdy nic nie wyszło. Dzisiaj czuję się już lepiej, gulki się trochę zmniejszyły. To nie jest zapalenie przyusznic, gulki są minimalne i prawie niewidoczne, a nie ogromne i opuchnięte.
Mam jeszcze jedną koncepcję. Od kilku miesięcy odczuwam pod dziąsłami z tyłu jakby zęby (byłyby to ósemki). Wydaje mi się, że dziąsła są coraz bardziej powiększone i te zęby rosną, może to ma jakiś związek? Do tego mam próchnicę i dosyć wrażliwe zęby, byłam u dentysty i powiedział, że nic z tym się nie robi tylko kontroluje. Jak myślicie, może to mieć jakiś związek? No bo nie wiem, nie mam żadnej gorączki, dużego bólu, to mi jakoś bardzo nie dokucza, więc co to może być?

~Paula00

~Paula00

A i wody w uszach nie mam, bo nie chodzę na basen, więc żadnych bakterii tam raczej nie ma. Laryngolog badał mi zatoki i nic tam nie było. ;)