Forum Seks

Nagły spadek libido dziewczyny

~Załamany321

~Załamany321

Witam wszystkich forumowiczów. Mam na imię Bartosz. Mam 23 lata, moja dziewczyna 21. Jestem z nią nieco ponad rok. Bardzo ją kocham i wiem, że ona mnie kocha. Niestety miedzy nami nastał pewien problem. Mianowicie libido mojej dziewczyny praktycznie z dnia na dzień spadło praktycznie od zera a nawet na -.
A było to tak: jesteśmy razem jakoś od początku poprzednich wakacji, nawet trochę wcześniej. Pierwsze 2 miesiące w ogóle nie rozmawialiśmy o sexie. Później jakoś tak doszło do rozmowy, potem do czynów. Przez 2 miesiące było cudownie. Uprawialiśmy sex bardzo często, mogliśmy rozmawiać i smsować o tym całymi dniami. W pewnym momencie nagle z dnia na dzień zauważyłem, ze ona w ogóle nie porusza tego tematu, a gdy ja chce to zrobić, to ona szybko zmienia temat, unika go. Jeżeli chodzi o leki to tak, bierze tabletki antykoncepcyjne. Ja wiem ze one obniżają libido, ale żeby do zera? nie sądze. Próbowałem z nią rozmawiać, co jest przyczyną jej niechęci do sexu. Lecz każda rozmowa kończy się płaczem, tak naprawdę nic nie dowiaduje się z tych rozmów. Na każde pytanie które zadam słyszę odpowiedz "nie wiem". Np czemu tak jest? nie wiem, kiedy to minie? nie wiem. Jest jej przykro bo, tu jej cytat: "nie mogę dać ci tego, czego pragniesz i potrzebujesz".
Nie wiem czym może to być spowodowane. Brak sexu, czułości i jakichkolwiek rozmów na ten temat utrzymuje się już przez około pól roku. Jestem cierpliwy, kocham ją, ale wiem, że jeżeli tak dalej będzie to nasz związek nie przetrwa. Wiem, ze u Was kobiet jest tak, że raz się chce a raz nie, no ale żeby pól roku libido równało się -1? Może tak jest, nie mam pojęcia.
Proszę tu szczególnie o wypowiedzi kobiet, oraz tych którzy mieli podobne problemy. Nie wiem kompletnie co robić, czy nadal czekać, czy zakończyć to, o rozmowie nie ma mowy bo ona od razu zmienia temat i płacze. W przeszłości nikt jej nie skrzywdził, na to mi odpowiedziała. To wszystko było z dnia na dzień. Tak jakby wczoraj była dzika, napalona, namiętna, a dziś nawet nie chce o tym rozmawiać.

Przepraszam wszystkich za wszelkie błędy językowe, interpunkcyjne, ortograficzne, fleksyjne itd.

Dziękuję i pozdrawiam wszystkich. :(

Odpowiedzi znajdują się poniżej

~Załamany321

~Załamany321

Musze to wszystko przemyśleć, zastanowić się i poczekać na odpowiednią chwilę. Dziękuję wszystkim bardzo serdecznie za pomoc. Oczywiście nie żegnam się z Wami, piszcie proszę dalej, ja także będę odpisywał. :)

franca

franca

Spoko, Załamany, tylko jeszcze o jednym sobie pomyślałam... Napisałeś przed paroma chwilami, że BOISZ się z nią rozmawiać o tych sprawach... Kurczę, tak nie powinno być... Nie bój się z nią rozmawiać o wszystkim, co ważne. To w końcu Twoja dziewczyna...

85177 franca Kobieta, 15 lat, Wrocław
eeeh..

eeeh..

Ona musi poczuć ze ma w Tobie przyjaciela ktory nie tylko zrozumie ale i pomoże. Nie spodziewaj sie też ze od razu się otworzy ale już sama świadomość ze bedzie wiedziała że jesteś przy Niej blisko i jest dla Ciebie najwazniejsza na swiecie, to da Jej pewność że moze Ci zaufać.Kobieta to delikatna materia ,uwierz mi ,nie wystarczą zapewniania o milosci ,trzeba to jeszcze pokazać wszelkimi sposobami .Spróbuj tak jak Ci radziłam ,delikatnie i bez nacisku ....

88321 eeeh Kobieta, 106 lat, Mazowsze
~Załamany321

~Załamany321

Dziękuję Wam dziewczyny. Na prawdę nie wiem co bym bez Was zrobił. Na pewno jakiś błąd bym popełnił a potem go żałował. Dziękuje, że naprowadziłyście mnie na dobrą drogę i skierowałyście moje myśli w dobrym kierunku. Nie wiecie ile Wam zawdzięczam, zawdzięczamy. :)

~Załamany321

~Załamany321

A więc porozmawiałem i zgadnijcie co? NICO! Jak zwykle, gdy tylko padło słowo ginekolog lub tabletki to u niej włączała się blokada i albo nie odpowiadała na pytania albo od niechcenia odpowiadała "nie wiem", "nie'' itd. Mówiłem jej, by może zmienić ginekologa, poszukać w internecie opinii innych o ginekologach w mieście i zobaczyć może pojechać, to ona mi na to "i co z tego jak znajdę ginekologa który jest na końcu miasta, nie będę tam jechała, a poza tym już szukałam dawno temu". Potem przeszedłem do sprawy tabletek, mowie "może to trzeba popróbować, z kilkoma rodzajami i zobaczyć które podpasują, trzeba o tym porozmawiać z lekarzem", a ona mi na to "nie lubię lekarzy, nie będę z nim o tym rozmawiać". Na końcu języka miałem "nie zdajesz sobie sprawy z tego, jak bardzo mnie krzywdzisz". Nie wiem czemu, ale nie powiedziałem tego, może dobrze, a może powinienem uświadomić jej stanowczo swoje stanowisko w tej sprawie. Nie wiem, nic już nie wiem. :(

eeeh..

eeeh..

Szkoda ze nie sluchasz dobrych rad .Jesli uwierzyłeś ze to w 100% wina tabletek i ginekologa to byc moze robisz błąd .Ale to już Twoja sprawa .Myslę ze tym sposobem nie wiele osiągniesz a skutek bedzie odwrotny od zamierzonego .Zamęczysz dziewczynę zamiast Jej pomóc .

88321 eeeh Kobieta, 106 lat, Mazowsze
~Załamany321

~Załamany321

Ależ oczywiście, że słucham. Biorę pod uwagę także inne przyczyny tego, ale po prostu staram się porozmawiać i dowiedzieć się jaka to przyczyna, a zaczynam od najbardziej prawdopodobnej, wiec od tabletek. Ja nie zakładam, że to na 100 % wina tabletek.

Lady in Red

Lady in Red

eeeh..
Szkoda ze nie sluchasz dobrych rad .Jesli uwierzyłeś ze to w 100% wina tabletek i ginekologa to byc moze robisz błąd .Ale to już Twoja sprawa .Myslę ze tym sposobem nie wiele osiągniesz a skutek bedzie odwrotny od zamierzonego .Zamęczysz dziewczynę zamiast Jej pomóc .

A skąd ta pewność że inne rady są złe?

85106 lady-in-red Kobieta, 28 lat, Wejcherowo
eeeh..

eeeh..

Pisząc o dobrych radach mialam na mysli mój ostatni post z poprzedniej strony .Nie napisalam nigdzie ze inne rady są złe .Bo nie są .Kazda rada moze cos dobrego wnosić .Im wiecej tym lepiej .

88321 eeeh Kobieta, 106 lat, Mazowsze
~Załamany321

~Załamany321

Dokładnie. Posłuchałem Twojej rady ehhh, wczoraj przytuliłem się do niej mocno, powiedziałem, że martwię się o nią i chce jej pomoc i że może mi zaufać. Uśmiechnęła się tylko, przycisnęła mnie do siebie i powiedziała "wiem". Co dalej będzie, zobaczymy.

eeeh..

eeeh..

No właśnie o to chodziło .Teraz po prostu czekaj ,nie naciskaj.Każdego dnia udawadniaj że jest Ci bliska i zależy Ci na Niej najbardziej na świecie ....Troszkę cierpliwości .Powodzenia .

88321 eeeh Kobieta, 106 lat, Mazowsze
~Załamany321

~Załamany321

No tak, zaczęły się wakacje, wszystkie gimbuski powychodziły z "budy" i szaleją w Internecie.
Są ważniejsze cele bycia razem, niż "dawanie dupy". Jeżeli chodziłoby mi tylko o to, żeby ona dala mi dupy, to na pewno nie czekałbym aż tyle na nią, tylko bym ją rzucił i szukał takiej która mi da bez żadnych ale, brakuje dzisiaj takich? Kocham ją, nie jestem z nią dla seksu i będę czekał tyle, ile będzie potrzeba. Założyłem ten temat nie po to, żebyście mi powiedzieli, czy rzucić ją czy nie, tylko żebyście doradzili mi jak mam jej pomoc. Bo tylko o to mi chodzi, o jej dobro, o nasze wspólne dobro i nasze szczęście.

~paramido

~paramido

i jak tam, Załamany, czekasz jeszcze na swój promyk miłości? panna zrobiła coś ze swoim problemem czy żyjesz z Platonem?

~katavia

~katavia

źle dobrane tabletki może i obniżają libido, ja biorę belarę i raczej wzrosło niż spadło, poza tym od kiedy je zaczęłam właśnie mniej boję się o ciążę i między innymi dlatego nie mam już żadnych oporów przed seksem :)

~Arielowski

~Arielowski

Stary masz dopiero 23 lata jesteś młody, nie marnuj sobie zycia przy dziewczynie która ma niskie libido. Poznaj taka z ktora bedzie ci dobrze takze w lozku. Za chwilę babony mnie tu zlinczuja. Ale to zwykle hipokrytki, wiekszosc z nich zostawiloby w minucie faceta któremu nie dyga