Forum Seks

Seks po rosyjsku

~Migrenka

~Migrenka

Hej,
Chcemy z chłopakiem wypróbować seks po rosyjsku:) Dla niewtajemniczonych jest to masaż analny w którym nie dochodzi o penetracji. Partner dochodzi pomiędzy udami partnerki. Czy ktoś tego próbował? Fajne ?

Odpowiedzi znajdują się poniżej

~Mirimi

~Mirimi

Hmm nie wiedziałam, że to się nazywa seks rosyjski. Ja z moim ex miałam podobnie, tzn, on lezał na mnie od tyłu ale nie kochaiśmy się analnie, tylko ruszał nim między moimi udami, aż doszedł

Arabika

Arabika

Erni bardzo zabawne... boki zrywać.
Jeżeli chcecie to spróbujcie, potem sami będziecie mogli ocenić czy wam się to podoba czy też nie,.

87742 arabika Kobieta, 34 lata, Suwałki
~jsgggsh

~jsgggsh

erni13
Haaaaaaaaaaaaaaaaaahahahaha
Trafiłeś bracie w sedno!

~Enigmatyczny

~Enigmatyczny

Erni miał chyba 10 lat, to poziom intelektualny się zgadza :)

~Shank

~Shank

A może partner włożył, by głowę między uda, a Ty byś go przytrzymala i zaczęła masturbowac się jego twarzą? Jako facet czekam, aż jakaś będzie mnie dusić udami i zrobi sobie dobrze przy pomocy mojej twarzy.

~technika

~technika

na golasa turlacie się po pokrzywach, tak by pizda i chuj zaczerwieniły się od parzącej pokrzywy. Dziewczyna kładzie się rozkraczona na pokrzywach, a ty krzyczysz: krzywy nie krzywy, jaki maju taki pchaju. No, i spuszczasz się na pokrzywę, obok mlaskającej pizdy.

~Shank

~Shank

Surogat
Wykład skończony dziewiąta godzina, profesor ginekologii poczyna. Sala jest pełna, przeszło stu studentów, bo na ginekologii nie brak jest ciekawych momentów. Punkt pierwszy. Wchodzi sobie zuch dziewczyna, lat dwadzieścia kilka, na imię jej było Kręcityłek Milka. Profesor pyta jakie pani ma życzenia, bo z twarzy, to nie patrzą żadne jej cierpienia. Dziewczyna: och panie profesorze, jakieś nieszczęście się stało, ja tam w środku czuję jakieś obce ciało. Profesor: niech pani natychmiast zdejmie wierzchnią część ubrania i na tym łóżku, czyli kozetce legnie do badania. Zrobiła. Och co za biust, co za uda, a w gęstwinie do połowy widać dworzec podjazdowy. Profesor palec wkłada, chwilę bada, potem jednego z uczni przywołuje i rzecze: no niech pan zbada, co pan czuje. Student zbadał i rzekł: przy tylnej ścianie jest jakiś silny opór, jakieś ciało jest wciśnięte, które natychmiast musi być wyjęte. Profesor: niech pan natychmiast otwór ten rozszerzy i pincetami wyjmie stamtąd co tam nie należy. Po chwili student wyciąga z otworu zdumiony, taki kawał kiełbachy suszonej. Profesor rubasznik, znany ze swej dobroci, ociera czoło co mu się zawsze poci, klepie swą pacjentkę po tylnej części ciała na której się siada i tak do niej powiada: panno Milko, niechże pani parę z ust puści, jakże to ono wlazło do owych czeluści. Milka czym prędzej z kozetki zeskoczyła, co żywo swe ciało okryła i rzecze: panie profesorze, każdy śmiertelnik robi co może, by sobie uprzyjemnić życia chwile i do mnie szczęście uśmiechało się mile. Byłam pieszczona, czyli pieprzona od nocy wczesnej do późnego rana. Aż wreszcie prysnął ten miłości czar i pozostał w sercu nieustanny żal. Gdy kobieta jest jeszcze sama i zamknięta w żądzy bramach, nie ma chęci ni ochoty do przemiłej tej roboty. Ale gdy już raz tam jakiś robak, w postaci takiego wielkiego palanta tam wlazł, to, gdy kobieta długo pości, budzą się w niej namiętności. I mnie żądza porywała, by wypełnić lukę ciała. Zwierzyłam się memu bratu, a on na to krótko węzłowato: siostro, użyj surogatu. Jak powiedział uczyniłam, za kiełbaskę uchwyciłam, i tak w ciszy samotności, łagodziłam namiętności. Aż raz będąc podniecona, a w dodatku wygłodzona, nazbyt silne były ruchy i złamał się surogat kruchy; i po tej fatalnej nocy przyszłam szukać tu pomocy. Z ust doktora uśmiech spływa i do Milki się odzywa: niech pani powie swemu bratu, że nie potrzeba surogatu, tylu mężczyzn jest na świecie, który każdy da kobiecie, czego ona pilnie szuka i wypełni się jej luka. Spójrz pani tu po sali ilu studentów się pali, do tych piersi, ust spragnionych; niech pani jednego ze zgromadzonych wybierze, a on już się zajmie panią szczerze. I jeszcze jedno: korzyści wiele, nic się nie złamie i nie utkwi w ciele. Milka wdzięczna, rady profesora posłuchała i odtąd tylko żywe kiełbachy jadała, nigdy nie była zła ani ponura, odrzuciła surogaty mówiąc co natura to natura.