Forum Seks

Seks przez ubranie

~Wer423

~Wer423

Witam! Mam pewne obawy, z którymi boję się porozmawiać z innymi na żywo. Chcę zasięgnąć opinii. O tym, co teraz powiem pewnie jest masa forum i stron, gdzie ludzie wypowiadali się na ten temat. Krytyka i wyśmianie raczej mi nie pomoże. Przejdę, jednak do sedna. Ja i mój chłopak uprawialiśmy tzw. seks przez ubrania. Niby nic takiego, podobno w ciążę żeby zajść są nikłe szansę i mi właśnie o to zajście w ciążę się rozchodzi. On nie miał na sobie bokserek, ja tylko majtki. Nigdy nie ściągał bielizny stąd moja obawa. Czy w ten sposób, kiedy ocieraliśmy się o siebie, mogłam zajść w ciążę? Czekam na pojawienie się okresu i dalej się boję, że może on nie nadejść.

Odpowiedzi znajdują się poniżej

~Do Autorki

~Do Autorki

Pan Sedes trochę przesadził ze ścianą, ale przez szybę to jak najbardziej, bo na sam widok waszych dziecinnych genitali dostaniecie wytrysków, ale plemniki, za chuja pana, nie dadzą rady uciec do twojej pizdy i zakutego łba.
Buuuaahhhaa niedroga debilko. Po kilku miesiącach takiego "ocierania" nabawicie się nerwic seksualnych, a chłopak dodatkowo prostatyzmu.
FFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFF
Notabene, prawdziwy seks, to kopulacja i po ok. 10-ciu minutach tarcia narządów płciowych o siebie orgazmy w postaci wytrysku spermy u mężczyzny i lubricatio/wytrysk u kobiety, dając szczyt rozkoszy zwany orgazmem lub szczytowaniem.

~Wer423

~Wer423

Mamusia mówi, że ja nie rosnę i nowej sukienki nie chce mi dać, a już rosnę 14-tą wiosnę i pod stanikiem dobrze mi znać. Miałam kochanka ulubionego, który przynosił mi róży ulubiony kwiat. Raz w łóżku leżę już rozebrana, on przyszedł do mnie i szepnął w ucho: ach ma kochana jak bardzo kocham Cię.. I tak zasnęłam w jego objęciach, a kiedy skończył nie mam pojęcia, bo wtedy nie bolało nic. A gdy minęło 9 miesięcy, mały bękarcik przyszedł na świat. Takiej miłości nie chcę znać więcej, bo taką miłość niech trafi szlag!!!!

~dla Aótorki

~dla Aótorki

skoro wiesz co to miesionczka, to zapamientaj na całe dalsze rzycie: 11 dni przet spodziewnom miesionczkom, to dni niepłodne i wtedy nie musisz się ocierać jak debilka, tylko wsadź se do cipki globulkę Oval Patentex i chłopak może wsadzić ci siurka do cipki i się spuścić, bez ryzyka cionrzy.

~pisuardesa 55

~pisuardesa 55

cyt.: Nigdy nie ściągał bielizny stąd moja obawa. Czy w ten sposób, kiedy ocieraliśmy się o siebie, mogłam zajść w ciążę?
YYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYY
Ja pierdole, skoro nigdy nie ściągał bielizny, to zapewne nigdy też nie mył penisa i odbytu, więc smród był zajebisty!!!
Ale nie martw się plemniki są bardzo wrażliwe, i na 100% od owego smrodu zginęły, więc w ciążę nie zaszłaś a miesiączka/okres się pojawi lada dzień. A ty ściągasz majtki i myjesz cipkę? Wołają za tobą: o fabryka śledzi poszła?

~onkaY

~onkaY

Skoro twój partner nigdy w życiu się nie mył powinien sobie zrobić całą serię lewatyw.

~onkaY

~onkaY

ja przes to, rze nie myłem swojego siurka przy ściągniętym napletku, to brut spowodował stan zapalny i przyrośnięcie skurki do rzołędzia, a to fahowo nazwa się stulejka. Przes tom stulejkę nie mogę się spuścić, nawet po godzinie rżnięcia. Lewatywa trohe pomaga, ale nie za bardzo. Jakieś inne rady?

~Mahomet

~Mahomet

Pytasz o inną radę, to masz:
chlorkiem etylu zamrozić gupiego siurka, obciąć brzytwą, dać do rzeźnika na pasztetową, to będziesz miał na zagrychę do wódki, i zaoszczędzisz kilkanaście zł.

~Mahomet

~Mahomet

"~onkaY"]Stulejka to wada wrodzona, ale solidna lewatywa ci pomoże.
SSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSS
Onek, co ty pierdolisz o wadzie wrodzonej, przecież sam napisałeś, że nabawiłeś się stulejki przez brak codziennej higieny, czyli mycia penisa przy ściągniętym napletku.
A z tą lewatywą, to nie szalej bo nabawisz się hemoroidów i w dupie i na siurku i na musku. Narka.

~porno tekstowe

~porno tekstowe

Surogat
Wykład skończony dziewiąta godzina, profesor ginekologii poczyna. Sala jest pełna, przeszło stu studentów, bo na ginekologii nie brak jest ciekawych momentów. Punkt pierwszy. Wchodzi sobie zuch dziewczyna, lat dwadzieścia kilka, na imię jej było Kręcityłek Milka. Profesor pyta jakie pani ma życzenia, bo z twarzy, to nie patrzą żadne jej cierpienia. Dziewczyna: och panie profesorze, jakieś nieszczęście się stało, ja tam w środku czuję jakieś obce ciało. Profesor: niech pani natychmiast zdejmie wierzchnią część ubrania i na tym łóżku, czyli kozetce legnie do badania. Zrobiła. Och co za biust, co za uda, a w gęstwinie do połowy widać dworzec podjazdowy. Profesor palec wkłada, chwilę bada, potem jednego z uczni przywołuje i rzecze: no niech pan zbada, co pan czuje. Student zbadał i rzekł: przy tylnej ścianie jest jakiś silny opór, jakieś ciało jest wciśnięte, które natychmiast musi być wyjęte. Profesor: niech pan natychmiast otwór ten rozszerzy i pincetami wyjmie stamtąd co tam nie należy. Po chwili student wyciąga z otworu zdumiony, taki kawał kiełbachy suszonej. Profesor rubasznik, znany ze swej dobroci, ociera czoło co mu się zawsze poci, klepie swą pacjentkę po tylnej części ciała na której się siada i tak do niej powiada: panno Milko, niechże pani parę z ust puści, jakże to ono wlazło do owych czeluści. Milka czym prędzej z kozetki zeskoczyła, co żywo swe ciało okryła i rzecze: panie profesorze, każdy śmiertelnik robi co może, by sobie uprzyjemnić życia chwile i do mnie szczęście uśmiechało się mile. Byłam pieszczona, czyli pieprzona od nocy wczesnej do późnego rana. Aż wreszcie prysnął ten miłości czar i pozostał w sercu nieustanny żal. Gdy kobieta jest jeszcze sama i zamknięta w żądzy bramach, nie ma chęci ni ochoty do przemiłej tej roboty. Ale gdy już raz tam jakiś robak, w postaci takiego wielkiego palanta tam wlazł, to, gdy kobieta długo pości, budzą się w niej namiętności. I mnie żądza porywała, by wypełnić lukę ciała. Zwierzyłam się memu bratu, a on na to krótko węzłowato: siostro, użyj surogatu. Jak powiedział uczyniłam, za kiełbaskę uchwyciłam, i tak w ciszy samotności, łagodziłam namiętności. Aż raz będąc podniecona, a w dodatku wygłodzona, nazbyt silne były ruchy i złamał się surogat kruchy; i po tej fatalnej nocy przyszłam szukać tu pomocy. Z ust doktora uśmiech spływa i do Milki się odzywa: niech pani powie swemu bratu, że nie potrzeba surogatu, tylu mężczyzn jest na świecie, który każdy da kobiecie, czego ona pilnie szuka i wypełni się jej luka. Spójrz pani tu po sali ilu studentów się pali, do tych piersi, ust spragnionych; niech pani jednego ze zgromadzonych wybierze, a on już się zajmie panią szczerze. I jeszcze jedno: korzyści wiele, nic się nie złamie i nie utkwi w ciele. Milka wdzięczna, rady profesora posłuchała i odtąd tylko żywe kiełbachy jadała, nigdy nie była zła ani ponura, odrzuciła surogaty mówiąc co natura to natura.