Forum Seks

Nie dochodzi

adzio

adzio

Witam jestem chłopakiem który ma 20 lat i jestem z dziewczyną (18 lat) z góry przepraszam za ortografie mieszkam poza granicą, ale do rzeczy. Ona nie dochodzi a staram się jak głupi i nic. czuje się strasznie żle z tym że nie mogę jej zadowolić. zauważyłem że powoli zaniża mi to swoją samo ocenę a dodam że jestem wysportowanym chłopakiem, trenuje na siłowni ponad 4 lata potrafię uprawiać seks nawet do 2h i przez dobrą godzinkę szybkim tempem. Ona miała 2 partnerów z którymi współżyła, ja miałem pięć (partnerek) i nigdy wcześniej mnie to nie spotkało że któraś partnerka nie dochodziła. oczywiście ona nie wie o tym jak się czuje bo mówi że jej starcza długi seks. Nie wiem jak jej to powiedzieć o tym jak się czuje boję też się jej reakcji że nie zrozumie, bo jak wiadomo jesteśmy młodzi i dodam że jesteśmy razem 7-miesięcy. Musiałem to gdzieś z siebie wyrzucić, chętnie usłyszę wasze opinie co zrobić w takiej sytuacji :mur::mad:

168009 adzio Mężczyzna, 19 lat, szwecja

Odpowiedzi znajdują się poniżej

~facet40

~facet40

Chłopie, a skąd wiesz, że "nie dochodzi", czyli nie ma orgazmu? Przecież na jej czole nie wyskakuje informacja: miałam orgazm!!!!!
Kobiecy orgazm= rytmiczne skurcze mm pochwy, lubricatio, przyśpieszone tętno i oddech. często skomlenie"och jak fajnie"
Twój orgazm= wytrysk spermy i po wszystkim. Ty orgazm masz wrodzony, a kobieta niestety musi się go nauczyć, i może zaskoczyć dopiero po ok. 50-ciu ćwiczeniach i nie z szybkostrzelcem/Tobą a z dildem.
Propnuję wyguglać w necie Fizjologię i filozofię seksu, nauczyć się podstaw i już nie zadawać debilnych pytań.
Jeżeli jesteś szybkostrzelcem, to by jej wyzwolić orgazm musisz w 10-ciu minutach 5 razy się spuścić, mając ciągle ch*ja w pi*dzie, kumasz?

~Aśka 50

~Aśka 50

A ja ostatnio szczytowałam aż 10 razy, czym pochwaliłam się listem koleżance z pracy. Mąż też napisał list: Kto tu miał rację?
DO MOJEJ DROGIEJ ŻONY:
Przez ostatni rok próbowałem seksić z Tobą 365 razy.
Udało mi się 36 razy, czego średnią jest raz na 10 dni.
Poniższa lista wyjaśnia dlaczego częściej nie odnosiłem sukcesu:
54 razy prześcieradła nie były czyste
17 razy było za późno
49 razy byłaś zbyt zmęczona
20 razy było za gorąco
15 razy byłaś śpiąca
22 razy bolała cię głowa
17 razy bałaś się, że obudzisz dziecko
16 razy mówiłaś, że jesteś zbyt rozdrażniona
12 razy był to zły czas w miesiącu
19 razy musiałaś wstać wcześnie
9 razy powiedziałaś, że nie masz nastroju
7 razy podczas opalania spiekłaś się
6 razy oglądałaś wieczorny seans
5 razy nie chciałaś zniszczyć swojej nowej fryzury
3 razy powiedziałaś, że sąsiedzi mogą nas usłyszeć
9 razy powiedziałaś, że twoja matka nas usłyszy
Z tych 36 razy, w których odniosłem sukces, aktywność nie była satysfakcjonująca, ponieważ:
6 razy po prostu leżałaś
8 razy przypomniałaś mi, że sufit pęka
4 razy powiedziałaś, żebym się pospieszył i obszedł "to"
7 razy musiałem cię obudzić i powiedzieć, że już skończyłem
1 raz obawiałem się, że cię zraniłem ponieważ się ruszyłaś

CZYTAJ DALEJ.......
==========================================================

DO MOJEGO DROGIEGO MĘŻA:
Myślę, że jesteś trochę zakręcony. Oto powody dlaczego nie dostałeś więcej niż zrobiłeś:
5 razy wróciłeś do domu pijany i próbowałeś rżnąć kota.
36 razy w ogóle nie wróciłeś do domu.
21 razy nie kumałeś o co chodzi
33 razy przyszedłeś za wcześnie
19 razy wszedłeś delikatnie po tym jak doszedłeś
38 razy pracowałeś do późna
10 razy miałeś skurcz w palcach
29 razy musiałeś wstać wcześnie, bo grałeś w golf-a
2 razy kiedy byłeś na haju, ktoś kopnął cię w jaja
4 razy zaciąłeś się suwakiem
3 razy byłeś przeziębiony
2 razy miałeś drzazgę w palcu
20 razy straciłeś wenę po całodziennym myśleniu
6 razy przyszedłeś w piżamach a ja czytałam romanse
98 razy byłeś zajęty oglądaniem piłki nożnej, baseball-u, itp. w TV
Z tych razy, kiedy zrobiliśmy to razem:
Powód dla których leżałam, było to, że nie trafiłeś i rżnąłeś prześcieradło
Nie mówiłam, że sufit pęka, tylko mówiłam "Czy chcesz mnie od tyłu, czy na „jeźdźca?"
Wtedy gdy poczułeś mój ruch wywołane to było tym, że pierdnąłeś a ja próbowałam złapać oddech.