Forum Seks

Jak wyznać kobiecie miłość?

~nieodważny35latek

~nieodważny35latek

Witam
Zakochałem się w dziewczynie. Teraz jesteśmy znajomymi. Chciałbym jej wyznać miłość ale nie wiem jak to jej powiedzieć. Nie chciałbym żeby mnie wyśmiała.
Możecie coś doradzić?

Odpowiedzi znajdują się poniżej

~Urrszula

~Urrszula

Najlepiej na spotkaniu w cztery oczy i wprost. Ważną sprawą jest też kwestia, czy owa dziewczyna ma kogoś czy też jest singielką. Nie ucz się żadnych formulek, bo w chwili gdy jest sie sam na sam i tak mówi się to co się czuje od serca. Dziewczyna, która odwzajemnia uczucie na pewno nie wysmieje, tego możesz być pewny. Powodzenia.

~niedoważny35latek

~niedoważny35latek

~Urrszula
Najlepiej na spotkaniu w cztery oczy i wprost. Ważną sprawą jest też kwestia, czy owa dziewczyna ma kogoś czy też jest singielką. Nie ucz się żadnych formulek, bo w chwili gdy jest sie sam na sam i tak mówi się to co się czuje od serca. Dziewczyna, która odwzajemnia uczucie na pewno nie wysmieje, tego możesz być pewny. Powodzenia.

Bardzo Ci dziękuję za odpowiedz
Już wszystko za mną :)
Jeszcze raz dziękuję

~ciąg dalszy

~ciąg dalszy

Na pewno jesteś na mnie rozgniewana, bo drugi tydzień już uchodzi, a ja nie piszę jak mi się powodzi. Sądzę, że nie zrozumie twoja główka mała, gdy tylko się dowiesz żem Witkowi dała. Po hucznym weselu i całej zabawie, gdy tylko trzech zostało w bawialni, Witek mię pod rękę wiódł do sypialni. Podszedł do mnie mój kochany, i szepnął do uszka czule: ach połóż się kochanie. Zgasił światło, bo się rumieniłam, zaczął ściągać spodnie i koszulę, ja też szybciutko wszystko z siebie ściągałam, aż w samej haleczce się ostałam.
Wicio przytulił się do mnie czule, rozłożył mi nogi a ja ciągle jakiś przedmiot odpychałam jak diabła z rogami. Czułam jak owe narzędzie coś szuka, dotyka mnie wszędzie. Aż wreszcie znalazł, tam gdzie otwarte ciało, tam się wpakowało i nagle czuję jak owe narzędzie ubodło mnie jak diabeł rogami. Wtedy Witka objęłam nogami, krzycząc jeszcze, jeszcze mój kochany. Wicio szybciej zaczął pracować i swój koniec do dziurki pakować, i tak się rozczuliliśmy jak tłok samochodu, jak Wicio do przodu, to i ja do przodu oczywiście dupkę swą cofałam sprężyście. Po chwili tarcia, przyznam rozkosznego, pod dupką poczułam coś mokrego. Witek chwilę sapał, odsunął się i leżał nieruchomo bezładnie, ja wtedy do swej rączki wzięłam, ten twardy instrument, co się tak go bałam. I nagle ożył, wtedy go ostrożnie do swej dziurki przytknęłam, i Wicio znów zaczął pracować i swojego siurka do dziurki pakować. I tak żeśmy 10 razy powtarzali, choć ja chciałam jeszcze Witek nie mógł dalej. Dzisiaj już z samego rana proszę Witka by czym prędzej kładł się między me kolana. Jego szept, pieszczoty ciągle w myśli knuję, i choć jego przy mnie nie ma, miłość w myśli czuję, a tego Tobie z całego serca koleżanka życzy. Dagmara