Forum Seks

Czy to normalne?

~Olaa1

~Olaa1

Zacznę od tego, że jestem 25-letnią dziewicą. Proszę tego nie komentować. Ale nie o to tutaj tak naprawdę chodzi. Chodzi o zaspokajanie potrzeb seksualnych. Jak wiadomo, w wieku dojrzewania nastolatkowie zaczynają się masturbować, gdyż czują potrzebę rozładowania napięcia seksualnego. U mnie tego nie było, nie czułam potrzeby masturbowania się, było mi to zbędne, dlatego też tego nie robiłam. Może trudno w to uwierzyć, ale dopiero w wieku 22-23 lat pierwszy raz się masturbowałam. Ale to nie było na takiej zasadzie, że po prostu nagle poczułam taką potrzebę, tylko zwykła ciekawość, sprawdzenie jak to jest. Od tego czasu masturbuję się, ale sporadycznie, może rzadziej niż raz na miesiąc. Zastanawiam się nad tym, czy to normalne, że nie odczuwam tak naprawdę potrzeby zaspokajania się, tylko po prostu jeśli zdarzy mi się masturbować, to dla przyjemności a nie z powodu napięcia seksualnego. Myślałam o tym, czy jestem aseksualna czy coś, ale raczej nie, bo często wyobrażam sobie jakby to było w końcu uprawiać seks z facetem. Poza tym jak obejrzę np. jakiś film erotyczny albo coś poczytam takiego, to lekko się pobudzam, nawet mnie to podnieca, ale to tylko w takich momentach, a nie jest tak, że po prostu nagle odczuję jakieś napięcie seksualne i muszę go zaspokoić. To się nie zdarza. Czy uważacie to za normalne? Któraś może też tak ma?

Odpowiedzi znajdują się poniżej

~Olaa1

~Olaa1

Mamusia mówi, że ja nie rosnę i nowej sukienki nie chce mi dać, a już rosnę 15-stą wiosnę i pod staniczkiem dobrze mi znać. Miałam kochanka przepięknego, który przynosił mi róży ulubiony kwiat. Raz w łóżku leżę już rozebrana, on przyszedł do mnie i szepnął w ucho: ach ma kochana jak bardzo kocham Cię.. I tak zasnęłam w jego objęciach, a kiedy skończył nie mam pojęcia, bo wtedy nie bolało nic. A gdy minęło 9 miesięcy, mały bękarcik przyszedł na świat. Takiej miłości nie chcę znać więcej, bo taką miłość niech trafi szlag!!!!

~Olaa1

~Olaa1

~Olaa1

Mamusia mówi, że ja nie rosnę i nowej sukienki nie chce mi dać, a już rosnę 15-stą wiosnę i pod staniczkiem dobrze mi znać. Miałam kochanka przepięknego, który przynosił mi róży ulubiony kwiat. Raz w łóżku leżę już rozebrana, on przyszedł do mnie i szepnął w ucho: ach ma kochana jak bardzo kocham Cię.. I tak zasnęłam w jego objęciach, a kiedy skończył nie mam pojęcia, bo wtedy nie bolało nic. A gdy minęło 9 miesięcy, mały bękarcik przyszedł na świat. Takiej miłości nie chcę znać więcej, bo taką miłość niech trafi szlag!!!!

Bardzo zabawne, wiesz?
Boże, co za ludzie są na tym forum...

~ghhhhghghg

~ghhhhghghg

pragniesz długiego dobrego grzmocenia
na koniec marzysz o sokach wyzwolenia
wijąc się jęcząc z wielkiego podniecenia
czasem prowadzisz a czasem masz lenia
z wypiętymi dziurkami lizani chcesz pieszczenia
leżąc czekając na doznań rozkosze
co ci języczkiem na cipkę przynoszę
smyram i łechcę w najczulsze punkty
tak bardzo dokładnie by nic nie ominąć
czule z wyczuciem by sok zaczął płynąć
by cię oblały soków wodospady
bez żadnych oporów bez żadnej przesady
przekraczając granice i łamiąc zasady
prędkości czasu pragnień i doznań
ciągłego głodu i rozkoszy poznań
galopów prędkich i wolnych kłusowań
drobnych paluszkiem i silnych penetrowań
paluszkiem rączką czy peniskiem
by wchodził z jęczeniem wzdychaniem i piskiem
by się zagłębiał czym głębiej i głębiej
by wchodził w ciebie czym prędzej i prędzej
by ciebie orał i użyźniał jak pole
o nawodnienie dbał wewnętrzne ,zewnętrzne
byś rozgrzaną ciągle była
żwawo zgrabnie się prężyła
być ciebie blisko i kochać to wszystko

~do autorki

~do autorki

zwal konia przystojnemu facetowi, palcem włóż spermę do cipki, zajdziesz w ciąże. Po urodzeniu dziudziusia podniecenie wróci do normy.