Forum Seks

Problem z pełną erekcją. Co robić? Jak sobie pomóc?

Jacek_35

Jacek_35

Hej,
Od jakiś paru miesięcy zauważyłem, że mam problem z pełną erekcją. Niby partnerka się do mnie dobiera, wszystko jest super ale jak przychodzi co do czego, to czuję, że nie daję rady, że przychodzi mi to z trudem i pomimo tego, że zazwyczaj dochodzę, to chyba nie daje jej też pełnej satyfkacji. Chociaż się wstydzę to chyba przejdę się do lekarza, bo to nie może tak wyglądać, to mega stresuje i wykończy mnie w końcu psychicznie.
Koledzy, co radzicie?

186084 jacek-35 Mężczyzna, 35 lat, Kraków

Odpowiedzi znajdują się poniżej

~Jasia33

~Jasia33

Ppo chuj zakładasz notorycznie temat o tym samym problemie?
Już Ci niedawno podałam gdzie szukać rozwiązania. Podaję Ci po raz ostatni "W jaki sposób", znajdź, zastosuj, i już nie rób z siebie, za przeproszeniem, ciamajdę, bo faktycznie Cię baba z łóżka wygoni.

~Jaceek_35

~Jaceek_35

Nie musi mnie wyganiać, bo jestem i babą i chłopem. Chyba logiczne, że sama siebie nie wygonię. Mam jedynie problem z wsadzeniem swojego siurka do swojej cipeczki. Może ktoś poradzi?

~mrusio

~mrusio

od dawna znane jest w hinduskiej sztuce kochania tzw. miękkie wejscie. Pogogluj to sie dowiesz co to.

~Ilyushin

~Ilyushin

Może warto spróbować czegoś nowego :) Bardzo dużo napisano już na ten temat, poszukaj w Internecie, w księgarniach, pofantazjuj trochę, zwłaszcza, że jak piszesz - partnerka jest zainteresowana :) Nie zaszkodzi także zmiana sposobu życia i jakaś suplementacja. Spróbuj czegoś zawierającego kompleksowy zestaw naturalnych składników, np. żeń-szeń, który korzystnie wpływa na witalność i pomaga zachować energie w okresach zmęczenia i stresu, ekstrakt z owoców buzdyganka naziemnego, wspierający zdolności seksualne. Wiem, że Permen King zawiera te składniki i systematyczne stosowanie daje efekt :)

~pytaniee

~pytaniee

masz tylko dobre stanie, czy i dobry wytrysk?
Samo stanie jest chuja warte, jak nie masz się czym spuścić!!!!!!

~Dominik_krk

~Dominik_krk

Tego nie da się czytać i skucha w radiu. Ok. Też mam problemy z erekcją i jestem po 40stce. Ale nie chce żeby ktoś mnie mamił tym, że mogę "poczuć się jak mężczyzna" i co, na 20 minut mogę nim być? Na 1 godzinę? A co potem? I tak od tabletki do tabletki. Ja dziękuję. Ja chce być takim facetem jak dawniej. Zawsze gotowym do działania.
Szukałem trochę i zacząłem brać Ereko, lekarzowi pokazałem skład, powiedział, że faktycznie może pomóc. Biorę już 2 opakowanie i czuje, że już ze mną dużo lepiej. I najważniejsze jest to, że to efekt na zawsze. Także nie dajcie się mamić reklamami Panowie !

~tomi8787

~tomi8787

Najlepiej pogadaj z nią o tym szczerze i spróbuj jakiegoś wspomagacza np. Vigrax czy Zytax.

~h8linka

~h8linka

Ja też mam taki problem w domu. Od pewnego czasu mężowi po prostu nie staje penis podczas gdy widać, że ma ochotę na seks. Na początku używał leków na wzwód ale co z tego, że było ok, bo ile można brać te tabletki i tylko maskować problem lecząc objaw końcowy. Dlatego uznałam, że to odstawiamy i szukamy jakiejś alternatywy. Nie wiem, który z preparatów może okazać się najlepszy ale nie wiem czy zwróciłyście uwagę, że żaden z tych reklamowanych w radio czy tv nie informuje na swojej stronie jaki ma dokładnie skład...więc coś mi się tu nie podoba. Natomiast faktem jest, że to Ereko ten skład na stronie ma rozpisany, więc chyba faktycznie go spróbujemy

~h8linka

~h8linka

oto najlepszy środek, oczywiście, dla mnie:

Surogat
Wykład skończony dziewiąta godzina, profesor ginekologii poczyna. Sala jest pełna, przeszło stu studentów, bo na ginekologii nie brak jest ciekawych momentów. Punkt pierwszy. Wchodzi sobie zuch dziewczyna, lat dwadzieścia kilka, na imię jej było Kręcityłek Milka. Profesor pyta jakie pani ma życzenia, bo z twarzy, to nie patrzą żadne jej cierpienia. Dziewczyna: och panie profesorze, jakieś nieszczęście się stało, ja tam w środku czuję jakieś obce ciało. Profesor: niech pani natychmiast zdejmie wierzchnią część ubrania i na tym łóżku, czyli kozetce legnie do badania. Zrobiła. Och co za biust, co za uda, a w gęstwinie do połowy widać dworzec podjazdowy. Profesor palec wkłada, chwilę bada, potem jednego z uczni przywołuje i rzecze: no niech pan zbada, co pan czuje. Student zbadał i rzekł: przy tylnej ścianie jest jakiś silny opór, jakieś ciało jest wciśnięte, które natychmiast musi być wyjęte. Profesor: niech pan natychmiast otwór ten rozszerzy i pincetami wyjmie stamtąd co tam nie należy. Po chwili student wyciąga z otworu zdumiony, taki kawał kiełbachy suszonej. Profesor rubasznik, znany ze swej dobroci, ociera czoło co mu się zawsze poci, klepie swą pacjentkę po tylnej części ciała na której się siada i tak do niej powiada: panno Milko, niechże pani parę z ust puści, jakże to ono wlazło do owych czeluści. Milka czym prędzej z kozetki zeskoczyła, co żywo swe ciało okryła i rzecze: panie profesorze, każdy śmiertelnik robi co może, by sobie uprzyjemnić życia chwile i do mnie szczęście uśmiechało się mile. Byłam pieszczona, czyli pieprzona od nocy wczesnej do późnego rana. Aż wreszcie prysnął ten miłości czar i pozostał w sercu nieustanny żal. Gdy kobieta jest jeszcze sama i zamknięta w żądzy bramach, nie ma chęci ni ochoty do przemiłej tej roboty. Ale gdy już raz tam jakiś robak, w postaci takiego wielkiego palanta tam wlazł, to, gdy kobieta długo pości, budzą się w niej namiętności. I mnie żądza porywała, by wypełnić lukę ciała. Zwierzyłam się memu bratu, a on na to krótko węzłowato: siostro, użyj surogatu. Jak powiedział uczyniłam, za kiełbaskę uchwyciłam, i tak w ciszy samotności, łagodziłam namiętności. Aż raz będąc podniecona, a w dodatku wygłodzona, nazbyt silne były ruchy i złamał się surogat kruchy; i po tej fatalnej nocy przyszłam szukać tu pomocy. Z ust doktora uśmiech spływa i do Milki się odzywa: niech pani powie swemu bratu, że nie potrzeba surogatu, tylu mężczyzn jest na świecie, który każdy da kobiecie, czego ona pilnie szuka i wypełni się jej luka. Spójrz pani tu po sali ilu studentów się pali, do tych piersi, ust spragnionych; niech pani jednego ze zgromadzonych wybierze, a on już się zajmie panią szczerze. I jeszcze jedno: korzyści wiele, nic się nie złamie i nie utkwi w ciele. Milka wdzięczna, rady profesora posłuchała i odtąd tylko żywe kiełbachy jadała, nigdy nie była zła ani ponura, odrzuciła surogaty mówiąc co natura to natura.