Forum Psychologia

Podejrzenie uzależnienia od marihuany

~mirosławrs

~mirosławrs

Hej,
mam 25 lat. Jak każda młoda osoba lubię spotkać się ze znajomymi i dobrze poimprezować. Gdy zaczynałem studia koledzy namówili mnie na spróbowanie marihuany. Na początku trochę się przed tym opierałem, ale później stwierdziłem, że chcę spróbować w życiu wielu rzeczy, także narkotyków. Później, gdy przeprowadziłem się do akademika, imprezy były coraz częstsze, coraz więcej piłem i paliłem trawy. Doszło do tego, że żadna impreza nie mogła się odbyć "bez palenia".

Podobnie jest teraz - po skończeniu studiów. Zawsze, gdy wychodzę na imprezę muszę mieć przy sobie porcję marihuany, z której będę mógł skręcić sobie jointa. W zasadzie na normalnym dniu nie brakuje mi tak bardzo trawy, ale nie wyobrażam już sobie żadnego spotkania towarzyskiego bez marihuany. Czy to uzależnienie? Czy powinienem się martwić i podjąć jakieś kroki leczenia? Przecież jest wiele osób podobnych do mnie, które normalnie nie piją lub nie palą papierosów, ale robią to zawsze podczas jakiejś imprezy.

Odpowiedzi znajdują się poniżej

~daniela4

~daniela4

Witaj. Ja miałam podobnie. Imprezy, "trawka", znowu imprezy, znowu "trawka". Tylko, że mi z czasem zaczęło tego brakować. Sama szukałam okazji, staczałam się po równi pochyłej. Kiedy uświadomiłam sobie, co się ze mną dzieje, było po wszystkim. Teraz mogę powiedzieć, byłam uzależniona. A właściwie jestem uzależniona cały czas. Muszę non stop się kontrolować. Tobie radzę uważać. Granica między uzależnieniem a dobrą zabawą jest płynna. Jeżeli nie jesteś pewny, czy to już uzależnienie, zerwij z tym. Życzę powodzenia.

~magdalena0

~magdalena0

Uważam, że od palenia trawki można się naprawdę uzależnić. Wiem to, ponieważ mój młodszy brat uzależnił się od marihuany. Zaczął popalać jeszcze w gimnazjum, myśleliśmy, że jak pójdzie do liceum to już nie będzie palił. Bardzo się myliliśmy. Tam zaczęło się piekło. Przestał się uczyć, chodzić do szkoły. Zmarnował dwa lata. Leczył się przez rok w specjalnym ośrodku. Dziś chce nadrobić stracony czas i jest z nim w porządku. Myślę, że powinieneś rzucić palenie trawki i to natychmiast, konsekwencje mogą być straszne.

~laurad

~laurad

Mam podobne obawy, ale odnośnie mojej kuzynki. Zawsze razem imprezowałyśmy, ale od pewnego czasu Dorota na każdej imprezie musi zapalić trawkę. Niedawno niespodziewanie odwiedziłam ja i się okazało, że przyszedł do niej kolega z grupy ze studiów i razem palą w dzień. Już próbowałam z nią o tym rozmawiać, ale ona się tylko z tego śmieje. Moim zdaniem ona pakuje się w kłopoty. Fajnie, że ty zdajesz sobie sprawę, że jednak za często palisz. Inaczej jest z moją kuzynką. Koniecznie udaj się do psychologa, a on pomoże ci pozbyć się tego złego nawyku. Po co marnować zdrowie na "chwile iluzji"?

Natalia Bator

Natalia Bator

W tej chwili na co dzień nie czujesz potrzeby zapalenia marihuany, ale podczas spotkań ze znajomymi tak. Jest to sygnał, że jesteś już na pierwszym stopniu do uzależnienia. Po którymś spotkaniu, możesz mieć zaburzenia snu, kłopoty z pamięcią, zaburzenia myslenia itp. To będzie świadczyło o tym, ze się uzalezniłeś i potrzebujesz pomocy psychiatrycznej. Więcej na temat uzależnienia od marihuany możesz poczytać pod tym linkiem:
Uzależnienie od marihuany
Jeśli nie jesteś w stanie w tej chwili powstrzymać się od zapalenia marihuany przy znajomych, w krótkim czasie możesz mieć problemy z niezapaleniem jej wcale. Myślę, że powinieneś zdecydowanie odstawić narkotyk i jeśli masz trudności w powstrzymaniu się od zapalenia, skontaktuj się z poradnią leczenia zdrowia psychicznego i uzależnień. Powodzenia!

26 natalia-bator Kobieta, 30 lat, Lublin