Forum Psychologia

Kłamstwa kochanka w sprawie rozwodu z żoną

~miska122222122

~miska122222122 wpis edytowany

hej,
mam 23 lata i od grudnia ubieglego roku byla? kochanką pewnego 34 letniego faceta który ma żone i dziecko. Wiem, ze to co robilam?to nic innego jak rozbijanie rodziny ale On mi wmawial ze juz nie kocha swojej zony, ze to ona go zdradzala kilka razy i teraz chca oboje rozwodu. Ja w to slepo wierzylam, bo mialam do niego pelne zaufanie, niestety miesiac temu spotkalam w pubie gdzie bylam z kolezanka jego i jego zone. Calowali sie, przytulali... Ja wybieglam z pubu bo nie moglam...
Dzien potem dzwoni i proponuje kawe. Przychodze. On mi zaczyna nawijac o tym ze rozwodzi sie z zona i ze wczoraj mial mega sprzeczke z nia (podczas gdy na serio suedzul z nia w pubie).. Powiedzialam mu o tym ze ich widzialam, on na to ze to tylklo chwilowe i ja nie kocha i tak. Ja juz nie wiem. Mialam nadzieje na jakas rodzine z nim.. Teraz mowi mi ze bylam tylko zabawka... DLACZEGO FACECI SA TACY OKRUTNI????????!!!!!!!!!!!!!
co o tym myslicie? Powinnam się zemscic na nim?

Odpowiedzi znajdują się poniżej

Krzysztof.W

Krzysztof.W

No właśnie? Dlaczego tylko Ty, jesteś na tej linii ognia hymmm bardzo intrygujące pytanie. Tak wiek nie jest podstawą doświadczenia, lecz czasem z niego coś wynika a czasem nie, już musisz sama rozwiązać tą zagadkę i różnice:)

88823 krzysztof-w Mężczyzna, 38 lat, Poza zasiegiem
franca

franca wpis edytowany

Krzysztof.W
No właśnie? Dlaczego tylko Ty, jesteś na tej linii ognia hymmm bardzo intrygujące pytanie. Tak wiek nie jest podstawą doświadczenia, lecz czasem z niego coś wynika a czasem nie, już musisz sama rozwiązać tą zagadkę i różnice:)

Jakiej znowu lini ognia? Czy w ten sposób nazywasz to, jak tutaj mnie obrażałeś, i niesprawiedliwie mnie oceniałeś? W takim razie to nie moje, tylko Twoje cechy odpowiadają za to, że na niej jestem, bo sam tą linię wytworzyłes.
Miałam właśnie nadzieje, że nie będziesz mi dawał żadnych zagadek. Ja tam mówie wprost, o co mi chodzi, i zawsze wydawało mi się, że tak jest najprościej się dogadać.

85177 franca Kobieta, 15 lat, Wrocław
martusaaa

martusaaa

Niestety my kobiety jesteśmy bardzo naiwne .. pare słów które chcemy usłyszeć i już wydaję nam się że jesteśmy nie wiadomo jak bardzo zakochane.. duże znaczenie jest też dla kobiety zdradzonej zdesperowanej pomimo iż uczymy się na błędach bardzo często popełniamy je znów, bo na siłę uświadamiamy sobie że ten może być inny faktycznie nie można mierzyć wszystkich facetów jedną miarką, ale możemy być bardziej ostrożne na przyszłość, a co do zemsty to choć jestem mściwa.. Nie powiedziała bym ze względów takich iż szkoda by mi było dziecka.. bo jak by nie patrzeć on ma. I to by w dużej mierze odbiło się na dziecku, ale to tylko mój punkt widzenia ;-)

--

Boże widzisz a nie grzmisz :)

100783 martusaaa Kobieta, 29 lat, Newport
Krzysztof.W

Krzysztof.W

To taka zagadka, w której zamiast pisania, używa się myślenia, poradzisz sobie? :P odpowiedzi masz w moich wcześniejszych postach, ale tak to już z Tobą jest, tu nie chodzi o mówienie wprost, tylko o tłumaczenie Tobie wszystkiego jak dziecku. Na co nie mam ochoty, bo w rzeczywistości czeka mnie obiad a po Tobie mam niestrawność, wybacz i baw się dobrze.

88823 krzysztof-w Mężczyzna, 38 lat, Poza zasiegiem
franca

franca

Krzysztof.W
To taka zagadka, w której zamiast pisania, używa się myślenia, poradzisz sobie? :P odpowiedzi masz w moich wcześniejszych postach, ale tak to już z Tobą jest, tu nie chodzi o mówienie wprost, tylko o tłumaczenie Tobie wszystkiego jak dziecku. Na co nie mam ochoty, bo w rzeczywistości czeka mnie obiad a po Tobie mam niestrawność, wybacz i baw się dobrze.

Daj spokój, jakie wyjaśnienia? Nie podałeś ani jednej złej rzeczy, którą tu rzekomo miałam napisać. I na dodatek wygląda na to, że swoje zachowanie, poglądy, wypowiedzi dostosowujesz do nicków, które Ci najbardzie podpasowały. Bleeech... I pomysleć, że zarzucałeś mi kiedyś bycie chorągiewką... Przeciez to już hipokryzją śmierdzi z daleka. Fuuuuj, jak zarzucasz komuś powodowanie u Ciebie niestrawności, to najpierw zastanów się, czy sam tak nie działasz na innych swoją postawą. Jeszcze kazania mi prawi, no masakra...

85177 franca Kobieta, 15 lat, Wrocław
spes

spes

a mnie to bawi dziewczyno sam fakt ze elegancko dyma żonę zdradzając ją z tobą a Ty myślisz o rodzinie z nim a jaką masz pewność że ciebie też nie zdradzi wciskając następnej panience kit że to TY jesteś zła i go zdradzasz znasz jego żonę??Wcale mu się nie znudziła bo woli ją po prostu jest dziwkarzem i już albo kryzys wieku średniego hi hi Powiem tak jak to TY jesteś tą jedyną to on rzuca dla ciebie wszystko teraz już natychmiast!!

97924 spes Kobieta, 37 lat, Polska
Brawurka

Brawurka

Pomijam fakt że świadomie weszła w ich związek i świadomie zgodziłaś się być kochanką.....
Dziwię Ci się, że masz jakakolwiek nadzieje że ten człowiek jest w stanie stworzyć normalną relację z kobietą opartą na szczerości. Dziwię się Ci, że mu uwierzyłaś chociąż z Twojego powodu okłamywał żonę.....
Musisz go bardzo kochać albo być bardzo naiwna

96601 brawurka Kobieta, 34 lata, Lubelskie
eeeh..

eeeh..

Ja nie mam zadnego zrozumienia dla zdradzających i ich kochanek czy kochanków .Jesli nawet w związku bardzo zle sie dzieje to czlowiek ktory ma odrobine godnosci to po prostu odejdzie a dopiero potem wejdzie w nowy związek . .To jest wstrętne gdy kobieta dobrze wie że facet jest żonaty ,dzieciaty i wchodzi z nim w coraz glebsze relacje .Ilez to razy w zyciu widzialam samotne kobiety ktore wchodzily z rozmyslem w takie związki usidlająć faceta dzien po dniu ,miesiąc po miesiącu az dopięly swego .Czy w takim wypadku franca mozna mowic o naiwności ? O naiwnosci mozna mowić o takich ktore wierzą ze cud sie ziści i kochaś odejdzie w koncu od rodziny .Mowisz ze jestes wyrozumiala dla takich kobiet jak moloko czy joanna .Tylko ze na dobra sprawę tak moze tlumaczyc sie kazda zdradzajaca zona .czy mąz .Nie potępiam takich ludzi ale na pewno nigdy nie bede miala zrozumienia dla nich .

88321 eeeh Kobieta, 106 lat, Mazowsze
franca

franca

eeeh..
Ja nie mam zadnego zrozumienia dla zdradzających i ich kochanek czy kochanków .Jesli nawet w związku bardzo zle sie dzieje to czlowiek ktory ma odrobine godnosci to po prostu odejdzie a dopiero potem wejdzie w nowy związek .

Też tak kiedyś myślałam(i nawet pisałam w ten sposób tutaj), dopóki nie zobaczyłam, że nieraz, jak się tak źle dzieje, to bardzo trudno jest odejść. Czasem ktoś jest do tego stopnia stłamszony psychicznie przez tą drugą stronę, że praktycznie nie jest w stanie tego zrobić. Tak jak było w przypadku Moloko. Są też przypadki, o których wspominał tu Krzysztof:

Krzysztof.W
A ta wyrozumiałość się odnosi do tego co dalej napisałem o tych parach co mają związki byleby jakoś tam przetrwać życie, często jedno od dawna np jedna ze stron chce odejść lecz niema sił, niekiedy to toksyczne uczucia, czasem te uczucia się ochładzają, niekiedy finanse nie pozwalają.

Tak jak wcześniej tu pisałam, zgadzam się z tym. Do tej toksyczności moim zdaniem idealnie pasuje przypadek Moloko, a do tych finansów przypadek Joanny. Nie zgadzam się z tym, że każdy zdradzający może się w ten sposób tłumaczyć, bo nie każdy zdradzający ma taką sytuację jak te powyższe. Wydaje mi się nawet, że w większości przypadków zdrady wcale taka sytuacja nie zachodzi, więc w nich wszystkich ciężko zdradę w jakikolwiek sposób usprawiedliwić.[/quote]

eeeh..
Ilez to razy w zyciu widzialam samotne kobiety ktore wchodzily z rozmyslem w takie związki usidlająć faceta dzien po dniu ,miesiąc po miesiącu az dopięly swego .Czy w takim wypadku franca mozna mowic o naiwności ?

Jeśli była sytuacja taka, jak ta przez Ciebie wspomniana, to oczywiście nie można tu mówić o naiwności. Jednak ja nie wcześniej nie wypowiadałam się o takich przypadkach. Chociaż nawet w takich przypadkach i tak większą winę ponosi według mnie zdradzający, bo chodzi tu o jego małżeństwo, i to on za to małżeństwo odpowiada. Tylko znowu: wyłączając wspomniane przeze mnie wcześniej toksyczne, czy też "papierowe" małżeństwa.

eeeh..
O naiwnosci mozna mowić o takich ktore wierzą ze cud sie ziści i kochaś odejdzie w koncu od rodziny .

Z tym się zgadzam w zupełności.

85177 franca Kobieta, 15 lat, Wrocław
~pau986

~pau986

Mysle ze powinnaś dac sobie spokoj, to oczywiscie bardzo boli, ale nie niszcz zycia tej rodziny moze kiedys zona sie na nim pozna. klamie na potege a ty jestes tylko zaspokojeniem seksualnym i pomoca w przezywaniem wieku sredniego.

kwiatuszek2

kwiatuszek2

Krzysztof.W
Franca według mnie nie masz więcej niż 23 lata o czym Ty chcesz dyskutować, co ty przeżyłaś?

Krzysiu, jak wiesz ja mam 22 a przeżyłam naprawdę sporo w życiu i musiałam szybko dorosnąć, myślę, ze to sformułowanie nie jest trafne..

88352 kwiatuszek2 Kobieta, 28 lat, Katowice
eeeh..

eeeh..

Franca prawda jest taka, ze na siłę zawsze
w kazdym przypadku jesli 'ktoś sie bardzo postara to znajdzie usprawiedliwienie dla zdrady .Chodzi o to , że usprawiedliwiając zdradę to tak jakbys dawala przyzwolenie na te zdradę .Nie rozumiem dlaczego piszesz że Joanna z przyczyn finansowych zdradzala męza ?Moze teraz mieszkają razem ale przecież nie z przyczyn ekonomicznych zaczęła go zdradzać ...no franca ,co Ty opowiadasz .?
Ja mam tylko nadzieję ze kiedyś Joasia dojdzie do wniosku ze kochanek którego teraz nienawidzi i bardzo cierpi przez niego .odchodząc od Niej zrobil jej wielka przyslugę.Myslę ze jeszcze z męzem beda tworzyć dobre małzenstwo ...potrzeba czasu .

88321 eeeh Kobieta, 106 lat, Mazowsze
franca

franca

eeeh..
Franca prawda jest taka, ze na siłę zawsze
w kazdym przypadku jesli 'ktoś sie bardzo postara to znajdzie usprawiedliwienie dla zdrady .

Wiem. Ale to nie znaczy, że w pewnej(chociaż bardzo niewielkiej części zapewne) nie może to być zrozumiałe. Bo tak jak pisałam wcześniej, np. w przypadku Moloko według mnie jest to po części zrozumiałe. Ale fakt, w zdecydowanej większości przypadków zdrad zdradzającemu żadna wielka krzywda sie nie dzieje, ma mozliwość odejścia, gdyby chciał, a usprawiedliwienia, które sobie wymyśla, są takimi właśnie, jak mówisz, usprawiedliwieniami na siłę.

eeeh..
Chodzi o to , że usprawiedliwiając zdradę to tak jakbys dawala przyzwolenie na te zdradę .Nie rozumiem dlaczego piszesz że Joanna z przyczyn finansowych zdradzala męza ?Moze teraz mieszkają razem ale przecież nie z przyczyn ekonomicznych zaczęła go zdradzać ...no franca ,co Ty opowiadasz .?

Tutaj zupełnie nie zrozumiałaś, o co mi chodziło. Przecież nie napisałam nigdzie, że z przyczyn finansowych zaczeła go zdradzać. Miałam na mysli to, że od dawna nic ją właściwie z mężem nie łączy, a nie może się wyprowadzić od niego ze względów finansowych. To co to w ogóle za małżeństwo tak naprawdę? Dlatego tu nie chodzi o wymyslanie jakiś okoliczności, po to, żeby tylko zdradę usprawiedliwic. Raczej o to, że są sytuacje, w których z małżeństwa nie bardzo jest co zbierać, mówiąc brzydko, i lepiej by było, gdyby już wcześniej się skończyło. To miałam na mysli pisząc "papierowe małżeństwo". Małżeństwo, w którym więź już dawno zanikła, więc tak naprawde nic już nie może tej więzi zniszczyć, bo nie ma czego niszczyć. Nic, a więc zdrada również.

eeeh..
Myslę ze jeszcze z męzem beda tworzyć dobre małzenstwo ...potrzeba czasu .

No cóż, ja jestem innego zdania.

85177 franca Kobieta, 15 lat, Wrocław
Kaśka098716191918

Kaśka098716191918

Jaka klotnia tu sie nawiozala.
Ejj, Franca i Krzysztof dajcie spokoj. MAMY POMOC RADAMI TEJ LASCE A NIE SIE KLOCIC.
pau986 z ust mi to wyjelas! Tak wlasnie:)

95096 kaska098716191918 Kobieta, 33 lata, Polska
Krzysztof.W

Krzysztof.W

Ach no tak kwiatuszku, również miałem 22lata i wiele na karku, fajny wiek ogólnie, dużo mniej siwych włosów :)
Kłótnia? heh to tylko takie tam coś...lecz racja pełna powaga.

88823 krzysztof-w Mężczyzna, 38 lat, Poza zasiegiem
miranda10

miranda10

Monogamia to dla faceta rzecz nienaturalna. Tak było, jest i będzie.

98233 miranda10 Kobieta, 60 lat, wieś
~Do miranda

~Do miranda

Droga mirando ladnie wy matki wychowujecie swoich synalkow! NIE ma co!

martusaaa

martusaaa

Do mirando i ty pewnie jesteś mężczyzną.. ładnie szanujesz sw ą matkę

--

Boże widzisz a nie grzmisz :)

100783 martusaaa Kobieta, 29 lat, Newport
kwiatuszek2

kwiatuszek2

Krzysztof.W
Ach no tak kwiatuszku, również miałem 22lata i wiele na karku, fajny wiek ogólnie, dużo mniej siwych włosów :)

Żartujesz sobie?

88352 kwiatuszek2 Kobieta, 28 lat, Katowice
franca

franca

miranda10
Monogamia to dla faceta rzecz nienaturalna. Tak było, jest i będzie.

Powiedziała, co wiedziała. :P

85177 franca Kobieta, 15 lat, Wrocław