Forum Psychologia

Konflikt z rodzicami partnera

aneta1010

aneta1010

mieszkam u swojego faceta nie mamy slubu mam dwójke dzieci z poprzedniego małzenstwa i jedno z nim z poczatku sie ukladało ale po jakims czasie jego rodzice zaczeli dokuczac mi i moim dziecim nawet byłam zmuszona wezwac policje tyle razy tlumacze mojemu facetowi zeby porozmawiał z rodzicami ale on mówi ze nie ma sensu bo oni tacy juz sa nie wiem co robic on tez niekiedy zle traktuje moje dzieci z poprzedniego małzenstwa nie wiem co mam robic wszystko sie wali pomocy

100686 aneta1010 Kobieta, 41 lat, warszawa

Odpowiedzi znajdują się poniżej

eeeh..

eeeh..

A gdyby ktos " zaczarował " jego rodzicow i nastapiłaby pełna harmonia w rodzinie to myslisz anetko zeby nagle Twoj partner stal sie aniolkiem i zmienił swoją postawę wobec Ciebie i dzieci ?Odsuń konflikt z rodzicami i zastanow się czy jest szansa na to zeby partner sie zmienił .? Moim zdaniem są marne szanse na to .Co nagle przestanie pić ,pokocha Twoje dzieci ,zacznie oddawac Ci pieniadze ?
Spojrz na dzieci ,juz mają duze problemy emocjonalne ,a co bedzie za rok ,dwa ....Tak jak wczesniej Ci pisalam ,rozważ ten Dom samotnej matki .Pomysl nad tym .Aneta nikt Ci tutaj nie da zlotej rady to Ty musisz znalezć w sobie siłę.Odpowiedzialność za dobrą przyszlosc dzieci niech będzie motorem dla Twoich dzialań .Kiedys beda mialy wielki zal ze Ty jako matka ,osoba dorosla nic nie zrobilas zeby wyrwać ich z tego piekła .....Co Im wtedy odpowiesz?

88321 eeeh Kobieta, 106 lat, Mazowsze
aneta1010

aneta1010

on twierdzi ze wypije z nerwow bo ma dosc klutni ciagle cos jest zle i twierdzi ze ja nie doceniam co on dobrego zrobi ale on wcale nie docenia mnie ale u niego zawsze te same bledy a na rodziców mowi ze oni juz tacy sa ze sie nie zmienia zeby inna była to zawsze im nie bedzie pasowało ale ja w to nie wierze on nigdy nie podzieli mojego zdania i nie wstawi sie bo on lubi zycie bez obowiazkow rodzice za niego zrobia tak go nauczli i on nawet jak wypije to sie nie odezwa

100686 aneta1010 Kobieta, 41 lat, warszawa
eeeh..

eeeh..

No niestety to typ faceta Pan i władca .Tak musi byc jak On sobie zyczy i inni sa tylko podnozkami dla niego . .Wbija Ciebie w poczucie winy po to zeby znależc usprawiedliwienie dla picia .Jesli codziennie pije albo ma przymus picia to znaczy ze jest uzalezniony a to juz inny problem ...Nie wstawi się za Toba bo boi sie ze rodzice mogą się od niego odwrocić .I co On wtedy biedny zrobi ?Jest po prostu wygodnicki i tyle ..Po co ma sie starać kiedy rodzice i tak zrobia za niego .To jest dorosły facet,powinnien zakasać rekawy i wziac sie do roboty ,a nie wykorzystywać starszych ludzi .Nie mozna tez sie dziwić ze nerwy im puszczają ...A że wyrzywaja sie na Tobie a nie na nim to, moze to nie zabrzmi dobrze ... ale dziecko to zawsze dziecko ...Ogólnie mowiąc ,to Jego wina że tak sie dzieje i koniec .On musi najpierw zmienic stosunek do rodzicow ,odciazyc ich w obowiazkach .Jesli to zrobi jest szansa ze Oni zmienia stosunek do Ciebie i dzieci ....

88321 eeeh Kobieta, 106 lat, Mazowsze
spes

spes

nie no gotuję się we mnie jak to czytam nie wiem jacy są jego rodzice ale szczerze po tym co piszesz to faktycznie starzy nieusatysfakcjonowani swoim życiem ludzie którzy zamiast teraz cieszyć się z dzieci syna czepiają się ciebie i dzieciaków bo skoro oni mieli posrane życie to dlaczego Ty miałabyś mieć lepiej nie masz szansy na kompromis bo pewnie słyszysz że u niego mieszkasz wszystko tylko ich i jego znam to współczuję Ci naprawdę ja nie wytrzymałabym nawet chwili w takim miejscu znam bardzo podobny przypadek też dziewczyna z dwójką dzieci i też mieszkająca u teściowej lecz w konkubinacie 5 lat cierpiała dzień dnia upadlanie i poniżanie ale w pewnym momencie nie dała rady i najpierw wynajęła pokój a potem tak się złożyło że zajęła się starszą babcią na wsi i mogła za to mieszkać a że babcina była sama to po śmierci dom i gospodarka została dla niej w spadku ludzie i tak twierdzili że jej się należało bo 8 lat się staruszką opiekowała nawet pieluchy sama zmieniała i dbała bynajmniej jak o swoją mamę mąż naturalnie najpierw zły potem jednak zmieniał zdanie i poprawił się przestał chlać pomagał jej aż się pogodzili i tu pojawił się problem bo mimo 20 kilometrów jakie dzieliły dom jej i teściów mamusia cały czas synka buntowała i nakłaniała do powrotu do rodziców a to czemu bo jego starszy brat pozyskał kredyt pod zastaw gospodarki na modernizację bo byli pazerni na pieniądze lecz trach dobra passa minęła i komornik szybko odzyskał pieniądze miał z czego i sytuacja po 10 latach wyglądała na odwrót oni w wynajmowanym pokoju bez pieniędzy starzy i bez perspektyw długo się jednak nie męczyli bo dziewczyna wzięła ich do siebie i do dziś mieszkają razem ale to jednak nie są już Ci sami ludzie jak kiedyś zapytałam sąsiadka czego Ty się boisz najbardziej powiedziała mi dzisiaj że będę umierać w samotności Nie wiem jak się wam ułoży ale mam nadzieję że dobrze sama musisz sobie to poukładać ale jak już nie dajesz rady to zaryzykuj i uciekaj.

97924 spes Kobieta, 37 lat, Polska
aneta1010

aneta1010

nie potrafie w takim otoczeniu zyc jak maja cie za nic zebym nie wiem co zrobila to zle nie rozumiem czemu przez rok udawali ze wszystko akceptuja , a mojemu zawsze muwie zeby pomógł rodzicom ale on swoje mowi ze kiedys nie miał wakacji z mlodych lat wszystko robil i nie mial przyznane jego ojciec tez kiedys ich zle traktowal olewal nawet wyganiał z domu i ganial z nozem a oni siedzieli jak myszki boje sie ze mój syn jak dorosnie ze go wyzuca czy wziasc z nim slub ale czy cos da tylko strace pieniadze ktore pobieram na dzieci jezu co zrobic ale i on mnie rani co on chce to ja mu zalatwie pomoge a on nadal swoje nawet gdy sie klucimy to pozniej przychodzi spac jak by nic sie nie stalo nie moge nadazyc nad ta rodzina .. dzis rozmawialam ze swoim synem przez telefon bo jest na koloniach pytał co sie znow dzieje naciskał zebym mu powiedziala i mowi co znowu ci pieniedzy na chleb nie dal toi mówi idz pozycz sobie a jemu nie daj cwelowi tak mój syn ma podejscie do niego , dzieci przezywaja nawet bedac na koloniach jezu nie umiem sobie poradzic ze wszystkim ,

100686 aneta1010 Kobieta, 41 lat, warszawa
Bełatka

Bełatka

Aneta, a na co czekasz? Że on się poprawi, że przyjdzie wieczorem do Ciebie i powie"Przepraszam za złe zachowanie i obiecuje poprawę"? Przestań się łudzić, im szybciej otrząśniesz się i podejmiesz walkę, tym szybciej wygrasz. Przestań być ofiarą, ZACZNIJ BYĆ ŁOWCĄ!!! teraz walczysz już nie tylko o siebie, ale też o dzieci. Kopnij ich wszystkich w tyłek, co Ty sobie nie poradzisz? Dasz radę! przecież to Ty Was utrzymujesz! a jak on kilka razy nie doje i pośpi w rowie, to jego sprawa, bo to on sam sobie to robi i po co wciąga Ciebie i dzieci w to bagno?! Czy to jest jego miłość?!!! Nie gadaj z nim za wiele, tylko bierz dzieci i idźcie od niego. Świetnie radziłaś sobie bez niego to i teraz dasz radę.

100837 belatka Kobieta, 32 lata, L.-k
Bełatka

Bełatka

A i pamiętaj o tym, że jak oni będą Wam takie świństwa robić, to Twój syn może nie wytrzymać i zrobić im krzywdę, bo nie pozwoli na to, abyś cierpiała.

100837 belatka Kobieta, 32 lata, L.-k
pink elephant

pink elephant

idz pozycz sobie a jemu nie daj cwelowi => Twój syn tak go nazywa?
masakra to jakas patologia, gratuluje syna i Ty mu na to pozwalasz? Wiadomo ze kazdy Cie broni bo piszesz ze wswojej perspektywy ale jak jest naprawde tego nikt nie wie

84373 pink-elephant Kobieta, 34 lata, Złocieniec
Pikaczu

Pikaczu

aneta1010
nie potrafie w takim otoczeniu zyc jak maja cie za nic zebym nie wiem co zrobila to zle nie rozumiem czemu przez rok udawali ze wszystko akceptuja , a mojemu zawsze muwie zeby pomógł rodzicom ale on swoje mowi ze kiedys nie miał wakacji z mlodych lat wszystko robil i nie mial przyznane jego ojciec tez kiedys ich zle traktowal olewal nawet wyganiał z domu i ganial z nozem a oni siedzieli jak myszki boje sie ze mój syn jak dorosnie ze go wyzuca czy wziasc z nim slub ale czy cos da tylko strace pieniadze ktore pobieram na dzieci jezu co zrobic ale i on mnie rani co on chce to ja mu zalatwie pomoge a on nadal swoje nawet gdy sie klucimy to pozniej przychodzi spac jak by nic sie nie stalo nie moge nadazyc nad ta rodzina .. dzis rozmawialam ze swoim synem przez telefon bo jest na koloniach pytał co sie znow dzieje naciskał zebym mu powiedziala i mowi co znowu ci pieniedzy na chleb nie dal toi mówi idz pozycz sobie a jemu nie daj cwelowi tak mój syn ma podejscie do niego , dzieci przezywaja nawet bedac na koloniach jezu nie umiem sobie poradzic ze wszystkim ,

Na co czekasz? Chcesz aby Twój syn wychowywał sie w takim domu? Pokarzesz mu taki zwięzek to potem bedzie tak samo się zachowywał w swoim... Nie rozumiem Ciebie zupłenie. Masz dzieci zamiast postarać się dla nich o lepszy dom to wolisz siedzieć i znosić takie traktowanie...

--

Żyj tak, żeby twoim przyjacielom zrobiło się smutno gdy umrzesz

85904 pikaczu Kobieta, 31 lat, Koszalin
eeeh..

eeeh..

pink elephant
idz pozycz sobie a jemu nie daj cwelowi => Twój syn tak go nazywa?
masakra to jakas patologia, gratuluje syna i Ty mu na to pozwalasz? Wiadomo ze kazdy Cie broni bo piszesz ze wswojej perspektywy ale jak jest naprawde tego nikt nie wie

Moze i patologia ale czy to wina Jej syna że sie w takich rodzinach wychował ?
Dzieciak przyżył najpierw ze swoim ojcem a teraz z konkubinem ...ile można

Aneta widzisz wszyscy radzimy Ci to samo .Wiec nie masz na co czekać .Zbieraj siły i ratuj dzieci .Bo w przeciwnym razie mozesz kiedyś gorzko żałować .Jesli będa wychowywać sie w patologii cale zycie to duza szansa na to ze w przyszlosci powiela te zachowania bo nie będa znaly innych .Nie licz na to ze On sie zmielby po slubie .Nie popelnij tego bledu ,zdecydowanie nie wychodz za niego .

88321 eeeh Kobieta, 106 lat, Mazowsze
miranda10

miranda10

Aneta, Twój facet pije?
To uciekaj od niego gdzie pieprz rośnie!!!!!
Ratuj siebie i dzieci!

98233 miranda10 Kobieta, 60 lat, wieś