Forum Psychologia

Chcę oddać dziecko do adopcji

~Tośka17

~Tośka17

W skrócie opisze swoją historie. Mam 17 lat i jestem w 5 miesiącu ciaży. Chłopak mnie zostawił i powiedział ze to nie jego dziecko... Dodatkowo rozpowiedział że się puszczam....
Mieszkam razem z ciocią bo rodzicie są w Anglii, ja nie chciałam jechać i zostałam u cioci... wiedzą o wszystkim, bardzo się zdenerwowali ale chyba im powoli przechodzi.
Chodzi mi o to że chyba oddam to dziecko do adopcji. nie jestem gotowa na to by być matką, aborcji nie uznaję więc oc mi zostaje.... Chcę pójść na studia, do pracy i i wógle żyć a z dzieckiem będzie mi ciężko. Po za tym co ja temu dziecku zaoferuje.... Wiem ze jestem dopiero w 5 miesiącu ale strasznie się boję i szczerze to nie bardzo chce tego dziecka... Rodzice jak im o tym powiedziałam nic nie mówili i już do temtu nie wrócili...

Odpowiedzi znajdują się poniżej

Khaleesi

Khaleesi

Tośka jak sie trzymasz? Lepiej gorzej, lepiej nie mówić?

99816 khaleesi Kobieta, 33 lata, tam gdzie serce moje
Tarja

Tarja

Moim zdaniem powinnaś poczekać do porodu. W tej chwili to normalne, że się martwisz i że wydaje Ci się, że sobie nie poradzisz. Poczekaj do porodu. Po porodzie na pewno wiele się zmieni, spójrz na dziecko i zastanów się czy faktycznie nie dasz mu tego, czego może potrzebowac i czy będziesz sam bez wsparcia innych. Może rodzice przyjdą Ci z pomoca, albo w opiece społęcznej będziesz mogła zyskac pomoc? Czasem są organizowane akcje dla samotnych kobiet, może jakaś wolonatriuszka będzie mogła posiedziec trochę z dzieckiem, a Ty w tym czasie będziesz w szkole? Zastanów się nad tym na spokojnie i daj sobie czas. Czasem z pozoru coś nas może przerastać ale potem sie okazuje, że dajemy radę. Jeśli nie jesteś pewna, nie podejmuj decyzji na całe życie. Dopiero, gdy urodzisz i będziesz pewna, że chcesz zostawić w szpitalu, oddać itd - ok, ale teraz daj sobie czas, może pojawi się iskierka matki w Tobie.

--

http://www.ticker.7910.org/an1cMls0g411100MTAwNDcxNGx8MzU1NjZqbGF8aW4gbG92ZQ.gif

83914 tarja Kobieta, 32 lata, Rzeszów
~Tośka17

~Tośka17

Staram się o nauczanie indywidualne, bo do szkoły nie chcę wracać. Nerwy niezbyt służą ciąży, a nie chcę by każdy się na mnie patrzył i wytykał palcami że to ta co się puściła....Strasznie mi popsuł opinię w szkole, na rozpowiadał plotek, że niby to nie jego, że się puszczam za jeansy. Wszyscy się ode mnie odwrócili... Zostałam sama
sprawę o alimenty złożę ale to dopiero chyba jak urodzę bo wcześniej chyba się nie da.

franca

franca

Jeśli chodzi o założenie sprawy o alimenty, to raczej powinnaś to zrobić dopiero wtedy, gdy będziesz pewna, że kochasz to dziecko i chcesz je wychować.

85177 franca Kobieta, 15 lat, Wrocław
~Tośka17

~Tośka17

no tak.... od kilku dni czuję się ok.Więc myslę ze dam radę....Do szkoły nie wrócę, chyba że jakiejs innej.
jeszcze zobaczymy co rodzice powiedzą, bo przylatują w sierpniu....

eeeh..

eeeh..

~Tośka17
Staram się o nauczanie indywidualne, bo do szkoły nie chcę wracać. Nerwy niezbyt służą ciąży, a nie chcę by każdy się na mnie patrzył i wytykał palcami że to ta co się puściła....Strasznie mi popsuł opinię w szkole, na rozpowiadał plotek, że niby to nie jego, że się puszczam za jeansy. Wszyscy się ode mnie odwrócili... Zostałam sama
sprawę o alimenty złożę ale to dopiero chyba jak urodzę bo wcześniej chyba się nie da.

Tosia ,wiem że w Twojej sytuacji to trudne ale teraz koniecznie musisz pomyśleć o swoim dziecku i odciac sie od plotek .Jesli ludzie wierzą komus kto zachowuje sie w ten sposob to to ich problem a nie Twój.Mysle ze nauczanie inwidualne to dobry wybor i jest nadzieja ze dyrekcja szkoly wyrazi zgodę .A teraz myśl o tym żebyscie Obydwoje czuli sie w miarę konfortowo ,i bezpiecznie .

O alimemnty mozesz starać się zaraz bpo urodzeniu dziecka .Jesli chlopak w dalszym ciagu bedzie utrzymywał ze to nie jest jego dziecko i nie chce łozyć na Niego ,moga byc konieczne testy DNA.

88321 eeeh Kobieta, 106 lat, Mazowsze
~agata1982

~agata1982

nie oddawaj dziecka, bedziesz płakac mowie ci nie rob tego, dasz sobie rade :-) ono ci nigdy tego nie wybaczy, dobrze ze je urodzisz- ale jak je zobaczysz nie zechcesz oddac :-) co ono winne ?? bedziesz młodą mama i fajnie :-) to juz nie te czasy ze wstyd- chcesz sama je wychowac bo ojciec to dziecko :-) bedziesz szczesliwsza gdy powie ci MAMO niz jak tego nigdy nie usłyszysz, miłosci mamy nie zastapi lepsza zabawka -- bo matka jest tylko Jedna , mam 3 dzieci i 31 lat i nie załuje :-) sama nigdy juz nie bede bo mam dzieci ...

~agata1982

~agata1982

nie po to je nosisz , masz w sobie , urodzisz.... by ot tak o oddac .... za duzo wysiłku w to wożyłas... to jest twoje dziecko i tylko twoje i ono juz cie kocha ... ze jest ... bo jest bo tego chcesz :-) 9 miesiecy dbasz o dziecko ..... czas szybko leci zobaczysz , jeszcze zdążysz skonczyc szkole i pojsc do pracy ... nie oddawaj !!!!!! prosze

franca

franca wpis edytowany

Jejku, Agata, po co taka presja? Jeśli po porodzie będzie chciała tego dziecka, to je wychowa, jeśli nie będzie go chciała, to je odda. Jeden i drugi wybór jest w tych sytuacjach w pełni uzasadniony, więc po co na siłę przedstawiac jeden z nich jako gorszy, krzywdzący?
Dajmy dziewczynie w spokoju pójść za głosem serca. Jesli po porodzie poczuje to wspomniane przez Austerię "coś", to niech dziecko wychowa, a jeśli nie, to niech je odda do adopcji.

85177 franca Kobieta, 15 lat, Wrocław
Duszka

Duszka

~Tośka17
no tak.... od kilku dni czuję się ok.Więc myslę ze dam radę....Do szkoły nie wrócę, chyba że jakiejs innej.
jeszcze zobaczymy co rodzice powiedzą, bo przylatują w sierpniu....

Jak rodzice przyjadą to będzie Ci łatwiej, będziesz miała w kim poszukać wsparcia, skoro chłopak dał ciała na całej linii. Zobaczysz będzie dużo lepiej.

--

http://straznik.dieta.pl/zobacz/straznik/?pokaz=15765305e3f9196c7.png
http://slubowisko.pl/suwaczek/2005-07-12/od-naszego-slubu-minelo-juz.png

99519 duszka Kobieta, 36 lat, Lubartów
~lusi14

~lusi14

Tosia ja sie z mezem staram 8 lat o dziecko i nic nam niewychodzi jezeli chcesz oddac dziecko to moze sie spotkamy moze bys my sie nim zajeli. Ale przemysl to dokladnie zebys niezalowala

~asia plucińska

~asia plucińska

nie nie rub tego ja zostałam oddana mam 11 lat i co teraz szukam osoby która mnie urodziła i nie wiem nawet czy żyje

~lellumm

~lellumm

nie potępiam autorki bo wiem, że istnieją takie skurczybyki jak autorki były chłopak. istnieją takie dupki co to gdy pojawi się "problem" uciekają a potem zwalają całą winę na kobietę.

~lellumm

~lellumm

Toska zbieraj wszelkie paragony za wyprawkę i możesz żądać zwrotu połowy tej wyprawki. Zaw itaminy, lekarza, za wszytsko co związane z ciąża

~izagia

~izagia

Znam małżeństwo, które chętnie wychowałoby Twoje dziecko. Nie mogą mieć własnych. Są to bardzo porządni, wykształceni, pobożni ludzie. Tylko,że już po 45 r.ż. a papierologia adopcyjna twa i trwa. Ja swojego skarba z krwi i kości nie oddałabym nikomu.

~anna11111

~anna11111

oddaj mi dziecko, po co do adopcji? ja kocham dzieci. mam synka i kochałabym jak swoje.:)

~Yonka

~Yonka

~szeldon
Brawurka juz w obronie nastki ... A co jesli ona sie rzeczywiscie oddawala , tutaj nie musi wszsytkiego pisac co sie dzialo wczesniej. A Ty juz atakujesz chlopaka ktory moze byc wstrzasniety tym ze ona nie dosc ze oddwala sie innym badz innemu , to jeszcze dziecko ktore nie musi byc jego.
A teraz postaw w sie jego sytuacji , a nie atakuj go bezpodstawnie

Zastanów się nad tym, co piszesz.
Chłopak ma prawo do wątpliwości w kwestii swojego ewentualnego ojcostwa, ale obrabianie tyłka dziewczynie z którą łączył go jakiś związek jest chamstwem.
Każdy człowiek, który uprawia seks, powinien zdawać sobie sprawę z konsekwencji, seks=możliwość poczęcia dziecka.
Ucieczka przed odpowiedzialnością, wystawianie złej opinii dziewczynie, której prawdopodobnie wyznawał uczucie, z która sypiał, świadczy nie tylko o braku elementarnej kultury osobistej, ale także o zwykłym tchórzostwie i braku zasad.
Skoro, jak twierdzi "puszczała się" dlaczego więc z nią sypiał, nie przeszkadzało mu to wtedy?
Sprawa jest prosta, w dzisiejszych czasach nie ma najmniejszego problemu z ustaleniem ojcostwa, testy DNA nie kłamią.
Powinien więc cierpliwie czekać na wynik, a gdy okazałoby się, że faktycznie ojcem nie jest, nie ponosi konsekwencji i wychodzi z twarzą.
Jego żałosna postawa świadczy o nim - gnojek.

kikunia55

kikunia55

Yonka ale Cię wzięło, nie spojrzalaś na datę tego wpisu. Może kiedyś autorka nam opowie jak potoczyly się jej losy.

154416 kikunia55 Kobieta, 105 lat, wygwizdów