Forum Psychologia

Problem z chłopakiem związany ze współżyciem

~klaudx

~klaudx

Mam 23 lata. Od kilku lat mam chłopaka 2 lata starszego od siebie. Od roku współżyjemy. Od jakiegoś czasu przy współżyciu pojawia się problem. Chłopak nie chce zdjąć koszulki. Ja rozbieram się do naga, a on zostawia koszulkę. Tak samo się zachowuje jak wcześniej, sex jest jak najbardziej udany. Pytałam go o co chodzi z tą koszulką, jednak mnie zbył. Jego siostra nie wie skąd taka zmiana. Zapytała go, ale nie odpowiedział. Za każdym razem mnie zbywa. Nie wiem jak z nim w ogóle o tej sprawie rozmawiać.

Odpowiedzi znajdują się poniżej

franca

franca

~klaudx
W sprawie opowiedzenia o czymś dramatycznym chłopakowi konsultowałam się z lekarzem. Powiedział, że lepiej poczekać kilka dni na unormowanie się pacjenta, bo w takim stanie zdrowie mogłoby się pogorszyć. Zrobię to dla Jego dobra.
Nie wiem jak zareaguje na gwałt. Będzie mu na pewno nie lżej niż mnie, ale liczę na Jego wsparcie.

Brzmi rozsądnie. A jesli chodzi o list, to gdybys miała na niego odpowiadać, to może poczekaj te kilka dni, aż się Twój chłopak o wszystkim dowie?

85177 franca Kobieta, 15 lat, Wrocław
~Achaa

~Achaa

wiek ciąży, to nie jest czas od ostatniego współżycia. Gdy któregoś razu podejrzewałam, że jestem w ciąży i wyliczyłam w którym tygodniu mogę być (od dni płodnych), a sposobem liczenia według wieku ciąży wyszło mi chyba ze 2 tyg więcej czy tam 1,5 tyg.
I nie tworzę teorii spiskowych. Po prostu na twoim miejscu bym się zastanowiła czy to dziecko twojego faceta skoro zostałaś zgwałcona.

~klaudx

~klaudx

Poprosiłam ordynatora, aby dał mi jakiś pokój w którym moglibyśmy sobie spokojnie porozmawiać bez świadków. Otworzył swój gabinet. Dał nam sporo czasu na rozmowę. Powiedziałam swojemu chłopakowi o gwałcie. Bałam się tej chwili. Powiedział, że on jest powodem tego. Gdyby nie był w szpitalu to do gwałtu by nie doszło. Powiedziałam, że było to pod wpływem alkoholu. Pośrednią winę ponosi mój brat, który otworzył butelkę wina.Powiedział, że mój brat nie jest niczemu winien. Skąd mógł wiedzieć, że do tego dojdzie? Chciał mi ulżyć w cierpieniu, smutku. Mój chłopak postąpiłby tak samo. Razem zdecydowaliśmy nie odpisywać na list. Mój chłopak ma takie same zdanie jak ja odnośnie wycofania zarzutów. Musi odpowiedzieć za to, co zrobił. Oboje dostaliśmy kopniaka od losu. Ja gwałt, chłopak chorobę. Zastanawialiśmy się, czy ta zła passa minie. Czy los doświadczy nam coś dobrego.
Zdrowie mojego chłopaka się poprawiło. Wróciło czucie w nogach. I mamy nieoficjalną diagnozę. Mój chłopak choruje na tarczycę. Ordynator powiedział, że wybroczyny na brzuchu są efektem wysokiego poziomu hormonów tarczycy. Jeszcze kilka badań i rozmawiać będzie Pani z chłopakiem znowu w pokoju, ale tym razem u siebie. W przyszłym tygodniu mój chłopak opuszcza szpital.
Do Achaa to dziecko mojego chłopaka. I jestem tego pewna. Podczas rozmowy powiedziałam chłopakowi, że jeśli pojawi się u któregoś z nas nutka niepewności o ojcostwo to po narodzinach zrobimy test na ojcostwo. Na chwilę obecną chłopak jest szczęśliwy. Już planuje urządzić pokoik dla dziecka. Zwariował na punkcie dziecka. Ktoś mu kupił książki o ojcostwie, ciąży, dziecku. Jedną już przeczytał. Opowiadał, co się dzieje w brzuchu. W którym tygodniu co się dzieje, co się pojawia. Normalnie wariat i to jest komplement. Kocham tego wariata.

franca

franca wpis edytowany

Przede wszystkim, jestem pełna podziwu dla Was obojga za to, jak dzielnie znosicie przeciwności losu i jak dojrzale sobie z nimi radzicie. Ludzie o 20 lat od Was starsi mogliby się od Was uczyć.

~klaudx
Poprosiłam ordynatora, aby dał mi jakiś pokój w którym moglibyśmy sobie spokojnie porozmawiać bez świadków. Otworzył swój gabinet. Dał nam sporo czasu na rozmowę. Powiedziałam swojemu chłopakowi o gwałcie. Bałam się tej chwili. Powiedział, że on jest powodem tego. Gdyby nie był w szpitalu to do gwałtu by nie doszło. Powiedziałam, że było to pod wpływem alkoholu. Pośrednią winę ponosi mój brat, który otworzył butelkę wina.Powiedział, że mój brat nie jest niczemu winien. Skąd mógł wiedzieć, że do tego dojdzie? Chciał mi ulżyć w cierpieniu, smutku. Mój chłopak postąpiłby tak samo. Razem zdecydowaliśmy nie odpisywać na list. Mój chłopak ma takie same zdanie jak ja odnośnie wycofania zarzutów. Musi odpowiedzieć za to, co zrobił.

Naprawdę, bardzo mądrze sobie to wszystko przeanalizowaliście. Fajnie jest widzieć, że są pary, które potrafią tak szczerze rozmawiać ze sobą nawet o najtrudniejszych sprawach.

~klaudx
Oboje dostaliśmy kopniaka od losu. Ja gwałt, chłopak chorobę. Zastanawialiśmy się, czy ta zła passa minie. Czy los doświadczy nam coś dobrego.

To prawda:((((((( Ale na pewno doświadczycie jeszcze DUŻO dobrego w życiu. Już teraz doświadczacie. Kochacie Cię bardzo:) Będziecie mieli dziecko. Już teraz bardzo się z tego cieszycie:) A przecież jeszcze całe życie przed Wami! Pomyśl, ile jeszcze takich szczęśliwych chwil Was czeka? Na pewno mnóstwo. A ból po Waszych cierpieniach z przeszłości stopniowo będzie się zmniejszał... Czas jest Waszym sprzymierzeńcem.

~klaudx
Zdrowie mojego chłopaka się poprawiło. Wróciło czucie w nogach. I mamy nieoficjalną diagnozę. Mój chłopak choruje na tarczycę. Ordynator powiedział, że wybroczyny na brzuchu są efektem wysokiego poziomu hormonów tarczycy.

Ufff... No to super, że prawdopodobnie to nic groźnego...

~klaudx
Na chwilę obecną chłopak jest szczęśliwy. Już planuje urządzić pokoik dla dziecka. Zwariował na punkcie dziecka. Ktoś mu kupił książki o ojcostwie, ciąży, dziecku. Jedną już przeczytał. Opowiadał, co się dzieje w brzuchu. W którym tygodniu co się dzieje, co się pojawia. Normalnie wariat i to jest komplement. Kocham tego wariata.

Jejku...:DDDDDDDDDDDDDDDDDD Zobaczysz, że będziecie jeszcze bardzo szczęśliwi:))) Co ja mówię... Moze już jesteście?:)

85177 franca Kobieta, 15 lat, Wrocław
~klaudx

~klaudx

Dzisiaj mój chłopak opuścił szpital. Przed szpitalem przypomniał sobie, że coś zostawił. Poczekałam przed szpitalem. Przyszedł do mnie z dużym bukietem róż. "Planowałem to zrobić, ale choroba mnie powstrzymała. Teraz już mnie nic nie powstrzyma. Chciałbym zadać Ci pytanie." Uklęknął przede mną i zapytał "Czy zostaniesz moją żoną?". Po prostu byłam w szoku. Odpowiedziałam mu TAK. Jaka byłam szczęśliwa. Zabrał mnie na lody. Szczęśliwie wróciliśmy do domu. Jednak szczęście długo nie trwało. W skrzynce pocztowej znalazłam list z komendy. Policja umorzyła sprawę gwałtu z braku dowodów czynu zabronionego. Prawdopodobnie oznacza to, że już wkrótce gwałciciel wyjdzie na wolność. Oboje nie wiemy, co robić.

franca

franca

~klaudx
Dzisiaj mój chłopak opuścił szpital. Przed szpitalem przypomniał sobie, że coś zostawił. Poczekałam przed szpitalem. Przyszedł do mnie z dużym bukietem róż. "Planowałem to zrobić, ale choroba mnie powstrzymała. Teraz już mnie nic nie powstrzyma. Chciałbym zadać Ci pytanie." Uklęknął przede mną i zapytał "Czy zostaniesz moją żoną?". Po prostu byłam w szoku. Odpowiedziałam mu TAK. Jaka byłam szczęśliwa. Zabrał mnie na lody. Szczęśliwie wróciliśmy do domu.

Jejku... To cudownie :))))) Jeszcze raz Wam gratuluję w takim razie :)

~klaudx
Jednak szczęście długo nie trwało. W skrzynce pocztowej znalazłam list z komendy. Policja umorzyła sprawę gwałtu z braku dowodów czynu zabronionego. Prawdopodobnie oznacza to, że już wkrótce gwałciciel wyjdzie na wolność. Oboje nie wiemy, co robić.

Przykro mi bardzo, że tak sie to skonczyło :(((( Też nie mam pojęcia, co z tym można by jeszcze zrobić... Obawiam sie, że nic...:( Mam nadzieję, że jak najszybciej odnajdziecie spokój. Oby ten d*pek juz więcej nikogo nie skrzywdził...

85177 franca Kobieta, 15 lat, Wrocław
~klaudx

~klaudx

Przeprowadzam się do mojego narzeczonego. Moje mieszkanie będziemy wynajmować. Gwałciciel nie wie, gdzie mieszka mój narzeczony, więc będę bezpieczna. W sprawie gwałtu złożę doniesienie do prokuratury, dołączę do tego pismo z Policji i list gwałciciela. Jeśli to nie da efektu, to mam nadzieję tak, jak franca, że on nikogo już więcej nie skrzywdzi.

franca

franca

Chyba słusznie... Nawet, jak to sie nie uda, to będziecie mieli pewność, że zrobiliście w tej sprawie wszystko, co mogliście. Nie będziecie mieć o to do siebie żalu, i łatwiej odzyskacie spokój. Oby ja najszybciej Wam się to udało... Dużo, dużo szczęścia Wam życzę...:)

85177 franca Kobieta, 15 lat, Wrocław
sarasz22

sarasz22

No najprawdopodobniej coś ma do ukrycia, nie wiem moze ma tatuaż którego sie wstydzi albo boi sie Ci go i pokazać ;P Ja mam natomiast taki problem że jestem z chłopakiem od 5,5 roku i mniej wiece od 5 lat i 4 miesiecy współżyjemy , i na poczatku mój narzeczony rozbierał mnie do naga natomiast od jakiś 2 - 3 lat nie zdejmuje mi nigdy dosłownie góry...nawet jej praktycznie nie rusza... martwi mnie to i rani poniewaz mam bardzo mały biust i na punkcie jego obsesję tzn kompleksy itp choc on mowi że kocha moj biust , ale ja mysle ze jest inaczej skoro wogole podczas seksu sie nie interesuje moim biustem...

97348 sarasz22 Kobieta, 28 lat, londyn
austeria

austeria

sarasz22
No najprawdopodobniej coś ma do ukrycia, nie wiem moze ma tatuaż którego sie wstydzi albo boi sie Ci go i pokazać ;P Ja mam natomiast taki problem że jestem z chłopakiem od 5,5 roku i mniej wiece od 5 lat i 4 miesiecy współżyjemy , i na poczatku mój narzeczony rozbierał mnie do naga natomiast od jakiś 2 - 3 lat nie zdejmuje mi nigdy dosłownie góry...nawet jej praktycznie nie rusza... martwi mnie to i rani poniewaz mam bardzo mały biust i na punkcie jego obsesję tzn kompleksy itp choc on mowi że kocha moj biust , ale ja mysle ze jest inaczej skoro wogole podczas seksu sie nie interesuje moim biustem...

zanim się wepniesz pod czyjś wątek, to go przeczytaj..

15475 austeria Kobieta, 15 lat, Gliwice
franca

franca

Jejku, Austeria... Dobrze, że to napisałaś. Bo ja już nie wiedziałam, co powiedzieć na tę dość niezręczną sytuację...

85177 franca Kobieta, 15 lat, Wrocław