Forum Psychologia

Uzależnienie od Facebooka

~dwx_23

~dwx_23

Witam
mam 23 lata jestem młoda kobietą, studiuję.
Mam problem - uzależnienie od facebooka. Niestety dopadło mnie. Nie wiem jak sobie z tym poradzić. Gdy jestem w domu cały czas mam włączony fb. Śledzę na bieżąco wpisy swoich znajomych, lajkuję, komentuję,w rzucam dużo zdjęć i muzyki na swoją tablicę. Ostatnio zauważyłam, że przesiaduje przed kompem nie robiąc nic tylko chodzac po profilach. Marnuje swój czas. próbowałam nie włączać komputera a jak już to nie fb ale nie umiem. Ostatni osprzątałam i łapałam się na tym że nie moge sie skupic tylko stoje i sie patrze w wylaczony komp. Nawet jak cos robie musi byc właczony. Przeraza mnie to. Chciałam usunac konto z fb ale nie umiem tego zrobic bo tam rozmawiam ze znajomymi i patrze co u nich. Chcialabym to po prostu ograniczyc, ale jak?

Odpowiedzi znajdują się poniżej

Tarja

Tarja

Niestety uzależnienie od Internetu w tym od portali społecznościowych, takich jak np. Facebook, to praktycznie choroba naszych lat. Ja zawsze uważałam, że net jest dla ludzi silnych psychicznie, bo osoby słabe w nim zginą w nim psychicznie - albo trafią na niewłaściwych ludzi i zagrożą swojemu życiu, samopoczuciu itp. albo po prostu uzaleznią się nie tylko od gier itp ale chociażby od bloga, stron i od całego bagażu jakim jest życie w sieci. No i do tego dochodzi brak dystansu gdy przeżywa się wszystko co wypisują inni. Ja uważam, że fajną metodą jest metoda konkretna czyli usuwam facebooka i po sprawie. Ale jeśli nie umiesz zrobić tego za 1 zamachem, rozłóż na 2 etapy: usuń wszystko z facebooka zdjęcia, opisy, to co wstawiasz na os czasu aby fb był pusty i nie pisz nic. Zaglądaj raz dziennie np na godzine max. Po 2 tygodniach usun konto. Lepiej utrzymywac kontakt "w realu" niż w necie, po co Ci 500 znajomych na fb skoro z kwiatkiem w dniu urodzin nikt nie przyjdzie.

--

http://www.ticker.7910.org/an1cMls0g411100MTAwNDcxNGx8MzU1NjZqbGF8aW4gbG92ZQ.gif

83914 tarja Kobieta, 30 lat, Rzeszów
kwiatuszek2

kwiatuszek2

Dlatego ja usunęłam fb bo to jest totalny wciągacz i zabieracz czasu, wg mnie to niszczy życie.. Usuń, wtedy dopiero zobaczysz kto jest wart twojej znajomości. Kolegów i kolezanek szukaj sobie na żywo, spotykaj się z nimi na żywo a nie w sieci. Mnie na początku też wydawało sie, ze odetnę się od świata usuwając facebooka, ale się myliłam i ciesze się że już nie jestem w to wciągnięta. Żałuję, że w ogołe kiedyś je miałam.

88352 kwiatuszek2 Kobieta, 26 lat, Katowice
kwiatuszek2

kwiatuszek2

Tarja
Niestety uzależnienie od Internetu w tym od portali społecznościowych, takich jak np. Facebook, to praktycznie choroba naszych lat. Ja zawsze uważałam, że net jest dla ludzi silnych psychicznie, bo osoby słabe w nim zginą w nim psychicznie - albo trafią na niewłaściwych ludzi i zagrożą swojemu życiu, samopoczuciu itp. albo po prostu uzaleznią się nie tylko od gier itp ale chociażby od bloga, stron i od całego bagażu jakim jest życie w sieci. No i do tego dochodzi brak dystansu gdy przeżywa się wszystko co wypisują inni. Ja uważam, że fajną metodą jest metoda konkretna czyli usuwam facebooka i po sprawie. Ale jeśli nie umiesz zrobić tego za 1 zamachem, rozłóż na 2 etapy: usuń wszystko z facebooka zdjęcia, opisy, to co wstawiasz na os czasu aby fb był pusty i nie pisz nic. Zaglądaj raz dziennie np na godzine max. Po 2 tygodniach usun konto. Lepiej utrzymywac kontakt "w realu" niż w necie, po co Ci 500 znajomych na fb skoro z kwiatkiem w dniu urodzin nikt nie przyjdzie.

Dokładnie!

88352 kwiatuszek2 Kobieta, 26 lat, Katowice
austeria

austeria

heh ja właśnie dlatego nie zakładałam fb. cieszę się teraz z tego bardzo, bo moi znajomi mi płaczą tak jak Ty, że się uzależnili od tego, a ja nie mam tego problemu. najważniejszym jest teraz, abyś miała w sobie siłę, by to przerwać. Zdaj sobie sprawę, że ten cały świat na fejsie to FIKCJA. każdy tam wrzuca zdjęcia, komentuje, chce być na "czasie" i mieć mnóstwo przyjaciół- ale po co to? To jest tylko marnowanie czasu i energii na coś, co kompletnie nie jest tego warte. Tak jak i Tarja mówiła: w dniu Twoich urodzin nikt Cię nie odwiedzi, bo tak naprawdę nikomu z nich na Tobie nie zależy. Więc po co trwonić swoje życie na takich ludzi?
Proponuję Ci poszukać sobie zajęcia, hobby, które Cię wciągnie. Weź się za siebie i wyznacz sobie góra godzinę dziennie na fb. Nie martw się tym, że się "odetniesz od świata" czy coś. Ja wcale odcięta od świata nie jestem, mam wspaniałych przyjaciół którzy pamiętają o mnie i z kwiatkiem na urodziny niejeden się zjawił ;) przynajmniej mam pewność, że są prawdziwi.
Pomyśl sobie tak: czy chcesz mieć fikcyjne, sztuczne życie w necie, czy to realne, prawdziwe i wartościowe?

15475 austeria Kobieta, 13 lat, Gliwice
~Achaa

~Achaa

nie wiem co można godzinami robić na facebooku. Ja wchodzę na niego tylko jak potrzebuję z kimś się skontaktować albo raz od wielkiego dzwonu wstawię jakieś zdjęcia.
A znów uzależniona jestem od sprzedaży i kupowania w internecie, choć powoli teraz mi ten szał przechodzi. Tobie pewnie też przejdzie z czasem :)

psycholog Katarzyna Garbacz

psycholog Katarzyna Garbacz

Odpowiedź eksperta

Witam serdecznie,
Uzależnienie od portali społecznościowych zostało ostatnio wpisane w oficjalną klasyfikację zaburzeń w USA.
Zastanów się jakie potrzeby zaspokajasz za pomocą facebook'a - może wtedy uda Ci się znaleźć jakiś inny sposób ich realizacji.
Jeśli nie poradzisz sobie sama - skorzystaj z pomocy psychologa.
Pozdrawiam

84447 psycholog-katarzyna-garbacz Kobieta, 32 lata, Lublin
Andy30

Andy30

Przede wszystkim po cholerę w ogóle bawić się w jakieś idiotyczne portale społecznościowe. "Obserwowanie" tzw. znajomych...trzeba być niedowartościowanym żeby mieć konto na takim portalu.

86630 andy30 Mężczyzna, 35 lat, Europa
~PSYCHOPATA

~PSYCHOPATA

Nie,trzeba umieć odróżniać świat realny od wirtualnego,trzymać dystans.

~Nat3x44

~Nat3x44

Mam 18 lat i nigdy nie miałam tego całego facebook'a. Nie kręci mnie to. Nie lubię gdy ktoś narusza moją prywatność. Wolę żyć realnie, a nie wirtualnie. Dzięki temu, że nie mam tam konta, ludzie z którymi się przyjaźnie są zmuszeni odwiedzić mnie w domu, wyjść ze mną na dwór. I to jest fajne. Oczywiście bez przerwy słyszę komentarze typu: "Aaa bo tym nie masz fejsa, o ja, jaki szok" Ale ignoruje to. Czy ludzie nie mają naprawdę poważniejszych problemów? Każdy sam decyduje o swoim życiu.

~bubu1

~bubu1

Musisz postawić sobie warunek, że wchodzisz np max raz dziennie na chwile i potem coraz rzadziej...też mam ten problem, przez pewien czas kiedy gorzej się czułam sama ze sobą, moi przyjaciele się porozjeżdzali to siedziałam na fb non stop, obserwując chłopaka, w którym się kochałam, różnych ludzi którzy mnie interesowali...ale z tego kompletnie nic nie wynika, potem nachodzi tylko frustracja, że się zmarnowało czas. Prawdziwe życie, spotkania w REALU są bezcenne, fejs to zło.

~asad

~asad

"Uzależnienie od portali społecznościowych zostało ostatnio wpisane w oficjalną klasyfikację zaburzeń w USA."

Nie ma czegoś takiego jak zaburzenia psychiczne, to tylko wymysł ludzi jak widać wprowadzanych od czasu do czasu by psychiatrzy mieli co leczyć.

~slayer

~slayer

Sam własnie widzę i obserwuję jak ludzie zachowują się na fb. Usunąłem fb choć miałem go 3 lata. Ile godzin przesiedzianych przed nim to juz swoją droga.
Posiadając tyle lat konto zauważyłem ze w 90 % procentach ludzie korzystającego z tego portalu próbują sie dowartościować. O byłem tu byłem tam piłem z tym lub z tamtym. Dla mnie to dziecinada. Kolejna sprawa, tam jest 0 prywatności trzeba zastanowić się lepiej co się napisze bo internauci na tej stronie bardzo mogą to wykorzystać przeciwko Tobie. Ma sie powiedzmy tych 150 200 300 znajomych a skad wiesz moze ktoś z tych osob chce Twoje informacje wykorzystać przeciwko Tobie? nie zawsze ma sie grono samych przyjaciól. Znam takich ludzi, którzy odpływają żyją tylko fb i rozmowami na nim. Kiedyś ludzie mieli więcej czasu na spotkanie ze soba na rozmowe spotkanie się w 4. Teraz nie trzeba wychodzic z domu bo fb zamieni nam prawdziwa rozmowe. Na youtube bedziemy ogladac filmy bo po co ze znajomymi do kina? tak samo Allegro zastąpi nam zakupy?( wiem ze taniej itd) Ale mimo ze ludzie wymyślają co raz to nowsze techniczne rzeczy ale co raz mniej stajemy sie dla siebie blizsi. Lecimy w gonitnie, pogoni za pracą, pieniędzmi, wykształceniem. A co raz wiecej nas dzieli zamiast łączy. Po co komu fb? Skasowac lepiej i wtedy sie zobaczy komu na Tobie zalezy. Np dodam nowe zdjecie/post cokolwiek i wtedy inni sobie o mnie przypomną? bo inaczej przestanę być trendy? Warto sobie to wszystko przemyśleć i zastanowić czy potrzebny nam ten fb? Moim zdaniem nie.

Noture

Noture

Trzeba się do zdystansować. Jeśli to rzeczywiście już uzależnienie to może być niełatwo. Ja z reguły nie miała dotąd takich problemów, zawsze udawało mi się odpowiednio ustawić priorytety. A spotykasz się ze znajomymi w realnym świecie? Może warto byłoby w ogóle odpocząć albo spróbować odpocząć od komputera przynajmniej przez tydzień. Spróbuj.

103611 noture Kobieta, 30 lat, Warszawa
~Elbii

~Elbii

Kazdemu, kto twierdzi, ze ma przyjaciol na fb, radze - zmien swoja date urodzin na fb i zobacz, kto przysle Ci zyczenia wlasciwego dnia. Dowiesz sie, kto naprawde jest Twoim przyjacielem. :)
Zgadzam sie z radami forumowiczow (poza opinia, ze nie ma zaburzen psychicznych - czyzby pisal to czlowiek, dla ktorego takie zaburzenia to normalka? ;)
Od siebie dodam, ze oprocz pozerania czasu fb ma jeszcze jedna podstawowa wade - gromadzi o Was mnostwo prywatnych danych. Czy to wszystko, co piszesz na scianie fb, napisal(a)bys na tablicy publicznej w centrum miasta? Rozwaz to, zanim znowu napiszesz cos na fb. Pomijam fakt, ze wszystkie te dane sa do dyspozycji firmy zarzadzajacej fb. Mowi sie o tym coraz glosniej, ale to co juz trafilo do internetu, jest praktycznie nie do wycofania.

tosia2

tosia2

mi dosc duzo czasu pochlania pisanie na forach. w sensie posty, pw itp
jestem osoba w podeszlym wieku i uwazam ze zastepuje mi to znajomych, dla ktorych w rl nie mialabym czasu
ogolnie na plus ;)

106947 tosia2 Kobieta, 51 lat, legnica
~Gość.pl

~Gość.pl

Ja nie mam fb. i dobrze mi z tym.Koleżanki i koledzy mówią:załóż fb,to pomaga się kontaktować,bez fb ja nie mogę żyć itp.Wiemnjednak, że to nie potrzebne,moje koleżanki teraz żyją mn.koleżankami z fb,wsadzaniem zdjęć na ten portal,np.gdy grałam na gitarze moja koleżanka zamiast śpiewać i bawić się z innymi robiła sobie zdjęcia i wstawiała na fb!To straszne,ignoranckie i niegrzeczne.Moji znaj grają na fb,ja czytam Hobbita,oni lajkują komentarze,ja jestem na Śnieszce,oni marnują tyle pięknych chwil które ja wykorzystuje.

~Jarosz45

~Jarosz45

Przez fejsa komputery
się tylko psują,
jest tam cała
graja wirusów i hakerów,
tylko czekaj aż dysk
ci padnie...