Forum Psychologia

Pomoc uzależnionemu od narkotyków

~ma...18

~ma...18

Witam,
Mam problem z moim bratem (23 lata), który jest uzależniony od narkotyków. Nie wiem co zażywa, ale czasami bywało tak, że nie spał kilka dni. W tym czasie wyciskał krosty (które sobie wymyślił).
Kiedy my byliśmy mali nasz tata był uzależniony od alkoholu. Musiał przestać bo zachorował na serce. Tata nigdy mojego brata za nic nie pochwalił, tylko krytyka i krytyka. Ma bardzo niskie poczucie wartości. Ma wrażenie, że nie jest nikomu potrzebny.
Mój brat jest zamkniętą osobą, nie ma kolegów, nie ma też gdzie wyjść, ponieważ mieszka na wsi.
Ostatnio napisał mi, że jego zycie jest pomyłką I jak tu się nie martwić.

Jak można mu pomóc? Jak zmusić go do leczenia?

Odpowiedzi znajdują się poniżej

Tarja

Tarja

Najlepiej by było gdybyś porozmawiał z nim i namówił na leczenie, najlepiej by było gdyby twój brat udał się do poradni leczenia zdrowia psychicznego i uzależnień i tam rozpoczął leczenie. wiadomo, że jeśli sam zechce się leczyć, efekt będzie najskuteczniejszy, bo musi chcieć aby walczyć o swoje zdrowie. Jeśli nie chce, a faktycznie jest uzalezniony do tego stopnia, że może stanowić zagrożenie dla siebie albo dla kogos, np. wyciska krosty których nie ma, ma mysli samobójcze, wówczas można postarać się o jego ubezwłasnowolnienie czyli sądowną decyzję, że kierują nim rodzice, np. mama. I wówczas na wniosek mamy, brat zostanie zabrany do szpitala psychiatrycznego gdzie rozpocznie leczenie odwykowe. Na pewno nie będzie to dla niego przyjemne ale tu chodzi o jego zdrowie a nawet o życie, o jego przyszłość. Możesz także zgłosić się do Monaru, oni pokierują Cię dalej co robić i jak.

--

http://www.ticker.7910.org/an1cMls0g411100MTAwNDcxNGx8MzU1NjZqbGF8aW4gbG92ZQ.gif

83914 tarja Kobieta, 30 lat, Rzeszów
psycholog Katarzyna Garbacz

psycholog Katarzyna Garbacz

Odpowiedź eksperta

Witam serdecznie,
Tak jak napisała Tarja, najlepsze efekty leczenia uzależnień uzyskuje się, gdy uzależniony sam chce podjąć leczenie i ma motywację do niego.
Jeśli chcesz pomóc bratu, radziłabym więc, żebyś poszła do poradni leczenia uzależnień. Tam terapeuta przeprowadzi z Tobą wywiad, dowie się w jakich sytuacjach Twój brat bierze narkotyki, jak wygląda jego uzależnienie, a na podstawie występujących u niego objawów będzie w stanie określić jakie narkotyki bierze i podpowie Ci jak zmotywować go do leczenia. Poniżej zamieszczam listę instytucji, do których możesz zwrócić się po pomoc.
1. Krajowe Biuro do Spraw Przeciwdziałania Narkomanii -
telefon zaufania: 0801 199 990, na stronie biura (www.kbpn.gov.pl) znajdziesz listę placówek w Twojej okolicy, które zajmują się leczeniem uzależnień
2. Mokotowski Ośrodek Przeciwdziałania Uzależnieniom
tel. O800 479 064 lub tel. 022 646 82 99
3. Polskie Towarzystwo Zapobiegania Narkomanii – jego biura znajdują się w większych miastach, www.ptzn.org
Pomocy możesz także szukać w miejscowych ośrodkach MONARu.
Pozdrawiam

84447 psycholog-katarzyna-garbacz Kobieta, 32 lata, Lublin
~kamiak

~kamiak

wiem że ciężko jest iść na kontakt z takim człowiekiem, ale musisz jemu pomóc, ponieważ to jest twój brat i na pewno nie ma więcej nikogo żeby pomagał jemu. porozmawiaj z nim szczerze, powiedz że stresujesz się przez to i że chcesz jemu pomóc, tylko nie narzucaj mu swojej decyzju, musisz tylko doprowadzić jego do leczenia

~filemona.1

~filemona.1

witam mój syn zaczoł brac narkotyki przez kolege ktury go do tego namuwił niewiem jak pomóc synowi bo nic do niego nie trafia czy moze mi ktos pomuc

~Marianna60

~Marianna60

Mój syn kiedyś był uzależniony i również staraliśmy się mu pomóc. Naprawdę ciężko jest tak, szczególnie jeśli ktoś nas odrzuca, twierdzi że tej pomocy nie oczekuje. Natomiast widzi się jaki jest stan naszej bliskiej osoby i serce boli... Czekaliśmy cierpliwie, staraliśmy się go chronić, ale nie na tyle by czuł się bezkarny i myślał że wszystko może. W końcu wpadł w taki stan że sam poprosił o jakieś leczenie o pomoc... kamień nam z serca spadł bo wiedzieliśmy że jak już sam o to prosi to jakoś to będzie.

~Mitres

~Mitres

Niestety dopóki ktoś nie chce to faktycznie nie jesteśmy w stanie nikomu pomóc. Wszystko jest odrzucane, pomocna ręka odpychana... Istnieje tylko nałóg. Z reguły do jakieś sytuacji, która jednak wymusi na nas spojrzenie na siebie krytycznym okiem, albo w końcu dojrzałość do przyznania się do problemu. Ośrodki prywatne typu Wiosenna ze Ściejowic wspomagają takie osoby i jest im o wiele łatwiej wtedy wyjść z nałogu, bo mają świadomość popełnianych przez siebie błędów i świadomość swoich wad.