Forum Psychologia

Jak wyleczyć narkomana?

~ma...18

~ma...18

Witam serdecznie,

Mam problem ze swoim bratem (23 lata). Wiem, że jest uzależniony od narkotyków. Nie jestem w stanie stwierdzić jakich narkotyków zażywa. Mój brat mieszka razem z moimi rodzicami i dwójką rodzeństwa w małej wsi pod Warszawą. Nie ma kolegów i nikogo z kim mógłby porozmawiać. Nigdzie nie wychodzi, tylko do pracy i z pracy prosto do domu. Ostatnio przez 5 dni nie spał, nie jadł, tylko pił (cole) i palił papierosy. Ubzdurało mu się, że ma jakieś krosty na twarzy. Tak je wyciskał, że aż zrobiły mu się strupy na twarzy. Koszmar po prostu.
W czasie kiedy my byliśmy mali mój tata był uzależniony od alkoholu. Musiał przestać, ponieważ zachorował na serce.
Nasz tata nie potrafił nigdy z moim bratem normalnie rozmawiać, tylko krzyczy i go wyzywa od narkomanów. Nie mogę na to już patrzeć. W pracy nie mogę się na niczym skupić, tylko myślę o tym dlaczego mój bat marnuje sobie życie.

Jak go namówić, żeby zaczął się leczyć? Jak z nim rozmawiać?

Błagam o pomoc. Zrobię wszystko, żeby uratować mojego brata.

Odpowiedzi znajdują się poniżej

Tarja

Tarja

Osoby uzależnione od alkoholu albo od narkotyków bardzo trudno namówić na to aby sami poddali się leceniu, bo najczęściej albo nie widzą (nie chcą) zauwazyć tego, że są uzależnieni, albo się boją tego, że odwyk będzie dla nich straszny. Musisz porozmawiać z mamą i siądźcie wszyscy przy stole porozmawiajcie z bratem powiedzcie mu jak się zachowuje, możecie go nagrac gdy robi coś dziwnego, bo mu się wydaje, niech zobaczy jaki jest gdy nie ma kontroli nad sobą. Namówcie go na leczenie - jeśli się uda, wspierajcie go i idźcie z nim do psychiatry. Jeśli się nie uda, Twoi rodzice powinni zgłosić wniosek do sądu o ubezwłasnowolnienie i przymusowe leczenie wówczas będzie musiał trafić na odwyk, gdzie będzie leczony (terapia odwykowa). Wiem, że to nie jest przyjemna droga ale tu chodzi o zdrowie nawet życie Twojego brata.
Tutaj możesz zadzwonić i zapytać jak postępowac w takiej sytuacji: 0801 199 990 to numer telefonu pomoc dla narkomanów, albo skontaktuj się z monarem http://monar.pl/

--

http://www.ticker.7910.org/an1cMls0g411100MTAwNDcxNGx8MzU1NjZqbGF8aW4gbG92ZQ.gif

83914 tarja Kobieta, 31 lat, Rzeszów
psycholog Katarzyna Garbacz

psycholog Katarzyna Garbacz

Odpowiedź eksperta

Witam serdecznie,
Z tego co napisałaś - a mianowicie, że Twój brat ma małą potrzebę snu, spadek uczucia głodu oraz omamy cenestetyczne - mogą sugerować uzależnienie od substancji psychostymulujących (między innymi kokainy lub amfetaminy).
Po pierwsze, trzeba mu uświadomić, że jest chory. Pomysł Tarji z nagraniem jego zachowań po spożyciu i pokazanie mu ich jest dobry.
Jeśli to nie poskutkuje, radzę, żebyś poszła do poradni leczenia uzależnień. Tam terapeuta przeprowadzi z Tobą wywiad, dowie się w jakich sytuacjach Twój brat bierze narkotyki, jak wygląda jego uzależnienie i podpowie Ci jak zmotywować go do leczenia. Poniżej zamieszczam listę instytucji, do których możesz zwrócić się po pomoc.
1. Krajowe Biuro do Spraw Przeciwdziałania Narkomanii -
telefon zaufania: 0801 199 990, na stronie biura (www.kbpn.gov.pl) znajdziesz listę placówek w Twojej okolicy, które zajmują się leczeniem uzależnień
2. Mokotowski Ośrodek Przeciwdziałania Uzależnieniom
tel. O800 479 064 lub tel. 022 646 82 99
3. Polskie Towarzystwo Zapobiegania Narkomanii – jego biura znajdują się w większych miastach, www.ptzn.org
Pomocy możesz także szukać w miejscowych ośrodkach MONARu.
Pozdrawiam

84447 psycholog-katarzyna-garbacz Kobieta, 33 lata, Lublin
~demsi

~demsi

Tylko terapia w ośrodku zamkniętym. Na Rankingu (osrodkiterapii.pl) znalazłam ośrodek dla siebie.

mgr Kamila Krocz

mgr Kamila Krocz

Odpowiedź eksperta

Jeśli brat nie odczuwa potrzeby snu czy też jedzenia, to prawdopodobnie zażywa jakieś substancje psychoaktywne z grupy stymulantów, np. amfetaminę. Są to narkotyki tzw. twarde, które silnie uzależniają, zarówno psychicznie, jak i fizycznie. Jeśli chcesz pomóc swojemu bratu, najlepiej nakłonić go do wizyty w najbliższym ośrodku terapii uzależnień. Pozdrawiam!

100945 mgr-kamila-krocz Kobieta, 32 lata, Lublin