Forum Psychologia

Zachowanie dziecka

xpxbx

xpxbx

Moj siostrzeniec ma 10 lat czesto u mnie bywa. Czesto uczę go z przedmiotow do szkoły. Ostatnim razem podczas nauki nie mogl czegos zrozumieć i w pewnym momencie rzucil wszystkim, skulił sie w kłebek, zaczął zaciskac uszy, płakac, kołysac się w przód i w tył oraz krzyczeć bez opamietania "nie". Przez 10 minut nie mogłam go uspokoic i nie wiedzialam co się z nim dzieje. Chłopakowi nigdy nauka nie szła, ma duzy problem z pisaniem i wypowiadaniem niektorych wyrazow. Chodzil do logopedy ponoewaz nie mogl poradzic sobie ze slowami z "sz" i "cz". Czesto jest agresywny wobec swoich rowiesnikow i nie dociera do niego to co się do niego mowi. W szkole ma czesto klopoty z nauczycielami poniewaz nie slucha ich poleceń i sama tego doswiadczylam że koedy chce się do niego cos powiedziec/ wytłumaczyć mu to bardzo unika kontaktu wzrokowego. Czesto natomiast patrzy w takich chwilach w dół. Kiedy tłumaczy sie mu że czegos nie mozna czesto podsmiechuje się pod nosem tak jalby to bylo cos zabawnego i nigdy nie patrzy na osobę i gdy zadaje mu sie pytanie w talich sytuacjach czesto jest jakby nie obecny, tylko ten usmiech szyderczy i zero reakcji. Nie wiem czy to ma jakies znaczenie ale kiedy byl mniejszy czesto opuszczal teren klasy pod pretekstem ze idzie to toalety a tak naprawdę chodzil po korytarzach/terenie szkoły, ukrywał sie przed nauczycielami. Próbuje nawiązac znajomosci ale kazda szybko sie konczy po jego roznych wybuchach. Na lekcji zabiera innym rzeczy maluje je, przeszkadza innym. Czesto placze kiedy mu cos nie wychodzi, denerwuje sie i jestem przerazona tym jego ostatnim atakiem jezeli moge go tak okreslic. Czy to moze być poczatek jakiejs choroby psychologicznej?

260138 xpxbx Kobieta, 19 lat, Nowy Targ

Odpowiedzi znajdują się poniżej

~Patiii30

~Patiii30 wpis edytowany

W dzieciństwie zachowywałam się niemal identycznie, także uciekałam z klasy i mówiłam, że do WC lub, że źle sie czuję i do pielęgniarki idę, a chodziłam po korytarzach i kryłam sie przed nauczycielami. W klasie nie koncentrowałam się, robiłam co chciałam. Wtedy nie było badań, jak teraz, dopiero w wieku 18 lat stwierdzono u mnie zespół Aspergera. Nie miałam przyjaciół, bo znajomości szybko sie kończyły po moich dziwnych zachowaniach i akcjach. Do dziś nie mam, a jestem już 30 latką. Udało mi się skończyć studia, a z każdej pracy mnie wyrzucają. Mam problem z kontaktem z innymi ludźmi, za to świetnie mi się porozumiewam pisząc. Może chłopiec także cierpi na Zespół Aspergera właśnie?

~no tak

~no tak

Zgadzam się z tym, że chłopiec może mieć coś ze spektrum autyzmu.
Koniecznie jest zdiagnozowanie dziecka i wszczęcie odpowiedniej terapii, bo inaczej problemy będą się mnoźyly. Dziwne, że ani rodzice ani szkoła, nie zauważyli dość charakterystycznych objawów.
Choćby brak kontaktu wzrokowego, jest taki bardzo widoczny.
No trudno...trzeba zacząć działać, bo czas ucieka i nie gra na korzyść dziecka. Im pozniej wdrozy sie leczenie i terapię, tym gorzej dla niego.

Javiolla

Javiolla

Chciałam podpisać się pod tym co wyżej. Zadziwia mnie, że w tych trudnych zachowaniach nikt Wam jeszcze nie polecił psychologa?

--

"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz"

214141 javiolla Kobieta, 44 lata, Kaszuby
~Winietta

~Winietta

Jak czytałam, od razu skojarzyłam - to Asperger lub lekkie objawy autyzmu. Nie mam co do tego żadnych wątpliwości, w rodzinie mam taki przypadek. Sam autyzm może być b. różny, są osoby tzw. wysoko funkcjonujące. Proszę pilnie skontaktować się z lekarzem.