Forum Psychologia

Dziewczyna jest w ciąży, ja nie chce dziecka

~Joff_-19

~Joff_-19

Mam 19 lat. W okresie poźnowakacyjnym poznałem kilka lat starsza dziewczynę. Od razu zaznaczę może, ze miała to być typowo wakacyjna, przelotna znajomość, bardziej nastawione na bzykanie niz cokolwiek więcej, jakieś nowe doświadczenie itd. Było świetnie, nawet bardzo, dziewczyna tez zadowolona, a teraz, dokładnie kilkanaście godzin temu dostałem info, ze panna jest w ciąży. Ciaza jest możliwa? Jest. Przyznaje. Staraliśmy się pamiętać o anty, ale ze dwa razy nie stosowaliśmy żadnego zabezpieczenia. Tak, wiem, głupota i lekkomyślność. Byłem jednak pewien, ze nie zaliczymy zadnej głupiej wpadki. Panna zakomunikowała mi, ze ciaze chce zatrzymać, ze ma na tyle lat, ze dziecko to dla niej nie koniec świata. Najpewniej uznała (chociaż nie mam pojęcia czemu), ze tez przyjmę to na klatę i wyrażę chęć pomocy (?), ale na wstępie zakomunikowałem jej, ze dla mnie ,,dzidzia” w tym wieku to za wczesnie, ze to, co było między nami to czysto seksualna znajomość, bez konsekwencji w postaci dziecka. Panna powiedziała, ze tak łatwo się nie wywine (?), ze ona ma świadomość, ze to miało inaczej wyglądać, ale ze wyszło, jak wyszło, to powinnismy się zachować jak dorośli ludzie, a nie dzieciaki z podstawówki. Pytanie: jak delikatnie ,,spuścić” dziewczynę na drzewo? To 27-latka, już po studiach, samodzielna. Dla niej dziecko jest Ok. Dla mnie - zdecydowanie nie. Poza tym to miał być tylko i wyłącznie seks nic więcej, wiec dziwi mnie jej postawa teraz. Przyjęła ta ciaze naturalnie, jakbyśmy ja planowali czy chociaż rozważali ew dziecko. Jak teraz to rozegrać? To dla mnie nadal świeża wiadomość, jestem w szoku, nie ukrywam, ale jestem tez w 100 procentach pewien, ze nie ma obecnie dla dziecka miejsca w moim życiu.

Odpowiedzi znajdują się poniżej

~no tak

~no tak

Nie ma pewności, że dziecko jest twoje ,chociaż prawdopodobienstwo jest duże. Nie wnikając w etyczny aspekt całej sytuacji, to zwyczajne nie musisz wychowywać tego dziecka, a nawet go widzieć, jesli nie chcesz ,ale płacić alimenty musisz, czy Ci sie to podoba czy nie. Jesli jest twoje oczywiscie. Widocznie panna liczyła sie z ciążą, albo nawet jej chciala, bo 27 letnia kobieta raczej wie, czym sie mogą skończyć wakacyjne przygody.
Ciebie usprawiedliwia młody wiek, choć pewnie inni mogą Ci sporo zarzucić, to ja Cię potępiać nie bedę.
Masz prawo, nie być gotowy do ojcostwa ,bo jestes na to za młody ,ale niestety fajna wakacyjna znajomość często tak sie kończy i dramat gotowy.
Przemyśl to jeszcze sobie na spokojnie . Jak pierwszy szok minie, to może zobaczysz to w innej perspektywie. Wazne będzie wsparcie twoich rodziców, lub jego brak. Jesli nie pracujeszjeszcze i nie jestes samodzielny, to ich zdanie w tej sprawie może byc kluczowe.
Wez na spokój...dziecko to nie jest koniec świata ,a często początek.
Teraz nie jestes gotowy ,no bo skąd ?
Ale nie wiadomo, co czas pokaże.

~Joff_-19

~Joff_-19

Teraz własnie dociera do mnie, że najprawdopodobniej ona mogła chcieć dzieciaka, stąd też nie protestowała szczególnie przy braku zabezpieczenia.. Mój idiotyzm, ze nie połapałem się od razu, ze cos może być na rzeczy.
Oczywiscie, z mojej strony nawet nie biorę pod uwagę, ze miałbym w jakikolwiek sposób zajmować się/łożyć na dziecko będące wynikiem wakacyjnego seksu.
Zdaje sobie sprawe, że działa jeszcze szok, ale co by to nie było - nawet jakbym był w super udanym, długim związku - nie byłoby teraz mowy o dziecku - tym bardziej nie ma mowy w takim przypadku. Do decyzji o ew dziecku mam jeszcze bardzo dużo czasu.
,,Wazne będzie wsparcie twoich rodziców, lub jego brak''
Im nawet nie zamierzam o tym wspominać.
Jest naprawdę kiepsko.. chciałbym to rozegrać tak, żeby nie mieć z nią żadnego kontaktu, w sensie: chce dziecko, to niech radzi sobie sama. Moje zdanie poznała: wiedziała, ze ma być tylko seks, nic więcej.

ka-wa

ka-wa

Niestety, trzeba płacić za swoje błędy, nie unikniesz odpowiedzialności, jeśli nie pracujesz, nie zarabiasz, to alimenty przejdą na Twoich rodziców.
Jak najbardziej mogła Cię naciągnąć na dziecko, ale to teraz nie ma znaczenia.
Teraz pozostaje poczekać, aż dziecko się urodzi i zrobić badania genetyczne.
Na razie to nawet nie wiadomo czy faktycznie jest w ciąży, czy blefuje.
Jeśli jest, nie masz pewności, czy to Twoje dziecko, dlatego tak czy tak, musisz wziąć na wstrzymanie i póki co, nikomu nie mówić.
Całkiem możliwe, że była w ciąży, nie wiedząc z kim i szukała ojca dla swojego dziecka.
Bo seks z Tobą nazwała bym desperacją.

--

Szanuj zdanie innych...

104146 ka-wa Kobieta, 104 lata, Toruń
~no tak

~no tak

Sluchaj...z punku widzenia prawa, nie jest istotne ,w jakich okolicznościach doszło do zapłodnienia, czy ciąża była planowana czy nie, czy antykoncepcja zawiodła ,czy ktoś kogoś oszukał, czy wykorzystał. To wszystko jest nieważne, bo liczy sie tylko i wyłącznie dobro dziecka, które musi mieć rodziców. To nie jest tak, że jak ty powiesz, że umawiales sie tylko na sex ,a nie na dziecko, to zwalnia cie to z czegokolwiek. Jestes tak samo odpowiedzialny za skutek jak kobieta.
Mozesz nie uznać dziecka . Uznanie polega na tym ,że składa sie oświadczenie, przed kierownikiem USC ,że jest sie ojcem dziecka. Jesli tego nie zrobisz, matka dziecka pewnie wystąpi do sądu z pozwem przeciwko tobie, o ustalenie ojcostwa. Sąd zleci badanie DNA, na które mozesz sie nie zgodzić, ale jezli ona ma inne dowody na to, że w czasie kiedy doszło do zapłodnienia, dochodziło między wami, do stosunków płciowych ,czyli np sms e-maile ,które dowodzą ,że między wami zachodziły relacje intymne, to sąd i bez wyników DNA ,uzna twoje ojcostwo i wszystkie skutki prawne jakie, to za sobą niesie.
Jesli do tego dojdzie, to alimenty będziesz płacił, a jesli nie ty ,bo np nie pracujesz, to twoi rodzice, którzy tez są do tego zobowiązani. Dlatego chyba lepiej zeby wiedzieli ,bo i tak sie dowiedzą w okolicznościach, dość dla nich szokujących.
Może tez być tak ,że ona całkowicie położy na Ciebie krzyżyk i powie ,nie to nie ...sama sobie poradzę a Ciebie nie chce znać. Jednak to mało prawdopodobne.

Złotarączka

Złotarączka

Sprawa jest prosta z prawnego punktu widzenia. Kobieta chce urodzić dziecko, Ty go nie przyjmujesz. Po urodzeniu dziecka potwierdzacie lub wykluczacie Twoje ojcostwo. Jeśli jesteś biologicznym ojcem, to zrzekasz się praw do dziecka, jednak płacisz na nie alimenty. Nie wiesz, skąd się biorą dzieci? Za wszystko w życiu przychodzi rachunek. Twój przykład to następna przestroga dla kierujących się zasadą przyjemności.

--

PSALM 91

181732 zlotaraczka Mężczyzna, 50 lat, Ciechocinek
~no tak

~no tak

Całkiem możliwe, że była w ciąży, nie wiedząc z kim i szukała ojca dla swojego dziecka.
Bo seks z Tobą nazwała bym desperacją.

ka- wa ..chyba to jest mało prawdopodobne ,aby wybierać na ojca dziecka młodszego od siebie o kilka lat, 19 stolatka, bez możliwości finansowych, ani żadnych innych zasobów ,w tym psychicznych.
Jak juz kogoś wrabic ,to raczej z sensem, a nie bez sensu he he

ka-wa

ka-wa

My możemy tylko gdybać... Z braku laku i kit dobry.
Żeby kobieta w tym wieku spotykała się na seks z 19-latkiem i pozwala sobie bez zabezpieczenia, to mogła liczyć, że sorry, żółtodziobowi, wszystko wciśnie.

--

Szanuj zdanie innych...

104146 ka-wa Kobieta, 104 lata, Toruń
~no tak

~no tak

Konkluzjaz z tej historii jest taka, że jesli panna jest w ciąży z autorem, a ja myślę ,że tak.. to jesli sie uprze, a juz mu to zapowiedziała ,to chłopak sie nie wywinie, przynajmniej od płacenia ,bo od tego nic i nikt go nie zwolni. Nawet jak zrzeknie sie praw rodzicielskich, to obowiązek alimentacyjny i tak będzie na nim ciąźyl. Faceci w takich sytuacjach, zawsze skazani sa na porażkę przed sądami, dlatego radzę mu, zeby zamiast odrzucać, jakiekolwiek porozumienie w tej sprawie, spróbował sie dogadać, co do zakresu pomocy dla dziecka, bo i tak tego nie uniknie. Do wychowania, nikt go nie zmusi, ale do płacenia juz tak, co najmniej przez 18 lat a max 25 lat.
Faktycznie...jak sie ma 19 lat, to można sie tego wystraszyc ,ale niestety jesli sie stalo ,to sie nie odstanie. Konsekwencje trzeba ponieść.

~Joff_-19

~Joff_-19

Nie chodzi o wrobienie w bachora jako dosłownie wrobienie - bardziej mam na myśli to, ze prawie 30 latka może mieć ostre parcie na zostanie matka i tyle. Tak, powinnienem wcześniej rozpędzić się i walnąc głowa w ścianę, ale niestety za późno.
Zlotarączka - wiem, skąd się biora dzieci, nie mam dwóch lat. Ale to, ze wiem, ze dzieci są z seksu, a nie z lepienie w glinie nie oznacza, ze to dziecko było brane przeze mnie pod uwagę. Nie było. Panna dobrze o tym wiedziała - poznała moje stanowisko, od razu zapowiedziałem, ze nie chce zadnej głębszej więzi, żadnych wymagań, ma być tylko seks i to wszystko. I oczywiscie nie było mowy o dziecku. Zreszta ona tez powiedziała tak samo. Układ był wiec jasny. A przynajmniej tak myślałem..
Powtórzę jak wyzej - nawet nie biorę pod uwagę, ze miałbym w jakikolwiek sposób wkladac swój czas/pieniadze w wychowywanie dzieciaka, którego nie chce i którego miało nie być.
Chciałabym trafić do niej jakimiś logicznymi argumentami i tak jej wszystko przedstawić, żeby odpuściła i zdala sobie sprawę, ze nie ma co wchodzić na jakaś wojenna ścieżkę ze mna. Bo to nikomu nie wyjdzie na dobre.

ka-wa

ka-wa

Nie rozumiesz, że tu żadne układy nie mają nic do rzeczy, nawet jakby były na piśmie.
Twoje dziecko = płacisz alimenty.

Dziewczyna jakby chciała mieć dziecko, to nie wybrała by na ojca nastolatka.
Tu musi być drugie dno.
Żeby się wcześniej dowiedzieć, lepiej jakbyś się tak nie rzucał, a pojechał do niej do domu, pod pretekstem porozmawiania. Na miejscu z zaskoczenia, poprosił o kartę ciąży i usg, zrobić zdjęcie tych dokumentów.
Po tym będzie można określić prawdopodobieństwo Twojego ojcostwa.
Jak coś będzie kręciła, tzn., że kombinuje.

--

Szanuj zdanie innych...

104146 ka-wa Kobieta, 104 lata, Toruń
~no tak

~no tak

Wojenna ścieżka = dla Ciebie przegrana ,wiec co chcesz zrobić.?
Zastraszyć ja ? W twoim interesie jest sie dogadać, a nie czuć sie oszukanym.
A powiedz, kto 2 razy nie założył prezerwatywy ? Ty czy ona ?
Ale to wg ciebie, jest jej wina, bo sie zgodziła, a nie twoja bo Cię poniosło....tak ?
Dlaczego wszystko zwalasz na dziewczynę. Pewnie ona tez czuje sie zle z tym, że znalazła sie w takim położeniu ,bo to jest upakarzajace dla kobiety ,jak facet każe jej spadać, bo zaszła w ciążę. No i co tu duzo gadac z niedojrzalym nastolatkiem....
Ona tez, tak jak ty pewnie nie chciała ciąży, ale jak juz sie stalo, to nie obwinia Ciebie o wszystko, tylko stara sie wziąć problem na klatę i nie zachowuje sie jak obrazona, oszukana i wykorzystana księżniczka.
A mogła by....tak jak robisz to Ty.
Wszyscy są winni tylko nie ty, bo miałeś umowę. Ona tez miala
i co ? Sama zostanie z dzieckiem, a to nie jest łatwe. Twoja postawa jest śmieszna , dziecinna i niedojrzala.
Tak na prawdę to Ty jej zrobiłeś dziecko ,a nie ona ciebie ,na nie złapała. Oboje graliscie w tą grę i wam sie podobało. Teraz przyszedł rachunek ,wiec przestań sie rzucać i zacznij myśleć.

~Dzieciorobca

~Dzieciorobca

Hej....Niedoszły tauśku.Twój tok rozumowania jest tak jednostronny ,ze muszę użyć pewnego porównania.Twoja obecna sytuacja jest podobna do następującej.Przycisnęło Cię ,więc ciśniesz klocka..lekceważysz wytarcie tyłka ,licząc na to,ze nie pobrudzisz gaci...niestety pobrudziłeś !Zwracasz się po poradę :Co zrobić ,zeby nie prać i najlepiej nie dotykać swoich gaci a były czyste!
To niemożliwe gościu,po prostu .....chyba ,ze gacie wyrzucisz.Na szczęście nie od Ciebie tylko zależy czy swoim niechceniem pozbędziesz się dziecka.....które kiedyś wyrośnie na dorosłego człowieka.Najbardziej optymalne wyjście.Dziewczyna,po twojej szczeniackiej postawie powinna już zrozumieć ,ze jesteś nieodpowiedzialnym dupkiem i sama zarządać zrzeczenia się przez Ciebie praw rodzicielskich,co nie zwalnia Cię z łożenia na utrzymanie,bowiem człowiek ,aby żyć potrzebuje na to środków.
Czego oczekujesz?Że wyłożysz tylko na zabieg aborcji,bo nie jesteś gotowy być ojcem?NA to nikt nie jest gotowy ,rodzicem się nie rodzisz i nie stajesz ,rodzicielstwa się uczysz .Przemyśl ,zebyś nie mówił i nie robił ,,,,,,,,,,,,rzeczy,których sam sobie nie wybaczysz w przyszłości.

starrgates

starrgates

~Joff_-19
/.../
Chciałabym trafić do niej jakimiś logicznymi argumentami i tak jej wszystko przedstawić, żeby odpuściła i zdala sobie sprawę, ze nie ma co wchodzić na jakaś wojenna ścieżkę ze mna. Bo to nikomu nie wyjdzie na dobre.

Nie ma takiego logicznego argumentu po Twojej stronie. Prawo Rodzinne stoi po stronie matki i dziecka. Co najwyżej możesz potwierdzić to co napiszę niżej u adwokata specjalizującego się w prawie rodzinnym i opiekuńczym.
Skoro ona ma dowód na powiadomienie Ciebie o ciąży, to pozostało Ci 6 miesięcy po urodzeniu dziecka na złożenie do sądu Rodzinnego wniosku o zaprzeczenie ojcostwa. W takim wypadku sąd orzeknie ustalenie ojcostwa na podstawie badań genetycznych. Jednak czas 6 miesięcy nie ulega zmianie. Pobranie materiału genetycznego odbywa się w przychodni, do której zostaniecie wezwani. Jeśli ona nie zrobi badań do upływu owych 6 miesięcy, z automatu i zgodnie z prawem zostaniesz uznany za ojca dziecka ze wszystkimi konsekwencjami. Jeżeli ona wskaże Ciebie jako ojca, nawet przed upływem szóstego miesiąca po narodzinach dziecka, może wystąpić do sądu o zasądzenie alimentów. Nie ma takiej możliwości by z tego się wykaraskać, nawet złożony wniosek o zaprzeczenie ojcostwa przed alimentami nie broni. Co najwyżej dostaniesz zwrot wypłaconej kasy, ale tylko w przypadku orzeczenia sądu o braku ojcostwa z Twojej strony.
Tak, czy inaczej, możesz mieć tylko do swojego ojca pretensje, że Ci odpowiedniej wiedzy nie przekazał:
1. Masz więcej niż 18 lat - Jesteś dorosły, a dorośli ponoszą konsekwencje swoich decyzji
2. Myślenie głową nie boli, myślenie fiutem już tak.
3. Jest tylko jeden w 100% pewny środek antykoncepcyjny - szklanka zimnej wody... nie przed, nie po, ale zamiast.

209929 starrgates Mężczyzna, 54 lata, Warszawa
~no tak

~no tak

Eh starrgates słyszałeś, że dzwonią ale nie wiesz w którym kościele.
Twoje porady prawne, to groch z kapusta, wiec nie wprowadzaj ludzi w błąd.
Co do zasady...zeby zaprzeczyć ojcostwu, to najpierw trzeba byc za niego, w swietle prawa uznanym, czyli albo być mężem matki, albo uznać dziecko ,które nie jest urodzone w małżeństwie.
Twierdzenie niezamżnej kobiety, że ten ,czy ten facet jest ojcem jej dziecka, nie ma żadnej mocy prawnej, tak jak twierdzenie mężatki, że mąż nie jest ojcem jej dziecka.
Aby to prawnie ustalić, muszą wnieść pozew do sądu ,pierwsza o ustalenie ojcostwa ,jesli dziecko ,nie zostało uznane przez ojca, lub w drugim przypadku ,o zaprzeczenie ojcostwa, jesli ojcem dziecka ,nie jest mąż matki. Termin 6 miesiącu o którym piszesz, dotyczy sytuacji, w ktorej facet dowiaduje sie, ze nie jest ojcem dziecka, które uznał, lub uważał za swoje z racji tego, że urodziło sie w małżeństwie. Od momentu powzięcia takiej wiedzy ,ma 6 miesiacy na wniesienie pozwu ,o zaprzeczenie ojcostwa .
Nie chce mi sie dalej wchodzić w szczegóły tego tematu, bo nie jest to potrzebne. Opis procedury w przypadku autora wątku ,podałam we wcześniejszym poscie. Wszystkie działania prawne leżę po stronie matki dziecka ,a nie jego ,jesli on nie chce uznać dziecka.
A nie chce ,jak na razie.

~onkaY

~onkaY

Autorze, Twoje tupanie nóżką w tej sytuacji na nic się nie zda.
Dziecko jest w drodze i tego faktu nie zmienisz.
Nie masz zamiaru płacić?
Dobre sobie, jeśli okaże się, że jesteś ojcem, to nikt nie będzie Cię pytał o zgodę.
Możesz (chyba?) zrezygnować z praw rodzicielskich, żebyś tylko kiedyś tego nie żałował, ale łożyć na dziecko będziesz przez najbliższe ćwierć wieku.
Takie są efekty beztroskiego bzykania.
Mało prawdopodobne jest też, żeby ona celowo wrobiła w dziecko niewypłacalnego małolata.
Nawet gdyby tak było, to raczej zależałoby jej tylko na dziecku, a nie na Twojej kasie, której tymczasem nie masz.
Jedyna szansa, to ta, że badania DNA wykluczą Twoje ojcostwo.
Wszystko, co istotne napisali powyżej już inni.

Javiolla

Javiolla

Zawsze mnie dziwiło, że facet chce sobie zamoczyć, bo taki niepohamowany ogier, a potem nie chce ponosić konsekwencji. Zachciało się bzykania to teraz trzeba wypić naważonego piwa. Nerwy nic nie dadzą.
Przed rodzicami tez tego długo nie ukryjesz, bo jeśli nie będziesz płacił alimentów ( a one są nieuniknione jeśli to Twoje dziecko) to i tak przyjdą pisma z sądu i od komornika.

Niech to będzie dla Ciebie nauczką na całe życie, że bzykanie nie jest zabawą!

--

"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz"

214141 javiolla Kobieta, 44 lata, Kaszuby
~Joff_-19

~Joff_-19

Widze, że już wszyscy pojechali po mnie z góry na dół, bo w wieku 19 lat nie cieszę się, że zostanę ojcem. Paradne.
Do kogos powyzej: porównywać robienie klocka do ojcostwa.. Nieźle trzeba mieć na chacie, żeby takie rzeczy porównywać..

Ona jest sporo lat starsza. W seksie różnica wieku nie ma znaczenia, ale w czyms takim jak dziecko - już owszem. Staram się zrozumieć, ze ona może już chcieć dziecka, ale dla chłopaka w moim wieku to nie jest szczyt marzeń. Mam większe i ambitniejsze plany niż zajmowanie się dzieckiem i zmienianie mu pieluch. Nie i koniec. Rodzice moi byliby konkretnie wkur...., jakby doszło do nich, że zapłodniłem prawie 30-letnią pannę.
Szczeniacka postawa, nieodpowiedzialny dupek, dziecinny, niedojrzały - aha, super. Nie ma to jak oceniać kogos, kogo się nie zna.. Rozumiem, że Wy będąc w tak młodym wieku skakalibyscie ze szczęscia, gdybyscie zaliczyli wpadkę?

ka-wa

ka-wa

Może nawet lepiej jakbyś teraz powiedział rodzicom, o całej sytuacji.
Przeżyjesz ich reakcję, ale lepiej Cię pokierują, bo sam będziesz błądził jak dziecko we mgle, niewiedząc jak się zachować i jak sobie poradzić z tym problemem.

--

Szanuj zdanie innych...

104146 ka-wa Kobieta, 104 lata, Toruń
Javiolla

Javiolla

~Joff_-19
Widze, że już wszyscy pojechali po mnie z góry na dół, bo w wieku 19 lat nie cieszę się, że zostanę ojcem.

Nie z tego powodu, nie manipuluj naszymi wypowiedziami. Pojechaliśmy po Tobie z powodu nieodpowiedzialności i próby zepchnięcia jej tylko na tę kobietę.
Pewnie tez nie byłabym szczęśliwa gdybym wpadła w Twoim wieku. Jednak ja jestem takim typem, że wzięłabym na kark to co zmajstrowałam. Poniosłabym konsekwencje swoich czynów bo na tym polega dorosłość i odpowiedzialność.

Zrozumiałe, że się nie cieszysz, ale nie próbuj uciec od odpowiedzialności bo nie uda Ci się. Jesteś tak samo winien tej sytuacji jak ta kobieta. Trzeba to przełknąć i zamiast się szarogęsić to obmyślić plan. Skorzystać z rad jakie Ci dawano wyżej, aby mieć pewność czy to Twoje dziecko. Potem obmyślić drugi plan, jak sobie z ewentualnym ojcostwem poradzić, a potem żyć dalej... z alimentami lub nie (jeśli szczęście Ci dopisze i to nie będzie Twoje dziecko).

--

"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz"

214141 javiolla Kobieta, 44 lata, Kaszuby
~Tarzan

~Tarzan

Spójrz na to z innej strony możesz ją bzikacć teraz przez 9 mieszków bez gumy xD
Niech kilka testów ciążowych, tylko przy tobie żeby się potwierdziła ciąża.