Forum Psychologia

Facet mnie zdradził

~aasiax

~aasiax

Z dziewczyną która kiedyś mu się podobała. To było wieki temu, jakies 8 lat wstecz ,byliśmy studentami a ona to w ogóle nie jego liga.Inne towarzystwo, inne wszystko, ze stolicy pochodzi a studiowała z nami w trojmiescie i jak typowa studentka chodziła na zajęcia kilka razy na semestr i tych studiow nie skonczyła, potem gdzieś wyjechała.Imprezowiczka i podróżniczka. Nie dawno wróciła w nasze strony, kupiła sobie tutaj mieszkanie i jakimś cudem się zgadali;

Ja nic nie wiedziałam, ale od słowa do słowa i poszlo. I tak trzymała go długo na dystans,poszła z nim do łóżka dopiero po roku znajomości, a oczywiscie moj ex udawał wolnego!!! dlatego jego winie a nie ją!
Ale co mnie zastanawia-kiedy my zaczynalismy sie spotykac on byl sobą-nie starał się jakoś specjalnie.A dla niej zaczął się ubierać inaczej, zapuscił brode choc wczesniej nie cierpiał jej nosić i po tygodniu już się golił, zmężniał ogólnie.Ja się cieszyłam ,a on mówił, że czas najwyższy zmienic styl-gdybym w porę wiedziała to na pewno do zdrady by nie doszło.I boli mnie to, że dla mnie nie chciał sie zmienic a tamtej nadskakuje! Co ja zrobiłam nie tak?Co ona ma w sobie ze ma na niego taki wplyw? czuje sie strasznie nieatrakcyjna przez tą sytuacje...chyba nic dla niego nie znaczylam i stracilam 6 lat zycia...

Odpowiedzi znajdują się poniżej

ka-wa

ka-wa

Nie wiem dlaczego piszesz, że jak byś wcześniej wiedziała, nie doszło by do zdrady, przecież nie miałaś na to wpływu.
Widocznie to niej go ciągnęło, ale była dla niego nieosiągalna, kiedy wróciła, uczucia odżyły i nic na to nie poradzisz.

Nie ma teraz sensu wnikać co do Ciebie czuł, czy te lata to stracone, każde doświadczenie czegoś nas uczy.

Nie wiń siebie, bo to nie Twoja wina, że on wrócił do swojej pierwszej miłości, to jest chemia i nie da się tego racjonalnie wytłumaczyć.

--

Szanuj zdanie innych...

104146 ka-wa Kobieta, 104 lata, Toruń
kikunia55

kikunia55

"Ja się cieszyłam ,a on mówił, że czas najwyższy zmienic styl-gdybym w porę wiedziała to na pewno do zdrady by nie doszło." Niby dlaczego tak twierdzisz? Przeciez nie za bardzo ona jest winna, tylko on. To on byl niestaly w uczuciach, to on jak zobaczył inną, to jakos o Tobie zapomnial.

Mówią, ze tej następnej pannie to powinno sie kwiaty kupić, jesli tak łatwo sobie go zawlaszczyla dla siebie. O czasie wybawila Cie z kłopotu. Co Ci po facecie, który gdy tylko inna sie zasmieje, to juz za nia leci. Czy lepiej byłoby, gdybys została w takiej sytuacji, gdybyscie byli po slubie, z dwójeczką dzieci? Ktos nad Tobą czuwal, ze jesli mialo sie wydac, ze on taki niestaly, to lepiej teraz niz potem.

154416 kikunia55 Kobieta, 105 lat, wygwizdów
luukas

luukas wpis edytowany

" dlatego jego winie a nie ją!"

co by nie było,jeśli dojdzie do zdrady to zawsze winny jest twój partner a nie osoba z która cie zdradził wiesz ?

159601 luukas Mężczyzna, 33 lata, Zielona Góra
~aasiax

~aasiax

Hej, dziekuje za odpowiedzi.Napisalam ze nie doszloby do zdrady bo to byl romans ktory dlugo sie rozwijal ,gdybym sie dowiedziala i postawila ultimatum a ona by sie dowiedziala,ze moj ex jest zajęty,a nie wolny, jak jej wmawiał to by do tego nie doszło.Ona jest porządna pod tym względem.
A z nim bym zerwała i nie nabawiła się depresji. Jego winie,a nie ją

Javiolla

Javiolla

Nie czytasz chyba tego forum. Wiesz ile tu było kobiet, które spotykały się dobrowolnie z zajętym facetem? Wcale nie jest powiedziane, ze tym byś go przy sobie zatrzymała. Próbujesz za wszelką cenę winą obarczyć siebie, nooo chyba, ze on próbuje w Tobie wzbudzić poczucie winy.
Tak czy siak... gdyby chciał to by się z nią spotykał, albo zostawiłby Ciebie od razu i poszedł do niej, albo miałby kochankę na boku. Skoro ona skoro imprezowiczka to może by jej nie przeszkadzała rola kochanki. Skąd wiesz, że taka porządna?
Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. To nic nie zmieni. Trzeba wyciągnąć wnioski z lekcji życiowej i brnąć do przodu.

--

"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz"

214141 javiolla Kobieta, 44 lata, Kaszuby
~znamie

~znamie

Starzy ludzie mowili - chlop jak kot, obleci, obleci i do domu wroci. Kazdy nastepny facet moze zdradzic, ale tak naprawde, kiedy jest zdrada zdradą ? Wtedy i tylko wtedy, kiedy zaczyna ukladac sobie drugie zycie. Kazdy czlowiek chce sie sprawdzac - podobam sie jeszcze ? Dlugie zwiazki maja to do siebie, ze obu stronom [kobiecie i mezczyznie], stabilizuja zycie. Trzeba umiec docenic ta stabilizacje. Ona dla naszego zycia jest bardzo wazna i najwazniejsza, ale idac przez zycie ciagle sie sprawdzamy, czy jako mezczyzna czy kobieta jestesmy w dalszym ciagu mlodzi, atrakcyjni. Wkolo dorasta masa wspanialych jednostek ludzkich i czasem na kims chcemy sie sprawdzic. Zakochac mozna sie tysiac razy, ale zyc mozna z jedna osobą. Czego oczy nie widza, tego sercu nie zal. Jak dowiedzialas sie o zdradzie ? Zle to potraktowalas, bo dla niej zapuszczal brode, a Tobie palil w piecu. Najwazniejszy jest partner zyciowy. Z nim lacza nas inne relacje. Mocna stabilizacja i przyjazn. To powinno dominowac. Skoczyc w bok moze kazdy nastepny i Ty tez ! Skoki w bok nie powinny sie liczyc. Nie wolno nikogo szpiegowac. Szkodzi to nam w zyciu. Tak naprawde licza sie tylko wydawane pieniadze. Jezeli to nie ma miejsca, to lepiej sie nie czepiac. To znaczy, ze to byla zwykla mlodziencza iluzja. Odmlodniec mozna nawet w wieku 70-ciu lat. Trzeba sie tylko zakochac. Jeszcze raz przestrzegam - kazdy nastepny moze skoczyc w bok na chwile. To bardzo meska rzecz.

~Xxxxg

~Xxxxg

Co za kur/va bez moralności. Znajdź taka sama dzi/we jak ty
, zdradzajcie się i żyjcie szczęśliwie

~znamie

~znamie

Czasem nature jest trudno komus opanowac, a szczegolnie mezczyznie. Moralnosc, to pojecie bardzo wielkie i z chucią nie ma nic wspolnego. Mezczyzna potrzebuje kilka razy wiecej sexu jak kobieta. To sa prawa natury. Lepiej mezczyzny nie sledzic. Kiedys to wlasnie dla nich byly w kazdym panstwie otwarte burdele. Do dzisiaj w wielu panstwach jeszcze sa. Czlowiek oprocz sexu ma jeszcze wiele do zaoferowania !