Forum Psychologia

Dlaczego on się tak zachowuje?

~Misiz

~Misiz

Mam układ z kolegą, friends with benefits. Widujemy się nie tylko w celu sexu bo normalnie spędzamy czas,rozmawiamy na wszystkie tematy ale to luźna znajomość. Żadnych uczuć. on jest romantyczny bo mówi że lubi i nie chce tego zmienić choć mówiłam że nie czuje się komfortowo.

I zauważyłam że zawsze dopytuje kto u mnie jest co robimy i gdzie idę (z kim) o kolegów pyta jak długo się znamy, czy są tacy dla mnie jak on, czy łączy nas sex itd. Ostatnio przegial bo popłakał się jak dowiedział się że byłam sam na sam u mnie w domu z kolega. Oczywiście nie było sexu a on sugeruje zawsze że spotykam się w tym celu. Raz powiedział że go zdradzam , z zacisnietymi zębami ale olalam to i powiedziałam że możemy kończyć znajomość- prawie się popłakał i powiedział że nie chce końca, że przeprasza i bardzo mnie lubi

Od tamtej pory mówi że wie że jesteśmy wolni i możemy robić co chcemy, ale... Fajna jestem. I jak ja mam to rozumieć? On związku nie proponuje a zachowuje się jakby mu zalezalo. W problemach jest przy mnie też.

A może to normalne u facetów? Bo już słyszałAm historie że facet jest romantyczny pokazuje jakby kochał a ostatecznie chodzi mu tylko o seks i zabicie czasu... 

Odpowiedzi znajdują się poniżej

~onkaY

~onkaY

"Żadnych uczuć. on jest romantyczny bo mówi że lubi i nie chce tego zmienić choć mówiłam że nie czuje się komfortowo."
Z czym nie czujesz się niekomfortowo, z tym, że on Cię lubi, czy dlatego, że bzykacie się bez zobowiązań?
To chyba oczywiste, że żeby się bzykać, trzeba się przynajmniej lubić.
Po co się z nim męczysz, jeśli chłopak wysyła sprzeczne komunikaty, robi jakieś sceny zazdrości? Nie o to chodzi w takim układzie.

~Misiz

~Misiz

Nie o to chodzi,moze zle napisalam.Dobrze ze sie lubimy ale ja mu powiedzialam:uklad jest na zasadzie kolezenstwa,lubimy sie ale w normalnym sensie,a on ciagle tworzy nastroj, uwodzi mnie.Powiedzial, ze juz tak ma ale to zle bo moge sie zakochac i czuje sie z tym niekomfortowo.
Jest przystojny i odpowiada mi pod wieloma wzgledami, a dosc dlugo szukalam takiego ktory mi sie spodoba... jak mam znow szukac z pol roku czy wiecej to bez sensu

~Gosc1234567890

~Gosc1234567890

Nie wiem jak działają kobiety, ale faceci są bardzo wrażliwi, tylko strasznie zamknięci w sobie. Wprost nie powie, że chce z Toba być i się mentalnie zobowiązał wobec ciebie, bo to by była pewnego rodzaju oznaka słabości, skoro zgodził się na pewien układ z Toba. Uczuć się człowiek nie pozbędzie, a zbliżenia powodują, że ludziom zaczyna na sobie zależeć (zwykle). Nie mówię o przelotnych znajomościach, typu seks na imprezie z osobą, której się więcej nie zobaczy. Skoro się kolegujecie i regularnie utrzymujecie kontakt, to znaczy, że charakterem też mu zaimponowalas, a tak właściwie co nam więcej potrzeba żeby mieć materiał na partnera? Wygląd i charakter w sumie. Nie traktuj tego jako atak na ciebie, tylko raczej męska słabość. Mężczyźni są dobrzy w działaniu, ale kiepscy w sferze emocjonalnej i się w niej gubią. Dodajmy jeszcze do tego męskie ego i już w ogóle tragedia. Porozmawiaj z nim na spokojnie i zapytaj szczerze czy on chce być w związku z Toba, czy o co chodzi, bo jak go nie pociągniesz za język to nic ci nie powie koniec końców. Wtedy możesz albo z nim po prostu być, albo przestać umawiać się na takie spotkania, bo chłopak cierpi. Widać, że się zobowiązał emocjonalnie, ale boi się przyznać. Zależy mu na tobie już nie tylko jako na osobie, z którą może uprawiać seks.

luukas

luukas

każdy tego typu układ...no dobra 99% kończy się tym, że jedna strona się zakocha prędzej czy później. Tak to już działa. Nie wiem ile już grasz w tą grę ale czego się spodziewałaś ? Następnym razem to będziesz ty więc musisz się z tym liczyć.

159601 luukas Mężczyzna, 33 lata, Zielona Góra
~Misiz

~Misiz

~Gosc1234567890
Nie wiem jak działają kobiety, ale faceci są bardzo wrażliwi, tylko strasznie zamknięci w sobie. Wprost nie powie, że chce z Toba być i się mentalnie zobowiązał wobec ciebie, bo to by była pewnego rodzaju oznaka słabości, skoro zgodził się na pewien układ z Toba. Uczuć się człowiek nie pozbędzie, a zbliżenia powodują, że ludziom zaczyna na sobie zależeć (zwykle). Nie mówię o przelotnych znajomościach, typu seks na imprezie z osobą, której się więcej nie zobaczy. Skoro się kolegujecie i regularnie utrzymujecie kontakt, to znaczy, że charakterem też mu zaimponowalas, a tak właściwie co nam więcej potrzeba żeby mieć materiał na partnera? Wygląd i charakter w sumie. Nie traktuj tego jako atak na ciebie, tylko raczej męska słabość. Mężczyźni są dobrzy w działaniu, ale kiepscy w sferze emocjonalnej i się w niej gubią. Dodajmy jeszcze do tego męskie ego i już w ogóle tragedia. Porozmawiaj z nim na spokojnie i zapytaj szczerze czy on chce być w związku z Toba, czy o co chodzi, bo jak go nie pociągniesz za język to nic ci nie powie koniec końców. Wtedy możesz albo z nim po prostu być, albo przestać umawiać się na takie spotkania, bo chłopak cierpi. Widać, że się zobowiązał emocjonalnie, ale boi się przyznać. Zależy mu na tobie już nie tylko jako na osobie, z którą może uprawiać seks.

Dziekuje Ci serdecznie,ale nie zgodze sie z tym ze mezczyzni zakochują się po sexie.Ten mój już przed sexem się tak zachowywał, a znam sporo przypadków że dziewczyna była zwodzona, myślała że chłopak po prostu nie jest gotowy na związek ale coś czuje ,a on cynicznie ją wykorzystywał do seksu.Tylko do tego.Potem wiązali się z innymi.Ja nie jestem żadną księżniczką, żeby szaleć na moim punkcie, choc wzbudzam sympatie i czasem fascynacje:)
Za Twoją radą pytałam kolegę, dlaczego się tak zachowuje, czy chce mnie kontrolować, czy jest zazdrosny - odpowiedział, że nie jest zazdrosny,że on pamięta o zobowiązaniu,układzie i nic innego nie chodzi mu po głowie, ze mam sie nie bac :) Nie wiem już co myslec o nim

~Misiz

~Misiz

luukas
każdy tego typu układ...no dobra 99% kończy się tym, że jedna strona się zakocha prędzej czy później. Tak to już działa. Nie wiem ile już grasz w tą grę ale czego się spodziewałaś ? Następnym razem to będziesz ty więc musisz się z tym liczyć.

To nie gra lukas, jasne zasady byly od samego początku,
następnego razu juz nie bedzie :)

kikunia55

kikunia55

Jak następnego razu juz nie będzie? Przeciez ten związek w takim przyjacielskim seksie do emerytury trwac nie będzie. Skoro uwazasz, ze faceci nas kobiety potrzebują tylko do seksu i nie chca sie angazowac to co będzie pózniej? Znow inny przyjaciel od seksu?

Zanim zaczniesz tak duzo rozkminiac o swoim koledze to najpierw zrob porządek w sobie samej. Owszem seks jest wazny. Tyle czy Ty naprawdę umiesz go uprawiać bez zobowiązań? Chyba jednak nie, skoro tyle rozmyslasz o koledze i chce Ci sie o nim tutaj pisac.Seks bez zobowiązań to rozstalas się z kolegą przed chwolą i juz nie pamiętasz co on mówil, co chcial. Spelnil sie Wam akt seksualny i to bylo mile. Udane wypróznienie w toalecie tez w danym momencie jest mile, bo niesie ulgę ale przeciez po fakcie go nie rozstrząsasz. Powiedz moze wprost. Taki facet mi sie podoba i to nawet bardzo, trzymam sie fasady przyjazni seksualnej aby sie z nim spotykac, bo zbyt osobiste wycieczki, ktore on nawet stosuje, moglyby mnie oslabić. Ja nie jestem pewna, czy takiego kolesia jak on, umialabym utrzymac jako partnera na życie. A seks , nawet bez zobowiązań chcę uprawiac ale jak na razie tylko z nim. Czyli tak naprawdę to zalezy mi bardziej na nikm niz na tym seksie. Ale niestety ja nie umiem ocenic na czym zalezy jemu. Jesli ja jestem dla niego niewazna, tylko ten seks to musze sie godzić na uklad i twardo sie go trzymac, bo tylko tak najdluzej go przy sobie zatrzymam.

Boisz sie balaganu w duszy wynikłego z np nieudanego związku a godząc sie na przyjazn seksualną tez sobie jak widac zafundowałas balagan. Tylko jest to bardzo grozny bałagan, który swiadomie w sobie zaprowadzamy i sie sami uprzedmiotawiamy. Najgorsza rozpacz po nieudanym, zbyt szybko zerwanym związku jest ludzka i normalna. A tutaj az cisnie sie stwierdzenie, ze zaczynasz sobie ukladac zycie od d..py strony.

154416 kikunia55 Kobieta, 105 lat, wygwizdów
~Misiz

~Misiz

Nie kikunia55, źle zrozumiałaś. Ja nie powiedziałam nigdzie, że faceci chcą nas tylko do sexu i takie związki będą tworzyć.Ja już więcej nie wejdę w tego typu uklad.Od początku mówiłam mu,że nie mam czasu i chęci na związki, więc fbw mi pasuje na około 2-3 lata.Potem już będę szukać kogoś na poważnie. On się zgodził,ale to z nim były od początku jakieś problemy. Gdy ja mu odpisywałam lakonicznie czy nie odpowiadałam na telefony przez jakiś czas to już prawie płakał że o nim zapominam w sekundzie i jestem egoistką; tak własnie podchodzilam-spotykamy sie, jest fajnie, a po zamknięciu drzwi zapominam. Dziwne uczucie, ale możliwe. To on chciał byc w stałym kontakcie, ale nie zgodziłam się i uszanował to niby jednak czasem jakieś teksty leciały, jak nie wprost to aluzja...
Ja chcę mieć stałego partnera seksualnego z tego względu, że nie chcę złapać jakiejś choroby i na pewno nie weszłabym w taki układ z facetem babiarzem który zalicza więcej dziewczyn niż ja jem kanapek. Niestety 90% facetów taka jest ale i podobac sie musi wiec ciezko bylo mi znalezc odpowiedniego.On jest pod tym względem ok.A dwa zabezpieczamy się,ale gdyby zdarzyła się ciąża to wiem z kim, przynajmniej. I wtedy byłaby składka na aborcję albo poród, sama nie wiem, nie myślę o tym.On sam jest zdziwiony kiedy czasem pytam go jak się czuje czy jakis czas temu był w mieście gdzie był jakis zamach czy coś w tym stylu.Zapytałam czy wszystko ok,z czystej grzeczności, bo nie interesowało mnie to a on byl bardzo zdziwiony ze sie martwie ale widzę że po każdej takiej grzeczności on jest jeszcze bardziej wylewny i radosny. Ja pokazuję że mi nie zależy ale czuję się jak wredna su.ka przez jego reakcję, zaczynam miec wyrzuty sumienia.Mi naprawdę na nim nie zależy jak na człowieku.

~Misiz

~Misiz

cienka granica
po prostu wychodzi na to, że facet zaczął się angażować i zakochał się.

Oby nie :(

ka-wa

ka-wa

Tak jak nie ma przyjaźni damsko- męskiej, tak nie ma seksu bez zobowiązań z jednym partnerem, żeby któraś strona się nie zakochała.

Jak on ma Ci proponować związek, jak widzi, że nic do niego nie czujesz.

Stąpasz po cienkim lodzie, po jakimś czasie może Ty się w nim zakochasz, a on powie, niestety ja już do ciebie nic nie czuję, nie będziemy się spotykać bo zakochałem się w innej, wtedy dopiero się przekonasz, że seks bez zobowiązań to kiepski pomysł.

Dlatego dla dobra tego faceta i swojego, powinnaś zerwać tę znajomość, żeby nie ranić jego uczuć.

--

Szanuj zdanie innych...

104146 ka-wa Kobieta, 104 lata, Toruń
kikunia55

kikunia55

Ciekawe, jest jakis rodzaj relacji między Wami, a Ty piszesz "On związku nie proponuje a zachowuje się jakby mu zalezalo. W problemach jest przy mnie też." Czyli jak Ci wygodnie, to nie tylko relacja typu przyjacielski seks jest Ci potrzebna: ""Widujemy się nie tylko w celu sexu bo normalnie spędzamy czas,rozmawiamy na wszystkie tematy ale to luźna znajomość. "
Jednocześnie "Bo już słyszałAm historie że facet jest romantyczny pokazuje jakby kochał a ostatecznie chodzi mu tylko o seks i zabicie czasu... "

Zgodnie z tym co napisałas w pózniejszej odpowiedzi to chyba tak chcialas" zabicie czasu i seks"

Potem o jego ewentualnych podchodzących pod romantyczne zachowania, "Powiedzial, ze juz tak ma, ale to zle bo moge sie zakochac i czuje sie z tym niekomfortowo.
Jest przystojny i odpowiada mi pod wieloma wzgledami, a dosc dlugo szukalam takiego ktory mi sie spodoba... jak mam znow szukac z pol roku czy wiecej to bez sensu"

Jeszcze "a znam sporo przypadków że dziewczyna była zwodzona, myślała że chłopak po prostu nie jest gotowy na związek ale coś czuje ,a on cynicznie ją wykorzystywał do seksu.Tylko do tego.Potem wiązali się z innymi."

A na sam koniec odpowiadasz, ze własnie po zamknięciu drzwi za nim, nic Cie nie interesuje.

Bajki piszesz i wyraznie nie umiesz powiedziec, ze facet móglby byc, ale tak bardzo boję sie związku, zakochania a potem ewentualnego odrzucenia, dowiedzenia się ze nie bylam specjalnie wazna, ze udajesz iz potrzebujesz związku tylko wyrywkowego do seksu.

Nigdy w związkach nie będziesz miala porządku jak sama ze sobą uczciwie nie pogadasz czego od życia oczekujesz i nie powiesz sobie, ze życie to nieustanne ryzyko. Mimo, moze nawet wczesniejszych jakis związków, które rozpadly sie moze szybciej niz chcialas, mimo tego ze ktos moze Cie zdradził lub widzisz jak obok kolega zdradza swoją zonę lub dziewczynę. Człowiek powinien starac sie tworzyc związki wielopłaszczyznowe, głebokie- choc nie ma gwarancji jak długo będa trwały i czy aby nie wyjdziemy z nich pokiereszowani.Na tym po prostu polega życie a nie na seksie bez zobowiązań

A Ty chcesz życ na pół gwizdka i nie widzisz, ze sama swoim postępowaniem najbardziej siebie krzywdzisz

154416 kikunia55 Kobieta, 105 lat, wygwizdów