Forum Psychologia

Znęcanie się w szkole

~nikt2828

~nikt2828

Wiec jestem w liceum i pewien chłopak mnie ciagle wyzywa przy całej klasie. Jest przykro i mnie to denerwuje.. Jak powiedziałam mu grzecznie żeby się od... było jeszcze gorzej.. Ciagle mi dokucza.. Nie chce chodzić przez to do szkoły mam go dosc. Powiedziałam rodzica i chcieli iść do szkoły ale powiedziałam ze nie bo będzie jeszcze gorzej
Najgorsze jest to ze on ma gadane i potrafie mnie zrównać z ziemia jednym tekstem, ciagle płacze, mam dosc nie wiem co robic

Odpowiedzi znajdują się poniżej

~onkaY

~onkaY

Przede wszystkim nie możesz uciekać od problemu i nie chodzić do szkoły.
Napisz może coś więcej, w jaki sposób on Cię atakuje.
Zacznij może od tego, żeby starać się go ignorować, trzymać się z dala od niego. Jeśli on za Tobą celowo chodzi i Cię obraża (choć trudno mi sobie to wyobrazić, żeby na każdej przerwie szukał okazji, żeby Ci dowalić), powiedz krótko; odczep się i odejdź. Nie wdawaj się z nim w żadne pyskówki.
Nie płacz przy nim.
Jeśli on traktuje Cię tak przy świadkach, to czy nikt, nigdy nie staje w Twojej obronie.
Jeżeli sytuacja trwa od dłuższego czasu, to nie możesz milczeć i czekać na cud, bo niestety bierność takie osoby tylko rozzuchwala.
Bądź sprytna, włączaj sobie nagrywanie w telefonie, lub zaopatrz się w dyktafon i nagrywaj jego ataki na Ciebie.
Dowody są bardzo istotne w takich sytuacjach, bo nie wiadomo, czy możesz liczyć na świadków.
Koniecznie idź do pedagoga szkolnego i zgłoś problem, nie bój się konsekwencji, bo co on może Ci jeszcze zrobić?

Moja córka miała podobny problem w gimnazjum i nawet komisja wychowawcza nie utemperowała gnojka (a był to bardzo dobry uczeń, z tzw dobrej rodziny). Ja miałam dowody w postaci kartek o obrzydliwej treści, jakie do niej pisał i w efekcie złożyłam doniesienie na policji o stalking. Dopiero groźba sprawy w sądzie go uciszyła.

Nie bój się, zbieraj dowody, pamiętaj, że szkoła ma ograniczone możliwości w takich sytuacjach, ale w ostateczności pozostaje właśnie złożenie doniesienia na policji.
W każdym razie nie odpuszczaj.
Zastanów się też nad sobą, bo może z natury jesteś ofiarą losu i jednocześnie pożywką dla tego typu chamów, co oczywiście nie jest usprawiedliwieniem.

Javiolla

Javiolla

Zgłosić wychowawcy, pedagogowi szkolnemu i iść do szkolnego psychologa. Rozumiem, że się boisz. Moja córka miała podobnego gagatka w ub. roku. Sporo z nim było problemów, stres, strach, ale zakończyło się pomyślnie. Jego już nie ma w szkole.
Nie można tego jednak ignorować. Jeśli po Waszej interwencji będzie gorzej, a dyrekcja nie pomoże to pozostaje zmienić szkołę.

--

"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz"

214141 javiolla Kobieta, 44 lata, Kaszuby
~nikt2828

~nikt2828

W gimnazjum również mi dokuczał ale nie aż tak bardzo bo byliśmy w osobnych klasach. Nigdy nikt mi nie dokuczał raczej należałam do lubianych osób i pierwszy raz się z takim czyms spotykam i strasznie to przeżywam. Często na lekcji coś palnie ze jestem „pojebana” albo żebym zamknęła pizde. Napisałam do niego z zapytaniem o co mu chodzi a on mi kazał się odczepić i mnie zablokował. W szkole mnie tak wyzywa a jak chciałam to wyjaśnić to ucieka. Mam nowa klase wiec nikt nie staje w mojej obronie tylko się patrzą w niektórzy podśmiechują. Ostatnio mu odpyskowalam i teraz jest jeszcze gorzej
Nic mu nie zrobiłam i nie rozumiem jaki on ma do mnie problem

~Wilczka

~Wilczka

Przede wszystkim nie możesz mówić sama na siebie "nikt" Jesteś człowiekiem i masz takie same prawa jak każdy z nas Musisz najpierw odpowiedzieć sobie na pytanie czy chcesz faktycznie siebie bronić, swojej wartości, czy tylko go poprosić, żeby Ci nie dogryzal Jeśli będziesz przekonana o swojej godności osobistej to twoja postawa zmieni się już podświadomie Z placzacej ofiary możesz stać się silną , zmotywowana kobietą, która będzie bronić swoich granic Jak będzie zaczepial i bluzgal to odpowiadanie w tym samym tonie nic nie da, on się tylko nakręci Powiedz mu wtedy, że jest żałosnym i nieszczęśliwym człowiekiem skoro nie ma nic innego do roboty prócz dokuczania Nie placz przy tym Niech Ci nie zależy na jego opinii i ripostach, nie pisz do niego Powtarzaj w kółko że jest smutnym typem bez zainteresowań i tyle Agresja rodzi agresję Trzymając się faktów masz szansę uprzytomnic mu sytuację Mów to na głos, przy wszystkich, niech wszyscy usłyszą, że problem leży po jego stronie Niech się znudzi swoją postawa i inni tez