Forum Psychologia

Nienawidzę swojego charakteru

~ewelinua

~ewelinua

Czuję, że jestem jakaś upośledzona społecznie. Nie potrafię prowadzić zwykłej towarzyskiej rozmowy np. na imprezie w grupie. Potrafię rozmawiać tylko na konkretne tematy. Też raczej nie mam jakiegoś autyzmu czy zespołu aspergera, bo to nie jest do takiego stopnia. Ale po prostu czuję się nudna, w towarzystwie zwykle nie jestem swobodna i zawsze gdzieś "ginę", w takim sensie, że ludzie przestają mnie zauważać, jak coś powiem to wiele osób tego nawet nie zauważa, nie mam zupełnie siły przebicia i czuję się wtedy odrzucona, mimo że nikt świadomie mnie wtedy nie odrzuca. Druga sprawa jest taka, że mam wrażenie, że ludzie mnie nie szanują. Wielokrotnie widziałam taką sytuację, że w jakiejś grupie czy to w pracy czy na studiach jak ktoś kogoś nie lubił to go obgadywał za plecami, ale do tej osoby nie odważył się jednak wprost tego powiedzieć. Do mnie natomiast te same osoby walą prosto z mostu i się nie przejmują. Czuję się wtedy już w ogóle jak śmieć, ale zdaję sobie sprawę, że to we mnie musi coś takiego być co to powoduje. Nie potrafię przez to wszystko siebie zaakceptować. Czy to da się zmienić? I z czego to może wynikać? Mam 25 lat

Odpowiedzi znajdują się poniżej

~Lilka888

~Lilka888

Bardzo interesujacy post. Serio.
Wcale nie uwazam, ze jestes jakas nudna. Wrecz przeciwnie - ladnie ubierasz w slowa wazne ludzkie sprawy.
Tez na imprezach jestem beznadziejna bo strasznie cicho mowie tak w ogole i ludzie po prostu mnie nie slysza przez co traca zainteresowanie tym, co mowie. Ale gdy siedzimy gdzies przy stole to zwykle ja rozpoczynam nowe interesujace tematy.
Przypuszczam, ze te zlosliwosci prawia Ci zazdrosnicy. Nie boj sie im odpowiedziec, tez prosto w twarz. Jak bedzie wesolo z Twoich tekstow, a nie mam watpliwosci ze tak bedzie, to zmienisz zdanie o sobie a i oni zdadza sobie sprawe z tego, zeby nie chca sie juz na przyszlosc osmieszac.

Ludzie potrafia byc czasami naprawde okrutni. Warto jednak sobie uswiadomic, ze szkoda czasu i nerwow zeby zadowolic wszystkich i ze to walka z wiatrakami.
Kazdy z nas jest inny i ma inne zainteresowania i nie dogada sie z kazdym na stopie prywatnej, to normalne. Badz soba i nie przejmuj sie zainteresowaniami innych. Rozwijaj swoje.
Pozdrawiam cieplo.

Javiolla

Javiolla

Twoim problemem nie jest to, że jesteś rzekomo nudna, ale prawdo podobnie to, że sama w siebie nie wierzysz i brak Ci pewności siebie.
Nie masz siły przebicia nie z powodu braku ciekawych tematów, ale z powodu braku pewności siebie.
Z kolei podchodzą i bezpośrednio mówią co im nie pasuje, bo prawdo podobnie nie umiesz się bronić. Tych, których obgadują za plecami boją się na tyle, że mówiąc im prosto z mostu mogliby dostać niewygodną odpowiedź i ciętą ripostę. Bezpieczniej jest więc obgadać ich po kryjomu.
Ludzie nas tak traktują jak im na to pozwalamy.

Jeśli chcesz to zmienić postaraj się polubić taką jaka jesteś, poznać swoją wartość i pielęgnować ją. To spowoduje, że nabierzesz większej pewności siebie i ludzie zaczną Cię szanować.

--

"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz"

214141 javiolla Kobieta, 44 lata, Kaszuby
kikunia55

kikunia55

Praca to praca i nawet jak czyjes zachowanie dla nas jest niewygodne, niemiłe, to trzeba na spokojnie opracowac strategię jak sie odciąc, czy tez jakie uniki stosowac aby nie byc darmowym workiem do bicia.

Jednak jesli w układzie towarzyskim są ludzie, którym jest lzej na duszy jesli otwarcie Ci opowiadają co o Tobie myslą- rozumiem, ze nie jest to wypowiedz z gatunku jestem tobą zauroczona, podziwiam przenikliwosc Twojego umysłu. Jesli ludzie tak prosto z mostu mogą Cie ranic, to znaczy, ze slabo sobie dobierasz towarzystwo.

Tez wygląda na to, ze masz słabe poczucie własnej wartosci. Poczytaj to forum - w odpowiedziach na posty do innych niektórzy krok po kroku padają sposoby, aby jednak popracowac nad sobą w tym względzie

154416 kikunia55 Kobieta, 105 lat, wygwizdów
~Wilczka

~Wilczka

Myślę, że jeśli komuś brakuje pewności siebie to znaczy, że ma jakieś tlumione emocje lub nawet traumy z przeszłości Może to być nawet zwykle zwrócenie uwagi przez rodzica w dzieciństwie, zawiedziona milosc, coś niemilego uslyszanego od innych Pewność siebie to całkowite zaufanie do siebie, bycie dla siebie przyjacielem Wielu ludzi ma z tym problem Wielu też pozoruje pewność siebie agresywnym lub zuchwalym zachowaniem To tylko pozory bo tacy ludzie są w środku nieszczęśliwie Kto podejmie trud poznania siebie i zaprzyjaznienia się że swoimi wadami i zaletami ma szansę rozwinąć ta prawdziwa pewność siebie, całkowite zaufanie do siebie i świata Wymaga to ogromnej cierpliwosci i uwagi ale jest możliwe Każdy może uzdrowic siebie jeśli siebie prawdziwie pokocha Moim zdaniem

~Ewelinua

~Ewelinua

Dzięki dziewczyny, w waszych wypowiedziach jest sporo racji, brakuje mi pewności siebie i poczucia własnej wartości, w towarzystwie często jestem spieta i zamiast swobodnie się zachowywać to tylko ciągle myślę o rzeczach typu "A co jak zaraz będzie niezręczna cisza i ta osoba pomyśli że jestem nudna i nie ma o czym że mną gadać" albo "a co jak wszyscy się zakumpluja i tylko mnie nie polubia" to bardzo utrudnia życie, może nawet jakas terapia by mi się przydała bo chyba nie umiem tego zmienić..

~Wilczka

~Wilczka

No pewnie ze utrudnia A może by pomyśleć wtedy "ciekawe czy czy już mnie polubił", "fajnie dziś wyglądam, pewnie to zauważył", "mam ciekawa teorie na ten temat- może rozwinie się fajna dyskusja", no i pamiętać przy tym, że uśmiech i poczucie humoru rozladuja najgorsza wydawałoby się sytuacje Nie traktuj życia zbyt powaznie, spróbuj rozmawiać z ludźmi "lekko" nie przywiazujac wagi do efektów rozmowy jeśli coś poszło nie tak Chyba, że to rozmowa kwalifikacyjna na stanowisko superprezesa :)

Javiolla

Javiolla

Jeśli czujesz, że nie dasz sobie sama rady, to zapisz się na terapię. Warto to w sobie zmienić, bo przed Tobą całe życie.
Zastanawia mnie jeszcze czy nie umiesz się zmienić z jakiegoś powodu? Próbowałaś coś robić w tym kierunku?

--

"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz"

214141 javiolla Kobieta, 44 lata, Kaszuby