Forum Psychologia

Przy jakich chorobach występują głosy i halucynacje wzrokowe?

~paulina.katarzyna35

~paulina.katarzyna35

Mam 35 lat, od dwóch miesięcy mam dziwny problem, mam od 20 lat zdiagnozowaną nerwicę, nie biorę na nią leków, ponieważ dawała mi spokój przez ponad 10 lat. Od dwóch miesięcy natomiast pojawił się dodatkowy objaw i nie wiem, czy to nerwica powróciła, ale już z innymi objawami, czy jakaś nowa choroba. Zaczęło się od apatii, dziwnych zachowań wg mojej rodziny, póżniej doszło to, ze wpadałam w panikę, bo niby byłam w swoim domu, ale czułam, jakby to było jakieś nowe miejsce, po tym doszły dziwne głosy, które nie dają mi spać, są niewyraźne, ale słyszę je często, przeszkadza mi to- tak, jakby ktoś stał obok mnie i rozmawiał lub kłócił się z kimś w niezrozumiałym języku, od kilku tygodni mam objaw związany ze wzrokiem- czyli jakby przedmioty i miejsca zmieniają kolory lub widzę inaczej swoje ciało- np. ostatnio widziałam, ze moje dłonie są zielonego koloru, choć w domu wszyscy przekonywali mnie, ze są normalne, po iluś minutach objaw minął i śmiałam się, że jak ja mogłam coś takiego widzieć. Sytuacji takich było kilka i w takiej chwili jestem przerażona, dopiero gdy to mija mogę sie śmiać i widzę, zę to nie była prawda. Kilka dni temu widziałam siebie w lustrze potwornie chudą,- jakby mi 5 kilo ubyło w dzień, wpadłam w przerażenie, rodzina powiedziała, zę to nie prawda, waga nie wskazywała róznicy, natomiast dziś rano przeraziłam sie, bo zobaczyłam, ze jestem gruba, jakby opuchnięta na brzuchu, jakby mi kulkanaście kilo przybyło rodzina oczywiście mówi, ze nic sie nie zmieniło. Przez chwile widziałam siebie normalnie, ale znów to wraca, do tego doszło to, ze widzę, zę włosy mi sie przerzadziły, ze łysieje, czego rodzina nie potwierdza, a ja już nie wiem, co jes prawdą! Wiem, ze głosy i widzenia występują w schizofreni, ale akurat tę chorobę wykluczam, bo schizofrenik nie jest świadomy tego, co sie z nim dzieje, natomiast ja jestem, po tym, jak to mija stwierdzam, zę mi się wydawało, więc schizofrenii z pewnością nie mam. Chciałam sie dowiedzieć, czy głosy, rozmowy, halucynacje jakieś mogą wystapić w nerwicy? A jak nie, to w jakich jeszcze chorobach występują? Nie chodzę do pracy, unikam ludzi ostatnio, nie potrafię wyjść, rodzina mówi, ze mam dziwne stany czasem, że nieadekwatnie do sytuacji się zachowuję, ze sie zmieniłam. Czekam na wizytę u lekarza psychiatry do końca września, ale trochę sie niepokoję, co mi jest, czy to tylko dawna nerwica sie odezwała, czy może inna choroba. Czy ktoś z Was się spotkał z takimi objawami w innych zaburzeniach niż schizofrenia?

Odpowiedzi znajdują się poniżej

Javiolla

Javiolla

Nie jestem specjalistą, ale miałam w rodzinie schizofrenika. To nie zawsze jest tak, że sobie z tego nie zdaje sprawy. Z początku jest tego świadomy, ale ignoruje, unika, udaje, że nie słyszy głosów. W zaawansowanym stadium już nie odróżnia rzeczywistości od fikcji.
Nie znam innej choroby, w której słyszy się głosy.... poza opętaniem i zawładnięciem przez zły byt, ale to nie choroba ;) . Niektórzy twierdzą, że to jest właśnie fikcja.

--

"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz"

214141 javiolla Kobieta, 44 lata, Kaszuby
~no tak

~no tak

No niestety ...halucynacje wzrokowe omamy i glosy, to sa objawy schizofrenii.

~paulina.katarzyna35

~paulina.katarzyna35

Ale z pełnym zachowaniem świadomości, jak to możliwe?

~no tak

~no tak

O jakiej świadomości mówisz ?
Patrzysz i widzisz że masz zielone ręce choć inni ci mówią że wszystko jest ok. Czy w takim momencie wierzysz im czy sobie. ?

~paulina.katarzyna35

~paulina.katarzyna35

Trochę im- uspokaja mnie to wtedy, ale też nie daje mi spokoju to, że to widzę I w takiej sytuacji zdaję sobie sprawę, ze to moze być urojone, skoro oni tego nie widzą- właśnie to jest ta świadomość, a ponoć osoba ze schizofrenią jest przekonana, zę głosy są prawdziwe, że to, co widzi jest prawdziwe i nie sposób jej przekonać

~no tak

~no tak

Wcale tak nie jest, bo schizofrenia może sie różnie zaczynać. Początkowo objawy sa dziwne i zaskakujące również dla chorego. Zdaje sobie sprawe, ze dzieje sie cos, czego nie rozumie.
Zwróć uwagę na to, ze twoje otoczenie zauważyło dużą zmianę w twoim zachowaniu, choć Ty raczej nie uważasz ,że robisz cos inaczej ,czy nieadekwatnie. Trudno ocenić samego siebie.
Poczekaj na wizytę u lekarza, to wszystko sie wyjaśni. Mam nadzieję.

~Włóczykij19

~Włóczykij19

Ze schizofrenia jest tak że niektorzy chorzy na nia mają świadomość choroby nawet w trakcie jej zaostrzenia. Glosy wystepuja też w chad w zaostrzonych epizodach depresji i manii oraz w psychozie schizoafektywnej. Musi cie obejrzeć lekarz. Tylko on obiektywnie stwierdzi co ci jest.

~Włóczykij19

~Włóczykij19

Musisz jeszcze pamięć ze często schizofrenia ma początek albo depresyjny albo nerwicowy. Nie zawsze musi wybuchac ostra psychoza. Czasem początek choroby moze wyglądać jak inna choroba bądź jej przebieg jest powolny i tylko sprawne doświadczone oko wylapie ze cos nie halo z kimś. Ja choruje na ChAD i miewam okresy objawów psychotycznych jak omamy i urojenia. Też mialem podejrzenie schizofrenii ale wykluczyli. Podejrzewali schize wlasnie dlatego ze mialem omamy i urojenia. Musisz powiedzieć lekarzowi co ci jest i stosować sie do jego zaleceń.

~paulina.katarzyna35

~paulina.katarzyna35

U mnie zaczęło się od nerwicy, a stany depresyjne też miewam czasem. Nie mam natomiast stanów manii. Rodzina twierdzi, ze zachowuję sie dziwacznie, bo zaczęłam zbierać antyki i cały dom urzadziłam tylko w antykach, a wyrzuciłam wszystko co nowsze i zaczęłam sie ubierać w starsze stroje z szafy po babci z lat 60 i to moja rodzina uznała za dziwne zachowanie

~Włóczykij19

~Włóczykij19

Zmiany w zachowaniu takie jakie ty opisujesz nie są typowe dla nerwicy. To raczej wygląda na prodrom schizofrenii bądź osobowość schizotypową. Ale tu nikt ci diagnozy nie wystawi bo od tego jest lekarz w ośrodku.

~Lilka888

~Lilka888

No wlasnie. Problem w tym, ze medycyna nie zna jeszcze funkcji wszystkich czesci mozgu wiec mowienie, ze psychiatra zawsze bedzie mial racje jest gruba przesada.
Pamietamy, na przyklad, kompromitujacy wybryk z lobotomia.

Jesli mozesz wykluczyc zrodlo swoich doswiadczen w metafizyce (nie jestes medium) czy tetniaku mozgu lub innej czesci glowy, to moze byc zwykly stres. Nerwica to idealne podloze, zeby stres czynil w nas spustoszenie.
Sprobuj wyeliminowac zrodlo nerwicy i wtedy siebie poobserwuj.

~Lilka888

~Lilka888

Jak by nie bylo, jesli nie masz ochoty zrobic sobie lub innym krzywdy, to to moga byc jakies zmiany chemiczne w mozgu, ktore tez ciezko czasem jednoznacznie zaszufladkowac.
Rownie dobrze to moze byc jakis deficyt albo nadmiar jakiejs witaminy. Moda tez dzis wciaz powraca na stroje z lat 60-tych czy 70-tych i to moze byc zwyczajnie Twoja chec zalozenia czegos na czasie.
Musisz tez wiedziec, ze czasem sa wokol nas wampiry energetyczne i osoby skrycie nas nielubiace, a obecnosc ktorych sprawi, ze czujac sie dziwnie przez skore nawet u siebie w domu wcale nie bedziemy sie czuc jak u siebie.

~paulina.katarzyna35

~paulina.katarzyna35

Może faktycznie póki co zrezygnuje z wizyty u lekarza i bardziej się przyjrzę swojemu otoczeniu. MOże faktycznie rozwijają się w e mnie jakieś zdolności medium i stąd te głosy, a co do wampirów energetycznych, to ostatnio mam złe relacje z jednym członkiem rodziny- wciąz się kłócimy, ale czy wampir energetyczny może wywołać az takie coś, ze nie poznaję wizualnie swojego pokoju, widzę go jako obce miejsce?. To trochę inne światło rzuciło na moje problemy, bo może niepotrzebnie upatruję źródła w zaburzeniach psychicznych. Musze to sprawdzić powoli.

~paulina.katarzyna35

~paulina.katarzyna35

Nie, nie jestem agresywna, nikomu ani sobie nie chcę zrobić krzywdy.

~Lilka888

~Lilka888

Ide o zaklad, ze gdybym pobiegla do psychiatry i opowiedziala o swoich doswiadczeniach, z miejsca by je zakwalifikowal do ktorejs z chorob psychicznych wpedzajac mnie w kompleksy i prawdziwe zaburzenia.
A tymczasem czas pokazal, ze to bardziej doswiadczenia na poziomie metafizycznym i ze najwyrazniej mam w sobie cos z medium. w
Zmienily one moje postrzeganie istoty Boga (uwierzylam w niego i to, ze tam cos jest po drugiej stronie).
Podam przyklad. Jestem uwiklana w sprawe sadowa przeciwko mojemu bylemu pracodawcy. Zanim z tamtego miejsca pracy ucieklam (bo musialam, chronic siebie i fizycznie, i psychicznie), poskarzylam sie centrali. Przyslali jakas kobiete. Zawiesili mnie w obowiazkach nie mowiac dlaczego. Bylam w domu gdy zadzwonila ta kobieta, zeby poznac moja wersje pewnych wydarzen z dnia zanim zostalam zawieszona. Rozmowa potrzebna byla do papierow wedlug wymagan protokolarnych. Wieczorem tego dnia kladlam sie spac gdy polozywszy glowe na poduszce, uslyszalam nagle glos tej kobiety mowiacy: "OK, tak to wszystko zrobimy, sluchajcie".
Nie wiem, tak po prostu. Jak gdyby stala nad lozkiem.
Kilka dni pozniej dostalam sterte papierow, ktore wszystko ladnie tuszowaly i brutalnie wrabialy mnie w co innego. Sprawa jest w ogole bardzo szokujaca, zwlaszcza do okresu zanim sie poskarzylam centrali.
Takze widzisz, czasem to nie choroba psychiczna. Oczywiscie do tej pory mialo miejsce kilka innych zdarzen, ktore kaza mi myslec, ze mam w sobie cos z medium.

Tak, mialam szczerze mowiac sama kiedys cos takiego, ze w domu, ktory wynajmowalam poczulam sie nagle obco i niesmialo. Dalsze zachowanie ludzi, ktorych wowczas podejmowala moja wspollokatorka utwierdzilo mnie w przekonaniu, ze gardza oni kims, kto pracuje jako kelnerka (nie mowilam im, ze studiuje, tylko ze jestem kelnerka).

~Lilka888

~Lilka888

I tez tak mam, ze czasem wygladam w lustrze wyjatkowo szczuplej, a kilka dni potem opuchnieta. Nie wiem, czy to polaczenie swiatla slonecznego tego dnia i nieregularnej krzywej lustra w kilku miejscach i jeszcze czegos innego czy zwykla fizjonomia mojego ciala i wahania plynow.

~Lilka888

~Lilka888

Tez mi wlosy wypadaja bardziej niz kiedys i widze, ze przedzialek mi sie wyraznie przerzedza gdy patrze nań wprost, w lustrze.

~kdjfg

~kdjfg

Objawy wskazują na guz w mózgu. Psychiatra nic nie pomoże tylko zatruje ciebie niepotrzebnymi chemikaliami. Obserwuj sytuację przez dłuższy czas i rób swoje. Problem będzie dopiero wtedy gdy nie będziesz mogła funkcjonować. Lecenie do lekarzy z każdym problemem to jest nonsens bo lekarze mogą zaszkodzić. Laryngolog chciał mnie faszerować antybiotykami i to by mnie wykończyło. Uważanie lekarzy za wyrocznię jest błędem.

~ddddddi

~ddddddi

Ja też myślę, ze to nie żadne zaburzenia psychiczne a guz mózgu! W takim wieku osoby często atakuje glejak właśnie! Poczytaj sobie w internecie o tym guzie mózgu, masz książkowe objawy!

~Włóczykij19

~Włóczykij19

Ty idz dziewczyno do tego psychiatry a nie słuchaj wątpliwych porad dziwnych ludzikow. Predzej ci sie pogorszy od tych bredni. Medium wampiry energetyczne? Moze jeszcze baba jaga ufoludki i pokemony? Ci ludzie tobie szkodza a pomoc moze ci jedynie lekarz. Polecam przejść sie do internisty i najpierw jemu opowiedzieć swoją historię a on ci doradzi czy iść do psychiatry czy gdzieś indziej.