Forum Psychologia

Brak znajomych, a depresja

~Sama____95

~Sama____95

Cześć,

Mam 24 lata, od roku spotykam się z chłopakiem. Zależy mi na nim i kocham go, ale martwi mnie, że nie mam znajomych, nie mam mu do zaproponowania innych ciekawych znajomości. Wcześniej był z dziewczyną dosyć towarzyską, mieli znajomych, wychodzili gdzieś. Ja z kolei jestem spokojną osobą, trochę zamkniętą i ciężko mi przychodzi otwieranie się na innych. Przez to tez nie mam za wielu znajomych, A na pewno nie bliskich, najwięcej czasu spędzam w sumie z siostrą. Przez to ciągłe rozmyślanie, porownywanie się z tamtą dziewczyną i strach przed tym, że chłopak się ze mną nudzi, nabawiłam się zaburzeń depresyjno-lękowych. Jak sobie poradzić z tą myślą? Jak powiedzieć o moich obawach chłopakowi? Boję się, że jego szczerość mnie zaboli.

Odpowiedzi znajdują się poniżej

Javiolla

Javiolla

Czy chłopak wypomina Ci brak znajomych?
Jeśli nie to znaczy, że sama sobie wkręcasz fil i sama go możesz przerwać. Porównując się do byłej dziewczyny i przeżywając, że nie jesteś taka jak ona udowodniłaś swoje niskie poczucie wartości.
Jak sobie poradzić? Zrobić wszystko co możliwe, aby sobie te wartość podwyższyć. Jest wiele metod, poczytaj w internecie. Jeśli nie jesteś w stanie sama sobie dać rady, to zapisz się na terapię. Nic nie mów chłopakowi, tylko zacznij dbać o swoją psychikę.
Domyślam dlaczego chcesz mu powiedzieć. Liczysz na t (podświadomie), że powie, ze kocha Cie taka jaka jesteś, że pocieszy... ale to będzie dla Ciebie za mało. Dlatego, ze to Ty sama się nie lubisz. Prawdo podobnie nawet mu nie uwierzysz, nawet jeśli powie szczerze.

--

"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz"

214141 javiolla Kobieta, 44 lata, Kaszuby
~Lilka888

~Lilka888

Bo to Twoja siostra jest Twoją największą przyjaciółką.

Myśl o sobie. Zacznij rozwijać swoje pasje i hobby a wtedy dołączą do Ciebie ludzie, z którymi będziesz się spotykać częściej.
No i może właśnie dlatego on jest z Tobą - bo uświadomil sobie, że jednak woli spokojniejszą dziewczynę.
Pozdrawiam.