Forum Psychologia

Wstydzę się, że mam tak zniszczone zęby

~anna_anna_anna

~anna_anna_anna

Mam 43 lata i bardzo brzydko wyglądające zęby. Od zawsze miałam problem z zębami- czyli od dziecka, już w wieku 10 lat wciąż je plombowałam i wciaż te plomby wypadały (stare amalgamatowe), przez co traciłam dużą część zębów przez to wiercenie, co je oczywiście dodatkowo osłabiało. Obecnie w wieku 43 lat mam plomby (już białe) we wszystkich zębach prócz przednich., a wszystkie 6 zostały mi usunięte 25 lat temu, więc pozostałe zęby mi się przemieściły co spowodowało szpary między zębami. Zawsze zęby miałam krzywe, chciałam na nie aparat założyć, ale dentysta odradził bo są za słabe, mają spore wypełnienia, mam też 5 koron zrobionych, ponieważ podczas likwidacji plomb amalgamatowych pokruszyły mi się zęby do tego stopnia, ze trzeba było korony założyć. Wstydzę się tych swoich zębów. Od dziecka myłam zęby, w szkole miałam za czasów PRL jeszcze fluoryzację, dentystę też, ale te zeby mi wciąż się psuły. WStydzę sie uśmiechać przez te przerwy i krzywiznę swoich zębów, boję się, ze ktoś dostrzeże, że tych 6 nie mam, ze kilka trzonowych, które widać przy szerokim uśmiechu jest szarych itp. Moja córka ma obecnie 23 lata i ma piękne zęby, myła zęby tak samo jak ja w jej wieku i w dzieciństwie i jej się nie psuły zęby nigdy, a mnie i mojemu śp. mężowi to ciągle. Mam pracę, gdzie rozmawiam z klientami, musze się ładnie uśmiechać, ostatnio delikatnie szef mi powiedział, zebym pomyslała, by coś z zebami zrobić (szef jest moim znajomym), bo mam problem z usmiechem. Pracuję z kobietami do 30 i wszystkie mają piękne uśmiechy. Gdybym nie miała problemów zdrowotnych, a choruję na padaczkę od urodzenia, to bym sobie wzięła kredyt i zrobiła implanty, ale padaczka i leki przeciwpadaczkowe to wykluczają (nie wiem dlaczego). CO zrobić, by czuć sie lepiej z tak nieidealnym uśmiechem?

Odpowiedzi znajdują się poniżej

~dammar

~dammar

Moze moglabys pomyslec o aparacie na zeby. Mam na mysli invisalign. Nie wiem jak on sie w Polsce nazywa, ale to juz nie jest nowisc i musi byc dostepny. Jest on przezroczysty, i zdejmowalny. Nie ma zadnych srub. Nie jest tani, ale na pewno mozna placic w ratach. Moj syn mial zalozony ten aparat 3 lata temu, koszt 4 000 euro. Malo nie jest, ale jego leczenie bylo przewidziane na 2 lata i 3 miesiace, wszystko potem placi klinika. Wszystkie wizyty w cenie. Ten aparat zmienia sie co ok 3 miesiace, w miare jak zeby sie prostuja, musi byc dobierany inny.
Jest on niewidoczny, wiec do pracy z klientami w sam raz. Nie wiem jaki jest koszt w PL, ale polecam robienie tylko w dobrej klinice, u zadnych pseudo dentystow.

Javiolla

Javiolla

Jestem też 40+ i od ponad roku mam aparat na zęby dolne. Na górne niestety też nie mogłam założyć, z powodu koronek.
Też pracuję w obsłudze klienta i często widziałam, ze zamiast patrzeć się w moje oczy spoglądali na krzywe zęby, a były strasznie krzywe (jeden na drugim). Krępowało mnie to, dlatego doskonale Cie rozumiem.
Współczuję, że nie możesz założyć implantów. Konsultowałaś to z dentystą, ze faktycznie padaczka jest przeciwwskazaniem?
W tej sytuacji pozostaje chyba protez częściowa lub całościowa jeśli nie ma na czym zaczepić częściowa. Wiem, ze jesteś młoda i wolałabyś o tym nie myśleć. Jednak znam 2 osoby, które nawet przed 30-tką założyły protezy i gdyby się nie przyznały, to bym nie pomyślała, że maja protezki.
Mają takie, które wyglądają jak prawdziwe zęby, a nie mega białe, błyszczące i wycackane jak gwiazdy filmowe. Wyglądają naturalnie.
Wiem, że najprościej wyrwać wszystkie zęby pod narkozą i padaczka nie powinna być przeciwwskazaniem, bo moja mama z padaczką tak właśnie zrobiła. To było nawet mniej ryzykowne niż rwanie zębów po kolei, bo często właśnie przy tym mama dostawała ataku.
Tylko chyba będziesz musiała prosić o zwolnienia lekarskie na kilka tygodni lub wziąć urlop (jeśli masz go dużo do wykorzystania). Ponieważ dziąsła muszą się zagoić po wyrwaniu. Potem dopiero można pobrać wycisk, na który tez się ileś czasu czeka, dopiero wtedy jest przymiarka protezy, a często i tak idzie do poprawki.
Wiadomo, że nie pójdziesz bez zębów do obsługi klientów.

--

"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz"

214141 javiolla Kobieta, 44 lata, Kaszuby
Javiolla

Javiolla

~dammar
Moze moglabys pomyslec o aparacie na zeby. Mam na mysli invisalign. Nie wiem jak on sie w Polsce nazywa, ale to juz nie jest nowisc i musi byc dostepny. Jest on przezroczysty, i zdejmowalny. Nie ma zadnych srub. Nie jest tani, ale na pewno mozna placic w ratach.

Autorka napisała, ze nie moze aparatu na zęby i nie chodzi o to czy przeźroczysty czy ze śrubami, tylko o to, ze koronki nie wytrzymają nacisku aparatu.
Poza tym, jeśli ma dużo ubytków to ortodonta tez nie założy aparatu. Dlatego, że zęby nawet po wyprostowaniu mogą się przesuwać, nie mają oparcia po bokach. Najpierw trzeba by uzupełnić ubytki implantami, a tego Anna też nie moze.

--

"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz"

214141 javiolla Kobieta, 44 lata, Kaszuby
Javiolla

Javiolla wpis edytowany

Sorki, zdublowało się.

--

"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz"

214141 javiolla Kobieta, 44 lata, Kaszuby
ka-wa

ka-wa

Oczekujesz odpowiedzi, której nie da się określić.
Pozostaje uśmiechać się z zamkniętymi ustami, nie trzeba świecić zębami, w pracy raczej nie ma potrzeby uśmiechać się od ucha do ucha.
Po drugie, wystarczy zrobić korony na widoczne zęby, lub je wyrwać i zrobić protezy.

--

Szanuj zdanie innych...

104146 ka-wa Kobieta, 104 lata, Toruń
~dammar

~dammar

Zdalam sobie sprawe z tego, ze nic nie wiem na temat padaczki i nie mialam z nia do czynienia. O tym aparacie napisalam dlatego, bo wydaje sie byc bardzo bezpieczny, mozna go w kazdej chwili zdjac. A czy bylby odpowiedni, nie wiem. Nalezaloby zapytac ortodonte.