Forum Psychologia

Moje paranoje

~Kangalena

~Kangalena

Dzień dobry. Poradzcie mi co mam zrobic, bo sama już sobie nie radzę. Od dłuższego czasu ogarnia mnie chisteryczny wręcz strach przed rakiem. Każdy najmniejszy objaw interpretuje zaraz jako objaw choroby nowotworowej. Oczywiście czytam w internecie i popadam w co raz większą paranoje z którą przestaje sobie radzić. Ostatnio to był guz mózgu. Oczywiście zaliczyłam neurologa... Teraz poszłam do ginekologa na rutynowa kontrolę i przy okazji cytologia.... Więc co za tym idzie rak szyjki macicy
Odchodzę od zmysłów a to dopiero drugi dzień po badaniu. Jak wiadomo na wynik się czeka a ja już mam nocne leki w ciągu dnia również. Tak się nakręcam że ciśnienie mi skacze nawet do 170. Byłam z tym u psychiatry ten jednak stwierdził że mam leczyć się u psychologa... Poszłam pełna nadzieji że mi pomoże jednak efektów brak. Co mam zrobić być nie oszalec albo. Nie umrzeć że stresu na zawał? Jak rodzic sobie z tym strachem i natretnymi mislami???

Odpowiedzi znajdują się poniżej

~skdjdh

~skdjdh

A śmierci ze starości się nie boisz?
W Szwajcarii jest eutanazja dla osób które same sobie nie potrafią załatwić związków chemicznych żeby odejść w razie potrzeby.

~Kangalena

~Kangalena

Co eutanazja ma wspólnego z moją przypadłościa?! Bo nie rozumiem ironii.

ka-wa

ka-wa

Psychiatra Ci powinien pomóc, może dogłębnie nie przedstawiłaś sytuacji.
Ale jak psycholog ma Ci coś pomóc, musi to być psychoterapeuta.

--

Szanuj zdanie innych...

104146 ka-wa Kobieta, 104 lata, Toruń
~khffyu

~khffyu

Skoro nie boisz się śmierci ze starości to jedynie możesz bać się bólu przy raku. Na to jest eutanazja. Poza tym rak zdarza się tak rzadko jak być potrąconym przez samochód. Musiałabyś w ogóle nie wychodzić z domu bo wypadek może się zdarzyć.

~Kangalena

~Kangalena

Dogłębnie przedstawiam sytuację. Z najmniejszym szczegółami. Pani doktor stwierdziła że to nerwica i że z tym to do psychologa. Wypisala skierowanie i tyle. Pani psycholog jakiś test osobowości zrobiła i na tym koniec jej pracy. Raczej opowiadała o sobie niż interesowała się moimi problemami.... Boję się zachorować, boję się śmierci utraty tego co mam domu rodziny... Harmonii. Kiedyś moje życie było piekłem.... Zostałam sama z małym dzieckiem bo mąż odszedł do innej kobiety. Bez pracy, bez środków do życia, bez możliwości pomocy ze str. rodziny. Kiedy w miarę wszystko się ułożyło kolejne ciosy.... Nagła śmierć ojca... Na moich rękach po 1,5 h reanimacji. Zaraz po tym mama straciła pracę, mieszkanie, siostrę która zmarła zaraz po ojcu. Podejrzewany u nej raka kości, płuc.... I wszystko na mojej glowie.... Teraz wszystko się wreszcie ułożyło i od kad skończyły się większe problemy moja psychika zaczęła szwankowac.....

Javiolla

Javiolla

Nerwice leczy psychiatra i terapeuta. Źle zostałaś pokierowana. Tyle czytasz o nowotworach, a na ten temat nic nie czytałaś?
A co wykazał ten test osobowości?
Udaj się do innego lekarza i konkretnie poproś o leki, bo nerwowo nie wytrzymujesz oraz poproś o skierowanie na terapię konkretnie, a nie na badanie psychologiczne. Opowiedz o swojej życiowej historii, bo ewidentnie potrzebne Ci przepracowanie życia, swoich lęków, które towarzyszyły Tobie od młodości.

--

"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz"

214141 javiolla Kobieta, 44 lata, Kaszuby
ka-wa

ka-wa

Ciesz się, źe nie wpadłaś w depresję, po takich przeżyciach.
Wybierz się do innego psychiatry.

--

Szanuj zdanie innych...

104146 ka-wa Kobieta, 104 lata, Toruń
~Kangalena

~Kangalena

Ja już myślałam kilkukrotnie, że to depresja.... Dostałam skierowanie na terapię. I właśnie na tej terapii Pani zamiast rozpracowywac moje problemy bardziej skupiła się jak by na sobie.... I to mnie zniechecilo..... Dostałam leki od lekarza pierwszego kontaktu, bo o nie poprosiłam. Aciprex. Ale po dwóch miesiącach brania zero efektu... Wiem że trzeba brać dłużej.... Ale może mi nie pasują.... Już sama nie wiem

ka-wa

ka-wa

Dlatego wybierz się do innego psychiatry i innego terapeuty.

--

Szanuj zdanie innych...

104146 ka-wa Kobieta, 104 lata, Toruń
Javiolla

Javiolla

Tylko 2 m-ce i chciałaś mieć efekty? Ja brałam prawie 2 lata!
Do tego była terapia jeszcze dłużej.
Jeśli leki mają za słabe działanie to prosić o inne, jeśli psycholog nie dotarł do Ciebie to zmienić go, a nie rezygnować w ogóle. Nigdy nie rozumiałam takiego postępowania hmmm.

--

"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz"

214141 javiolla Kobieta, 44 lata, Kaszuby
~Kangalena

~Kangalena

Poprostu się zniechecilam.... Boję się brac tych leków.... Boję się że nie będę sobą.... Co do terapii zapisałam się gdzie indziej.... Czekam.... Wiadomo. Kolejki...

~jhjgfd

~jhjgfd

Bo leki się stosuje jak jest rzeczywista choroba, czyli objawy są bez żadnego powodu. U ciebie jest powód - sytuacje życiowe - więc to nie jest choroba tylko normalna reakcja. To jest tak jakby ktoś powiedział że jak po złamaniu nogi jest ból i ten ból to jest choroba. Nie, to jest normalna reakcja na złamaną nogę. Nie można powiedzieć że ta osoba choruje na ból. Tak samo jest z bólem psychicznym po przeżyciach, który często ujawnia się w postaci zaburzeń konwersyjnych. W takich sytuacjach leki będą nieskuteczne.

~Dorota7485

~Dorota7485

Warto przedstawić swoje obawy odpowiedniemu specjaliście. W Warszawie i Łodzi działa sieć klinik PsychoMedic, oferują konsultacje u psychiatry, psychologa, psychoterapeuty i wiele innych. Ostatnio prowadzą także viedo konsultacje online przez skype`a.