Forum Psychologia

Ambicja.

Luvmycribb10

Luvmycribb10

Witam,
nie potrafię sobie poradzić z moimi wygórowanymi ambicjami. Codziennie chorobliwie dążę do tego, żeby być jak najlepszą, a najmniejsze potknięcia wyprowadzają mnie z równowagi. 10.06.3019 wyszłam ze szpitala psychiatrycznego, gdzie leczyłam się 1,5 roku z powodu uzależnienia od substancji psychoaktywnych. Zaczęłam je zażywać właśnie dlatego, że byłam wciąż niezadowolona z siebie. Teraz od września mam zacząć naukę w maturalnej klasie i nie mogę zaakceptować faktu, że mój stan psychiczny uniemożliwia mi naukę w najlepszej szkole w Bydgoszczy. Największą wartość w życiu stanowi dla mnie samodyscyplina i rozwój osobisty. Jestem nawet skłonna do tego, żeby się zmienić całkowicie, aby tylko móc stać się uczniem mojej wymarzonej szkoły. Nie ma dla mnie znaczenia zdrowie, relacje z rodziną, z chłopakiem, z rówieśnikami. W głowie mam tylko jedno, jak polepszyć swoje życie, chociażby za wszelką cenę. Nie wiem, co mam robić. Po prostu za bardzo chcę, a mój organizm już nie nadąża za trybem życia, który sobie narzuciłam. Chciałabym coś zmienić i codziennie obiecuję sobie, że następnego dnia skupię się na rozmowie z chłopakiem czy z rodzicami, ale zwyczajnie nie potrafię myśleć o czymś innym niż rozwój osobisty. Dodam, że mam dopiero 17 lat i chcę żyć! A cały czas tylko dążę do niemożliwego, to jest błędne koło! Nie potrafię się z niego wyrwać! Pomocy!

215067 luvmycribb10 Kobieta, 18 lat, Bydgoszcz

Odpowiedzi znajdują się poniżej

ka-wa

ka-wa

Jedynie systematyczna psychoterapia mogłaby coś pomóc.
Nie masz takich zaleceń od psychiatry?

--

Szanuj zdanie innych...

104146 ka-wa Kobieta, 104 lata, Toruń
Luvmycribb10

Luvmycribb10

Uczęszczam na terapię indywidualną, oraz na terapię uzależnień 3 razy w tygodniu. Sama czuję potrzebę, żeby tam chodzić. Zażywam również leki zapisane przez psychiatrę i regularnie dojeżdżam do Świecia na konsultacje z lekarzem.

215067 luvmycribb10 Kobieta, 18 lat, Bydgoszcz
ka-wa

ka-wa

Do tego możesz tylko sama też pracować nad sobą, nie ma cudownej recepty na Twoją bolączkę.
Czas powinien przynieść jakiś efekt leczenia.

--

Szanuj zdanie innych...

104146 ka-wa Kobieta, 104 lata, Toruń
~dlfjfh

~dlfjfh wpis edytowany

To rzeczywiście jakaś obsesja. Podobnie było z moim bratem. Bał się że nie dostanie najlepszej oceny w szkole i przez ten strach nauczył się na pamięć nazw i położenia wszystkich wysp, jezior, półwyspów, przylądków, rzek na świecie. Studia skończył z wynikiem bardzo dobrym aż doszedł do pozycji wykładowcy na uczelni i zaczęły się problemy. Wybrał wymagająca uczelnię z bardzo trudnymi pracami naukowymi do napisania. Zamiast zmienić uczelnię na taką, która nie wymaga takich trudnych prac naukowych, pozostał przy tej gdzie miał mało napisanych prac, bo nie dał rady takich trudnych prac pisać. Załamał się przez to i popełnił samobójstwo.

ka-wa

ka-wa

No tak, nie na próżno się mówi, że niektórych zżera ambicja...

--

Szanuj zdanie innych...

104146 ka-wa Kobieta, 104 lata, Toruń
kikunia55

kikunia55

"wyszłam ze szpitala psychiatrycznego, gdzie leczyłam się 1,5 roku z powodu uzależnienia od substancji psychoaktywnych"

A przez te 1,5 roku to do jakiej szkoły przynależałas administracyjnie?

A dlaczego dla Ciebie jest wazne do którego liceum należysz? Przeciez nie skończysz nauki na liceum, tylko będziesz szła na studia. A egzaminem na studia jest forma zdania matury w jakiejkolwiek szkole. Jesli zdasz ją dobrze to masz większą szansę na dostanie sie na jakies moze trudne w zdobyciu studia.

Bycie w zbyt dobrym liceum i odstawanie od reszty jest bardziej frustrujące niz bycie w srednim liceum i srubowanie w szczególnosci tych przedmiotow z których sie będzie zdawało maturę. Bycie w zbyt ambitnym liceum może przynosić równiez wiele stresów z przedmiotów, które w przyszłosci nie będa Ci przydatne.

Wiara w to, że tylko dobre szkoły, dobre studia tez czasem bywa zgubna. Owszem jakis poziom trzeba trzymac, ale srubowanie na najwyzszy nie powinno byc celem. Sukcesy zawodowe zależa od pokończonych szkól, ale tez od ogromnej pracowitosci, zdrowego myslenia , racjonalnej oceny sytuacji i niestety tez łutu szczęscia.

Twoje stresy , ze nie jestes w najlepszym liceum skutkują 3 razy w tygodniu uczestnictwem z terapii uzaleznień, co jakis czas uczestnictwem w indywidualnej terapii i regularnymi konsultacjami lekarskimi w Swieciu. Tak pewnie musisz postępowac aby znów nie utknąc w szpitalu psychiatrycznym. Ale na logikę z powodu chęci bycia najlepszą wpędzilas sie w takie kłopoty, ze wiele czasu, który mogłabys poświęcić i na naukę i na rozrywkę Ty musisz poswięcać aby utrzymac sie na poziomie takim swojego zdrowia aby chodzić do jakiegokolwiek liceum.

Trzymaj sie rozsądnie. Wystarczy po prostu starac się byc dobrą i a i to nie na wszystkich plaszczyznach.

154416 kikunia55 Kobieta, 105 lat, wygwizdów
ka-wa

ka-wa

Tak, tylko te chore ambicje siedzą gdzieś w genach i wychowaniu, więc to nie jest takie proste, żeby to zmienić, a wręcz często niemożliwe.

--

Szanuj zdanie innych...

104146 ka-wa Kobieta, 104 lata, Toruń