Forum Psychologia

Dlaczego takie mam podejście do facetów?

~ktośanonimowy

~ktośanonimowy

Witam mam 23 lata , od 4 lat choruję na depresję z nawrotami (napady płaczu , bezsenność , brak ochoty do życia) Otóż nigdy nie miałam chłopaka , ani nigdy się nie całowałam , otworzyła bym się dopiero przy bardzo silnych więźiach na seks no i musi mnie pociągać fizycznie. Mam za sobą anoreksję , i epizod bulimiczny nie wiem czy coś ma z tym wspólnego. Kiedy podoba mi się facet zaczynam mu strasznie dokuczać , drażnić , ciągle o nim gadać ,mogłabym w kółko o nim żartować. Problem jest w tym że zakochuje się w głównie zajętych , przez to zrażam się do miłości coraz bardziej.Czy to może być jakieś zaburzenie psychiczne?

Odpowiedzi znajdują się poniżej

luukas

luukas

prosty konflikt wewnętrzny.
Boisz się sexu ale zegar biologiczny tyka, chcesz tego ale się boisz, Twój lęk jest tak silny, że na obiekty swojego zainteresowania wybierasz sobie tylko zajętych przez to aby nie musieć przełamać swojego lęku ponieważ z nimi nie będzie na to możliwości.

nie ma za co.

159601 luukas Mężczyzna, 33 lata, Zielona Góra
Javiolla

Javiolla

Moim zdaniem to nie zaburzenie, tylko lęk.
Masz depresję więc z pewnością chodzisz na terapię. Porozmawiaj o tym ze swoim terapeutą.
Lęki wzięły się -prawdo podobnie- z poprzednich chorób (anoreksji, bulimii). To wszystko wraz z depresją jest ściśle związane z lękiem. Stale się czegoś boisz i obawiasz -prawda?

Linią obrony dla lęku jest atak, czyli naśmiewanie się i obgadywanie. Niby chcesz mieć chłopaka, ale się boisz. Nie da się zjeść ciastka i mieć ciastka.

--

"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz"

214141 javiolla Kobieta, 44 lata, Kaszuby
~onkaY

~onkaY

Myślę, że powinnaś być spod stałą opieką psychiatry i kontrolować swoją depresję. Wiem, że w dużej mierze pomagają leki, ale też wiem, że są takie okresy, gdzie nawet leki nie pomogą i trzeba to przetrwać..
Nie wiem, jak u Ciebie wygląda przebieg choroby, ale z pewnością ważna jest jej świadomość i chęć pomocy samej sobie. Ważne jest też wsparcie bliskich, szczególnie wtedy, gdy masz przysłowiowego doła.
Nie uważam jednak, że Twój sposób podejścia do mężczyzn ma związek z chorobą.
Jeśli wiesz, że postępujesz niewłaściwie, będąc np złośliwa, czy zachowując się dziwnie, wręcz odpychająco wobec kogokolwiek, to nie dziw się, że ciągle jesteś sama.
Za zajętych się nie bierz, bo tylko sobie biedy napytasz i wpadniesz w jeszcze głębszą depresję.
Może powinnaś poszukać nowych znajomości, nowego towarzystwa, zweryfikować swoje postępowanie i pokazać się nowym osobom w zupełnie innej, lepszej odsłonie?

~dlfjehe

~dlfjehe

Trzeba ustalić przyczynę depresji i niechęci do kontaktów ludźmi, rozmowy.