Forum Psychologia

Jak to jest z tą miłoscią w koncu?

1996

1996

Witam.
Jak to jest z ta miloscia w koncu?
Wczoraj gdy ogladalam z macocha tv i bylam z Nia sam na sam ona nagle powiedziala; Czy ten twoj byly chlopak sie do Cb odzywa? Macie wspolny kontakt? (Zdziwilo Mnie te pytanie) Ja: Nie mamy ze soba kontaktu od 4rech lat prawie. I Nie wiem czy ma kogos.
A ona; A z tym chlopakiem co spotkalas sie 2lata temu ze szkoły? Utrzymujecie ze soba kontakt? Ma dziewczyne?
Ja; Nie Utrzymujemy ze soba kontaktu. Tak ma dziewczyne juz. A macocha; A Ty? Znajdz sobie jakiegos chlopaka ktory Cb utrzyma. W koncu musisz z czegoś zyc. Zaraz 23lata na karku bedzie.
Ja; Nic sie Nie odezwalam.
I ogladalysmy tv razem.
Napisze szczerze; Mam kompletny metlik w glowie.
Jak to jest z ta miloscia?
Kochamy partnera za to ze ma kasę czy za to ze jaki Jest? /
Kolejna osoba Jest moja matka ktora bardzo chce zebym zostala stara panna i + sponsor.
Ale to Mniej wazna kwestia.

201214 1996 Kobieta, 23 lata, Berlin

Odpowiedzi znajdują się poniżej

~Onanim

~Onanim

Wydaje się, że to twoja sprawa, a nie mamy. I tym bardziej macochi.

1996

1996

Onańim-Tak masz racje.
Ale wydaje Mi sie ze macocha i ma matka w szczegolnosci sa jakieś wyrachowane bo -( utrzymanie,kasa a gdzie /milosc, uczucie ?itp-moja strona myslenia)

201214 1996 Kobieta, 23 lata, Berlin
TakaJakaś7

TakaJakaś7

Czy Ty wyciagasz z wypowiedzi jakiekolwiek wnioski? Z Twojej postawy wynika że nie a tu zabijasz po prostu czas. Cóż, Twoja sprawa, może w końcu kiedyś dorośniesz.

187477 takajakas7 Kobieta, 35 lat, Sokołów Podlaski
1996

1996

TakaJakaś- Mam problemy z wyciaganiem wnioskow od zawsze.
Nie zabijam tu czasu. Mam mase innych rzeczy do robienia.

201214 1996 Kobieta, 23 lata, Berlin
~Onanim

~Onanim

1996 proszę popatrzeć na to ze swojego punktu widzenia, a nie z punktu widzenia swoich matek. Musisz jednak rozważyć to sama. Chyba że chcesz winić w swoim życiu kogoś, a nie brać odpowiedzialności na siebie. To twoje życie i ty decydujesz jak będziesz żyć.
To moje zdanie. Nie musisz go przyjmować za poradę.

kikunia55

kikunia55

A której miłosci wogóle mówisz?
Chodzi Ci o to, dlaczego macocha byłaby chętna do nakłaniania Cie do związku z jakimkolwiek facetem nie dbając o to ,czy między Wami jest miłosc?
Chodzi o to, ze matka Twoja naklania Cie do kariery kobiety utrzymanki, ktora za okreslone uslugi ma okreslone zyski?

Przeciez żadna z tych pań nie opowiada Ci o milosci. Kazda z nich jedynie podpowiada Ci co powinnas ze sobą zrobic aby juz zniknąc z ich mysli jako zmartwienie "co z Tobą będzie".

Mama Twoja zawsze była wyrachowana. Tak żyla sama, swoje dziecko i zmartwienie o nie ,spokojnie powierzyla ojcu Twojemu i macosze Twojej. Oni Cię wychowywali jak umieli, mialas tyle ciepla i uwagi od macochy ile ona umiala dac obcemu dziecku w imię tego że związala się z facetem z dzieckiem i ma z nim swoje własne dziecko ( Twojego przyrodniego brata).

Macocha jedynie jako kobieta podpowiada Ci, ze kobiety poszukują męzczyzn i się z nimi wiązą. Jedne z wielkiej milości, co potem okazuje się tylko ogromnym zauroczeniem i fascynacją, ale nie zawsze przetrwa próbę czasu, bo motyle w brzuchu wzięly za dozgonną miłość. Inne na podstawie obrazu swojego związku, zadzierżgniętej przyjazni z facetem oceniają, ze iles jest między nimi uczucia i to może byc podstawą do udanego związku. Facet ich jest przedsiębiorczy, zaradny, opiekunczy, ma duze poczucie humoru, ma pracę i jakies własciwe zarobki, wyznaje podobne wartosci co ona, ma wlasciwy stosunek do swojej matki, siostry, w jego rodzinie panują zdrowe uklady...
Na tej podstawie a nie tylko na podstawie uczucia stwierdzają, ze mają realne szanse na rozsądny związek małżeński. Czyli, ze faceta ocenia się oprocz zauroczenia na zimno. Oni, męzczyżni nas tez oceniają z każdej perspektywy. Sama Twoja macocha nie musi Ci się zwierzac jak kalkulowala sobie w glowie związek z Twoim tatą, ktory juz wczesniej mial pierwszą żonę i dziecko z pierwszego malzeństwa.

Natomiast Ty ,mając 23 lata nie umiesz na siebie zapracowac. Czyli obie panie jakby zwracają, Ci uwagę, ze u Twojego przyszlego partnera ważnym dla Ciebie aspektem będzie umiejętnosc zarabiania pieniędzy przez męzczyznę, bo Ty ich do swojego domu za duzo kasy nie przyniesiesz. Ponadto jakby tez zwracają Ci uwagę, ze mając 23 lata jestes jakby w kwiecie swojej urody, czyli czas na łowy!!!

Osobiscie mnie się taka postawa nie bardzo podoba, bo jestes taką idealistką, tak osobą naiwną i nie umiejącą oceniac realiów życia, ze jako Twoja opiekunka patrzylabym na wszelkie Twoje kontakty z chlopakami jako na ewentualny zaczątek nowego kłopotu- zakochasz się, będziesz kręciala (sama przyznajesz, ze weszło Ci w nawyk), niewiele będe wiedziała jak sprawy się mają a za chwilę sie dowiem, ze będziesz miała dzieciątko ale tatus się zmyl. Ktos wykorzysta Twoją naiwność.

Nie bardzo namawialabym Cię do chwytania zarabiającego faceta poprzez szybką spolegliwosc seksualną, bo Ty nie jestes nic a nic wyrachowana, cwana, nie umiesz oceniac realiów życia i patrz powyżej, zostaniesz z kłopotem. Sama się pokiereszujesz psychicznie a Ci którzy się do tej pory Tobą opiekowali będa Ciebie dalej mieli na głowie i jeszcze Twoje dziecko.

Jako Twoja opiekunka martwilabym się jednak o to abys może jednak dostała orzeczenie o niepełnosprawnosci i umiala się z tym swistkiem znalesc na rynku pracy legalnej, która daje szansę nawet na głodową emeryturę.

Ty marzysz o facecie, miłosci a one zwracają Ci uwagę ze konkretne życie, to rachunki do zapłacenia. One nie mówią, ze faceta kocha się za pieniądze. To Ty zastosowałas sobie taki skrót myslowy. Ty bys chciała faceta do kochania(on Cię ma kochac a Ty jego) a one by chcialy abys miala faceta, który na tyle by Cię akceptował, ze chcialby Cię utrzymywac. I chyba dlatego zastosowalas sobie w glowie taki skrot myslowy, ze faceta kocha się za pieniądze

154416 kikunia55 Kobieta, 105 lat, wygwizdów
limfocyt21

limfocyt21

Kobieto ? w jakim Ty świecie żyjesz , słuchałaś może kiedyś co na ten temat śpiewał Polsk i Dr,dree, Dr.Sobota? To sobie posłuchaj , i z tego wyciągnij wnioski , to uznany mentor duchowy naszej młodzieży więc skoro tak śpiewa to musi być to prawdą. Matka\macocha Ci źle nie radzi , bo i która matka\macocha chciała by swojemu dziecku źle , więc jeśli tak mówi , to pewnie mówi to z własnego doświadczenia i ma rację . Miłość nie istnieję z naukowego punktu widzenia , to chwilowe zmącenie umysłu serotoniną , a później to tylko przyzwyczajenie do drugiej osoby. Tak więc bierz jakiegoś tam biznesmena o ile jest na horyzoncie i wychodź za mąż, znając kobiecą logikę , a z czasem uroi Ci się ta miłość. Tak partnera kocha się za kasę a charakter może być miłym dodatkiem ale nie musi , skoro kasa się zgadza.

--

Bądź bardziej skoncentrowany na swoim charakterze niż na reputacji, ponieważ twój charakter mówi kim naprawdę jesteś, podczas gdy reputacja jedynie to, co myślą o tobie inni

195418 limfocyt21 Kobieta, 29 lat, Katowice
~góru

~góru

Uhmm. Zgadza się. I jeszcze też taki tekst był, jakby co:
"On wyglądał jak biznesmen, choć był tylko w slipach.."

1996

1996

Kikunia....
Tylko zadaje sb pytanie dosc czesto: Jaki facet zaakceptuje i zrozumie moja Niepelnosprawnosc?
O to jest pytanie...:/
Ja Nie chce byc sama przez cale zycie.

201214 1996 Kobieta, 23 lata, Berlin
~Onanim

~Onanim

To trudne pytanie dla mnie. Ale jak to się mówi. Na każdy towar jest swój kupiec. Może komuś spodobasz się w końcu i będziesz miała swoją miłość.