Forum Psychologia

Nieszczerosc w związku

Ifcia000

Ifcia000

Mąż zaprzyjaźnił się z żoną kolegi odkryłam kilka smsow bilingow kontakty były częste poza służbowe czasem podsłuchalam czasem przeczytałam. Zwracalam uwagę że nie podoba mi się ta relacja i że źle się to skończy,byly awantury. Nic nie pomagalo. Pewnego razu podsłuchalam rozmowę wracając do domu wcześniej jak zapewnia koleżanke że jestem zazdrosna i że go denerwuje i żeby spała spokojnie bo ja nie wiem nic...po czym żartowali on ją wspierał bo ona ewidentne najezdzala na swojego męża,..... Jednym słowem uspokoił ja i tak jakby dał przyzwolenie na dalszy kontakt tylko że muszą się ukrywać bo on obawia się że ja jako żona mogę naopowiadac i pokazać bilingi je mężowi i nadrobię zamieszania i ona będzie miała kłopoty i on. Zapytałam go spokojnie czy rozmawiali szedł w zaparte że nie. Więc wygarnelam co słyszałam i przestraszył się na Maxa. Jej w pracy opowiedział ona rzekomo wpadła w panikę. Po jakimś czasie znowu odkryłam że mimo zapewnień dalej ma kontakt to z bramki internetowej to z zastrzeżonego. Chodzi ze mną na terapię chce ratowac małżeństwo bo chciałam się rozwiesic..... ale nawet u psychologa kłamie i udaję że nie ma kontaktu ze wkrecam mu romanse. On ma problem z alkoholem i zaczyna to do niego docierać jest zazdrosny że więcej zarabiam, że umiem wszystko załatwić ogarnąć. Ja mu nie ufam wogóle on o tym wie trochę się zmienił na troskliwszego bardziej się mną interesuje. Tematu tej pani koleżanki już nie poruszam .... Bo po co to ja jestem zazdrosna i zawistna.... on myśli że jak po kryjomu sobie pogada i usunie połączenie to ja się nie dowiem. Ona dzwoni nadaje na męża opowiada bzdury i figurze ciuchach o kolegach zagrywa przed moim mężem atrakcje roku jakie ma powodzenie.... a on czasem powie jej coś miłego trochę z niej ironizuje ale co tam.... Przecież żona i tak sie nie dowie. Co mogę zrobić mam ochotę jej coś wygarnąć, jak pozbyć się poczucia krzywdy, tej nie mocy że on przyzekal a oszukuje i udaję że urwał kontakt. Wiem że zakazać nie mogę ale on nie rozumie że mnie rani oszukuje a ona ni ma kręgosłupa moralnego ma męża 2 dzieci a potrafi 3, 4razy w tygodniu dzwonić do mojego i opowiadać plotki narzekać i szukać tanich komplementow.

208502 ifcia000 Kobieta, 41 lat, Warszawa

Odpowiedzi znajdują się poniżej

~onkaY

~onkaY

Trudno Ci cokolwiek doradzić, bo to wyglada na niezobowiązującą znajomość.
Czy podejrzewasz ich o romans?
Z drugiej strony, trochę Ci się nie dziwię, że jesteś nieufna, jeśli podejrzewsz, że mąż rozmawia o Waszych sprawach.
Dlaczego poszliście na terapię, czy powodem była ta znajomość, czy generalnie macie kryzys?
Czy Twój mąż chodzi z telefonem przyklejonym do ręki, czy uważa, żebyś do niego nie zajrzała, czy często sam wychodzi, lub spóźnia się z pracy?
Jeśli nie, to może wyluzuj.
Myślę, że przyjęłaś dobrą taktykę, nie rozmawiaj na jej temat, udawaj, że Cię to nie rusza i że w ogóle nie wiesz o ich kontaktach, niech myśli, że jesteś naiwna. Do tego zamij się sobą, nie przejmuj się tak nim, wychodź sama, lub z koleżankami, poszukaj może też kolegi do pogadania, tylko nie przekraczaj granic, żeby mąż nie mógl Ci nic zarzucić, ale pousmiechać się do ekranu możesz.
Niech Twojemu mężowi nie wydaje się, że jest centrum Twojego wszechświata, jednak bądź czujna.
Domyślam się, że ciągła inwigilacja wykańcza psychicznie, ale jeżeli coś wychwycisz, nie biegnij od razu do niego z awanturą, bo zdradzasz się ze swoją wiedzą, a on tymbardziej się kryje.
Nie wiem, czy to dobry pomysł, ale jeśli tak wkurza Cię ta kobieta, to ja jednak poinformowałabym jej męża. Dlaczego Ty masz żyć w stresie, a ona świetnie się bawi?
Jednak musiałabyś mieć konkretne dowody np. bilingi,które udowodnią ich częsty kontakt, jakieś nagrane rozmowy, jak ona nadaje na męża.
Może gdybyś zrobiła jej trochę zadymy w życiu, to wreszcie zajęłą by się własną rodziną i odczepiła od Twojego męża, gdyby musiała ratować swoje małżeństwo z tym swoim "beznadziejnym" mężem.
Reakcją swojego męża raczej bym się nie przejmowała, tak, jak on nie przejumje się tym, że ta znajomość Cię rani i wkurza.

Ifcia000

Ifcia000

Na terapię poszliśmy troche przez nią i jego alkohol. Jesteśmy po 3 spotkaniu. Pani psycholog świetna. On telefonu nie chowa bo regularnie kasuje od niej połączenia i udaję lojalnego. Nawet na terapi się zapieral, choć teraz będę sama na spotkaniu i on sam opowiem pani psycholog co odkrywam bo przy nim nie mogę. Zastanawiam się czy dobrym rozwiązaniem byłoby żeby mój brat zadzwonil do jej męża i powiedział mu żeby pilnował żony bo nadaje na niego do kolegów.....wtedy nie udowodni mi nic bo ja wtedy powiem że mnie to nie interesuje i nic na ten temat nie wiem... Ona ma tylu kolegów przecież . Jeśli by mnie wogóle spytał bo ja nie komentuje już nic związanego z nią i mój małżonek nic nie wspomina chociaż ostatnio sam mi wkreca że jak mam zły nastrój lub się na niego zdenerwuje to mówi ja już wiem o co ci chodzi.... Wtedy ja mówię o nic mi nie chodzi i temat urywam. Chciałbym znaleźć złoty środek żeby sobie uzmysłowil że głupio robi.... Bo z tych rozmów wynika że leczą swoje kompleksy kosztem swoich małżonków a mój też głupio doradza ironizuje z jej męża żeby ona miała lepsze samopoczucie i mu się stawiała, tyle że ona finansowo jest zależna od niego a mój mąż ode mnie. Wiem że jak jej coś powiem to wyjdę na desperatke dlatego dlatego cicho siedzę..... Tylko nie mogę zrozumieć tak głupiej naiwnej baby która z byle czym dzwoni do mojego męża z ukrytych numerów i myśli że nikt już się nie dowie.

208502 ifcia000 Kobieta, 41 lat, Warszawa
kikunia55

kikunia55

ifcia000- czy Ty juz pisałas tu na forum jakies pól roku temu w tej sprawie, czy ktos przekleił temat?

154416 kikunia55 Kobieta, 104 lata, wygwizdów
Ifcia000

Ifcia000

Czytałam inna bardzo podoba historię na tym forum i innych ale jestem pierwszy raz

208502 ifcia000 Kobieta, 41 lat, Warszawa
~Fm3

~Fm3

Tylko ciekawe czy to zwykła kolezenska znajomość czy moze ta znajoma chce cos więcej. Gada na swojego mężaA Twój maz trzyma ja na duchu a moze ona tego oczekuje by tylko sie do niego zblizyc. Nie jest normalne by kłamał i usuwał smsy, może coś jest na rzeczy. Idź do operatora po biling i pokaz mu to czyli prawde jak cie okłamuje. Smsy usuwają osoby które maja coś do ukrycia chyba ze on uważa ze jesteś zazdrosna i widząc ze on z nią pisze to Ci szkodzi i ukrywa

Ifcia000

Ifcia000

On wie że ona działa na mnie jak płachta na byka było wiele awantur scen z mojej strony... Próbowałam
mu ją obrzydzić..... Ale mi nie wierzył. Powiedział tylko że wie że ona jest osobą wiecznie narzekają a na wszystko lubi kasę ale złego słowa na nią nie powie bo lubi z nią rozmawiać . Więc stwierdziłam że im więcej naslciskam tym gorzej Psycholog poradziła mi żebym przestała robić awantury, przestała mu dogryzac spróbowała się wyciszyć ponieważ on twierdzi że go osaczylam. Więc zacielam się i już z niczym się nie zdradzam. Ona może się srogo zawieść bo przez telefon on jest ideał a wiem że na nic by się z nią nie zdecydował bo musiał by się wyprowadzic wziąć na kark jej dzieci wynająć mieszkanie najeść vsie wstydu stoczyć bój z jej mężem Nasza córka jest samodzielna więc go nie wesprze. I co zróbic jak dopiec żeby się otrząsnął

208502 ifcia000 Kobieta, 41 lat, Warszawa
~onkaY

~onkaY

Pomysł z namówieniem brata, żeby doniósł jej mężowi, moim zdaniem nie jest dobry, zresztą jak Twój brat miałby usazadnić wiedzę na ten temat?
Nie mieszaj go do tego.
Dopóki nie masz konkretnych dowodów, jej mąż może nie uwierzyć, a ona ratując własny tyłek, będzie podejrzewać Ciebie (to bardzo prawdopodobne) z robi z Ciebie chorobliwie zazdrosną wariatkę.
Mówią, że intuicja na ogół nas (szczególnie kobiety) nie zawodzi. Jeżeli odczuwasz niepokój, to może jest coś na rzeczy, ale jeżeli są to tylko kontakty telefoniczne, a on lubi z nią tylko gadać...?
Ciężka sprawa, ale zdecydowanie postarałabym się o zdobycie billingów, o ile masz taką możliwość i do tego nie zdradzając swoich zamiarów przed nim. Może być jednak problem, bo jeśli ona dzwoni z różnych numerów, to jak się połapiesz, które połączenia były z nią.
Jeśli tak Cię to dręczy, to podłóż w domu dyktafon, gdy nie będzie Cie w domu on będzie czuł sie bezpieczny i może czegoś sie dowiesz. Dodatkowo możesz tez podrzucić dyktafon w jego samochodzie. Jeśli on pije, po pod wpływem % ma zapewne mocny sen, zajrzyj czasami do jego telefonu, przyjrzyj sie jego aktywności na różnych portalach, jeśli ma konta, jeżeli ma coś do ukrycia, to prędzej, czy później zaliczy wpadkę.
Tyle, że są to metody bardzo kontrowersyjne, co tu dużo mówić - żenujące.
Gdbym ja była w takiej sytuacji i tak męczyła sie, jak Ty, to raczej starałabym sie problem bardzo dyskretnie prześwietlić. Mówią, że uczciwie, to można postepować z uczciwymi.
Problem w tym, że nie wiesz na ile on jest nieuczciwy, ale jeśli ukrywa sie przed toba, kasuje rozmowy, to trzeba przyznać rację ~Fm3 , że gdyby nie miał nic do ukrycia, nie ukrywałby.

Ifcia000

Ifcia000

Bilingi nic mi nie dadzą ona zastrzega numer i to ona się łączy, więc śladu nie ma. On kasuje. Tablet z funkcją nagrywania w domu zostawiam stąd wiem że jak mnie nie ma to ona dzwoni i słyszę tylko co on mówi i co jej doradza także koło się zamyka. Myślę że będę udawać że wszystko jest ok a będę obserwowac. Jedynie mogę jej kiedyś powiedzieć lub jej mężowi np. Że nie ładnie tak drwić z męża do kolegów. Ale znów wyjdę na głupia jak się dogadaja. Ona zarzuci mojemu że ja wydał a mój zrobi mi awanture że zrobiłam z niego głupca.
Także tak źle i tak nie dobrze. Mam jeszcze pomysł zaprzyjaźnic się z jego kolega rozwodnikiem którego on nie znosi bo jest przystojny bogaty..... I wtedy niech czuje to co ja teraz....

208502 ifcia000 Kobieta, 41 lat, Warszawa
Ifcia000

Ifcia000

A niepokój odczuwam ponieważ stara się przeszliśmy dużo rozmów zapewnien on wie że mu nie ufam że jestem mięka. Próbuję być dobry... A mimo to po cichu utrzymuje kontakt dalej i myśli że się nie dowiem i będę spokojna. Wierzę że kiedyś się tak przejedzie że mu bokiem wyjdzie koleżanka.

208502 ifcia000 Kobieta, 41 lat, Warszawa
~onkaY

~onkaY

Ifcia000
Bilingi nic mi nie dadzą ona zastrzega numer i to ona się łączy, więc śladu nie ma. On kasuje. Tablet z funkcją nagrywania w domu zostawiam stąd wiem że jak mnie nie ma to ona dzwoni i słyszę tylko co on mówi i co jej doradza także koło się zamyka. Myślę że będę udawać że wszystko jest ok a będę obserwowac. Jedynie mogę jej kiedyś powiedzieć lub jej mężowi np. Że nie ładnie tak drwić z męża do kolegów. Ale znów wyjdę na głupia jak się dogadaja. Ona zarzuci mojemu że ja wydał a mój zrobi mi awanture że zrobiłam z niego głupca.
Także tak źle i tak nie dobrze. Mam jeszcze pomysł zaprzyjaźnic się z jego kolega rozwodnikiem którego on nie znosi bo jest przystojny bogaty..... I wtedy niech czuje to co ja teraz....

Nawet jeśli on kasuje połączenia w telefonie, to w billingach są one uwzględnione, nawet z nr zastrzeżonym.
Z jej mężem mogłabyś porozmawiać tylko mając twarde dowody np jeśli z podsłuchanych rozmów dowiesz się czegoś konkretnego, co ona na męża wygaduje.
Jeśli powiedziałabyś jej mężowi o jakimś ich rodzinnym problemie, o jakimś wydarzeniu, jakie zaistniało w ich życiu, to wtedy mógłby Ci uwierzyć, bo niby skąd mogłabyś o tym wiedzieć.
Reakcją męża w ogóle bym się nie przejmowała, powiedziałabym wprost; nie rozmawiałam z jej mężem, tak, jak ty podobno nie rozmawiasz z nią.
A po za tym, jeśli komfort psychiczny jakieś baby jest dla niego ważniejszy niż Twój komfrot, to Wasze małżeństwo nie ma sensu.
Może wtedy by zrozumiał.
Co do przyjaźni z przystojnym rozwodnikiem, owszem mogłabyś utrzeć nosa mężowi, ale musiałabyś bardzo uważać, żeby nie przekroczyć granic, nie wdać się we flirt, bo rozwodnik może szukać kobiety do romansu, więc żeby Ci się czkawką nie odbiło.
Mogłabyś też kasować połączenia i sms-y, a w razie pretensji męża powiedzieć mu wprost, że wiesz, że on robi to od dawna i nie zaprzestal z nią kontaktu, czyli od dawna Cię oszukuje, mimo terapii.
Jeśli on może mieć ulubiną koleżankę, to Ty także masz prawo do ulubionego kolegi, jak wolność, to sprawiedliwie, w obydwie strony.
Gorzej jeśli mąż zlekceważy, to może znaczyć, że ma do Ciebie całkowiete zaufanie, albo po prostu przestało mu zależeć.
Tymczasem staraj sie być fajną żoną, ale trzymaj rękę na pulsie.

Ifcia000

Ifcia000

Fajnie piszesz..... Ja nabieram siły i odwagi do działania , bo mam dziwne odczucia ze mój jest ze mną z wygodny dla kasy oraz mojej urody bo jestem kobietą bardzo atrakcyjna i ciągnie mnie w dół... Bo jestem mięka ulega i wszystkiego się boję.
Dzisiaj rozmawiamy a on ironizuje po co jeździć po psychologach jemu mogę zapłacić to ze mną pogada, co za dużo kasy masz...... Udaje takiego twardego.... A wie że jestem vbardzo emocjonalna i lubi mnie zdenerwowac. Apropo jego kolegi rozwodnika opowiada mi dzisiaj ze on taki i nie taki.... Wysluchalam i mówię że puszczal mnie dzisiaj w drzwiach był miły.... A mój małżonek skomentował no tak jest dla ciebie miły bo może przeleciec cię chce..... Poczułam jakby ktoś w twarz mi dał.... Hamstwo, prostackie żarty, to mnie krzywdzi i często zastanawiam się czy jest sens walczyć o takiego męża który drwi ironizuje przezywa od wielkich majetnych panius.... A o sobie mówi co dziada wzięłaś na zakupy lub wycieczke. Może jemu faktycznie jest potrzebna taka koleżanka tyle że w Realu która zacznie mu stawiać vwymagania wyciągac pieniądze i wymagać, bo ja mam dosyć bycia dojna krowa która jest uległa i robi wszystko żeby nie pił, żeby szanowal i zabiegał.
Zniszczył mi psychikę i udaję że małżeństwo jest dla niego wsztkim bo beze mnie nie da sobie rady. Po wyjściu od psycholog zawsze mnie oskarża że go oczerniam.... A ja tylko prawdę mówię.....zaczynam się zastanawiać czy to jest warte zachodu ta walka z nim czy odpuścic i zacząx myśleć tylko o sobie

208502 ifcia000 Kobieta, 41 lat, Warszawa
~onkaY

~onkaY

Ifcia000
Fajnie piszesz..... Ja nabieram siły i odwagi do działania , bo mam dziwne odczucia ze mój jest ze mną z wygodny dla kasy oraz mojej urody bo jestem kobietą bardzo atrakcyjna i ciągnie mnie w dół... Bo jestem mięka ulega i wszystkiego się boję.

Dobrze, że chodzisz na terapię, tylko widzisz, terapia par, czy nawet indywidualna, wcale nie musi prowadzić do uratowania związku. Któryś z partnerów, dzięki terapii może uświadomić sobie, że związek w którym tkwi jest bez przyszłości.
Nie twierdzę, że w Waszym przypadku tak ma być, ale zastanawiam się, skąd u Ciebie takie podejście do życia.
Z jednej strony piszesz, że dobrze zarabiasz, więc jesteś niezależna finansowo, jesteś atrakcyjna, a z drugiej, wszystkiego się boisz?
Inna sprawa, jeśli Twój mąż ma tak lekkie i lekceważące podejście do tej terapii (rozumiem, że Ty go namówiłaś), to może faktycznie szkoda na niego pieniędzy?
Jedyna korzyść to ta, że dopóki on chodzi z Tobą, to teraputa ma ogląd sytuacji, może poznać problem z obydwu stron, oczywiście, jeśli pacjenci są szczerzy.
Radziłabym Ci kontynuować terapię indywidualnie, chociażby po to, żeby pozbyć się tych lęków, które w Tobie tkwią i mimo wszystko odbudować poczucie własnej wartości.
Może po takiej terapii dojdziesz do wniosku, że marnujesz życie z mężęm, a może będziesz na tyle silna, że nie pozwolisz ciosać sobie kołków na głowie i znajdziesz szczęście z mężem.
Ifcia000
Dzisiaj rozmawiamy a on ironizuje po co jeździć po psychologach jemu mogę zapłacić to ze mną pogada, co za dużo kasy masz......

"...a ty, jak masz za mało, to niech ci twoja ulubiona koleżanka płaci za doradztwo"
Tak mogłaś mu odpowiedzieć. Nie daj się, nie bądź taką rozdygotaną, znerwicowaną żonką, pokaż pazur i nie przejmuj się nim tak bardzo.
Ifcia000
Udaje takiego twardego.... A wie że jestem vbardzo emocjonalna i lubi mnie zdenerwowac. Apropo jego kolegi rozwodnika opowiada mi dzisiaj ze on taki i nie taki.... Wysluchalam i mówię że puszczal mnie dzisiaj w drzwiach był miły.... A mój małżonek skomentował no tak jest dla ciebie miły bo może przeleciec cię chce..... Poczułam jakby ktoś w twarz mi dał.... Hamstwo, prostackie żarty, to mnie krzywdzi...

No i właśnie w takich momentach dajesz się poznać jako osoba przewrażliwiona, którą łatwo urazić. Dlaczego poczułaś się urażona? Przecież mąż nie powiedział, że Ty chcesz przelecieć kolegę, tylko może on Ciebie. Rozumiem, że chciałaś wzbudzić w nim zazdrość, no to trzeba było kuć żelazo póki gorące. Jeśli mąż skomentował "jest dla ciebie miły bo może przeleciec cię chce." trzeba było odpowiedzeć - "może? nie on jeden". To byś mu dopiero ćwieka zabiła, dałabyś mu do zrozumienia, że masz branie. Gdyby drążył temat, mogłabyś go łatwo zgasić, żeby się tak nie ineresował, w końcu ma swoją przyjaciółkę na głowie razem z jej nieudanym małżeństwem.
Gdy znowu zacznie zaprzeczać, że nie kontaktują się, skwituj krótko - nie obrażaj mojej inteligencji.
Ifcia000
...często zastanawiam się czy jest sens walczyć o takiego męża który drwi ironizuje przezywa od wielkich majetnych panius.... A o sobie mówi co dziada wzięłaś na zakupy lub wycieczke. Może jemu faktycznie jest potrzebna taka koleżanka tyle że w Realu która zacznie mu stawiać vwymagania wyciągac pieniądze i wymagać, bo ja mam dosyć bycia dojna krowa która jest uległa i robi wszystko żeby nie pił, żeby szanowal i zabiegał.

Ifcia000, nie wiem, jak wygląda Wasze małżeństwo, może wypominasz mu czasami, że lepiej zarabiasz, że czujesz się dojną krową?
Twój mąż ma kompleksy i zamiast wziąć się w garść, topi je w alkoholu. Jeżeli on sam mówi o sobie "dziad" to ja bym nie zaprzeczała. Możesz mu powiedzieć, że nie wyszłaś za niego dla pieniędzy, ale skoro uważa się za dziada i nic z tym nie chce zrobić, to może powinniście się rozstać, jeśli tak bolą go Twoje dochody. Może za bardzo pokazujesz, jak zależy Ci na tym małżeństwie i on to wykorzystuje, dlatego przestań go tak rozpieszczać.
Pokaż raczej, że masz dosyć i zastanawiasz się nad rozstaniem, a Ty siłą ciągniesz go na terapię.
Przecież teksty jakie on Ci sprzedaje są tak żenujące, że łatwo mogłabyś zapędzić go w kozi róg, a Ty przeżywasz.
"dziada wzięłaś na zakupy lub wycieczke. " ok więcej nie będę się wysilać, jeśli nie doceniasz i zrób to, odetnij go od kasy, skoro się starasz, a on Cię od majętnych paniuś wyzywa. A za co on pije, chyba nie dajesz mu pieniędzy do ręki?
Ifcia000
Zniszczył mi psychikę i udaję że małżeństwo jest dla niego wsztkim bo beze mnie nie da sobie rady. Po wyjściu od psycholog zawsze mnie oskarża że go oczerniam.... A ja tylko prawdę mówię.....zaczynam się zastanawiać czy to jest warte zachodu ta walka z nim czy odpuścic i zacząx myśleć tylko o sobie

Z pewnością nie da sobie bez Ciebie rady, chociaż gdyby musiał, to by dał radę, tylko czy chodzi o uczucia, czy wygodne życie przy Tobie?
Myślę, że należysz do KKZB (kobiet kochających za bardzo), a do tego jesteś też uzleżniona, jak wiekszość żon alkoholików, dlatego, tak trudno podjąć Ci decyzję.
Jednak z pewnością barkuje Ci dystansu do niego i jego głupich odzywek.
Faktycznie masz co przerabiać na terapii.

Ifcia000

Ifcia000

Dziękuję za pomoc jesteś świetna przeczytam to kilka razy. Psycholog też mu zwraca uwagę na jego ironia określiła że pod tym jego plaszczykieiem kryje się strach odbija piłkę w ironiczny sposób bo się boi mówić o emocjach i uczuciach Pieniędzy mu nigdy nie wypominam. Bardziej on.... Teksty typu o nowe buty nowa kurtka za tyle czy tyle a ja chodzę jak dziad. Nawet ostatnio spytał po co brata córce dałam pieniądze bo zobaczył przy wyjściu gości.... on nie ma mało zarabia wydatków kupa a ja rozdaje na lewo i prawo. Może jemu bym coś kupiła albo mówi tobie to by przydał się jego kolega przynajmniej bym pozyla bo on zaradny z kasą ty też... pasował by ci a nie wzięłaś se chłopa dziada. Tak dzieje się od 3 lat. Wcześniej tak nie było Nieraz po alkoholu mówi że jestem g... Warta a na dri dzień przeprasza. Wiem że jestem pezewrazliwiona ale z dnia na dzień utwierdzam się w przekonaniu że mnie nie szanuję i mną manipuluje. Zwierzylam się mamie i siostrze one mówią tylko tyle postaw mu się ostro i nie daj sobą pomiatac a jego koleżance przy jakiejś okazji powiedz ze świetnie to wygląda jak jedzie na męża do kolegów i urwać temat skąd i co wiem. Ona pomyśli że ja wydał a on przyjdzie z awantura a mnie to nie będzie już obchodzic. Mama mówi że jak zobaczy że coś się kończy i już mnie nie rusza to otrzezwieje a jak nie to niech idzie podbijać świat swoją mądrośćia i hamskimi odzywkami a po kasę niech się zgłosi do koleżanki może mu coś kupi.

208502 ifcia000 Kobieta, 41 lat, Warszawa
~onkaY

~onkaY

Ifcia000, życzę Ci, żeby terapia na którą chodzisz pozwoliła Ci wyjść na prostą. Kuntynuuj ją nawet indywidualnie, tak długo dopóki nie znajdziesz siły i drogi do szczęścia.
Gdy tak Ciebie czytam, myślę, że koleżanka męża od której zaczęłaś swoją historię jest chyba najmniejszym problemem.
Głównym problemem są kompleksy męża, być może jego nieudolność, oraz alkoholizm.
Czy on kiedykolwiek wykonał jakiś wysiłek, żeby zmienić pracę i zarobki na lepsze?
Czy on nie dostrzega związku między swoim piciem, a utratą pieniędzy na alkohol?
Niestety, tak często bywa, że mąż ciężko znosi sytuację, gdy żona lepiej zarabia, niektórzy mówią, że taki facet czuje się jak wykastrowany.
Z drugiej jednak strony; czy Ty masz brać z niego przykład, zatrudnić się za jakąś marną pensję i może też zacząć pić?
Spytałaś go kiedyś o to, tak na spokojnie, spytałaś o co mu właściwie chodzi, czy masz postapić j.w., czy może lepiej będzie się rozstać skoro tak drażnią go Twoje dochody?
Czy odważyłaś się i kiedykolwiek powiedziałaś mu stanowczo: mam dosyć Twoich żałosnych komentarzy, jak Ci nie pasuje żona "majętna paniusia", to spakuj się, wyprowadź i żyj tak, jak Ci się podoba!

Zgryźliwe komentarze Twojego męża, jego samobiczowanie w celu wzbudzenia w Tobie poczucia winy (bo chyba tylko o to mu chodzi?) są poniżej krytyki i do niczego nie zmierzają. Twój mąż jest żałosnym człowiekem i faktycznie, zastanawiam się, czy jest z Tobą z wygody i interesu, czy z miłości?
Zastanów się, ile czerpiesz z tego związku, w jaki sposób mąż okazuje Ci miłość, czy są to może tylko zapewnienia, że bez Ciebie sobie nie poradzi (finansowo, czy uczuciowo)?
Może też w tej koleżance widzi kobietę na swoim poziomie i może sobie podbudować swoje wątłe ego?

W każdym razie może terpia otworzy Ci oczy, wzmocni i pozwoli podjąć decyzję.