Forum Psychologia

Problemy w zwiazku

MLK1990

MLK1990

Jestem beznadziejna matka przez to wszystko odzywam się od dzieci i widzą to wszystko i płaczą nie mam gdzie pójść i tak trwam z NIM!ka jestem dla niego nie wiem kim chyba skarbonka a gdy nie mam kasy to już jest źle do tego ciągle słyszę że ja mu nie daje na budowę a matka będzie mu dawać i pomagać i jak się stawiam to kase mi kase ułatwić na swój wynajem i uświadamia ile ja i moje dzieci kosztują. Nie ma dnia minuty żeby nie mówił mi o kasie najgorsze jest to że on idzie za matka(jak wyzwala mnie od kurwa że mnie zniszczy to on nic a potem raptownoe donosy na mnie były nie uzasadnione to i tak ka bronil) nie za mną ona jest jak Judasz pijawka kasa ale tak żeby on nie widział nawet jak mnie jego matka wyzywa to nie robi z tym nic.fakt jego działką budowa i jego ojce mu pomagają ale jak ja daje na wynajem to on już ma 1000zl w kieszeni ślubu nie adopcji moich dzieci nie wszystko nie.dzieci chodzi przestraszone płaczą a ja się się na nich dre jestem beznadziejna ucieklam z patologii jeszcze w większe gowno on jest niby cichy niby spokojny ale swoje ma za uszami ja znowu się drze i robi że mnie wariatke .

208256 mlk1990 Kobieta, 28 lat, Wawa

Odpowiedzi znajdują się poniżej

kikunia55

kikunia55

Napisałas w takich emocjach, ze niewiele można zrozmiec.
Pojęłam, ze jestes z facetem bez slubu, masz dzieci (ile nie wiem), które nie są jego dziećmi, mieszkacie w wynajętym mieszkaniu i dokladasz się do tego wynajmu 1000 zł. Nie poważa Cie teściowa, partner jest niby cichy i spokojny, ale przepracowany, bo ciągnie budowę na działce od rodziców i na swój( ich ) koszt.Masz pretensję, ze wobec swojej mamy nie broni Cie jasno i wyraznie, co stwarza jej okazję do dokuczania Tobie zarowno w jego obecności jak i już bardzo poza jego oczami.Kazde pieniądze, które zarobisz, lub dostaniesz z 500+ czy tez alimentó przepadają czy na życie codzienne, czy tez na budowę. Partner jest przemęczony pewnie pracą i budową a Ty nie czujesz się kochana, dopieszczona, nie wiesz jaką rolę pełnisz przy nim, bo nie ożenił się z Tobą ani nie przysposobił Twoich dzieci. I to Ciebie tak frustruje, ze czujesz się wyrodną matką, ponieważ najsłabsze są dzieci i bezkarnie się na nich wyżywasz. Zalujesz swojego życia, bo kiedyś w patologii żyłas, wyrwałas się z tego i myślałas, ze Pana Boga za nogi chwycilas. Teraz czując niechęc rodziców partnera boisz się, ze nie wytrwa on w związku z Tobą i Ty znów zostaniesz z niczym. Masz niemiły sposób bycia, pokrzykujesz, jestes wulgarna, wtedy inni z boku okreslają Cię mianem wariatki i podważają sens bycia z obarczoną dziećmi kobietą. która nie jest stonowana i spokojna a ma dużo problemów.

Nie wiem czy dobrze odczytałam Twoj nerwowy post

154416 kikunia55 Kobieta, 104 lata, wygwizdów
~Mariola od MLK1990

~Mariola od MLK1990

Krzycze bo on mnie nie zauwaza. Jego matka nienawidzi mnie bo wzial mnie z dziecmi tylko i wylacznie dlatego.. On moze i spokojny ale na zewnatrz do ludzi.np kaze dziecko wypisac z basenu szkolnego bo szkoda kasy lepiej dac wiecej do wynajmu tak jestem sflustrowana bo nie widzi mnie nawet nie latwi ze mna spraw budowy nie tlumaczy nic tylko wszystko z ojcami mial kupic dom to nie dali mu dzialke bo lepiej byc na ojcowiznie zeby wrazie rozstania ja zostala z niczym. Nigdy nie bylam z nim dla kasy ile moglam dorabialam sobie i oddawalam mu teraz chce dziecko do przedszkola zapisac no to on mowi nie bo bede miec za duzo czasu chce do koleżanki to tez nie mowi bo jak twierdzi to patologia bo zyje z 500plus moj facet ma posprzatane ugotowane napalone ale ja tez chce zeby mbie zauwazal np prosze go zeby zrobic cos z plesnia a jest straszna i wilgoc w mieszkamiu to on nic nie robi. Caly czas mowi ze matka mnie wyzywa od kurw bo to dla niej trudna sytuacja ze mnie zechcial mowi tez ze powinnam sie cieszyc ze ktos z dziecmi mnie wzial. Np moja babcia co miesiac dawala nam 1000zl do życia to nic nie powiedzial ojcs eszystko co z mojej strony ukrywa przed matka boji sie jej jak ognia na swieta ze mna mie na urodziny babci nie nigdzie ze mna mie chodzi ale jak do jego matki to trzeba i wtedy nawet jest wdzieczny ze pojechałam do niej Jego matka posadzila mnie ze krece im pralka a on zamiast za mna pójść poszedł znow za nia gdy nie pohedzie do niej to mu matka wypisuje sms ze umiera itp. Jego siostra ma 26lat i bez zgody matki nie moze sama autem jechac tak to tonek mowi ze jestesmy razem ze kocha ale gdy czuje przelew mam dość jestem sflustrowana

~onkaY

~onkaY

Faktycznie - patologia, bo co powiedzieć o "matce", która poświęca własne dzieci, żeby trzymać się byle jakich portek.
Byle chłop był, bo przecież bez niego ani rusz, bo bez faceta, jesteś niepelnowartościowa, jaki by nie był?
Dlatego godzisz się na:
*wyzwiska jego i jego matki
*utrzymujesz go nawet za pieniądze babci
*odmawiasz własnym dzieciom, żeby typa utrzymać przy sobie
*pozwalasz, żeby krzyczal na nie
*swoją złość wyładowujesz na bezbronnych dzieciach, które oprócz Ciebie nikogo nie mają
*facet doi z Ciebie pieniądze na budowę własnego domu, ma gdzieś w jakich warunkach mieszkacie, jak już się wybuduje, to dostaniesz kopa w tyłek, a Ty czekasz na miłość :D :D :D

Należysz do tego gatunku "matek", które pozwalają konkubentom znęcać się nad swoimi dziećmi, byle tylko chłopa mieć przy sobie.
Jesteś bezgranicznie naiwna, jesli sądzisz, że on zaadoptuje Twoje dzieci (musiałby być głupi) i ożeni się z Tobą.
Jesteś mu potrzebna tylko dlatego, bo oszczędza na życiu, kosztem Twoim i dzieci, no i ma seks za darmo, to tyle, co go przy Tobie trzyma.
Jak już się w życiu ustawi, to nawet na Ciebie nie spojrzy.
Powinna zainteresować się Tobą opieka społeczna, może wolałabyś oddać dzieci do rodziny zastępczej, pewnie miałyby lepsze życie niż teraz.
Nie mam odrobiny współczucia, dla tak bezmyślnych kobiet, jak Ty.

kikunia55

kikunia55

Rozumiem.ze nie jest to Twój pierwszy facet.Jesli Ci z nim tak źle jak piszesz to nie wiem dlaczego z nim jesteś

Masz dzieci z innego związku/związków to logiczne.ze nie zachwyca to jego rodziców.

Jeśli działkę budowlaną dali rodzice i dokładają się na wydatki budowlane to chyba normalne,że oni są inwestorami i z nimi są narady robocze.

Ty chyba musisz się zastanowić tak naprawdę czy to facet Ci nie odpowiada,czy jesteś sfrustrowana,że w skali budowy dorobione przez Ciebie pieniądze.dostane od babci.skasowane 500 plus są tak małe. że nie masz glosu inwestorskiego.Moze liczysz te wszystkie pieniadze i teraz wydaje Ci się że tracisz jakąś kasę a przyszłość Twoja jest niepewna.bo w tym ewentualnym nowym domu będziesz mieszkała niedaleko ojcow partnera i jak z nim się nie dogadasz do odejdziesz z niczym ,tylko że swoimi dziećmi.

Facet jest zajęty sprawami nowego domu to nie chce mu się inwestować i swojego czasu i pieniędzy na walkę z pleśnią w wynajmowanym mieszkaniu.Pewnie.ze to niedobre dla zdrowia dzieci i Waszego.

Może Cię frustruje, że właściwie teraz jak on jest zajęty budową to wydaje Ci się że nie masz na niego żadnego wpływu.nie jesteś dla niego ważna.Jesli Cię to pocieszy to tak często jest wtedy gdy facet jest tak zajęty życiem zawodowym i budową.Tyle. że wiesz.ze dzieci nie są Wasze wspólne i to Cię nakręca.bo Ty sama niczemu nie wierzysz.niczego nie jestes pewną.

Albo jesteś z nim.kochasz go i wierzysz.ze z każdych trudności razem się wykaraskacie.Albo uważasz.ze przyczepił się do ciebie na chwilę, nie czujesz się kochana i uważasz,że w każdej chwili Cię zostawi bo albo tak sam postanowi, albo mamusia mu wyjaśni że tak powinien zrobić i cierpisz. Tylko jeśli tak rzeczywiście uważasz to dlaczego wogole się z nim związałas.Po co dzieciom fundujesz wujka.Przeciez one się przywiąza do sytuacji a Ty się z nim rozstaniesz .bo pretensje do niego.do jego rodziny Cię rozsadzaja.I znów huśtawka dla dzieci.Jesli je powołałas na świat to ich dobro powinno być dla Ciebie najważniejsze i dopóki ich nie odchowasz to po co się za chłopami ogladasz?

Nie to żebym totalnie Cię krytykowała.Ale Ty za grosz temu swojemu nie wierzysz a już z nim jesteś związana.Jestes w niekorzystnej sytuacji.bo każdy mężczyzna.ktory z Tobą się zwiąże będzie miał swiadomosc.,że bierze sobie na grzbiet duża odpowiedzialność i szybciej mu mogą opadać skrzydełka niż w sytuacji gdyby wiązał się z kobietą wolną.

Wszelkie zarzuty jakie teraz wysuwasz wobec swojego partnera są typowe dla związku.Jedni łagodniej to rozwiązują, inni mają przy tym dużo emocji.Ty !OZE dla niego jesteś pierwszym poważnym związkiem to może on czegoś jeszcze nie umie sensownie rozwiązywać.Ale dla Ciebie to jest już kolejny partner to może to Ty powinnaś być spokojniejsza, mądrzejsza i w każdej sytuacji myśleć o Was ale i o swoich dzieciach.I rozwiązywać wszystko spokojnie i stonowanie. A Twoje posty nie świadczą o Twoim wewnętrznym spokoju.

154416 kikunia55 Kobieta, 104 lata, wygwizdów
~onkaY

~onkaY wpis edytowany

kikunia55
Rozumiem.ze nie jest to Twój pierwszy facet.Jesli Ci z nim tak źle jak piszesz to nie wiem dlaczego z nim jesteś

...bo w swojej śwadomości bez faceta nie istnieje, bo naiwnie wierzy, wbrew oczywistym faktom, że ten typ zmieni się w kochającego odpowiedzialnego partnera, do tego tak głupiego, że zaadoptuje jej dzieci i jeszcze przepisze na nią połowę domu, który buduje.
kikunia55
Masz dzieci z innego związku/związków to logiczne.ze nie zachwyca to jego rodziców..

Nie, ona tego nie rozumie, że samotne matki z dziećmi mają bez porównania mniejsze szanse na ułożenie sobie zycia z sensownym facetem, dlatego trzyma sie tego typa na siłę, mimo, że on pozwala na to, żeby jego matka systematycznieją obrażała, a i on dorzuca do pieca.
kikunia55

Ty chyba musisz się zastanowić tak naprawdę czy to facet Ci nie odpowiada,czy jesteś sfrustrowana,że w skali budowy dorobione przez Ciebie pieniądze.dostane od babci.skasowane 500 plus są tak małe. że nie masz glosu

Tu nie chodzi o głos inewstorski, ona w swojej naiwności oczekuje, że on kiedyś część tego domu przepisze na nią i będa żyli, jak normalna rodzina. Ona odmówi dzieciom np basenu, a odda mu swoje pieniądze, żeby tylko on nie odszedł.
kikunia55
... a przyszłość Twoja jest niepewna.bo w tym ewentualnym nowym domu będziesz mieszkała niedaleko ojcow partnera i jak z nim się nie dogadasz do odejdziesz z niczym ,tylko że swoimi dziećmi.

Ona nigdy w tym domu nie zamieszka, jest potrzebna teraz, żeby ją wykorzystać.
kikunia55
Facet jest zajęty sprawami nowego domu to nie chce mu się inwestować i swojego czasu i pieniędzy na walkę z pleśnią w wynajmowanym mieszkaniu.Pewnie.ze to niedobre dla zdrowia dzieci i Waszego.

Facet ma ją centralnie w d***e, mieszka za darmo, jest obsługiwany, zje obiad, pociupcia, zabierze pieniądze, które należą się dzieciom i idzie do swoich, a ona nie chce tego dostrzec, byle był.
kikunia55

Albo jesteś z nim.kochasz go i wierzysz.ze z każdych trudności razem się wykaraskacie.Albo uważasz.ze przyczepił się do ciebie na chwilę, nie czujesz się kochana i uważasz,że w każdej chwili Cię zostawi bo albo tak sam postanowi, albo mamusia mu wyjaśni że tak powinien zrobić i cierpisz.

Jakie "razem"? Facet olewa ją na całej linii, a ona trzyma się go niczym tonący brzytwy. Gdzie tu miłość z jego strony?
Z jego strony jest tylko interes.
kikunia55
Tylko jeśli tak rzeczywiście uważasz to dlaczego wogole się z nim związałas.Po co dzieciom fundujesz wujka.Przeciez one się przywiąza do sytuacji a Ty się z nim rozstaniesz .bo pretensje do niego.do jego rodziny Cię rozsadzaja.I znów huśtawka dla dzieci.Jesli je powołałas na świat to ich dobro powinno być dla Ciebie najważniejsze i dopóki ich nie odchowasz to po co się za chłopami ogladasz?

Jest z nim, bo bez chłopa nie istnieje, bo swoją wartość utożsamia z byciem u boku faceta, nawet tak bylejakiego, jak ten, bo dzieci są na odległym miejscu, by nie rzec, że są przeszkodą do jej szczęścia, dlatego wyżywa się na nich, bo jest zdesperowana do bólu.
Kikunia, naprawdę sądzisz, że jej niszczęsne dzieci będą płakały po takim "wujku", one chętnie by go już nie oglądały, one już teraz płaczą, bo "mamusia" zgotowała im tak koszmarny los.
Kidyś jej za to odpłacą.
kikunia55

Wszelkie zarzuty jakie teraz wysuwasz wobec swojego partnera są typowe dla związku

Tak dla toksycznego, czy wręcz patologicznego związku, zresztą, co to za związek, gdy jedna strona drugą wykorzystuje w tak perfidny sposób, gdy poniża i nie szanuje. To nie jest zwiazek, tylko jakiś chory układ, który autoka ciągnie, bo ma nadzieję na cud przemiany.
kikunia55
...Ale dla Ciebie to jest już kolejny partner to może to Ty powinnaś być spokojniejsza, mądrzejsza i w każdej sytuacji myśleć o Was ale i o swoich dzieciach.I rozwiązywać wszystko spokojnie i stonowanie. A Twoje posty nie świadczą o Twoim wewnętrznym spokoju.

Ona nie wyciąga żadnych wniosków, dzieci są tylko przeszkodą, a typ niedoścignionym marzeniem. Wcale nie zdziwiłabym się, gdyby zaszła z nim w ciążę, żeby go zatrzymać i nadal zostanie samotną matką z kolejną kulą u nogi i dalej będzie szukała szczęścia zupełnie nie rozumiejąc swojego płożenia.

~MLK

~MLK

Jestem z nim 4lata juz i to prawda moja glupota naiwnosc doprowadzila do tego ze cierpia dzieci powinnam to zrobic od poczatku jak tylko mnie olewal gdy matka nie pozwolila mu przyjeżdżać do mnie30lat ma on.tak to prawda naiwna zaslepiona myslalam ze ktos mnie pokocha pójdzie za mna pomoze a tu sie okazuje zupelnie co innego doswiadczylam bolesnej prawdy ze ja obca baba z dziecmi nie znacze nic i ze matka zawsze bedzie matka i wogole wiem ze nikt nie bedzie sie mna litowac tylko chodzi o to ze nie mam nikogo kto moze ze mna pogadać bo gdy ja nabieram sily zeby nie przejmowac sie nim itp to on znowu mnie udobrucha slowami do czasu az jego matka nie stanie miedzy nami zapomnial jak uciekal do niej na wynajem moze nikt mi nie wierzy ale przy tomku powiedziala ze tylko udawala ze mnie lubi zeby przyjeżdżał do niej na obiady

~onkaY

~onkaY wpis edytowany

Zawsze możesz podnieść się i uratować to co zostało z tych zgliszczy, mam na myśli Twoje dzieci. ile ich masz?
Czy pracujesz?
Moim zdaniem powinnaś zmienić swoje priorytety. Zamiast uganiać się za chłopem, tym, czy innym, zadbać o siebie i dzieci.
Pójść do pracy, wynająć lepsze mieszkanie, jeśli on ma tam mieszkać, stanowczo zażądać partycypowania w kosztach utrzymania, tzn wynajmu, opłat za media, jedzenie oraz środki czystości. Nie ma nic za darmo.
Nie oczekuj, że on będzie wychowywał Twoje dzieci, to Twój obowiązek i ich ojca, lub ojców. Twój partner nie ma ŻADNEGO obowiązku udzielać się w ich wychowaniu.
Owszem może to robić, gdy zechce, ale powinien dzieci akceptować.
Nie oczekuj, że on będzie je utrzymywał, Twoje dzieci mają swoich rodziców.
W żadnym wypadku nie możesz pozwolić, żeby facet rządził Twoimi pieniędzmi, jak możesz odbierać dzieciom cokolwiek i dawać jemu, jeśli on do tego żyje na Twój koszt???
Jeżeli facet nie godzi sie na takie warunki, to należy pokazać mu drzwi, a nie podporządkowywać całe swoje życie cwaniakowi. On dobrze wie czego od niego oczekujesz i szntażuje Cię samą swoją obecnościa, łaskawca, wie, że będziesz się go trzyamć za wszelką cenę.
Czas może wyprowadzić go z błędu, postwić twarde warunki, a jak mu się nie podoba, to pogonić pijawkę, bo wychodzi na to, że płacisz mu za to, żeby tylko z Tobą był.
Zrób to dla siebie i dzieci.
Nie szanujesz, się, to nie oczekuj, że Ciebie będą szanować.

~Mlk

~Mlk

Jak dostaje kase to mowi ze powinnismy sie wspierać razem tworzyc dom polegac na sobie. Glupi przykład babcia dawala nam kase telefony jemu mi dziecia roznosci bylo fajnie ale gdy miala urodziny i nas zapraszała to nie pojechał jak powiedzial za to ze nazwalam jego matke stara suka o i tyle. Ale jak ona mnie wyzywa to jest ok.

~Mlk

~Mlk

W tym miesiacu nie dalam mu kasy bo chce uzbierac na jakis wynajem to mowi mi ze zdechniemy z glodu zeby dzwonić do gminy pytać o kasę ze mnie nic nie obchodzi ze nie robie nic zeby kase dostać z gminy ale kurcze co miesiac mu dawalam bawilam 3jke dzieci jednoczesnie zeby dorobic a on mi wyryka ze mnie nic nie obchodzi jak to kokezanka mowi przeliczył sie poprostu.

~onkaY

~onkaY

~Mlk
W tym miesiacu nie dalam mu kasy bo chce uzbierac na jakis wynajem to mowi mi ze zdechniemy z glodu zeby dzwonić do gminy pytać o kasę ze mnie nic nie obchodzi ze nie robie nic zeby kase dostać z gminy ale kurcze co miesiac mu dawalam bawilam 3jke dzieci jednoczesnie zeby dorobic a on mi wyryka ze mnie nic nie obchodzi jak to kokezanka mowi przeliczył sie poprostu.

Żeby dostać kasę, nie idzie się do gminy, tylko do pracy.
Co to znaczy, że Ty nie dałaś mu kasy?
To on powinien dokładać na swoje utrzymanie. Postaw jasne warunki, zobaczysz ile zostanie z jego miłości do Ciebie...chociaż może się facet ogarnie.
Jednak jeśli utrzymywałaś go przez te 4 lata, to obrósł w piórka i prawdopodobnie jest z Tobą tylko dlatego, że ma wymierne korzyści, jest cwany i wygodny.
Nie rozumiem, jak będąc samotną matką dzieci (ilu?), żyjąc z jakiś zasiłków i alimentów (alimenty są dla dzieci, tak samo jak 500+ i obydwoje rodzice powinni na nie łożyć), jak mogłaś z tych pieniędzy utrzymywać go. Dawać mu do ręki pieniądze, które były Twoje i dzieci, a on przeznaczał je na budowę swojego domu, a dla Was zostawały resztki i życie w zagrzybinym mieszkaniu.
Dla mnie to niepojęta desperacja, żeby oszukiwać się, że jest się w zwiazku.
To nie związek, tylko układ pasożytniczy.

~Mlk199

~Mlk199

Mam 2dzieci.z gminy dostaje 1800zl i dorabialam sobie pol roku bylam opiekunka dzieci. On mowi ze jak ja dalam mu np 1800 to on dal na buty czy ksiazki dzieci więc to tak jakby bylo to samo w tym miesiacu zakrecilam kurek nie dalam mu złotówki to ma zale ze nic nie robie ze nic mnie nie obchodzi ze z basenu nie chce dziecka wypisac ze nie rozumiem powagi sutuacji ze jest kredyt wynajem mieszkam z nim 1rok i 3m i dalam mu 10tysiecy nie liczac zarobku. Nie wiem dlaczego tak boji się matki wszystko ukrywa przed nimi np(ze dostaje kasę z gminy ze pracowalam ze moja rodzina nas finansuje) wszystko ma byc w tajemnicy jego rodzina ciagle pyta czy gmina placi czy jadl obiad jakbym byla nie wiadomo co i kto

kikunia55

kikunia55

Pytanie czy dałas mu przez ten ponad rok 10 tys zł i oplacałas sama wynajmowane mieszkanie i sama kupowałas dla Was wszystkich jedzenie, podręczniki,utrzymanie samochodu, benzynę, srodki czystosci...
Czyli czy Ty wszystko sama oplacałas z tych pieniędzy od babci, alimentów, 500+ i swoich dorobionych pieniędzy i pieniędzy z gminy?
Czy może to on opłacal mieszkanie i robił czasem jakies zakupy? Wychodzi, ze miesięcznie srednio przez 1 rok i 3 miesiące dawałas mu ok 670 zl. Może jest tak, ze to Ty się tak złościsz, bo to Ty się przeliczylas. Może jak policzysz to ani Ty mu nie dokladasz ani on Tobie. Gdzies z dziecmi przeciez mieszkac musisz i oplacac wynajem. Codzienne życie tez kosztuje, dzieci nakarmić trzeba. Jesli samochód jest Twój a on go nie umie używać, to go nie powinien wogóle brac.

Z jednej strony piszesz, ze jego mama nasłała na Ciebie gminę a z drugiej dziwisz się, ze on mówi iż wszystko powinno być w tajemnicy. Przeciez jesli ona Cie nie lubi, to faktycznie kiedyś może Ci zaszkodzić i pewnie dlatego on za duzo nie opowiada. Ty byś chciała aby jego rodzice docenili, ze zupełnie duzo pieniędzy masz Ty sama (bo gmina, bo Twoje dorabianie, bo może alimenty, bo babci pomoc) i wcale nie żyjesz na jego koszt. A on może chcialby przed rodzicami uchodzic za tak zaradnego, ze Was utrzymuje a i jeszcze cos dołoży do tej budowy. Wiesz, ze patrzą na Ciebie bykiem, bo ich syn uczestniczy w życiu nieswoich dzieci. I chciałabys aby wiedzieli, ze on ich nie utrzymuje. To jak tyle sobie z jego mamą niemiłych słow umiecie powiedziec ,to nie umiesz powiedziec tego, ze on nie utrzymuje Twoich dzieci?
Całe te Twoje nerwy to pewnie z tego wynikają, ze Ty z tego faceta korzysci finansowych żadnych nie masz a jego rodzina postrzega Ciebie jak kulę u jego nogi. I może w duchu liczą ile to jeszcze więcej pieniędzy by na ten budowany dom plynęło gdyby on z Wami nie mieszkał.

154416 kikunia55 Kobieta, 104 lata, wygwizdów
~Mlk

~Mlk

Ja dawalam mu 1000na wynajem ale on za to kupil dziecia buty oni rodzice jego patrza ns mnie tak jakbym byla pijawka finansowa dla niego dlugo by pisac. Uwazam ze trzeba dolozyc do zycia razem ale nie moge rezygnowac z przyjemnosci dzieci bo biore ma nich kase.

~Mlk

~Mlk

Zapisalam swojego syna do przedszkola to zrobil mi awanture ze bede miec wolny czas na plotki z koleżanką ze chlopa imnego soboe znajdę ze do roboty mie pójdę ze dziecko niszcze puszczajac go do przedszkola syn ma 3.7lat

~Mlk

~Mlk

Ja juz nie rozumiem nic zapisalam dziecko do przedszkola to juz ma klpoot za co oplace dziecku przedszkole mowie ze z 500plus teraz raptownie bank go licytuje bo sie spoznil z rata kredytu

~onkaY

~onkaY

Chyba nie wierzysz, że kupił dzieciom buty po 500zł za parę?
Nie rozumiem, jak możesz dawać mu do ręki swoje pieniądze od których zależy byt Twój i dzieci.
Nie potrafisz sama nimi rozporządzać, zapłacić za wyynajem, sama kupić dzieciom potrzebne rzeczy?
Dajesz mu pieniądze, które on przeznacza na własne cele, a Tobie kit sprzedaje.
On w ogóle nie powinnien wtrącać się w Twoje sprawy finasowe.
Pisałam już wcześniej, że powinniście ustalić wspólne wydatki typu; opłata za wynajem, media, jedzenie, środki czystości, ewentualnie wspólnie finansować jakieś wyjazdy, wczasy, jeśli wyjeżdżacie.
Cała reszta, tzn jego potrzeby, budowa domu, Twoje i dzieci potrzeby, to Wasza oddzielna sprawa.
On na Tobie żeruje, a Ty pozwalasz na to, bo boisz się, że on odejdzie.
Dałaś mu 10000 zł??????? Dalczego?
Masz przynajmniej jakieś potwierdzenie tej darowizny, czy pożyczki?
Wierzyć się nie chce. Piszesz, że on biadoli, że opłata za wynajem, kredyt, ale kredyt chyba wziął na siebie, na budowę domu, to raczej jego problem, żeby go spłacać, a wynajem, no sorry, jak chce mieszkać, to chyba zdaje sobie sprawę z tego, że trzeba za to zapłacić.
Bank go licytuje? Może dlatego, że przykręciłaś mu kurek a kredyt spłacał z Twoich pieniędzy? Myśle, że tak własnie jest.
Jesteś niewiarygodnie naiwna.
Żyjesz przede wszystkim na koszt państwa, bierzesz kasę od swojej rodziny, po czym oddajesz mu pieniądze w nadziei, że kiedyś wprowadzisz sie do tego domu, który nigdy nie będzie Twój, że zostaniesz jego żoną.
Uważaj, jak bardzo sie zdziwisz i obudzisz z ręką w nocniku.
Dajesz dziecko do przedszkola, to poszukaj wreszcie porządnej pracy, odkuj się troche finasowo, odetnij go od źródełka i zaproponuj uczciwe współfinansowanie wspólnego życia, żadne oddawanie mu swoich pieniędzy. Niech on Ci daje swoją działkę i teraz Ty rozporządzaj pieniędzmi.

~Mlk

~Mlk

Usamodzielnic sie chce wkoncu dlatego dziecko idzie do przedszkola a ja za robote. (On twierdzi ze bede miec za duzo wolnego czasu )powiedzialam ze z 1800zl doloze np 600 do wynajmu a 1200zostawie dla dzieci i na wydatki a on ze skoro tak to mam naprawy oc robic ze swojej kasy.Wydaje mi sie ze on mnie nie kocha jest bo jest ze mna z tad pozwala na wyzwiska od matki w moja stronę.on twierdzi ze my go kosztujemy i na nas wydawal tez kasę z kredytu wiec teraz ja musze mu jakby kazdy grosz dawac za to co on w nas zainwestowal. Pomagam mu ile moge nie jestem z nim dla kasy ale jego matka uwaza ze zycie mu zmarnowalam bo sie wyprowadzil od niej ze jej syn to aniol a ja kurwa ze mnie zniszczy ale on tez ma swoje za uszami powinien powiedziec ze moja rodzina dawala Nam kasę bo tak to jego matka mysli ze jestem pijawka gada ze rodzina sie odwróciła ode mnie ale tak naprawde pomagaja duzo duzo by pisac powinien powiedziec ze moja rodzina pomaga bo tak to wychodzi na to ze tylko oni sa dobrzy. Tonek i jego siostra boją sie jak ognia matki swojej

~onkaY

~onkaY wpis edytowany

~Mlk
Wydaje mi sie ze on mnie nie kocha jest bo jest ze mna...

Dużo czasu zajęło Ci dojście do tej prawdy. Czas może powiedzieć sobie wprost; jest z Tobą, bo korzysta finansowo, tak naprawdę nigdy nic od niego nie dostałaś, ani Ty, a tymbardziej Twoje dzieci.
Kupił im buty :D:D:D
No tak, dałaś mu 1 tyś, na buty wydał 150 zł, a resztę wziął dla siebie i tak od dawna.
~Mlk
...on twierdzi ze my go kosztujemy i na nas wydawal tez kasę z kredytu wiec teraz ja musze mu jakby kazdy grosz dawac za to co on w nas zainwestowal.

Powiedz mu, żeby od tej pory NIC Wam nie kupował, wystarczy, że będzie płacił za siebie :D
A w ogóle, co on zrobił z tymi 10 tyś zł, które mu dałaś?
~Mlk
... powinien powiedziec ze moja rodzina dawala Nam kasę bo tak to jego matka mysli ze jestem pijawka gada ze rodzina sie odwróciła ode mnie ale tak naprawde pomagaja duzo duzo by pisac

Wyprowadził się od matki, bo pewnie był zmęczony jej charakterem, ma u Ciebie obsługę, seks, a do tego Twoje pieniądze - żyć, nie umierać.
Ocknij się dziewczyno, cały czas piszesz o 1800zł, które do tej pory mu powierzałaś. Dobrze, że zaczynasz się przebudzać. Nie dawaj mu więcej żadnej kasy, to od niego zażądaj pieniądzy na jego utrzymanie i wspólne opłaty.
Po za tym gdybyś poszła do pracy, to chyba jesteś w stanie zarobić przynajmniej te 2 tyś, do tego alimenty, które chyba masz na dzieci i 500+, chyba lepiej stanąć na własnych nogach niż liczyć na MOPS.
Zamień mieszkanie na lepsze, zamij się dziećmi, wynagrodź im ten koszmarek, jaki im zafundowałaś, a on jeśli będzie chciał, to dołączy do Was, ale tym razem na Twoich warunkach, żadnego finansowania go.
Będzie mógł udowodnić, jak bardzo mu na Tobie zależy, ale boisz się postawić, bo wiesz, że facet sie ulotni, nie ma kasy - nie ma "miłości".