Forum Psychologia

Nieśmiałość, panika w trakcie rozmów z ludźmi

~Usajn

~Usajn

Witam,
Jako dziecko byłem dość śmiałą, wygadaną osobą, łatwo nawiązywałem kontakty z ludźmi, nie przejmowałem się wieloma rzeczami itp. Niestety, w trakcie dojrzewania wszystko się zmieniło. Stałem się nieśmiały, kiedy rozmawiam, witam, żegnam się z ludźmi, zamawiam jedzenie w knajpie, nieraz popadam w panikę, z jakiegoś dziwnego powodu oczami patrzę wszędzie, byle nie na rozmówcę, stresuję się powitaniami, bo nie wiem, jaki sposób będzie odpowiedni, czy coś nie zostanie źle odebrane. Generalnie mam pewne złe doświadczenia z gimnazjum (obecnie liceum), gdzie może nie byłem gnębiony, ale padały teksty typu "Jesteś żałosny" itp, które brałem bardzo mocno do siebie. Od tego czasu jestem cichy, zdołowany, przed rodziną udaję, że wszystko w porządku. Nie wychodzę do ludzi, gdyż mam mnóstwo kompleksów od niedojrzałego jeszcze, męskiego głosu, po sylwetkę (lekka nadwaga, figura beznadziejna, duży tyłek, zwisające sutki, a wszystko to sprawia, że nie mogę patrzeć na siebie) i wzrost. Oczywiście, mógłbym przejść na dietę, uprawiać sport, ale jakoś ciężko mi to przychodzi :/ Nie jestem typowym grubasem, nadwaga jest lekka, kiedyś nawet grałem kilka lat w klubie, ale przez problemy zdrowotne przestałem i się zapuściłem. Poza tym, nie mam jakoś motywacji, żeby pracować nad sobą, wszystko wydaje się być bezcelowe. Uważam, że problem jest w głowie, a nie w sylwetce, a dopóki nie naprawię głowy, nie ma sensu pracować nad sylwetką.

Odpowiedzi znajdują się poniżej

KarolinaSa

KarolinaSa

Jako dorosła osoba widzę jak gimnazjum mogło zniszczyć. Tez nie mam dobrych doświadczeń a najgorsze jest to co potem się stało z częścią osób mocno prześladowanych. Myśle ze niektórzy z tych co dogryzali tobie już tego żałuje, zmądrzeli i teraz by nigdy tak nie postąpili. A inni niestety na zawsze zostanie głupkami.
Popracuj nad sylwetką. Schudnij 5 kg a zobaczysz ze zrobi ci się lżej tez na duszy. I będziesz miał pierwszy krok za sobą, odzyskasz w wiarę w siebie. 5 kg to nie byle co, ale wysiłek popłaca - trzeba mierzyć wysoko! :)

206984 karolinasa Kobieta, 32 lata, UK