Forum Psychologia

Zazdrość

~Nata 27

~Nata 27

Witam
Mam chłopaka ( jesteśmy razem pół roku) który jest chorobliwie zazdrosny o każdego mężczyznę. Wystarczy że ktoś o coś mnie zapyta na fb albo z kimś pracuje i już uważa że miedzy mną a innym mężczyzną wywiązuje się wieź bo on napisał albo rozmawiam ze mną. Czy da się nad tym pracować? Co zrobić aby on zaczął mi ufać?

Odpowiedzi znajdują się poniżej

mgr Kamila Krocz

mgr Kamila Krocz

Odpowiedź eksperta

Nie wiem, co jest źródłem zazdrości u Twojego partnera. Czy dałaś mu powody, żeby Ci nie ufał? Czy wcześniej miał dziewczynę, która go zraniła lub odrzuciła? Czy raczej ma niską samoocenę i dlatego wątpi, że może Ci się podobać i że będziesz mu wierna? Znając przyczynę zazdrości, można nad nią skutecznie pracować pod okiem terapeuty.

100945 mgr-kamila-krocz Kobieta, 32 lata, Lublin
~Nata 27

~Nata 27

Mi się wydaję że raz mogłam mu dać powod chodź nie świadomie. A konkretnie rozmawial z, nasza kolezanka inasza nie potrafil sie przyznac ze rostal sie ze swoja byla i to bylo przy mnie wiec ja na zlosc nie reagowalam na zaczepki innego mezczyzny. Już wiecej nie dawalam powodow... moj chlopak uwaza ogolem ze jesli ktos juz np napisze do mnie na fb z zwyktym pytaniem albo po prostu jakis znajomy ze mna rozmawia to znaczy ze miedzy mna a ta osoba wywiazuje sie więź

~onkaY

~onkaY wpis edytowany

~Nata 27
Mi się wydaję że raz mogłam mu dać powod chodź nie świadomie. A konkretnie rozmawial z, nasza kolezanka inasza nie potrafil sie przyznac ze rostal sie ze swoja byla i to bylo przy mnie wiec ja na zlosc nie reagowalam na zaczepki innego mezczyzny. Już wiecej nie dawalam powodow... moj chlopak uwaza ogolem ze jesli ktos juz np napisze do mnie na fb z zwyktym pytaniem albo po prostu jakis znajomy ze mna rozmawia to znaczy ze miedzy mna a ta osoba wywiazuje sie więź

Strasznie zawile piszesz, więc przyznał się do rozstania, czy nie, reagowałaś na zaczepki innego faceta, czy nie???
Jakby nie było, nigdy nie pozwól na to, żeby facet z którym się spotykasz przenosił na Ciebie swoje złe doświadczenia z poprzednich zwiazków.
To, co było między nim, a inną, nie dotyczy Ciebie, on sam powinien poradzić sobie ze swoją przeszłością, a nie obarczać Cię nią i mierzyć miarą swojej byłej dziewczyny.
Jeśli nie przerobił poprzedniego rozstania, czy związku, to niech nie zawraca Ci głowy.
Pomyśl, że on swoją chorą zazdrością obraża Cię po prostu.
Zarzuca Ci przewinienia, których nie popełniasz, a co Ty robisz w takich momentach, tłumaczysz się?
Wybacz, ale to śmieszne i męczące bezustannie udowadniać zazdrośnikowi, że nie jesteś wielbłądem.
Za jakiś czas pozbawi Cię Twojego towarzystwa, znajomych, a w następnej kolejności rodziny, bo będzie oczekiwał, że masz całą uwagę poświęcać tylko jemu.
Jednak zazdrośnikowi nawet całkowite odcięcie Cię od bliskich i znajomych nie wystarczy, za każdym razem znajdzie powód, żeby mieć pretensje.
Będziesz szła ulicą ze wzrokiem wbitym w ziemię?
Założysz na siebie worek, żeby żaden facet nie odwrócil głowy?
Będziesz drżała na myśl, że ktoś nagle odezwie się do Ciebie?
Nigdzie sama nie wyjdziesz, bo przecież od razu zdradzisz?
Chcesz tak żyć?
Godząc się na takie traktowanie, tlumacząc przed nim, przesuwasz granice.
Pół roku, to niedługo, a zarazem wystarczająca ilość czasu, żeby podjąć decyzję i przestać męczyć się z psycholem.
Chorobliwa zazdrość jest zaburzeniem.
Zareaguj stanowczo raz, czy drugi, powedz mu, że masz dosyć, że nie będziesz sie tlumaczyć, że obraża cię i nie zyczysz sobie podobnych isynuacji, w ostateczności, że powinien się leczyć.
Jeśli nie będzie zmian odejdź od niego, bo Cię zamęczy.
Związek powinien być przyjemnością, a nie pokutą.

~Nata27

~Nata27

Udzielił koleżance wynikającej odpowiedzi, tak że z niej nie wynikało że się rozstał... A ja na złość go zignorowała, ale jak mnie kolega zaczepiałto mówiłam zostaw ale takim delikatnym głosem nie stanowczym wiec on dalej zaczepiał. I to mojemu się nie podobało

~onkaY

~onkaY

~Nata27
Udzielił koleżance wynikającej odpowiedzi, tak że z niej nie wynikało że się rozstał... A ja na złość go zignorowała, ale jak mnie kolega zaczepiałto mówiłam zostaw ale takim delikatnym głosem nie stanowczym wiec on dalej zaczepiał. I to mojemu się nie podobało

Nie ma to wiekszego znaczenia, istotne jest to, że czepia się Ciebie w każdej sytuacji i imputuje zdradę.
Przeczytaj jeszcze raz to, co napisałam powyżej.