Forum Psychologia

Żałuję wydawać pieniądze

~Oscyp15

~Oscyp15

Witam!
Mam 21 lat i borykam się z problemem.
Otóż, żałuję wydawać pieniędzy. Jestem jak wiewiórka - wszystkie pieniądze bym gdzieś ukrył i niech sobie leżą bezpiecznie.
Nie pochodzę z biednej rodziny. Przeważnie zawsze wszystko miałem, niczego mi nie brakowało. Nigdy nie umiałem wydawac, nawet nie swoje (rodziców) pieniądze traktowałem tak, że każde kupno odwlekałem w czasie. Od długiego czasu pracuje, zarabiam, mam swoje pieniądze. Ale jeśli nie ma wydatków typu (wesele, pogrzeb, urodziny, święta) to pod koniec miesiąca mam 80% wypłaty na koncie. Jeśli jest okazja, też trudno mi wydać kasę. Nie chce na siebie żałować ale jeśli kupię coś droższego to na drugi dzień mam moralnego kaca...
Jak się oduczyć tych zachowań?

Odpowiedzi znajdują się poniżej

~roshen

~roshen

Hmm....wiesz co, ja na siebie sama nie zarabiam. Mam jakieś kieszonkowe. Ale mimo że mam tego mało, to itak zawsze wydam. Mało tego mam plan przebimbać każdą przyszłą wypłatę. Człowieku, Carpe Diem. Korzystaj z życia, bo na co Ci ten hajs, jak jutro możesz się nie obudzić.

Lusy

Lusy

Masz raczej rzadki problem. Większość ludzi ma odwrotny.
Jednak żadna przesada, nie jest wskazana ,ani dobra. Skoro tu piszesz ,to znaczy ,że cię to męczy. Powiem ci banał... pieniądze są po to, żeby je wydawać . Musisz się przełamać i zrobić sobie plan zakupów. Pomyśl co ci jesteś potrzebne, co sprawiło by ci radość i bez względu na wszystko, kup to i korzystaj , ciesz się tym. Zaplanuj też rozrywki np wyjście do kina, na kregle czy restauracji. Zapros kogoś i uprzeć ,że ty stawiasz. Wydawanie na siebie,to jedno ,a na kogoś innego ,to różnica. To drugie ,może sprawić ci naprawdę dużo przyjemności. Kup jakiś prezent mamie, czy siostrze. Napewno poczujesz się dobrze w takiej sytuacji i twój mózg zapamięta ten stan, jako przyjemny i będzie dążył do jego powtórzenia.
Ćwicz takie sytuacje, bo bycie oszczędnym ,to zaleta, ale bycie skąpym, to poważna wada. Tym bardziej, że jeśli będziesz miał w przyszłości dziewczynę i węża w kieszni, to raczej żaden twój związek nie przetrwa długo. Jeśli jednak, mimo wszystko ,nie bedziesz się umiał przełamać,to choć wydaj kasę na psychologa, bo to będą dobrze zainwestowane pieniądze. On ci pomoże.

197288 lusy Kobieta, 44 lata, Radom
123misia

123misia

Wnioskuję, że mieszkasz w domu rodzinnym. Piszesz, że zawsze miałeś wszystko i niczego Ci nie brakowało. Czy to znaczy, że nadal jesteś wspomagany finansowo przez rodziców?
Podaj przykład droższego zakupu, który powoduje kaca moralnego i jakie zakupy odwlekasz w czasie. No chyba nie jest tak , że kupujesz nowe buty jak ci w starych odpadnie podeszwa? Odmawiasz sobie przyjemności? Oszczędzasz na wydatkach na własne hobby? Napisz coś więcej.

199393 123misia Kobieta, 52 lata, Warszawa
mgr Kamila Krocz

mgr Kamila Krocz

Odpowiedź eksperta

Oszczędność to zaleta, jednak bycie dusigroszem to już niefajna wada. Rozumiem, że zarabiasz na siebie, jesteś niezależny finansowo. W jaki sposób zarządzasz swoim budżetem? Na co wydajesz najwięcej pieniędzy? Dobrym pomysłem na racjonalne zarządzanie swoimi pieniędzmi jest prowadzenie bilansu przychodów i wydatków. Możesz wówczas zapisywać, co i w jakiej cenie kupiłeś. Pomyśl, czy wydajesz na swoje pasje, zainteresowania? Planujesz jakiś urlop, wakacje, wyjazd? Jak myślisz, skąd wynika unikanie wydawania pieniędzy? Obawiasz się przyszłości i chcesz się zabezpieczyć na zapas?

100945 mgr-kamila-krocz Kobieta, 32 lata, Lublin
~Dana58

~Dana58

Bardzo Ci współczuję, to straszna przypadłość. Moim zdaniem potrzebna Ci psychoterapia. Bez niej nie ułożysz sobie życia. A i po co żyć jak nie umie się korzystać z zarobionych pieniędzy.

~Oscyp15

~Oscyp15

Tak, nadal mieszkam z rodzicami.
Czy wspierają mnie finansowo? Raczej tak... Chodzi tu raczej o zapewnianie obiadów i dachu nad głową.
W wakacje kupiłem sobie konsole do gier. Wszystko było pięknie ale po jakimś czasie zastanawiałem się czy by nie sprzedać, bo dużo kasy na to poszło. Konsole mam do dziś i nie zanosi się na sprzedaż lecz planuję kupić słuchawki do niej za około 200 zł. I w tym momencie zastanawiam się już kilka tygodni czy jest sens itd itd.
Mam dziewczynę i nie żałuje kiedy mam Jej coś kupić. Ale jak robimy zakupy, to jakieś przekąski czy jedzenie staram się wybierać jak najtańsze.
Teraz mam w planie kupić śpię komputer, naprawić auto i ciagle mam wątpliwości czy jest sens, czy nie lepiej oszczędzić na tym.

~Wiedzący

~Wiedzący

Człowieku, dobrze że oszczędzasz, większość ludzi w tym kraju ma długi.
Pewnie to oni (one? ) wypowiadały się w tym temacie odnośnie korzystania z życia. No niestety jak się za bardzo korzysta to można na bruku wylądować. Jesteś spoko. Bardzo pozdrawiam.

123misia

123misia

Wiesz, zainteresował mnie Twój list, bo w Twoim wieku nie miałam takich dylematów. Znam też wielu młodych ludzi, którzy po prostu trwonią pieniądze. Po raz pierwszy zwróciłam uwagę na kwestię zasadności własnych zakupów przy okazji przeprowadzki. Zapomniane, nowe sprzęty AGD to był najmniejszy problem, ale pół szafy nowych ubrań z metkami (nigdy nie użytych) – to dało mi do myślenia.
Przemyśl, co jest niezbędne (np. naprawa auta). Nie wydawaj na głupoty, ale nie „kalkuluj” jak zapraszasz dziewczynę gdziekolwiek, gdyż takie podejście odbiera radość „chwili”.

199393 123misia Kobieta, 52 lata, Warszawa
~onkaY

~onkaY

Oszczędność, to dobra rzecz, ale masz zadatki na sknerę.
Póki jesteś sam, możesz postępować wedle własnego uznania. Jednak, gdy będziesz w związku, mogą być problemy.
Np. dzieci (w przyszłości), to ogromny wydatek; odzież, obuwie (dzieci szybko rosną), zabawki, edukacja, zajęcia dodatkowe, lekarze itd.
Jeśli przy każdym wydatku będziesz miał węża w kieszeni, to konflikt z partnerka murowany. Weź też pod uwagę to, że skąpy traci dwa razy. Jeżeli będziesz zawsze kupował najtańsze rzeczy, to długo Ci nie posłużą. Warto oszczędzać na coś konkretnego i w miarę możliwości, dobrej jakości, więc wydać nieco więcej niż minimum, żeby dłużej służyło.
Powinieneś szukać partnerki równie oszczędnej, co Ty.

kikunia55

kikunia55

To my za chwilę zaczniemy załować czasu dla Ciebie.

Odpowiedz nielogiczna- skoro napisaleś to chyba choć chcesz czytac co Ci inni odpisują- a nie możesz miec internetu bez ograniczenia?

154416 kikunia55 Kobieta, 104 lata, wygwizdów
123misia

123misia

"Na internet i odpowiedzi dla was tez zaluje pakietu, bo mam ograniczone mb danych"

To zapewne i swojego cennego czasu też żałujesz. To ja już Ci go więcej nie zabiorę.
Trzymaj się.

199393 123misia Kobieta, 52 lata, Warszawa