Forum Psychologia

zauroczona w koledze w pracy

mela_nia

mela_nia

zauroczylam sie w koledze w pracy no bez wzajemnosci raczej i tak ma dzewczyne zalamana

198490 mela-nia Mężczyzna, 32 lata, zgorzelec

Odpowiedzi znajdują się poniżej

mela_nia

mela_nia

To, ze ktos patrzy ci prosto w oczy przez dłuższy czas to przeciez nic nie znaczy , patrzy póki sama nie oderwe wzroku , ja tez jestem typem wzrokowca . on chyba podejrzewa, ze sie w nim zauroczyłam tak mi sie zdaje przynajmiej.

198490 mela-nia Mężczyzna, 32 lata, zgorzelec
mela_nia

mela_nia

starm sie go unikac myslisz, ze to takie proste? czasem serce nie sługa to nie moja wina!!!najlepiej kogos odrazu obrazac

198490 mela-nia Mężczyzna, 32 lata, zgorzelec
123misia

123misia wpis edytowany

Ostrożnie i delikatnie Mela. Praca to praca.
Powodzenia

199393 123misia Kobieta, 52 lata, Warszawa
~onkaY

~onkaY wpis edytowany

mela_nia
starm sie go unikac myslisz, ze to takie proste? czasem serce nie sługa to nie moja wina!!!najlepiej kogos odrazu obrazac

...ale kto Cię tutaj obrazil?
Nie pisz, że to nie Twoja wina, chociaż na razie winy żadnej tutaj nie widzę, jednak jako osoba dorosła jesteś odpowiedzialna za swoje zachowania, m.in. za to w jakie relacje i z kim wchodzisz.
Nie ekscytuj się tak jednym , czy kilkoma spojrzeniami jakiegoś chłopaka wiedząc, że on ma dziewczynę.
Rozumiem, że on Ci się podoba, ale jest zajęty i na tym historia powinna się zakończyć, a tymczasem Ty piszesz, że "serce nie sługa".
Owszem - sługa, bo Ty sama odpowiadasz także za swoje uczucia i reakcje, wkręcasz się, tworzysz w głowie historię, której nie ma.

~roshen

~roshen

mela_nia
To, ze ktos patrzy ci prosto w oczy przez dłuższy czas to przeciez nic nie znaczy .

popieram !

kiedys w gimnazjum patrzylam dlugo w oczy chlopakowi, i bardzo podobaly mi sie jego oczy. wydawalo mi sie ze on czuje to samo. a tu niespodzianka (!) po ukonczeniu gimbazy powiedzialam mu ze bylam zakochana - a on....nie mial o tym pojecia!!! dlatego powiem tak, domniemac to nie ma co, najlepiej walnac wprost komus, bo sam nigdy sie nie domysli

~dammar14

~dammar14

O milosc trzeba zawalczyc, czasem zaryzykowac. Przynajmniej dowiesz sie na czym stoisz.

Crowley

Crowley

Chciałabyś, aby jakaś dziewczyna poderwała Twojego chłopaka, gdybyś go miała? Chyba raczej nie, prawda? To świństwo podparte pustką w głowie, bądź niedojrzałością.
Jeśli powiesz mu, że czujesz do niego "herbatę owocową", to wiedz, że on będzie miał Cię w garści, i możliwe że dzięki tej wiedzy będzie mógł zagrać na dwa fronty.
Istnieje taka sposobność, że on w końcu wyczuje, iż między Twoimi nóżkami coś się dzieje, gdy go widzisz, i sam się do Ciebie zgłosi, aby:
a) uświadomić Ci, że nie masz szans, gdyż nie jest free,
b) dobrać się do Twoich nieznanych mu zakamarków.
Przy czym w istnienie scenariusza "a" niedelikatnie powątpiewam, gdyż jeśli jesteś atrakcyjna, to on może wykorzystać Twój stan otumanienia, ponieważ jest samcem i instynkt prokreacji może wziąć górę nad zdrowym rozsądkiem.
To jest oczywiście scenariusz malowany czarnymi kredkami. Może się jednak zdarzyć tak, że będziecie żyć długo i szczęśliwie, choć to zależy od tego, jak bardzo wierzysz w bajki. ;)

200604 crowley Mężczyzna, 31 lat, Koniec Świata
mgr Kamila Krocz

mgr Kamila Krocz

Odpowiedź eksperta

mela_nia, rozumiem, że jest Ci przykro, że atrakcyjny kolega z pracy nie odwzajemnia Twoich uczuć, ale pomyśl, czy chciałabyś, żeby jakaś dziewczyna podrywała Twojego chłopaka? Jeśli kolega jest zajęty, ma dziewczynę, to odpuść. Nie rozbijaj jego związku, nie bądź nachalna. Nie warto budować relacji na czyimś nieszczęściu. Wiem, że serce nie sługa, że jest Ci smutno, ale uwierz mi, że to minie. Pozdrawiam i wierzę, że spotkasz jeszcze kogoś interesującego na swojej drodze!

100945 mgr-kamila-krocz Kobieta, 32 lata, Lublin
mela_nia

mela_nia

to, ze ma dziewczyne dowiedzialam sie 2 tyg temu pracuje u nas od listopada nie chce mu odbierac dziewczyny dlatego go zaczelam unikac w sumie sama nie wem co do niego czuje chyba sie troche w tym pogubilam na pewno nie jet mi obojetny i chyba zle odebrałam to wszystko musze chyba zmienic nastawienie do tego ze nie mozna nikogo zmuszac do milosc i pewnie jest szczesliwy z ta dziewczyna to chyba najwazniejsze?tylko nie umie go traktowac jak kolege a chciala bym mam juz dosc tego unikania to bardzo jest uciazliwe to jest najgorsze u mnie nie wiem jak sobie z tym poradzic?

198490 mela-nia Mężczyzna, 32 lata, zgorzelec
Crowley

Crowley

mela_nia
to, ze ma dziewczyne dowiedzialam sie 2 tyg temu pracuje u nas od listopada nie chce mu odbierac dziewczyny dlatego go zaczelam unikac w sumie sama nie wem co do niego czuje chyba sie troche w tym pogubilam na pewno nie jet mi obojetny i chyba zle odebrałam to wszystko musze chyba zmienic nastawienie do tego ze nie mozna nikogo zmuszac do milosc i pewnie jest szczesliwy z ta dziewczyna to chyba najwazniejsze?tylko nie umie go traktowac jak kolege a chciala bym mam juz dosc tego unikania to bardzo jest uciazliwe to jest najgorsze u mnie nie wiem jak sobie z tym poradzic?

Życie jest okrutne i musisz się pogodzić z tym, że to tylko kolega z pracy. Łatwiej byłoby, gdybyś zmieniła pracę, lecz zapewne jest to mało możliwe do zrealizowania (?)
Wbij sobie do głowy, że on ma inną niewiastę i to właśnie u jej boku czuje się szczęśliwy, spełniony (to powinno być traktowane przez Ciebie jako święte/ nietykalne). Pomyśl sobie, że to z nią kocha się namiętnie - powtarzaj to sobie tak długo, aż w końcu się ockniesz z tej "fazy".
Rozumiem, że jest to bolesne, ale takie właśnie jest życie, w którym każdy dźwiga swój krzyż.

200604 crowley Mężczyzna, 31 lat, Koniec Świata
mela_nia

mela_nia

chyba unikanie teraz jest dla mnie najlepsze rowiazanie moze troche ochlone i spojrze na to z innej strony na razie nie chce go widywac , ale czasem to jest wrecz nie mozoliwe

198490 mela-nia Mężczyzna, 32 lata, zgorzelec
~dammar

~dammar

Niestety, musze zgodzic sie z Mahometem, tez bym nie odpuscila. To nie malzenstwo, tu nie ma czegi rozbijac.
I ta dziewczyna nnie jest twoja przyjaciolka.
Zastanow sie tylko czy warto i najwazniejsze, nie warto miec romansow w pracy. Wczesniej czy pozniej ktores z was bedzie musialo zlozyc wypowiedzenie.

~onkaY

~onkaY wpis edytowany

mela_nia
no ba troche musze to poukladac w glowie i tyle

O to, to - dokładnie, poukładać w głowie i ochłonąć.
Nic nie piszesz, czy masz z tym chłopakiem jakikolwiek kontakt po za wzrokowym, czy rozmawiacie, czy przebywacie razem we wspólnym towarzystwie, czy w ogóle mieliście okazję bliżej się poznać?
Nic o tym nie wspominasz, za to piszesz o miłości, porywach serca, snujesz wizje jego związku z dziewczyną, szczęśliwego, czy też nie i nie chcesz mu jej odbierać???
Rozumiem, że chłopak Ci sie podoba, ale
odpłynęłaś chyba na całego, zwłaszcza, jeśli to tylko powłóczyste (w Twoim odbiorze) spojrzenia z nutką rzekomego zainteresowania.
~dammar
...tez bym nie odpuscila. To nie malzenstwo, tu nie ma czegi rozbijac.
I ta dziewczyna nnie jest twoja przyjaciolka.

dammar
No tak, po trupach, byle do celu, to się nazywa brak skrupułów i kręgosłupa moralnego.
Nie ma czego rozbijać ? Zakładając, że autorka miałaby jakiekolwiek szanse, a chłopak okazałby się dupkiem wobec własnej dziewczyny.
Związek, to nie tylko małżeństwo, szkoda, że na to nie wpadłaś. Ciekawe, czy miałabyś tak lekki stosunek do analogicznej sytuacji, gdyby to Twojego chłopaka wyrywała jakaś panienka.
Ale punkt widzenia, zależy od punktu siedzenia, a niektórym brakuje wyobraźni.
Swoją drogą nie rozumiem dziewczyn, które z buciorami pakują sie w cudzy związek bo nogi im miękną na widok jakiegoś zajętego chłopa i zaślepione własnym egoizmem i chciejstwem nie są w stanie pojąć, że facet, który zdradza, który porzuca stałą partnerkę dla nowej fascynacji jest niewiele wart. a potem rwą włosy z głowy, gdy im przytrafia się to samo, no jak on mógł???

~dammar14

~dammar14

Przykro mi, ja mam taki chrakter, lubie zdobywac cos co jest trudne do osiagniecia, co nie znaczy ze chce to zatrzymac. Ta nieszczesna ambicja zawsze mnie pcha dalej i dalej. Uwazam ze w milosci jak na wojnie, nie ma zasad. Jesli chcesz sie dostosowac, przegrasz. Dlatego zadalam pytanie czy warto.
To juz autorka postu musi zdecydowac.

mela_nia

mela_nia

Myslalam , ze to oczywiste skoro pracujemy razem to rozmawiamy.... Wiem , ze patrzenie prosto w oczy nic nie znaczy ...

198490 mela-nia Mężczyzna, 32 lata, zgorzelec
mela_nia

mela_nia

chyba muse szukac innej pracy .... wiem ze nie bede z nim bo ma dziewczyne tylko zaczyna mi byc wstyd ze sie w nim podkochuje i mam wrazenie ze on cos podejrzewa nie podrywam go ale np na mowe ciala nie mam wplywu nie umie nad tym zapanowac najbardziej nad oczami jeszcze do tego on w nie patrzy nie tylko w czasie rozmowy tez jak sie gdzies spotkamy np na schodach chciala bym jakos mu pokazac ze jest mi obojetny nie wiem juz jak?

198490 mela-nia Mężczyzna, 32 lata, zgorzelec
mela_nia

mela_nia

albo ja ide on stal ja prze na niego i w oczy odrazu ;c chyba jedyne wyjcie to albo w podloge sie patrzec albo w sufit hehe mnie to juz zaczyna denerwowac na prawde

198490 mela-nia Mężczyzna, 32 lata, zgorzelec
Sylwia7741

Sylwia7741

Może byc tak, ze on wyczuwa , ze cos do niego czuje no i dlatego tak caly czas sie gapi . Troche daj na luz jak spojrzy odrazu zerwij kontakt wzrokowy po paru razach bedzie wiedzial ze jest tobie obojetny i szanujesz to ze ma dziewczyne !

30795 sylwia7741 Mężczyzna, 0 lat