Forum Psychologia

Jak zacząć się cieszyć?

~r...m

~r...m

Dzień dobry, mam 16 lat i nie potrafię się cieszyć-niczym, lubię się uczyć, ale kiedy myślę o swojej przyszłości jestem przerażona. Nie potrafię zachowywać się jak zwykła nastolatka i cieszyć sie życiem- wciąż zadaję sobie pytania "jak poradzę sobie jako dorosła ?", "przecież to już za tak niedługo". Panicznie się boje przyszłości. A kiedy zrobię coś mało produktywnego mam niesamowite wyrzuty sumienia. Nie potrafię przez to normalnie funkcjonować, bo wciąż za dużo myśle. Jak zacząć się cieszyć?

Odpowiedzi znajdują się poniżej

kikunia55

kikunia55

A rodziców masz jakiś wybrakowanych i nie umieją sobie w życiu radzić? A ciotki i wujków też masz jakiś nieudacznikow? A babcie i dziadków masz takich jakiś niedorzecznych, którzy sobie przez całe życie z rzeczywistoscią nie radzili?

Jeśli ze wszystkimi w domu i poza nim w porządku to uwierz, że jesteś krew z ich krwi, kośc z ich kości i jak oni o czasie wykazywali się należytą przedsiębiorczościa, zaradnoscią, mądrością to jest więcej niż prawdopodobne, że i Ty o wlaściwym czasie zaskoczysz z właściwym oglądem rzeczywistości.

A co ,jak myślisz? Jak człowiekowi rodzi się dziecko i w różnych etapach swojego życia różnie się rozwija to ten rodzic snując przemyślenia na temat jego dalszych lat życia się nie trzęsie jakie ono będzie, czy da sobie radę , ile jeszcze glupot będzie robilo życiu?

Trzeba sobie wtedy z sobą pogadać na powaznie. Czy ja sobie wierzę i wiem, że wszystkich rozumów nie zjadlam, ale na porządnego człowieka wyroslam, męża to sobie tez fajnego na życie wzięłam, nasze rodziny może i mają pewne braki ale ogólnie to mają należyty kręgoslup moralny. To co, ja w takich ukladach nie będe umiala porządnie wychować swojego syna czy córki- przecież to dziecko nosi w sobie nasze geny. Tylko trzeba trzymac rękę na pulsie, codziennie starać się trzymać kontakt z dzieckiem i wierzyć, że wszystko bedzie dobrze.

Ty też musisz uwierzyć nie tylko w stopnie szkolne, dyplomy lub ich brak, ale w mądrość, którą niesiesz w genach po swoich przodkach. I jak oni utrzymywali się na powierzchni życia ,nie tonęli, to wystarczy Twoja rzetelna praca, trochę szczęscia też nie zaszkodzi i będziesz się posuwała do przodu. Nie obejdzie się bez trudności, ale trzeba sobie wierzyć, że ludzie, jak ich życie postawi przed różnymi trudnymi problemami, to potem sami sobie się dziwią skad wzięli sile aby coś przeżyć, skąd wzięli rozum aby z sensem problem rozwiązać, skąd wzięli cierpliwośc aby dojśc do sedna sprawy. Trzeba trochę sobie ufać. Jeśli jesteś osobą wierzącą, to mieć przekonanie, że Bóg nad Tobą czuwa.

Zamartwianie się do przodu, to bezproduktywna strata energii.

154416 kikunia55 Kobieta, 103 lata, wygwizdów
~Pigułka wiedzy

~Pigułka wiedzy

Staraj się nie wybiegać w przyszłość za często i być raczej jak najczęściej w tu i teraz i teraźniejszości bo najbardziej się liczy to jest prawidłowa linia czasowa .
Staraj się popracować nad umysłem by nie obciążać się nadmiernie myślami oczywiście nie zwalczaj ich , ale staraj się mimo wszystko popracować nad większym skupieniem i koncentracja nad tym co jest bo większość myśli to tylko iluzja.

mgr Kamila Krocz

mgr Kamila Krocz

Odpowiedź eksperta

Masz 16 lat i w związku z tym wiekiem masz też pewne przywileje. Możesz się uczyć, korzystać z czasu wolnego, bawić się, spotykać się ze znajomymi, być beztroską. Na zamartwiania przyjdzie pora, a i do dorosłości też jeszcze trochę czasu zostało. Nie pędź do dorosłości zbyt szybko. Pozwól sobie jeszcze pobyć dzieckiem i cieszyć się z małych rzeczy. Pozdrawiam!

100945 mgr-kamila-krocz Kobieta, 31 lat, Lublin
Espiritual

Espiritual wpis edytowany

Niezadowolenie ,które zainstalowało się w Pani duchu (my jesteśmy duchami ,a nie ciałem,w ciele przebywamy tylko krótki okres) ) ma podłoże z poprzedniego życia .Są to wykroczenia poza prawo boskie w postaci róznych przewinnień,To powoduje wyrzuty sumienia.

Mędrzec rzekł ,,poznaj siebie,,
Poznanie samego siebie jest kluczem do osobistego rozwoju.
W jaki sposób wykryć to ,co jest błędem?
...Spojrzeć na własne impulsy ,zwróć uwagę na to co czujemy,bo to ,co czujemy przeradza się w realizacje.

Dzieckiem naszych impulsów są nasze zachowania,automatycznie,niekwestionowane wysyłane z
podświadomości do świadomości.

Zawsze zbieramy to,co siejemy (czy to w myślach czy czynach) jest to nieuniknione prawo akcji i reakcji lub inaczej pisząc prawo przyczyny skutku ,odwieczne prawo stworzone przez Stówrcę Wszechświata.
Dzięki naszym błędom uczymy,rozwijamy się z życia na życie.
Dopóki nie nabierzemy odpowiedniej ilości wiedzy wędrować będziemy z jednego do drugiego istnienia (reinkarnacja) cierpiąc konsekwencję własnych błędów,nie wiedząc dlaczego los nas tak traktuje.

195722 espiritual Mężczyzna, 43 lata, Polska
~asdhjk

~asdhjk

ludzie refleksyjnie i myślący niestety tak mają. Bo jak ktoś jest prymitywem, to mu pewne rzeczy do głowy nie przyjdą. Nie przejmuj się na zapas, tylko kombinuj co zrobić, żeby sobie właśnie radzić.

unna-1

unna-1

Nagrałam sobie koncert "ich troje"
Tam właśnie była piosenka - wszystko się może zdarzyć, chcę marzyć, chcę śnić-
I takie właśnie było życie Michała Wiśniewskiego.
Dziecko alkoholików, głodne, bez opieki i wsparcia - ale on marzył i wierzył, że jego marzenia się spełnią.
Osiągnął sukces, ale nie miał łatwo, bo wytykali mu rodzinę i dzieciństwo.
A ja właśnie podziwiam go za to, że nie poddał się, że nie ugiął się i dopiął swego.
Wszystko się może zdażyć, o ile w to uwierzysz i będziesz dążyła do celu.

170997 unna-1 Kobieta, 74 lata, Łomianki