Forum Psychologia

problemy z nastolatkiem

~Anna1974

~Anna1974

Witam.
Znalazłam to forum, ponieważ już nie mam pomysłu gdzie szukać pomocy. Mam problem a w zasadzie całą masę problemów z 14 letnią córką. Główny problem dotyczy pieniędzy i zakupów. Córka domaga się kupowania ciągle nowych ciuchów, których nie nosi tylko chowa w szafie, twierdząc że jak schudnie (bo taki ma plan) to będzie w nich chodzić. Największym problemem jest to że w momencie kiedy nie dostaje tego co chce popada w stan takich emocji, że krzyczy straszliwie i doszło do tego, że potrafi mnie uderzyć. Niszczy rzeczy w domu w szale. Bojąc się jej reakcji dostaje co chce i potem wszystko wraca do normy.
Byłam u kilku psychologów i z nią i sama. Generalnie usłyszałam kilka opinii - albo się nie dać, niech krzyczy, co jest nie do zniesienia a szczerze mówić po prostu boję się co zrobi. Inny psycholog mówi, że jak jest w szale to zadzwonić do szpitala psychiatrycznego.
Jestem bezsilna.

Odpowiedzi znajdują się poniżej

ka-wa

ka-wa

Albo ją tak rozpieściłaś, albo ma zaburzenia osobowości, albo
Aspergera,nie wiem, nie znajdziesz złotego środka, jak od małego przyzwalałaś na takie zachowanie,
dlatego pozostaje wam psychoterapia, a przed tym wybierz się z nią do psychiatry ,niech postawi diagnozę.

--

Szanuj zdanie innych...

104146 ka-wa Kobieta, 104 lata, Toruń
kikunia55

kikunia55

Kiedyś jak będzie spokojna i będziecie do siebie życzliwie nastawione zacznij z nią rozmowe traktując ja poważnie, nadmieniając, że ma już 14 lat i powoli chciałabyś ją traktować jak osobę dorosłą a przynajmniej dorastającą.

Wspomnij ostatnią przykrą sytuację i powiedz,  że masz ochotę ją przeanalizować z nią samą.

Założenie- córką pragnie nowej rzeczy, nowego ciucha, który być może nawet nie będzie założony ( a nawet jak będzie to i tak nie ukróca analizy).
Wykonanie- potrzeba pójśc po to do sklepu i mieć na to fundusze.

Przecież z histeryczną osobą wogóle nie trzeba wychodzić do sklepu, bo po co przeżywać wstyd przy obcych ludziach, że młoda osoba nad sobą nie panuje ( z malutkimi dziećmi, które jeszcze nic nie rozumieją a nie chcą rozumieć NIE też tak się robi-nie przechodzimy wogóle wobec sklepu z zabawkami).

Fundusze- można umówić się, że co drugi mc będziemy na fatałaszki dla niej dysponować .... kwotą. Można założyć,że kwoty zimowe są 1,5-2 razy większe, bo buciki zimowe, grube swetry, czy kurtki zimowe lub jesienne są o wiele droższe niz letnie fatałaszki. Umawiamy się co drugi m-c, żeby i ona staranniej sobie umyślała swoje życzenia i miała radośc z oczekiwania, lub aby uczyla się czekania i opanowywania niecierpliwości.

Za dużych funduszy nie ustalamy, bo rodzinne przychody są wydawane- i tu pytamy samą zainteresowaną na co i z jaką częstotliwością? Trochę pewnie odpowie poprawnie a resztę- wszystkie oplaty, jedzenie,kredyty, utrzymanie samochodu, domku letniskowego, pomoc dla starszych rodziców, jeśli jest dziecko studiujące poza domem i inne- resztę jej obrazowo opowiadamy.

Ponadto zauważamy, że próbujemy z nią negocjować jakieś układy, bo bardzo ją kochamy i widzimy, że ona dorasta i chce uczyć się planowania. Zakladamy, że jej zachowania wymuszające były jeszcze z gatunku malutkiego dziecka tupiącego nóżką a my widzimy, że ona dorasta i pragnie być traktowana doroślej i my wychodzimy naprzeciw jej oczekiwaniom.

Oczywiście nie ulegamy, bo to chyba zrozumiałe. Jakby próbowala uderzyć to oddać ze zdwojoną sila, donieść ojcu, dziadkom, ulubionym jej ciotkom, że trochę jej się czasem myli co można a co nie można. I oczywiście przy jej ekstremalnym zachowaniu nie obowiązują żadne umowy a i bez umów kurek z pieniązkami zakręcony.

Nie bądz śmieszna- dorosłych fiskalnie się świetnie wychowuje a Ty nastolatki nie umiesz finansowo utemperować?

154416 kikunia55 Kobieta, 105 lat, wygwizdów
~MacCza00

~MacCza00

Mi z moim 14-letnim synem pomogła pani psycholog Ewa Gordziej-Niewczyk z Poznania, której jako jedynej udało się do niego dotrzeć i ustalić przyczynę jego agresywności.. jak się okazało gry nie wpływają dobrze na rozwój dziecka wiec małymi krokami zaczęliśmy odciągać Kubę od świata wirtualnego... na szczęście rozmowy z Panią Ewą dużo dały więc nie buntował się bardzo. Pani Ewa ma świetne podejście do dzieci. Oprócz tego moja relacja z synem uległa poprawie.. jeszcze nie jest świetnie ale powolutku i do przodu, tym bardziej, że dalej chodzimy na wizyty do Pani Ewy więc jestem dobrej myśli.